mały|300px|Widok obecny Ogród Rembaczewskiego – niewielki teren wypoczynkowo-rozrywkowy, funkcjonujący na zachodnich peryferiach Warszawy na przełomie lat 30. i 40. XIX wieku. Prowadził go znany restaurator Feliks Rembaczewski. Wstęp do ogrodu był płatny; na jego terenie można było kupić posiłki i napoje oraz za dodatkową opłatą skorzystać z innych atrakcji, np. małej kolejki szynowej. W niektóre dni w ogrodzie grały zespoły muzyczne lub kilkudziesięcioosobowe orkiestry. W połowie XIX wieku działka zmieniła właściciela i zaczęła nabierać charakteru przemysłowego. Dzisiaj na tym terenie częściowo stoją bloki mieszkaniowe, a częściowo przechodzi przez nie ulica Okopowa.

Tło społeczno-kulturowe mały|lewo|Skrzyżowanie ulic Żytniej i Okopowej (zachodnia jezdnia), dawny narożnik północno-zachodni Ogrodu Pierwsza połowa XIX wieku przyniosła znaczny wzrost ludności Warszawy oraz istotne zmiany w strukturze społecznej mieszkańców. O ile w chwili upadku Rzeczypospolitej miasto miało nieco poniżej 100 tysięcy mieszkańców, to w erze paskiewiczowskiej – wliczając niewielki spadek populacji po powstaniu listopadowym – w Warszawie mieszkało około 140 tysięcy ludziStefania Kowalska-Glikman, Drobnomieszczaństwo w dziewiętnastowiecznej Warszawie, Warszawa 1987, , s. 10, 12.. Liczba osób zawodowo czynnych pod koniec lat 20. szacowana jest przez historyków na ok. 65 tysięcyKowalska-Glikman 1987, s. 11.. Coraz większy ich odsetek stanowiła warstwa średnia; jej rozrost wpłynął na postępującą demokratyzację życia publicznego, do niedawna zdominowanego przez środowiska arystokratyczne charakterystyczne dla okresu feudalnegoMakary Górzyński, Aleksander Łupienko, Przestrzeń publiczna Warszawy w pierwszej połowie XIX wieku [recenzja], [w:] Studia Historyczne 2 (2014), p. 274.. Warstwa ta obejmowała grupy od lepiej sytuowanego proletariatu poprzez drobnomieszczaństwo po uboższą burżuazję; jej liczebność wynosiła prawdopodobnie ok. 20 tysięcy ludziStefan Kieniewicz, Warszawa w latach 1795–1914, Warszawa 1976, s. 35.. Byli to rzemieślnicy, studenci, subiekci, policjanci, listonosze, sklepikarze, nauczyciele, dziennikarze, kupcy, urzędnicy, personel techniczny manufaktur i fabryczek, niżsi oficerowie, drobni przedsiębiorcy, lekarze, prawnicy i inni. Odmiennie od warstw niższych – np. kucharek, służących, bon do dzieci, furmanów, dorożkarzy, flisaków, czeladników rzemieślniczych, węglarzy, piaskarzy, domokrążców, robotników budowlanych itp. – te grupy społeczne dysponowały pewną ilością czasu wolnego oraz środkami, przeznaczonymi na jego zagospodarowanie. W związku z rosnącym popytem na tego typu usługi z czasem zaczęła pojawiać się stosowna oferta komercyjna. Były to placówki i atrakcje takie jak różnorakie resursy, kluby rzemieślnicze, kawiarnie, restauracje, wystawy, teatry, teatrzyki, pokazy cyrkowe czy akrobatyczne, strzelnice, fajerwerki, odczyty, czytelnie, koncerty, bale, zabawy taneczne itp; na pograniczu sfery akceptowanej społecznie funkcjonowały również powszechnie odwiedzane domy publicznePaweł Rzewuski, Sojusz policji i sutenerów. Warszawska prostytucja w XIX wieku, [w:] serwis Tytus 25.06.2019.. Z myślą o klienteli z warstw średnich funkcjonowały też na otwartym powietrzu, na ogół na terenach zielonych, stałe miejsca rozrywki, do których wstęp był odpłatny lub częściowo odpłatny. Pozostając na ogół we własności prywatnej, zyskały one z czasem nazwę tzw. ogrodów lub ogródków i stały się celem popołudniowych lub sobotnio-niedzielnych wycieczekKatarzyna Łakomy, Ogrody w krajobrazach miast (cz. 2), [w:] Architektura 6A (2012), s. 20–26..

Ogrody i ogródki mały|Skrzyżowanie ulic Leszno i Okopowej (zachodnia jezdnia), dawny narożnik południowo-zachodni Ogrodu Od końca XVIII wieku w dużych europejskich miastach zaczęły powstawać dostępne za opłatą lub publiczne tereny zielone; miały one pełnić funkcję rekreacyjną i przeciwdziałać negatywnym skutkom transformacji przestrzennych i funkcjonalnych związanych z zagęszczaniem się miast. W XIX wieku wytworzyło się kilka kategorii takich założeń, od parków miejskich przez parki podmiejskie, skwery, bulwary, planty, po ogrody dydaktyczno-wystawoweŁakomy 2012, s. 20–26.. Jedną z tych kategorii były tzw. ogrody ludoweNie należy ich mylić z zakładanymi na przełomie XIX i XX wieku ogrodami robotniczymi, Kinga Kmicic, Ogródki dla robotników przełomu XIX i XX wieków – założenia ideowe dla rozwiązań stosowanych w Królestwie Polskim, [w:] Architektura 8A (2012), s. 171–178., zakładające duże skupienie programu o charakterze funkcjonalnym; oprócz obiektów w typie zajazdu czy kawiarni mieściły one czasem np. place gier czy podesty dla zespołów muzycznych. W Warszawie powstało kilka takich miejscNa temat organizacji przestrzeni publicznej w Warszawie zob. Aleksander Łupienko, Przestrzeń publiczna Warszawy w pierwszej połowie XIX wieku, Warszawa 2012, .. Niektóre miały charakter prestiżowy, np. otwarta w roku 1828 Dolina Szwajcarska. Inne nastawione były na mniej elitarną klientelę; te powstawały raczej na obrzeżach miasta, np. na południu na Wierzbnie czy Sielcach, a na północy na Marymoncie czy PowązkachWojciech Tomaszewski, Muzyka użytkowo-popularna w warszawskich lokalach i miejscach w latach popowstaniowych, [w:] Rocznik Biblioteki Narodowej XLVI (2015), s. 155.. Podobne ogrody funkcjonowały na zachodnich rubieżach Warszawy. Na terenach wsi Czyste, już za Okopami Lubomirskiego, wyznaczającymi w tym okresie granicę miasta, znajdował się tzw. ogród Schultza. Leżał on w rejonie skrzyżowania dzisiejszych ulic Kasprzaka i Karolkowej i był odwiedzany przede wszystkim przez niemieckich rzemieślnikówJerzy S. Majewski, Wolska róg Młynarskiej – zajezdnia tramwajowa, [w:] Gazeta Wyborcza 28.12.2007.. Przy trakcie kaliskim, na terenach wsi Wola, istniał tzw. ogród UnruhaW czasach stanisławowskich Aleksander Unruh był królewskim szambelanem i dyrektorem mennicy, Zajezdnia Wola, [w:] serwis Atlas Warszawy.. W początku lat 30. zakład odkupił przedsiębiorca Rudolf Ohm, a teren ten – znajdujący się częściowo w miejscu obecnej zajezdni tramwajowej, a częściowo szpitala zakaźnego – stał się znany jako ogród Ohma. Oba miejsca były łatwo dostępne dla mieszkańców zachodnich rejonów Warszawy; od kościoła karmelitów na Lesznie dzieliło je około 30–45 minut marszuW rejonie skrzyżowaniaobecnej ulicy Kasprzaka znajdował się w tym czasie innym ogród, zwany ogrodem Schultza. „Ledwieśmy minęli wolskie rogatki, publiczność goeblowska dała nam się poznać po kręglach. „Kafeholc, eleneine, rundungkenig? to były pierwsze słowa, które słyszeliśmy. Na wniściu do ogródka spotkał nas dymek dość nieprzyjemny, tytoniowy. To jest publiczność jakby niemiecka. Składający ją jedni się huśtali, drudzy czekali przy bilardzie, czy się nie zdarzy wątpliwy karambol, żeby powiedzieć zdanie swoje (...) Luftbier zaczął powoli rozgrzewać głowy publiczności goeblowskiej”, cytat za Majewski 2007.. W ogródkach prowadzono wyszynk, choć sprzedawano głównie piwo; grano w bilard i kręgle, palono tytoń, pito kawę, a w niektóre dni gościom przygrywały nawet kilkudziesięcioosobowe orkiestrySwoje zakłady prowazili również Fryderyk Goebel i niejaki Zaydel, Majewski 2007, także Tomaszewski 2015, s. 155–196..

Leszno i Okopy Lubomirskiego mały|lewo|Ulica Leszno, prawdopodobny dawny narożnik południowo-wschodni Ogrodu W okresie paskiewiczowskim z centrum miasta do Okopów Lubomirskiego prowadziło kilka ulic, na odcinkach zachodnich mających charakter dróg gruntowych. Najważniejsza była ulica Chłodna, która prowadziła do Rogatek Wolskich; stanowiły one zachodnią bramę miasta, gdzie kontrolowano podróżnych i pobierano różne opłatyW pewnym okresie każdy podróżny, wjeżdżający do miasta przez Rogatki Wolskie, musiał wnieść duży kamień; używano ich potem do brukowania dróg. Najbliższe rogatki w kierunku na południe były to Rogatki Jerozolimskie, a na północ Rogatki Powązkowskie.. Jeszcze dalej na północ do wałów dochodziła Ogrodowa, znaczniejsza ulica Leszno i znowu mniejsza ulica Żytnia. Tereny te miały charakter zdecydowanie wiejski, a zwarta zabudowa sięgała od wschodu tylko do linii ulicy Żelaznej. Na zachód od niej pomiędzy drogami znajdowały się tereny zielone, głównie sady, ogrody uprawne i gdzieniegdzie polaW roku 1815 w granicach miasta wysiewano 1300 korców żyta, trzymano 1500 krów i 2700 świń. Jeszcze w latach 40. XIX wieku nie brakowało osób zajmujących się rolnictwem, zwłaszcza w cyrkułach VII, VIII i XII, Kowalska-Glikman 1987, s. 8.. Z map wynika, że tereny te miały pofałdowany charakter; wznosiły się na nich niewysokie pagóry, trafiały się zapadliska i niewielkie stawy; różnica wzniesień wynosiła ok. 4,5 metrana rosyjskiej mapie z końca XIX wieku najniższy punkt, o wysokości 30,5 metra, znajdował się na rogu Żytniej i Okopowej. Najwyższy punkt, o wysokości 35 metrów, znajdował się na wzgórku we wschodniej części kwartału, mapa historyczna oznaczona jako "1897" na witrynie miasta Warszawa. Na kilku działkach stały odosobnione budynki, w przeważającej części drewniane. Niektóre z nich miały charakter przemysłowy; na północ od Żytniej stało kilka zakładów garbarskich, na południe od Leszna na niewielkim wzniesieniu pracował wiatrak, znany jako „młyn Szmyta”, a jeszcze dalej, między Lesznem a Ogrodową, funkcjonował późniejszy browar Hermana JungaPrzewodnik Warszawski, Warszawa 1869, s. 229.. Nieco wyjątkowy charakter miała działka między ulicami Żytnią i Leszno, która przylegała do biegnącej od wewnątrz wzdłuż Okopów Lubomirskiego drogi podwalnej. Jeszcze w czasach stanisławowskich teren ten kupił królewski tapicer Urban ForestierW okolicach roku 1776 Urban Forestier skupił rozdrobnione place po parzystej stronie Leszna, m.in. od Dwernickiego, które z kolei otrzymał je od dziedzica Leszna, Józefa Potockiego. Utworzył z nich jedną posesję Zofia Rejman, Jurydyka Leszno w czasach Stanisława Augusta Poniatowskiego, [w:] Rocznik Warszawski 18 (1965), s. 79.. Postawił on tam niewielki jednopiętrowy dworek, służący jako letnia rezydencja; o jego zaprojektowanie uczeni podejrzewają znanego architekta, Efraima SzregeraBiuletyn Historii Sztuki 49 (1987), s. 377.. W XIX wieku posesja znalazła się w posiadaniu bankiera Augusta Arndta. Ten urządził na działce uporządkowany ogród z centralnym rondem i gwiaździstym układem alejek, przy wale usadowił niewielki budynek nieznanego przeznaczenia, a na skraju posesji przy ulicy Leszno postawił młynW anonsach z początku lat 40. mowa jest jeszcze o „domu mieszkalnem w tymże ogrodzie”, Kurjer Warszawski 14.02.1841.. W drugiej połowie lat 30. od kolejnego właściciela, niejakiego Kriegera, ogród i przylegające tereny odkupiło małżeństwo Rembaczewskich.

Założenie ogrodu mały|Skwerek przy posesji Okopowa 14, dawniej zachodnia, angielska część Ogrodu