Straż pożarna w Lwówku Śląskim – początki straży pożarnej w Lwówku Śląskim sięgają średniowiecza. Na przestrzeni lat siedziba straży pożarnej w Lwówku Śląskim znajdowała się w wielu różnych obiektach zlokalizowanych na terenie miasta, m.in.: w budynku przy ratuszu, w podziemiach ratusza w Lwówku Śląskim, przed drugą wojną światową w kościele św. Franciszka w Lwówku Śląskim, a obecnie siedziba powiatowej komendy straży pożarnej w Lwówku Śląskim znajduje się przy ul. Sikorskiego 2 w budynku zniszczonego i przebudowanego, przedwojennego urzędu finansowego.
Średniowiecze Pierwszy, odnotowany historycznie pożar w Lwówku Śląskim miał miejsce w 1176 r. W pożarze spłonął pierwotny budynek ratusza lwóweckiego i 47 domów. Informacja o tym wydarzeniu pochodziła z inskrypcji umieszczonej na jednym z budynków na Dolnym Rynku (plac Wolności wokół fontanny sukienników), który znajdował się w tym miejscu, a rozebrano go po wojnie trzydziestoletniej„In desem Johre est die Stodt vun Goth mit Foyer hem gesucht vürbrondt 47 Houser vnd dos Rothshous”. Budynek ten, wypalony, rozebrano po wojnie 30-letniej.. Wszystkie budynki zostały odbudowane drewnem z książęcych lasów do 1178 r. W 1304 r.błąd w źródle, prawdopodobnie 1304 lub ewentualnie 1204 rada miejska wydała udokumentowane zarządzenie przeciwpożarowe, które zabraniało bednarzom gromadzenia w swych warsztatach większych ilości drewna, pod karą grzywny w wysokości 2 kóp groszy. Następny większy pożar wybuchł w 1381 r. na zamku książęcym w Lwówku Śląskim. Żywioł strawił zamek z wieżą, kaplicą zamkową i budynki mieszkalne. Zamek odbudowano w całości w 1385 r. Inny pożar z XIV wieku miał miejsce w 1385 r. i zniszczył 14 domów. Z pomocą mieszkańcom przyszła księżna Agnieszka Przemyślidka, która poleciła rycerzowi Fryczowi, panu na Włodzicach, by nieodpłatnie wydał poszkodowanym drewno ze swoich lasów. Kolejnym zarządzeniem rajców miejskich, z 1386 r., polecono wszystkim właścicielom budynków, by ostrożnie obchodzili się z ogniem i światłem, i zobowiązano ich, by w swoich domach utrzymywali beczki z wodą na wypadek zaprószenia ognia. Następny pożar wybuchł w Lwówku Śląskim w 1426 r., gdy od uderzenia pioruna spłonęło 7 domów. W pożarze z 1437 r. w Lwówku spłonęło 10 domów, z czego 4 zostały zburzone. W 1455 r. od uderzenia pioruna spłonęła wieża kościelna kościoła Wniebowzięcia NMP, zniszczeniu uległ zegar i dzwonyZegar istniał w Lwówku co najmniej do roku 1393 (prawdopodobnie na wieży kościelnej). Porządek mszy świętych w dniu Zesłania Ducha Świętego tego roku wyznacza je na godzinę 6 i 11-tą. Wieżę tę odbudowano, a 5 sierpnia 1575 roku wciągnięto dzwon zegarowy. 22 lipca 1477 r. w płomieniach znalazła się dawna ul. Złotoryjskaobecnie Sienkiewicza. W 1478 r. decyzją rady miejskiej zabroniono powroźnikom przechowywania w swoich domach nadmiernych ilości konopi, smoły i smarów.
Renesans Na początku renesansu, w 1499 r. w Lwówku Śląskim wybuchł kolejny pożar, wskutek którego zniszczeniu uległ klasztor żeńskiPrzy ul. Szkolnej 1, w miejscu byłej siedziby TP SA w Lwówku Śląskim. Szczęśliwym trafem ogień nie rozprzestrzenił się dalsze zabudowania. 16 września 1518 r. w domu Pawła Scholza wybuchł pożar, który strawił 25 kamienic w rynku. 21 sierpnia 1531 r. wybuchł pożar w okolicach szkołyTzw. „Stara szkoła” wybudowana na cmentarzu, między kościołem i murem miejskim. Istniała jeszcze w roku 1536 na jej fundamentach w roku 1613 wybudowano nową.. Żywioł zniszczył całkowicie szkołę i wiele domów, które następnie rozebrano. W 1532 r. wybuchł kolejny pożar w klasztorze, który w krótkim czasie zniszczył zabudowania. Według przekazu wybuchł on w 11 miejscach równocześnie. Nocą z 12 na 15 marca 1536 r. wybuchł pożar w domach Michała Wirtha i Bartela Reussnera w rynku. Pożar zniszczył południową cześć rynku, ulicę Garbarskąobecnie Krawczyńskiego wraz z farbiarniąPo prawej stronie, w sieni wmurowana jest inskrypcja: Anno Domini 1536 am Tage Georgy (tj. 23.IV.) ist di Farbestube Abgebrant, Dor noch im 37 Iore seint Di Gewelb Gebawet. (Roku Pańskiego 1536 w dniu Grzegorza spłonęła farbiarnia, która jeszcze w 37 roku została odbudowana), ulicę Złotoryjską i jatki. W największym dotychczas pożarze spłonęły 72 budynki. Roczniki lubańskie opisywały, że spłonęła ⅓ miasta, a tamtejsza rada miejska w ramach pomocy przysłała do Lwówka Śląskiego zboże. Ogromny rozmiar szkód w mieście skłonił lwówecką radę do zaostrzenia przepisów pożarowych. Nie zachowały się wcześniejsze porządki ogniowe, które traktowały by sprawę kompleksowo. Wydane przez radę takie przepisy w 1557 r., zwane „Nowym porządkiem ogniowym”, sugerują, iż takie przepisy były już niejednokrotnie ogłaszane. Nowy porządek ogniowy zebrany został w 17 artykułach:
28 czerwca 1542 r. w pożodze spłonęła połowa Przedmieścia Lubańskiego (dawna jednostka terytorialna miasta na zachód od Baszty Bramy Lubańskiej), a 8 dni później spłonęło tam jeszcze 6 domów. Wiele z wypalonych budynków trzeba było wyburzyć. W 1544 r. spłonęła siedziba Zakonu Maltańskiego w Lwówku Śląskim, a w płomieniach zginął jeden z kawalerów, brat Andrzej. 5.08.1551 r., o 6 rano wybuchł jeden z największych pożarów. Strawił on połowę północnej części rynku, ulicę Bolesławieckąobecnie Chrobrego, Sukiennicząobecnie Morcinka, Żydowskąobecnie Konopnickiej i Garbarską. Zniszczeniu uległy 102 budynki mieszkalne i użyteczności publicznej, m.in. arsenał. W następnym roku rada miejska przeprowadziła liczne kontrole bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Komisje składające się ze strażaków (wspomnianych po raz pierwszy w dokumentach) i przedstawicieli ulic miały za zadanie przeprowadzanie kwartalnych kontroli stanu bezpieczeństwa wszystkich budynków. Wszystkie usterki musiały być usunięte w terminie 14 dni od daty kontroli pod groźbą surowych grzywien. Każdy dom posiadający zezwolenie na produkcję 4 zarobów (warek) piwa musiał być wyposażony w 4 skórzane wiadra i 2 mosiężne sikawki. Dom ważący mniej niż 4 zaroby musiał posiadać 2 skórzane wiadra i 1 sikawkę. Każdy dom musiał być wyposażony także w siekierę i bosak. 13 lutego 1561 r. w słodowni Franciszka Mochaupta wybuchł pożar, który w krótkim czasie spalił słodownię i dwa sąsiadujące z nią budynki. Trzeciego października 1566 r. w rynku, spłonęło 5 domów, które później wyburzono. 25 lutego 1572 r. na Przedmieściu Bolesławieckim (dawna jednostka terytorialna miasta na północ od Baszty Bramy Bolesławieckiej) spłonęło 36 domów mieszkalnych, 3 budynki garbarskie, 3 stodoły i 2 warsztaty sukiennicze. Ogień został zaprószony w dobrach Krzysztofa Farkela. Tylko silny wiatr południowy sprawił, że ogień nie rozprzestrzenił się w stronę lwóweckiego rynku. Dnia 3 maja 1500 r. lwówecka rada miejska przeprowadziła wielką kontrolę budynków w mieście. W jej wyniku nałożono wiele surowych kar na właścicieli domów niewyposażonych w sprzęt pożarniczy, jak też posiadających nadmierne zapasy materiałów łatwopalnych. W wyniku niskiej skuteczności przeprowadzonej kontroli rada zwolniła część strażaków z zajmowanych stanowisk, a na ich miejsce zatrudniła nowych. W 1606 r. spłonął Dolny Młyn, a całkowitemu zniszczeniu uległa przetwórnia wyposażona w 6 mlewników. Następny porządek ogniowy opublikowany przez radę, przy okazji porządkowania miejskiego prawodawstwa, miał miejsce w 1609 r. W całości 25. rozdziałów lwóweckiego ustroju miejskiego, cały rozdział 17. poświęcono przepisom przeciwpożarowym:
Treść obu dokumentów (z 1557 r. i z 1609 r.) stanowi odzwierciedlenie faktycznego stanu bezpieczeństwa przeciwpożarowego miasta. Nacisk położony na nieostrożność w obchodzeniu się ze światłem lub ogniem dowodzi, że wiele pożarów powstałych w międzyczasie powstawała z nieuwagi mieszczan. Nowym zapisem w dokumentach są po raz pierwszy wymienione stanowiska wieżowego i wachmistrza, utrzymywanych z funduszy miejskichDo ich obowiązków należała obserwacja miasta w dzień i w nocy. W późniejszych czasach m.in. 1703 figuruje tu „nadzorca Płóczki” (§ 12 statutu z roku 1609).
Po wojnie trzydziestoletniej mały|400x400px|Lwówek Śląski przed wojną trzydziestoletnią Działania wojny trzydziestoletniej przyniosły miastu szereg pożarów, w wyniku których zostało ono zniszczone prawie całkowicieEB. Pożar Lwówka w 1752 r. (Karkonosze 2/126/88). Drugiego lutego 1635 r. szwedzkie wojska wysadziły w powietrze wieżę prochową (nie odbudowano jej już nigdy) wzniecając przy tym pożar. Z rozkazu dowódcy 5 kwietnia spalono miasto. 21 września 1641 r. te same wojska spaliły folwark Schubarta na Przedmieściu Lubańskim. 15 października 1648 r., w momencie podpisania pokoju westfalskiego, który kończył wojnę trzydziestoletnią, podsumowano straty poniesione przez miasto. W wyniku działań wojennych w mieście (bez przedmieść) pozostało jedynie 236 domów mieszkalnych. Przed wojną w obrębie murów obronnych w Lwówku Śląskim były 502 budynki prywatne nie licząc budynków użyteczności publicznej takich jak: szpital, plebania, szkoła itp. Oprócz powyższych szkód dochodzą także zniszczone przedmieścia, fortyfikacje (mury, bramy, basteje, fosy) i miejskie folwarki.
Pierwszy większy pożar po wojnie 30-letniej wybuchł w Lwówku Śląskim 18 października 1659 r. W gruzach legło 70 domów mieszkalnych z warsztatami i 5 stodół. Spłonął także m.in. tzw. Biały Dom (Kamienica Napoleona, nr 16 na Górnym Rynku), w którym w 1813 r. będzie nocował Napoleon Bonaparte, król Fryderyk Wilhelm III i car Aleksander I Romanow. W 1660 r. na Śląsku pojawiły się duże sikawki, kotły wietrzne, następnie szlauchy i inne przewody wodne, a także urządzenia do zasysania i tłoczenia wody. Pierwsza duża sikawka została zakupiona przez miasto za kadencji burmistrza Bernarda Hoffmanna w 1686 r. i służyła jeszcze aż do 1824 r. W 1686 r. wybudowano remizę strażacką, która mieściła się w rynku, przy wieży ratuszowej, obok wagi miejskiej. W 1670 r. rada miejska opublikowała nowe statuty, m.in.: weselne, chrzestne, noworoczne i przeciwpożarowe. W pożarze z 1697 r. spłonęły dwa domy. Rozprzestrzenieniu się ognia zapobiegła wówczas nowa sikawka. 12 czerwca 1704 r. wybuchł kolejny, większy pożar, który zniszczył ulice Złotoryjską, Mnisząobecnie Malinowskiego, Kacząpóźniej Masońska, obecnie Stogryna, Łaziennąobecnie Krótka, pod adresem Krótka 1 znajdowała się łaźnia miejska i Garbarską oraz ławki mięsne. Od ognia zniszczeniu uległy 72 domy. Długotrwała susza i silny wiatr sprzyjały szybkiemu przenoszeniu się ognia.
Po zajęciu Śląska przez Prusy, reskryptem króla Fryderyka II z 19 lutego 1743 r. we wszystkich miastach prowincji powołano socjetę ogniową – pierwszą, państwową instytucję obowiązkowego, wzajemnego ubezpieczenia budynków od ognia. Na jej czele w mieście stał ogniomistrz socjety ogniowej (w 1777 r. tutejszy poczmistrz i wójt miejski Nixdorf), a później inspektor kasy socjety ogniowej (w 1794 r. auskultant Bones)21 kwietnia 1803 r. powstało Towarzystwo Ogniowe dla Miast w Prusach Południowych (siedziby Poznań i Warszawa w zaborze pruskim) powołane do życia dekretem króla Fryderyka Wilhelma. Data ta przyjęta została za początek ubezpieczeń państwowych na ziemiach polskich. Funkcje „czysto pożarowe” pełnili sikawkowi, strażacy, dozorcy Płóczki (także stawu i Młynówki), wachmistrze wieżowi, strażnicy nocni (1703 – trzech, 1806 – czterech).. Z polecenia rady miejskiej, w 1744 r. tutejsi murarze i cieśle przeprowadzili kataster nieruchomości – szacunek wartości wszystkich domów mieszkalnych, budynków użyteczności publicznej, stodół, stajni i warsztatów w centrum i na przedmieściach Lwówka Śląskiego. Suma ubezpieczenia wszystkich nieruchomości w mieście wyniosła 90 840 talarów. Część uzyskanej składki z obowiązkowego ubezpieczenia budynków od ognia przeznaczona została na dofinansowanie zakupu sprzętu przeciwpożarowego. Pozostała część służyła przede wszystkim działalności odszkodowawczej.