Zbrodnie na pacjentach w Państwowym Zakładzie dla Umysłowo i Nerwowo Chorych w Kobierzynie – dokonane w czasie II wojny światowej przez urzędników III Rzeszy Niemieckiej zabójstwo ponad tysiąca pacjentów szpitala psychiatrycznego w Kobierzynie. Łańcuch zbrodni składał się z trzech etapów: głodzenia pacjentów, wywiezienia we wrześniu 1941 chorych narodowości żydowskiej oraz zbrodni masowego zabójstwa i podstępnego wywiezienia pacjentów do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau 23 czerwca 1942. Łącznie, wliczając także ofiary zagłodzenia, uśmiercono około 900–1000 osób. Główny sprawca zbrodni, niemiecki dyrektor szpitala Alex Kroll, uniknął kary.
Zakład kobierzyński przed wybuchem wojny thumb|Kobierzyn. Chorzy w jadalni podczas spożywania posiłku. Wśród chorych widoczny dyrektor szpitala doc. dr med. Juliusz Morawski (sierpień 1927). Od lutego 1929 do wybuchu II wojny światowej placówką kierował dr Władysław Stryjeński, wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej i prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie, senator V kadencji (1938–1939). Do zasług Stryjeńskiego należy zaliczyć gospodarczą samowystarczalność szpitala. Funkcjonował tam folwark, ogród, sklep, zapewniane były usługi rzemieślnicze, a pracownicy zakładu mieli przydzielone ogródki. Zakład miał własne przedszkole i zakładową straż pożarną. Wybuch wojny zastał Stryjeńskiego w Warszawie, skąd – wraz z członkami administracji państwowej – został ewakuowany do Rumunii. W kobierzyńskim zakładzie funkcję naczelnego lekarza pełnił dr Władysław Issajewicz.
Losy szpitala pod zarządem niemieckim Pierwsze tygodnie okupacji thumb|Zakład w Kobierzynie. Na pierwszym planie budynek dyrekcji (listopad 1931) Od 6 do 8 września 1939 na terenie Państwowego Zakładu dla Umysłowo i Nerwowo Chorych w Kobierzynie stacjonowała jednostka Wehrmachtu. Opuszczając szpital zabrała cenne przedmioty, w tym maszyny do pisania, artykuły sanitarne i środki lecznicze. W początkowym okresie wojny, po zakończeniu kampanii wrześniowej zakład funkcjonował normalnie i miał ponad 1000 pacjentów. Dzięki zgromadzonym zapasom wyżywienie pacjentów odpowiadało normom przedwojennym.
Listopad 1939 – maj 1942 20 listopada 1939 niemieckie władze okupacyjne przejęły kierownictwo nad Państwowym Zakładem dla Umysłowo i Nerwowo Chorych w Kobierzynie. W dniu tym zakład odwiedził dr Giller, niemiecki dyrektor Szpitala Św. Łazarza w Krakowie, i poinformował o ustanowieniu niemieckiego zwierzchnictwa. Przeprowadził także weryfikację personelu pod kątem aryjskiego pochodzenia, a w jej konsekwencji zwolnił jednego lekarza. 21 listopada 1939 do szpitala przybył wyznaczony komisarz zarządzający – dr . Kierował szpitalem do maja 1940 roku, kiedy to na stanowisko dyrektora placówki został powołany kupiec – Arnold Zweck. Za jego rządów zapasy żywności w szpitalu zmalały. W październiku 1940 Zwecka zastąpił członek NSDAP Alex Kroll, urzędnik wydziału służby zdrowia szefa dystryktu warszawskiego (Gesundheitswesen). Kroll nie był lekarzem.
Posadę dyrektora placówki w Kobierzynie Krollowi zaproponował przełożony, Jost Walbaum, szef wydziału zdrowia. Kroll, prywatnie, był pacjentem Walbauma. Według późniejszych zeznań Krolla Walbaum miał mu opowiedzieć o akcji T4 oraz o „eliminacji” chorych psychicznie. Walbaum miał wyjaśnić Krollowi, że „niemieckie urzędy widzą w pacjentach kobierzyńskiego zakładu «życie niegodne życia»” (niem. Lebensunwertes Leben).
Na początku swojej pracy Kroll zarządził zmniejszenie dobowej racji żywnościowej chorych. Dr Władysław Issajewicz, który podczas okupacji pełnił obowiązki naczelnego lekarza zakładu, opisywał w opublikowanym w 1949 na łamach „Przeglądu Lekarskiego” artykule, że pacjentom pracującym przysługiwała racja 1200 kcal, zaś niepracującym 1000 kcal. Chorzy pochodzenia żydowskiego otrzymywali zaledwie 50% lub jedną trzecią racji przysługujących pacjentom polskiej narodowości. Oszczędzana na pacjentach żywność była magazynowana. Znacznemu pogorszeniu uległa także jakość podawanego pożywienia. Jego podstawę stanowiły ziemniaki gotowane w łupinach, zupa ziemniaczana oraz kapusta. Na około 1000 pacjentów przypadało dziennie łącznie 5–6 kg tłuszczu (Isajewicz podawał, że na 1200 osób wydzielano tylko 1 kg tłuszczu na dzień). Na wiosnę 1941 zabrakło ziemniaków, więc zaprzestano ich podawania, a do przygotowywanej zupy ziemniaczanej dodawano lebiodę i pokrzywę. Pacjentom wydawano 75–150 g chleba na dzień, a chorym pochodzenia żydowskiego tylko 50 g.
W konsekwencji ograniczenia przydziałów żywności nastąpił wyraźny wzrost liczby zgonów pacjentów. W samym 1940 roku zmarło 501 pacjentów, wśród których 109 osób miało pochodzenie żydowskie. We wrześniu 1941 roku (według Issajewicza w sierpniu) 91 żydowskich pacjentów przewieziono do Zakładu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych Żydów „Zofiówka” w Otwocku. W kobierzyńskim zakładzie zostały tylko 3 lub 4 osoby pochodzenia żydowskiego, będące w stanie przedagonalnym. Transport do Otwocka odbywał się w dobrych warunkach. Pacjenci dostali prowiant, w podróży towarzyszył im lekarz, a konwojowali ich pracownicy służby pomocniczej. 19 sierpnia 1942 wszyscy pacjenci „Zofiówki”, w tym także chorzy przywiezieni z Kobierzyna, zostali zamordowani przez Niemców, którzy prowadzili wtedy ogólną akcję likwidacji getta w Otwocku. Żydowski zespół lekarski i pomocniczy otwockiego szpitala został wywieziony do obozu zagłady w Treblince.
We wrześniu 1941 do Kobierzyna przyjechał Reichsjugendführer (Dowódca Młodzieży Rzeszy) Artur Axmann, który planował przejęcie obiektu na potrzeby Hitlerjugend. Kroll otrzymał zalecenie dokonania w jak najszybszym czasie likwidacji zakładu. Racje żywieniowe pacjentów stanowiły niespełna połowę dziennej normy żywieniowej, wskutek czego organizmy chorych były zmuszone do spalania własnych tkanek. Racje żywnościowe wyznaczał osobiście Kroll, a ich zmniejszanie nie było wynikiem braku żywności w magazynie zakładu. Do czasu likwidacji w czerwcu 1942 placówka pobierała od władz niemieckich przydziałową mąkę, cukier, makaron, tłuszcz. Z powodu głodu masa ciała pacjentów gwałtownie spadała. Zdarzały się przypadki, że masa ciała pacjenta obniżała się w ciągu miesiąca o 15 kg, a ich stan fizyczny gwałtownie się pogarszał. Na przełomie 1941/1942 roku liczba zgonów dochodziła do 45–50 miesięcznie. Głodzenie pacjentów miało znamiona celowej akcji zmierzającej do systematycznego wyniszczenia biologicznego.
Umieralność pacjentów pod zarządem niemieckim Prowadzone przez kapelana szpitalnego katolickie księgi zmarłych (odnotowywano tutaj tylko zgony chrześcijan) wykazały, że w okresie od 1 września do 31 grudnia 1939 zmarło 75 pacjentów. W 1940 roku 392 osoby, w 1941 roku 355 osób, a od 1 stycznia do 17 czerwca 1942 roku 135 osób. Na podstawie ocalałych akt administracyjnych zakładu można ustalić, że w 1940 roku zmarło 109 Żydów.
Wiosna 1942 Przygotowania do likwidacji zakładu ruszyły wiosną 1942. W okresie miesiąca przed likwidacją kobierzyński zakład wizytowało wielu wyższych oficerów SS. Kroll przyjmował ich w swoim urzędowym gabinecie lub w mieszkaniu zlokalizowanym na terenie szpitala. Krolla odwiedzili: Dowódca SS i Policji w Krakowie SS-Oberführer , SS-Standartenführer Max Hammer (który, prawdopodobnie kierował akcją z 23 czerwca 1942), SS-Sturmbannführer Karl Meyer, SS-Hauptsturmführer Krüger, Wyższy Dowódca SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie SS-Obergruppenführer Friedrich Wilhelm Krüger oraz SS-Hauptsführer dr Werner Beck, szef Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie.
Maj i czerwiec 1942 Na początku czerwca 1942 Kroll zakazał lekarzom wypisywania pacjentów z zakładu. Powołał się na rozkaz dowództwa SS w Krakowie. Chorzy nadal byli przyjmowani. Ostatni został przyjęty 23 czerwca, czyli w dniu likwidacji zakładu. W tydzień po wprowadzeniu zakazu wypisywania chorych (a na dwa tygodnie przed likwidacją szpitala) straż przy bramie wjazdowej na teren szpitala objęła niemiecka policja. Dokonano także formalnej inspekcji szpitalnego cmentarza. Po wojnie grabarz zakładowy Władysław Bargieł relacjonował, że na teren cmentarza przyszedł Kroll w towarzystwie wysokiego rangą oficera niemieckiego oraz inspektora Pawłyka, który tłumaczył rozmowy. Grabarz miał wskazać miejsce na cmentarzu, w którym jeszcze nie byli grzebani zmarli. Wskazał polankę położoną o kilkanaście metrów na wschód od kostnicy, która równocześnie była miejscem jego zamieszkania. Niemiecki oficer miał potwierdzić, że miejsce jest dobre.
18 czerwca polscy lekarze pracujący w zakładzie: dr Władysław Issajewicz, dr Meissner, dr Feliks Dębski oraz absolwenci medycyny Hołda i Zicha otrzymali od Krolla zalecenie, by w ciągu trzech dni opuścili placówkę i aby wyjechali do zakładu „Drewnica” koło Warszawy. Kroll zakomunikował, że opiekę nad chorymi przejmą lekarze niemieccy, a dotychczasowy personel ma wydać dokumentację pacjentów i klucze do oddziałów szpitalnych. Lekarzom zabroniono wstępu na oddziały. Medycy opuścili zakład 21 czerwca.
22 czerwca thumb|Budynek dawnej kostnicy i domu grabarza cmentarza Zakładu dla Umysłowo i Nerwowo Chorych w Kobierzynie 22 czerwca, między godziną 8:00 a 9:00 rano, szpitalny woźnica, wykonujący pracę na przyzakładowym folwarku, zaobserwował samochód wypełniony esesmanami, który podjechał na zakładowy cmentarz. Esesmani rozpoczęli kopanie głębokiego dołu w rejonie południowej części cmentarza. Również grabarz Bargieł relacjonował, że esesmani kopali duży dół grobowy w miejscu, które kilkanaście dni wcześniej wskazał Krollowi. Tego samego dnia grabarz otrzymał nakaz natychmiastowego opuszczenia zajmowanego mieszkania przy kostnicy i przeniesienia się wraz z rodziną na teren zakładu. Także tego dnia Kroll zwolnił z zakładu zakonnice-pielęgniarki i kapelana.
22 czerwca, między godziną 12:00 a 14:00, ze stacji kolejowej Swoszowice na przyszpitalną bocznicę, przetoczono osiem bydlęcych wagonów. Po odczepieniu wagonów parowóz wrócił na stację Swoszowice.
23 czerwca 1942
23 czerwca w godzinach porannych szpitalny woźnica otrzymał polecenie natychmiastowego przywiezienia wapna z wapiennika Libana. Wrócił przed 13:00, a około godziny 15:00 zaobserwował, że wóz z wapnem, powożony przez niemieckich policjantów, odjechał w kierunku zakładowego cmentarza. thumb|Budynek przyzakładowego teatru, w którym odbywały się odprawy zarządzone przez Krolla i gdzie był przetrzymywany personel medyczny podczas załadunku chorych thumb|Polecenie Krolla dotyczące wydania 30 chorych ze szpitala klasztoru oo. Bonifratrów w Zebrzydowicach thumb|Kobierzyn. Sala chorych w oddziale dla kobiet (sierpień 1927) Kroll zarządził odprawę personelu na godzinę 10:00 w budynku zakładowego teatru. Na odprawie ogłosił, że pacjenci zostaną przewiezieni do „Drewnicy”. Służba sanitarna otrzymała rozkaz opuszczenia oddziałów do godziny 12:00. Na terenie oddziałów mieli pozostać jedynie wyznaczeni dyżurni. O godzinie 13:00 rozpoczęła się wyznaczona przez Krolla godzina policyjna. Personel nie mógł się poruszać po terenie szpitala pod groźbą rozstrzelania. Zabroniono opuszczać swoich mieszkań do godziny 7:00 następnego dnia.
O 11:30 wysłano pięciu dozorców, z niemieckim nadpielęgniarzem Leo Zipperem na czele, do klasztoru i szpitala Bonifratrów w Zebrzydowicach, by przywieźli 30 chorych, którzy na podstawie umowy z kobierzyńskim zakładem odbywali tam leczenie.
Około 13:00 na teren kobierzyńskiego zakładu przybył pierwszy oddział SS. Przyjechali też SS-Standartenführer Max Hammer, prawdopodobnie kierujący akcją SS-Sturbannführer Karl Meyer oraz dr Werner Beck. Placówka została otoczona kordonem posterunków. Samochód z chorymi z Zebrzydowic (przywieziono 29 pacjentów, bowiem jedna osoba zmarła) wrócił do Kobierzyna około godziny 16:30 i zatrzymał się koło budynku administracyjnego. Stąd został skierowany na bocznicę kolejową koło kotłowni. Pacjenci zostali przez esesmanów załadowani do podstawionego na bocznicy w Kobierzynie pociągu.