Artywizm (także artaktywizm) – aktywizm artystyczny, praktyki twórców sztuki współczesnej mające przynosić rezultaty w rzeczywistości społeczno-politycznej.

Etymologia Termin „artywizm” to będąca kalką z j. angielskiego zbitka wyrazowa, wskazująca na działalność na pograniczu sztuki i aktywizmu (art + activism).

Geneza mały|Ricardo Domingues (na pierwszym planie) i Electronic Disturbance Theater Brak konsensusu co do pochodzenia anglojęzycznego pojęcia artivism. Z jednej strony przypisywane jest Ricardo Dominguezowi, amerykańskiemu artyście i profesorowi Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego, bądź też wskazuje się, że powstało ono podczas spotkań między Zapatystami i amerykańskimi artystami meksykańskiego pochodzenia () w 1997 r. w East Los Angeles. Dopiero w ich konsekwencji Dominguez założył w roku 1998 haktywistyczno-performatywną grupę Electronic Disturbance Theater i spopularyzował to określenie. Inne źródło wskazuje na spontaniczne uformowanie tego typu praktyk na początku XXI w. w konsekwencji eksplozji komunikacyjnej i jej rozszerzenia poza technologię na przestrzenie miejskie. W tym ujęciu artywizm jest pochodną street artu i sytuacjonizmu, praktyk typowych dla wieku XXEva Aladro-Vico, Dimitrina Jivkova-Semova, Olga Bailey, Artivism: A new educative language for transformative social action, „Comunicar” nr 57, 2018, s. 9–18, https://www.revistacomunicar.com/pdf/comunicar57-en.pdf.. Jeszcze inne źródło wskazuje na ukucie tego terminu w Stanach Zjednoczonych już w latach 60. XX w., jako neologizmu opisującego demonstracje przeciwko wojnie w Wietnamie, a także inne publiczne przejawy sprzeciwu wobec Zimnej wojny, rasizmu i seksizmu przełomu lat 60. i 70., których największa liczba przypadła na lata 80.José María Mesías-Lema, Artivism and social conscience: Transforming teacher training from a sensibility standpoint, „Comunicar” nr 57, 2018, s. 19–28, https://www.revistacomunicar.com/pdf/comunicar57-en.pdf.

Charakterystyka mały|Yarnbombing Queen Babs w okolicy Redfern Park w Sydney mały|Flash mob „V for Merdeka” malezyjskiego ruchu Occupy Dataran, Dataran Merdeka (Plac Wolności), Kuala Lumpur, Malezja, Nowy Rok 2012. Choć aktywizm artystyczny dyskutowany jest w dyskursie sztuki od lat 90., to nadal brak mu jednoznacznej definicji. Bywa zamiennie określany terminami świadczącymi o przynależności do sfery artystycznej, takimi jak: sztuka zaangażowana (Socially Engaged Art, Committed Art), sztuka wspólnoty (Community Art), sztuka dialogu (Dialogic Art), sztuka interwencji (Interventionist Art), sztuka partycypacyjna (Participatory Art), sztuka relacyjna (Relational Art), sztuka zbiorowości (Collective Art), sztuka kontekstualna (Contextual Art), artywizm (Artivism) itp. Jednak, jak kontekście akcji One Billion Rising zauważa Izabela Kowalczyk, możliwa jest także innego rodzaju wymienność pojęć: artywizm w tym wypadku to także globalny performans czy flashmob, a zatem jest to zjawisko graniczne, przenoszące swój punkt ciężkości między porządkami sztuki i praktyk społeczno-kulturowych.

Artywizm jako praktyka postartystyczna Artywizm jest jedną z kluczowych praktyk sztuki współczesnej gdyż, jak na łamach „Czasu Kultury” podkreśla Lucyna Marzec, artywistyczne projekty świadczą o nierozerwalnym związku sztuki i życia codziennego, a zatem są faktyczną realizacją wywodzących się z dadaizmu postulatów powojennej neoawangardy, formułowanych m.in. przez twórców Fluxusu czy też przez Jerzego Ludwińskiego w jego słynnym eseju Sztuka w epoce postartystycznej. Marzec określa artywizm jako „okołodemokratyczny” i sytuuje go w kontrze zarówno wobec systemów totalitarnych, jak i wobec mechanizmów późnego kapitalizmu: Artywizm jest zaangażowaniem wolontaryjnym i nieprzymusowym, przynosi minimalne profity ekonomiczne, nie wynosi twórców w hierarchii społecznej, a przede wszystkim nie wiąże się z odrzuceniem jakiejkolwiek ścieżki twórczej na rzecz uzgodnionego odgórnie stylu/metody, którą legitymizuje i nadzoruje władza. Dlatego artywizm ma potencjał krytyczny, wywrotowy i angażujący, a jego formalne jakości są pojemne. Ma też stałe punkty odniesienia: żyjącą swoim rytmem sztukę niezaangażowaną oraz bieżące warunki ekonomiczne/sytuację polityczną/relacje społeczne. Podobną obserwację czyni Marek Staszyc w recenzji wystawy global aCtIVISm w Zentrum für Kunst und Medientechnologie (ZKM) w Karlsruhe, piszący o artywizmie jako „nareszcie urzeczywistnionym śnie awangardy sprzed stu lat o zniesieniu granicy między sztuką a życiem”:Choć może to raczej Rzeczywistość zbliżyła się do Sztuki. Rzeczywistość pozbawiona stabilnych punktów referencyjnych nagle zaczęła przemawiać językiem artystycznego zdarzenia i eksperymentu, kreatywnego głosu chęci oporu i zmiany – bez ideologicznych ram, oparcia instytucji państwa, tradycji, ekonomii. Bez hierarchii.Sławomir Marzec utożsamił artywizm i postsztukę, krytycznie oceniając ich obecność w galeriach i na rynku sztuki, gdyż bardziej stosowne byłoby jego zdaniem prezentowanie tego typu prac w „domach partii”Sławomir Marzec, Niepożądane skutki uboczne przemian sztuki najnowszej, „Sztuka i Dokumentacja” nr 13, 2015, s. 69–74, https://www.journal.doc.art.pl/pdf13/sid_13_marzec.pdf.. W innym miejscu krytyk pisze, że o ile przez pewien czas była w sztuce współczesnej moda na „bezpośredni i krytyczny społecznie artywizm”, który jako przejaw sztuki zaangażowanej miał zastąpić dotychczasowe tendencje i wartości („utracone powaby, tonie i seksapile sztuki”), to jednak uznał ten okres w 2017 r. za zamknięty i określił go mianem czasu „spartolonych rewolucji” i „daremnych apokalips”Sławomir Marzec, Nie/możliwa autonomia sztuki, „Aspiracje” nr 47/48, 2017, s. 5–15, https://wydawnictwo.asp.waw.pl/wp-content/uploads/sites/11/2018/04/aspiracje_01_.pdf..

Skuteczność artywistycznych działań Ważną dla opisu aktywistycznej sztuki kategorią jest , np. „w budowaniu relacji społecznych, edukowaniu, inicjowaniu dyskusji, czy wydobywaniu tego, co ignorowane w dyskursie publicznym”, jak wylicza Aneta RostkowskaAneta Rostkowska, Instytucjonalne ramowanie aktywizmu, w: Skuteczność sztuki, red. Tomasz Załuski, Muzeum Sztuki w Łodzi, Łódź 2015, s. 426–443, https://msl.org.pl/media/system/przegladarka-plikow/skutecznosc_sztuki.pdf.. Jednak, jak zauważa dalej, z punktu widzenia sztuki praktyki aktywistyczne pozostają marginalne, gdyż wymogi aktywizmu i sztuki pozostają ze sobą w sprzeczności – z konieczności bycia komunikatywnymi ich twórcy muszą zrezygnować z takich cenionych wartości artystycznych, jak nowatorstwo, tajemniczość czy wyszukanie i stawiać na prostotę. „Artysta-aktywista nie będzie zatem zanadto eksperymentował w obszarze formy, bo odbywałoby się to za cenę politycznej skuteczności jego działań”, jak podsumowuje Rostkowska, wskazując na wieloelementowość i wielowymiarowość dzieła jako możliwe rozwiązania tego problemu.

Komentując działanie Justyny Orłowskiej z 2013 r., podczas którego artystka myła mopem z własnych włosów podłogę w „wyczyszczonej” kamienicy przy ul. Piaskowej w Poznaniu, Rafał Jakubowicz zauważa, że o ile było to działanie symboliczne, to uzyskało ono znaczący oddźwięk medialny. Jak przekonuje: „Dzięki nagłośnieniu akcji Justyny Orłowskiej mogliśmy wesprzeć walkę Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, i pokazać, że nie działa ono w osamotnieniu. To praktyczny efekt łączenia środowisk, a w efekcie – rozszerzanie pola walki”Szkoła aktywizmu. Z Rafałem Jakubowiczem rozmawia Tomasz Załuski, w: Skuteczność sztuki, red. Tomasz Załuski, Muzeum Sztuki w Łodzi, Łódź 2015, s. 332–363, https://msl.org.pl/media/system/przegladarka-plikow/skutecznosc_sztuki.pdf..

Lokalność i aktualność Jakubowicz określa artywizm za Ewą Mikiną jako: „estetykę krytyczną”, „zakłócenie artystyczne” czy „transglobalną aktywację, która pozostaje mocno osadzona w lokalnym kontekście” i dalej wyjaśnia: Strategia ta polega na poszukiwaniu szczelin w systemie, naruszaniu go i zakłócaniu. „Artywizm”, połączenie praktyk artystycznych z postawą aktywistyczną, chyba najtrafniej opisuje radykalne działania o charakterze krytyki społecznej, jakie możemy zaobserwować w polu sztuk wizualnych. Cechą charakteryzującą zorientowane społecznie postawy jest zwrot ku problemom i konfliktom lokalnych społeczności. W innym miejscu zwraca uwagę na postmodernistyczny charakter artywizmu oraz na przyjmowanie przez twórczynie i twórców aktywnej postawy obywatelskiej:Artysta-aktywista jest przede wszystkim obywatelem przejmującym odpowiedzialność za sferę publiczną. Perspektywa aktywistyczna, wynikająca z postawy krytycznej, jest nastawiona – w przeciwieństwie do projektów modernistycznych – na to, co dzieje się tu i teraz, na ingerencje we współczesność, analizę funkcjonowania aparatu władzy i mechanizmów społecznego dozoru. Jak pisała Ewa Mikina: „Mocne osadzenie w teraźniejszości odróżnia dzisiejszą sztukę aktywistyczną od projektów międzywojennych awangard. Jest jeszcze jedna różnica: awangardy przyjmowały arbitralne, normatywne projekty i dopiero w tak przygotowane ramy rzutowały lepszą przyszłość.” Czasy wizjonerów i budowniczych świata minęły już bezpowrotnie. Artyści-aktywiści szukają sposobu, by stawić czoła realnym zagrożeniom oraz poszerzyć wspólny obszar wolnościhttps://web.archive.org/web/20200204225926/http://uap.edu.pl/wp-content/uploads/2016/12/Program-Pracowni-Sztuki-w-Przestrzeni-Spo%C5%82ecznej.pdf.

Artywizm a instytucje sztuki Praktyki artywistyczne mogą mieścić się w konwencjonalnie rozumianym polu sztuki, np. we współpracy z muzeami czy w ramach wystaw w galeriach, bądź też wykraczać poza jej instytucje i uznane obiegi.

Poza głównym nurtem polskiej sztuki działa np. Damski Tandem Twórczy, od 2009 r. animujący, badający i archiwizujący twórczość polskich artystek nieheteronormatywnych oraz kulturę lesbijską. Jego twórczynie, prywatnie będące parą Agnieszka Małgowska i Monika Rak, nazywające się też „art/aktywistkami” lub „artystkami/aktywistkami”, zwracają uwagę na misyjny wymiar swojej twórczości-działalności:Agnieszka: [...] Żyjemy kulturą lesbijską, to nadaje sens naszym artystyczno-aktywistycznym osobowościom. Czasem jest emocjonalnie gorąco. Dużo pracy i stresu, a mało pieniędzy i czasu. Poza tym nie ma co się oszukiwać – offowa sztuka i artaktywizm to nie majówka.

Monika: Połączenie życia prywatnego i pracy to też artystyczny scenariusz biograficzny, skutek pasji życiowej. Tego się nie da oddzielić. Trzeba działać. To pewnego rodzaju nasza powinność wobec lesbijek, zatem i samych siebie.Ich działania mają oddolny i nieformalny charakter, a na założenie własnego stowarzyszenia zdecydowały się dopiero w 2017 r.

Artywizm a rynek sztuki