Anna Binetti, z domu Ramón (ur. ok. 1738Jedynym źródłem, które wskazywałoby na jej rok urodzenia są pamiętniki Giacomo Casanovy, którego dane roczne (zapisywane pod koniec życia) nie były zbyt precyzyjne. Pisze np. że w roku 1763, kiedy spotkał ją w Londynie, Binetti miała jakoby już 35 lat, choć wciąż wyglądała na 25 lat, z czego wynikałoby, że urodziła się ok. 1728. Innym razem, gdy wspomina o śmierci hrabiego Moszyńskiego w jej obecności (tzn. w 1786), ocenia jej ówczesny wiek na 63 lata, sugerując tym samym, że urodziła się 1723. Jednak, wspominając swój dwutygodniowy romans z nią, ok. 1754, nazywa ją „młodą wenecką dziewczyną”, a zatem nie mogła mieć wówczas już 25 lat, a tym bardziej 30 lat. Zważywszy zaś, że ówczesne tancerki rozpoczynały swoje kariery sceniczne jako kilkunastoletnie dziewczęta, a jej debiut odnotowano w 1751, należy przyjąć, że naprawdę urodziła się nie wcześniej niż ok. 1738 roku. w Wenecji, zm. po 1786 zapewne w Wenecji) – znana włoska tancerka baletowa i kurtyzana.

Wieloletnia przyjaciółka Giacomo Casanovy. Przez pewien czas żona francuskiego tancerza i baletmistrza Georges’a Bineta (zwanego z włoska Giorgio Binetti, a w Anglii pisanego też: Binety, Binnety). W latach 1765–1777 partnerka sceniczna i życiowa wybitnego francuskiego tancerza i baletmistrza Charles’a Le Picqa (1745–1806). Od grudnia 1765 do marca 1767 roku primabalerina teatru królewskiego w Operalni Saskiej w Warszawie. W tym czasie kochanka podstolego koronnego, hrabiego Franciszka Ksawerego Branickiego i stolnika koronnego, hrabiego Augusta Fryderyka Moszyńskiego. Prawdopodobnie także faworyta króla Stanisława AugustaPaweł Chynowski: Towarzystwo Casanovy z teatru Stanisława Augusta. W: Casanova w Warszawie (program przedstawienia). Warszawa: Teatr Wielki – Opera Narodowa, 2015, s. 47–49.. Jej panieńskie nazwisko zapisywano również: Ramani, Ramóni, Roman; zamężną notowano też jako: Binet, Binett, Binety, Binnety, Benety, a u nas także: PinettiKaryna Wierzbicka: Źródła do historii teatru warszawskiego od roku 1762 do roku 1833, cz. I. Czasy Stanisławowskie, Wrocław: Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, 1951, s. 30–48..

Kochanka Casanovy thumb|322x322px|Giacomo Casanova, rysunek jego brata Francesco Giuseppe Casanovy, ok. 1755 mały|250x250px|King’s Theatre w Londynie, gdzie Anna Binetti występowała z mężem w latach 1761–1763 Była córką weneckiego gondoliera Ramóna. Debiutowała na scenach weneckich jako panna Ramón zapewne jeszcze pod koniec lat 40., ale po raz pierwszy odnotowano ją już jako solistkę w 1751 na scenie tamtejszego Teatro San MoisèTaddeo Wiel: I Teatri Musicali Veneziani del Settecento. Leipzig: Edition Peters, 1979, s. 186.. Około 1754 poznał ją Casanova, który tak wspominał ich pierwsze kontakty: „Przez dwa tygodnie byłem kochankiem bardzo urodziwej młodej weneckiej dziewczyny, którą ojciec, niejaki Ramón wystawił na podziw publiczny jako tancerkę w teatrze. Mógłbym pozostać już w jej niewoli, gdyby jej wymuszone małżeństwo nie zerwało naszych więzów. Jej protektorka, Mme Cecilia Valmarana, znalazła dla niej bardziej odpowiedniego męża w osobie francuskiego tancerza nazwiskiem Binet, który zmienił je na Binetti, dzięki czemu jego młoda żona nie została Francuzką; wkrótce zdobyła ona wielką sławę na więcej niż jeden sposobów”. Ich późniejszym spotkaniom w Stuttgarcie, Londynie i Warszawie towarzyszyła zawsze serdeczność z odrobiną zazdrości i wielkim wzajemnym sentymentem. Tak pozostało aż do ostatnich dni Casanovy, kiedy spisywał swoje pamiętniki.

Na scenach włoskich Jeszcze jako panna Ramón tańczyła kolejno w Wenecji, Lodi, Parmie i Weronie, gdzie w 1757 pracowała już z mężem, tancerzem i baletmistrzem Georges’em Binetem (Binettim). Był on niestety rozpustnikiem i hazardzistą, a żonę traktował instrumentalnie, czerpiąc korzyści z jej pozaartystycznej aktywności. Pod koniec tego roku tańczyli razem w Mediolanie, gdzie używała już podwójnego nazwiska Ramóni-Binetti, a później pojawiała się tylko jako pani Binetti. Występowali także w Mantui, Brescii i Weronie.

W Stuttgarcie i Londynie W sezonie 1759/60 pracowała z mężem w Stuttgarcie. Spotykał ją tam Casanova jako tancerkę i kochankę ambasadora austriackiego. W latach 1761–1763 państwo Binetti przebywali z kolei w Londynie jako soliści King’s Theatre, gdzie dla niepoznaki i większej swobody bycia przedstawiali się nawet jako rodzeństwoPhilip H. Highfill Jr., Kalman A. Burnim, Edward A. Langhans: A Biographical Dictionary of Actors, Actresses, Musicians, Dancers, Managers and Other Stage Personnel in London, 1660-1800, Volume 2, Carbondale: Southern Illinois University Press 1973, s. 130–131. .. Tam również widział ją Casanova: „Przyjęła mnie z otwartymi ramionami (…). Jak to jest, że nie mieszkasz ze swoim mężem? – zapytałem. – Bo on gra, przegrywa i okrada mnie ze wszystkiego co posiadam – odpowiedziała. Ponadto kobieta mojego pokroju, gdy jest mężatką, nie może liczyć na to, że bogaty kochanek przyjdzie się z nią zobaczyć, kiedy nie może przyjmować jego wizyt bez żadnych ograniczeń. Nic mi nie grozi ze strony Binettiego, bo daleki jest od zazdrości”.

Partnerka Le Picqa W 1765 spotkała w Wiedniu kilka lat młodszego od siebie, 20-letniego wówczas Charles’a Le Picqa, który opuścił niedawno stuttgarcki zespół Jeana-Georges’a Noverre’a, gdzie zdobył sławę i rozpoczął teraz niezależną karierę. Potrzebował stałej partnerki scenicznej i opiekunki życiowej, więc Binetti wykorzystała tę okazję. Tak zawiązał się jeden z najsłynniejszych duetów baletowych XVIII wieku. Występowali tam w przedstawieniach baletowych dwóch sławnych choreografów: Gasparo Angioliniego i Franza Hilverdinga. Latem tego roku cały balet wiedeński uczestniczył w uroczystościach dworskich w Innsbrucku, gdzie Le Picq i Binetti tańczyli m.in. 6 sierpnia w premierze nowego baletu Enea in Italia autorstwa Hilverdinga: on jako tytułowy Eneasz, a ona jako jego matka Wenus. Premiera odbywała się z okazji zaślubin arcyksięcia Leopolda Habsburga z infantką Marię Ludwikę Burbon, w obecności dworu cesarskiego i wielu dostojnych gości zagranicznych. Były tam tego lata również inne przedstawienia z ich udziałem, np. Ifigenia in Aulide w choreografii Angioliniego, po której jednak 18 sierpnia zmarł nagle ojciec nowożeńca, cesarz Franciszek I Lotaryński, więc ogłoszono siedmiomiesięczną żałobę państwową. W całym cesarstwie zawieszono przedstawienia teatralne, a wszyscy artyści stracili na ten czas źródła zarobkowania.

Dwa sezony w Warszawie thumb|375x375px|Franciszek Ksawery Branicki z synami w późniejszym okresie, obraz Giovanniego Battisty Lampiego, po 1788 Jesienią 1765 Charles Le Picq z Anną Binett, jej mężem Georges’em i córeczką podróżowali więc do Rosji w nadziei na nową pracę w Petersburgu, gdzie funkcję baletmistrza teatru dworskiego obejmował teraz ich niedawny wiedeński choreograf Gasparo Angiolini. Po drodze zatrzymali się jednak w Warszawie, gdzie pod dyrekcją Carlo Tomatisa działał od niedawna nowy włoski zespół operowo-baletowy z primabaleriną Cateriną Gattai na czele. Tutaj Binetti ponownie natknęła się na Casanovę, który tak opisał ich przyjazd:

„Tancerka Binetti, którą spotkałem ostatnio w Londynie, przyjechała do Warszawy ze swoim mężem i z tancerzem Le Picqiem. Przybywali z Wiednia, a jechali do Petersburga. Mieli list polecający do brata królewskiego [księcia Andrzeja Poniatowskiego], który był generałem w służbie austriackiej, ale przebywał wtedy w Warszawie. (…) Król oświadczył, że chce zobaczyć jej taniec i że nakłoni ją do pozostania w Warszawie przez osiem dni za honorarium w wysokości tysiąca dukatów. (…) W trzy dni później Le Picq zaaranżował balet kostiumowy; dekoracje, orkiestra i obsada – wszystko było na czas urządzone (…). Para tak się spodobała, że zawarto z nimi świetny kontrakt na cały rok. Z tego powodu Gattai była wściekła, bo Binetti całkowicie usunęła ją w cień, a co gorsza, odebrała jej wielbicieli”.

Niechęć Cateriny Gattai do przybyłej konkurentki była zupełnie zrozumiała. Tym bardziej, że Anna Binetti i Charles Le Picq rzeczywiście podpisali 25 grudnia 1765 wyjątkowo korzystny kontrakt, z którego wynikało także, że mieli podlegać bezpośrednio królowi, z pominięciem antreprenera Carlo Tomatisa (kochanka Gattai) i jego dworskiego nadzorcy, hrabiego Augusta MoszyńskiegoKaryna Wierzbicka-Michalska:Trupa włoska Tomatisa, 1765–1767. W: Aktorzy cudzoziemscy w Warszawie w XVIII wieku. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1975, s. 119–136.. Gwarantowało im to szczególną pozycję na dworze i w teatrze.

Faworyta Branickiego Od pojawienia się w Warszawie Binetti urzekła hrabiego Franciszka Ksawerego Branickiego (wcześniej adoratora Mlle Gattai), który został jej kochankiem i głównym sponsorem. Według Casanovy, „jeszcze nie minęło dziesięć czy dwanaście dni, a już miała Binetti wykwintnie urządzony dom, skromną, ale ładną zastawę srebrną, piwnicę pełną najwyszukańszych win, doskonałego kucharza i liczne grono wielbicieli, a wśród nich stolnika Moszyńskiego i przyjaciela króla, podstolego koronnego Branickiego”Giovanni Giacomo Casanova: Podróż do stolicy Polski. W: Polska stanisławowska w oczach cudzoziemców. opr. Wacław Zawadzki, przeł. Ida Wieniewska. T. I. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1963, s. 242.. Postanowiła więc zostać w Warszawie na dłużej, a mając tu poparcie najważniejszych osób dworu królewskiego, mogła wreszcie pozbyć się niewygodnego męża, który raz jeszcze okradł ją na koniec i wyjechał do Wiednia. Tymczasem ostra rywalizacja oraz intrygi towarzyskie Gattai i Binetti doprowadziły w efekcie do słynnego pojedynku Casanovy z Branickim. Ciężko ranny Branicki dopiero poniewczasie zrozumiał, że padł ofiarą intrygi Binetti i w efekcie wybaczył przeciwnikowi. Z kolei ona unikała już teraz Casanovy, co tak tłumaczył mu hrabia Moszyński: „Ona boi się waćpana. Była przyczyną twego pojedynku, a dawny jej kochanek Branicki, nie chce o niej słyszeć. (…) Omal nie położyłeś trupem jej rycerza. Wyrzucała mu, że przyjął twe wyzwanie; on wszakże oświadczył, że nie chce jej więcej widzieć”Giovanni Giacomo Casanova: Podróż do stolicy Polski. W: Polska stanisławowska w oczach cudzoziemców. opr. Wacław Zawadzki, przeł. Ida Wieniewska. T. I. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1963, s. 273.. Że zaś pojedynki w granicach starostwa warszawskiego były wtedy zakazane Casanovie nakazano w imieniu króla opuścić Polskę.

Przyjaciółka Moszyńskiego Od wiosny 1766, po wycofaniu się Cateriny Gattai z kariery baletowej, Binetti „panowała” już w teatrze warszawskim bezkonkurencyjnie aż do marca 1767. Pozyskała też nowego adoratora w osobie opiekuna teatru ze strony dworu, hrabiego Augusta Moszyńskiego, którego zresztą przywiązała do siebie na długie lata. Podobnie jak Charles Le Picq, była świetnie opłacana. Początkowo on zarabiał 800, a ona 700 dukatów rocznieKaryna Wierzbicka: Źródła do historii teatru warszawskiego od roku 1762 do roku 1833, cz. I. Czasy Stanisławowskie, Wrocław: Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, 1951, s 86-87., ale pod koniec 1766 zaproponowano im już po 1000 dukatów, 2-3 razy więcej niż otrzymywali pozostali soliści baletuLudwik Bernacki: Teatr, dramat i muzyka za Stanisława Augusta. T. II. Lwów: Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, 1925, s. 385–386.. Niewiele wiadomo o ich warszawskim repertuarze poza tym, że tańczyli prawie we wszystkich przedstawieniach operowych i komediowych. Źródła odnotowują jedynie, że 9 maja 1766 (podczas gali imienin króla Stanisława Augusta) wystąpili w balecie heroicznym Le Guerrier guidé par l’Amour w choreografii francuskiego baletmistrza Vincenta SaunieraLudwik Bernacki: Teatr, dramat i muzyka za Stanisława Augusta. T. II. Lwów: Wydawnictwo Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, 1925, s. 328.. Ale nie było to jedyne pole jej aktywności w Warszawie. Wiele wskazuje na to, że nie bacząc na sentyment i opiekę Moszyńskiego, była w tym czasie także kochanką króla Stanisława Augusta.