Polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych wobec Europy – polityka zagraniczna prowadzona przez władze USA wobec Europy.
Izolacjonizm Na politykę izolacjonizmu od Europy wpływ miało wiele czynników. Oprócz położenia geograficznego i niekorzystnych m.in. dla Anglików zdarzeń z przeszłościStany Zjednoczone Ameryki powstały z 13 kolonii brytyjskich na wschodnim wybrzeżu Ameryki Pół. Anglia traktowała kolonie jak swoją własność. Starała się więc ograniczyć ich samodzielność do minimum we wszystkich dziedzinach. Reszta kontynentu była pod panowaniem m.in. Anglików, Hiszpanów, Holendrów i Szwedów, którzy posiadali tam własne kolonie. Przez wzrastającą imigrację, kolonie zaczęły się gęściej zaludniać. W XVIII w. nastąpił rozwój gospodarczy, zaczęto tkać płótna, szyć odzież, wytwarzać liny, świece, szkło (m.in. polscy imigranci), artykuły skórzane i papier. Odkrycie złóż rudy przyczyniło się do powstania przemysłu żelaznego. Mimo iż koloniści wytwarzali najpotrzebniejsze produkty na własny użytek, zaniepokoiło to kupców i przemysłowców w Anglii. W obawie przed zmniejszeniem eksportu angielskiego, wydano ustawy, które miały ograniczyć i kontrolować działalność gospodarczą kolonii. Narzucone ograniczenia i prawa niekorzystne dla kolonistów skutkowały licznymi konfliktami zbrojnymi pomiędzy osadnikami a wojskami angielskimi. Stanom Zjednoczonym pomagała m.in. Francja, która była naturalnym wrogiem Wielkiej Brytanii. Po długoletnich walkach w 1787 r. podpisano, pierwszą na świecie, Konstytucję. Europejczycy jednak nadal kontrolowali większość Ameryki Pół. Z czasem do Unii przyłączano kolejne stany i zmniejszano kontrolę Europy w Nowym Świecie. S. Sierecki, Jerzy Waszyngton, Warszawa 1970, s. 143., ważne były pobudki psychologiczne. Europejscy uchodźcy osiedlali się na Nowej Ziemi w poszukiwaniu lepszego bytu. Chcieli zapomnieć o swym dawnym życiu i rozpocząć wszystko na nowo. Stary Kontynent w ich oczach stał się okropną przeszłością, od której udało im się uciec. Po Rewolucji Francuskiej i Erze Napoleona w XIX w. Europa stała się lądem skłóconym i odbiegała od wizji idealistycznego świata, którą wokół Ameryki roztaczali Ojcowie ZałożycieleJ. Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem: Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995, s. 10.. Do izolacjonizmu nawoływał również pierwszy prezydent USA. George Washington w orędziu do narodu z 1796 r. powiedział: „Fundamentalną zasadą naszego postępowania wobec narodów cudzoziemskich winno być rozszerzenie z nimi stosunków handlowych, a ograniczenie do minimum związków politycznych (…). Główne interesy krajów europejskich nie mają żadnego związku z naszymi lub związek ten jest bardzo odległy. Stąd też Europa pogrąża się nieustannie w spory całkowicie obce naszym sprawom. Dlatego świadczyłoby to o braku wszelkiej mądrości z naszej strony, gdybyśmy wplątali się, wstępując w sztuczne związki, w kapryśne zawsze losy polityków europejskich i ich rozliczne sojusze i spory. Odległe położenie naszego kraju zachęca do przyjęcia odmiennego kursu politycznego”J. Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem: Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995, s. 9..
Mimo iż USA stało się jednym państwem, więzi między stanami, wchodzącymi w jej skład, nie były zbyt zacieśnione. Nie pomagały temu również cła wewnętrzne. Za zniesieniem ceł wewnętrznych opowiadał się jeden z Ojców Założycieli, Alexander Hamilton: „Ameryka musi być jednym wolnym rynkiem, a nie trzynastoma rynkami zbytu”P.J. Buchanan, Prawica na manowcach: Jak neokonserwatyści zniweczyli reaganowską rewolucję i zawłaszczyli prezydenturę Busha, Wrocław 2005, s. 148–149.. Zniesiono więc cła i utworzono Rząd krajowy, który miał zapewnić wolny handel między stanami. Miał on być finansowany z ceł na przedmioty importowane. Dochód z opłat dla zagranicznych kupców miano również przeznaczyć na budowę stolicy, dróg, utworzenia armii i marynarki wojennej. Utworzono Krajową Strefę Wolnego Handlu, z której korzystali wszyscy Amerykanie. Celem strategicznym tego posunięcia miało być zachęcenie ludzi do zakładania fabryk w Stanach Zjednoczonych, uniezależnienie się od Europy i stworzenie więzi handlowych między Amerykanami. Wprowadzenie ceł na zagraniczne towary, dawało możliwość zredukowania podatku na dobra wytwarzane w Ameryce. Był to sposób na zapewnienie Amerykanom przewagi. W późniejszych latach powstało wiele ustaw chroniących Strefę Wolnego Handlu m.in. Ustawa o Cle z 1789 r. lub Ustawa o Cle z 1816 r., podpisana przez ówczesnego prezydenta, James Madisona, w odpowiedzi na brytyjski dumpingP.J. Buchanan, Prawica na manowcach: Jak neokonserwatyści zniweczyli reaganowską rewolucję i zawłaszczyli prezydenturę Busha, Wrocław 2005, s. 149–150.. W 1828 r. został uchwalony „Tariff of Abomination”. Był to 62% podatek na towary spoza Stanów Zjednoczonych. Podatek ten stał się powodem skłócenia Ameryki. Cła zwiększyły ceny importowanych towarów, co nie odpowiadało stanom południowym, które sprzedawały bawełnę brytyjskim producentom. Dochody z cła, które płaciło Południe, wędrowały na Północ. Południe uznało to za próbę wzbogacenia się przemysłowej Północy, kosztem rolniczego Południa. Przed rokiem 1832 Karolina Południowa, pod kierownictwem wiceprezydenta Calhouna, zagroziła secesjąP.J. Buchanan, Prawica na manowcach: Jak neokonserwatyści zniweczyli reaganowską rewolucję i zawłaszczyli prezydenturę Busha, Wrocław 2005, s. 150.. Udało się jednak uniknąć wojny domowej, a cła pozostały. Opowiadało się za nimi wiele polityków m.in. prezydent Abraham Lincoln: „Dajcie nam cła ochronne, a będziemy mieli najwspanialszy kraj na świecie”. Aby ochronić strefę wpływów amerykańskich przed Europą, w 1823 r.J. Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem: Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995, s. 11. wprowadzono doktrynę MonroegoDoktryna Monroego – zasada polityki zagranicznej USA niedopuszczenia do interwencji mocarstw europejskich w wewnętrzne sprawy półkuli zachodniej, sformułowana 2 XII 1823 r. przez prezydenta USA, Jamesa Monroego. E.J. Osmańczyk, Encyklopedia Spraw Międzynarodowych i ONZ, Warszawa 1974, s. 199.. W latach 1870–1913 USA utrzymywało ponad czterdziestoprocentowy wzrost gospodarczy. Produkcja przemysłowa zwiększyła się o 5%.
I wojna światowa „Choć bycie wielką Potęgą oznacza możliwość toczenia Wielkiej Wojny, jedynym sposobem, aby ową Potęgą pozostać, jest nieprzystępowanie do jej prowadzenia”Słowa brytyjskiego polityka A.J.P. Taylora. P.J. Buchanan, Prawica na manowcach: Jak neokonserwatyści zniweczyli reaganowską rewolucję i zawłaszczyli prezydenturę Busha, Wrocław 2005, s. 12–13.. Ameryka doskonale o tym wiedziała, a jej położenie geograficzne było w tej sytuacji korzystne. Dlatego w sierpniu 1914 r. Stany Zjednoczone ogłosiły swoją neutralnośćJ. Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem: Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995, s. 22.. Ówczesny prezydent USA, Woodrow Wilson tak wypowiadał się o wojnie: „Jest to ostatnia manifestacja europejskiego chaosu, bezlitosnych ambicji, polityki mocarstwowej, które zawsze plamiły historię Starego Świata”, wojnę nazywał również konfliktem „z którym nic nas nie łączy, którego przyczyny i skutki nas nie dotyczą”J. Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem: Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995, s. 23.. Status neutralności był nie tylko wymuszony tradycyjnym stosunkiem USA do Europy, ale również przyniósł wiele korzyści Stanom Zjednoczonym. Potrzebujące kraje Europy musiały nabywać produkty amerykańskie. Zwiększył się eksport, a szczególnie skorzystały zakłady produkujące materiały wybuchowe. W 1914 r. wartość amerykańskiego eksportu wynosiła 2,364 mld dolarów, a w 1917 r. już 6,290 mld dolarów. Wartość sprzedanych materiałów wybuchowych w 1914 r. to 6 mln dolarów, natomiast w 1916 r. 467 mln dolarów. Wartość eksportu zboża w 1913 r. – 89 mln dolarów, a w 1915 r. – 333 mln dolarówJ. Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem: Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995, s. 24.. Zasoby w amerykańskich bankach w 1916 r. przewyższyły łączne aktywa wszystkich banków finansowych potęg europejskichJ. Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem: Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995, s. 19.. Stany Zjednoczone stały się bardziej samowystarczalne. Amerykańskie inwestycje za granicą wynosiły zaledwie 5 mld dolarów. Jest to 10-krotnie mniej niż brytyjskie inwestycje, 6-krotnie mniej niż francuskie i 5-krotnie mniej niż niemieckie.
W trakcie I wojny światowej wysyłano również pomoc militarną. Kierowano ją głównie do państw Ententy, choć nie omijała Niemiec i jej sojuszników. Ważną zasługę miała tutaj propaganda brytyjska. Stawiała ona na powiązania kulturowe i językowe Anglosasów. Francja również cieszyła się sympatią ze strony Ameryki, ze względu na swoją rozwiniętą kulturę.
Taktyka neutralności dawała USA możliwość odegrania roli arbitra, który zaprowadzi pokój, godząc wrogów i ustanowi nowy porządek w Europie. Bardzo pasowało to W. Wilsonowi, który uważał, iż „Stany są narzędziem opatrzności w procesie rozwoju świata”J. Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem: Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995, s. 21.. Twierdził również, że: „Społeczność amerykańska ma do spełnienia specjalną rolę, niejako misję historyczną, wynikającą z faktu, że USA stanowi wyjątek na świecie, kraj wolności, którego powodzenie zależy zarówno od pozycji materialnej, jak i siły wewnętrznej”J. Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem: Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995, s. 20.. Silny egocentryzm W. Wilsona, przejawiający się tym, iż uważał, że spełnia boskie posłannictwo, wpłynął na charakterystyczną filozofię polityczną początku XX w. U podstaw wilsonowskiego idealizmu leżały zasady religijne, czyli podporządkowywanie dążeń wyższym celom – moralnym, etycznym. W. Wilson obiecywał New Freedom, politykę przyjaźni opartą na altruizmie, dobrej woli i uczciwości. W rzeczywistości jednak moralne oddziaływanie Stanów Zjednoczonych łączyło się z wolą uzyskania dominacji politycznej na świecie. Myśl o „Ameryce Odkupicielce” pojawiła się już przed wojną w lipcu 1914 r. podczas wypowiedzi W. Wilsona: „Czy istnieje jakiś naród, ku któremu zwracają się oczy wszystkich w oczekiwaniu natychmiastowej aprobaty ze strony całego społeczeństwa, kiedy ludzie w jakimkolwiek punktu globu walczą o swe prawa? Nie wiem, czy kiedykolwiek powstanie nowa deklaracja niepodległości oraz rejestr krzywd ludzkich, ale wierzę, że gdyby taki dokument powstał to zostałby sformułowany w duchu Amerykańskiej Deklaracji o Niepodległość”. Jeszcze przed wojną w maju 1914 r., polityk wspierający Woodrowa Wilsona, Edward M. House wyjechał do Europy, aby zapoznać się z rozwojem sytuacji europejskiejJ. Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem: Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995, s. 27.. To za jego namową W. Wilson zwrócił większą uwagę na politykę zagraniczną, która przed wybuchem wojny stanowiła mniejszy obszar zainteresowania Białego Domu. Propozycje nowych układów i programy pokojowe zaczęły stanowić chętnie podejmowany temat. Za podstawową przyczynę konfliktów zbrojnych uważano istnienie potężnej floty i silnej armii. Pomysł ograniczenia zbrojeń pojawił się w projekcie E. House’a. W 1915 r. stworzono projekty Paktu Panamerykańskiego, który wprowadzał embargo na broń i ekspedycje zbrojneJ. Kiwerska, Między izolacjonizmem a zaangażowaniem: Europa w polityce Stanów Zjednoczonych od Wilsona do Roosevelta, Poznań 1995, s. 29.. Zakładano, że projekty zostaną przyjęte w Europie. Stolice europejskie uznały je jednak za byt nierealne i naiwne.