Bitwa pod Olsztynem (znana też jako bitwa pod Jonkowem lub bitwa pod Barkwedą) – starcie zbrojne pomiędzy armią Cesarstwa Francuskiego a wojskami Imperium Rosyjskiego, które miało miejsce 3 lutego 1807 roku na terenie leżących pod Olsztynem wsi: Gutkowo, Jonkowo, Mątki i Barkweda. Bitwa miała miejsce podczas kampanii rosyjskiej Napoleona Bonaparte, która toczyła się w 1807 roku na terytorium Prus Wschodnich w ramach wojny z IV koalicją. Bitwa pod Olsztynem zakończyła się wygraną francuską. Umożliwiła Napoleonowi otwarcie drogi na północ i pościg za Rosjanami oraz doprowadzenie do walnej bitwy z armią rosyjsko-pruską kilka dni później. thumb|Bitwa piechoty między wojskami francuskimi i rosyjskimi na moście w Barkwedzie, 3 lutego 1807 r. o godzinie trzeciej po południu, mal. Constant Bourgeois (1807), kolekcja pałacu w Wersalu.
Kontekst Po rozgromieniu wojsk pruskich w październiku 1806 roku (bitwy pod Jeną i Auerstedt) Napoleon i jego Wielka Armia ruszyli na wschód do znajdujących się pod pruskim zaborem prowincji polskich. Celem Napoleona było doprowadzenie do walnej rozstrzygającej bitwy ze stacjonującą tam armią rosyjską, ówczesnym sojusznikiem Prus. Bitwa pod Pułtuskiem (26 grudnia) tylko częściowo spełniła oczekiwania Francuzów. Po nadejściu zimy cesarz Francuzów wydał rozkaz rozkwaterowania armii na zimowe leże, błędnie mniemając że Rosjanie uczynią to samo.
Ten błąd postanowił wykorzystać rosyjski generał Levin August von Bennigsen, który pod koniec stycznia 1807 roku skierował swoje wojska do ataku na słabe francuskie lewe skrzydło z zamiarem rozgromienia go lub pozostawienia w tyle za resztą Wielkiej Armii. Taki cel miała spełnić bitwa pod Morągiem (25 stycznia), w której jednak Francuzi odparli atak.
Szczęśliwie Francuzi z korpusu Michela Neya, którzy nie wykonali rozkazów i nadmiernie rozciągnęli szyki, napotkali rosyjską straż przednią. W ten sposób Napoleon był w stanie odczytać intencje Bennigsena i ustalić, co miało być decydującym manewrem kampanii. Rozkazując lewemu skrzydłu cofnąć się w celu przyciągnięcia armii rosyjskiej na zachód, cesarz skierował większość swoich sił na północ, w okolice Olsztyna, w celu oskrzydlenia niczego niepodejrzewającego wroga i pozostania za nim z potężnymi siłami.
Jednak w nocy z 31 stycznia na 1 lutego Rosjanie przechwycili kluczową depeszę, w której stacjonujący w Pułtusku francuski szef sztabu Louis-Alexandre Berthier wyjaśniał cały plan dowódcy lewego korpusu Jean-Baptiste Bernadotte’owi (późniejszemu królowi Szwecji). To pozwoliło Bennigsenowi zdać sobie sprawę z niebezpieczeństwa, w jakim znalazła się jego armia i rozpocząć przyspieszony odwrót na północny wschód.
Bitwa W międzyczasie Francuzi, nieświadomi odwrotu Rosjan, kontynuowali zamierzony manewr, napierając w kierunku rzeki Łyny swoją przednią strażą, częścią oddziałów III Korpusu Jazdy Rezerwowej marszałka Joachima Murata, wspieranych przez piechotę z IV Korpusu marszałka Jeana de Dieu Soult’a.
Już 2 lutego Soult rozpoczął przygotowania do zdobycia obsadzonej przez Rosjan przeprawy w Barkwedzie (jedyny wówczas ocalały most na Łynie między Olsztynem a Dobrym Miastem), a reszta wojsk francuskich koncentrowała się w Olsztynie i okolicach.
3 lutego wojska napoleońskie zajęły stanowisko na równym terenie naprzeciw Jonkowa, w którym stacjonowała znaczna część wycofującej się armii rosyjskiej Bennigsena. Widząc okazję do decydującej bitwy, Napoleon (który tego dnia w przybył z Warszawy do Olsztyna), nakazał wymarsz na pole bitwy jeszcze czterech korpusów armii. Rozkazał Muratowi opóźnić atak i poczekać na posiłki.
Według francuskiego planu główną siłą atakującą Rosjan od frontu miała być 1. dywizja z korpusu Soulta dowodzona przez Louisa de Saint-Hilaire’ego (ok. 7600 bagnetów) wraz z jednostkami jazdy z korpusu Murata (4500 szabel). Na pierwszą linię Murat skierował dywizję kawalerii, której dowodził Jean Baptiste Milhaud oraz brygadę lekkiej kawalerii (składającą się z 5. i 7. pułku huzarów) pod dowództwem osławionego Antoine de Lasalle’a, nazywanej ze względu na swoją skuteczność „brygadą piekielną” (fr. brigade infernale).
Sam marszałek Soult z pozostałymi swoimi dywizjami (Levala i Legranda) miał zaatakować Rosjan z prawej flanki. W tym celu musiał przeprawić się przez Łynę w okolicach Barkwedy, zdobywając tamtejszy most i groble przy młynie oraz bród w Żurawnie lub próbując przejść z wojskami po zamarzniętej wówczas w wielu miejscach rzece. W ataku z flanki dywizje Soulta wspierała 2. dywizja dragonów generała Grouchy z korpusu Murata.
W tym czasie marszałek Davout i jego III Korpus zajęli Barczewo i osłaniali od wschodu Soulta napierającego od strony Dywit na przeprawę w Barkwedzie. Korpusy Neya i Augereau czekały w odwodzie. Sam Napoleon i jego Gwardia Cesarska znajdowali się w Olsztynie, dzięki czemu kontrolowali mosty w tym mieście i mogli manewrować po obu stronach Łyny. Po południu cesarz przybył do Gutkowa, skąd z wieży kościelnej obserwował działania wojsk na równinie między Olsztynem a Jonkowem.
Główne siły rosyjskie pod wodzą Bennigsena stacjonowały w Jonkowie i tam miały oczekiwać na nadejście oddziałów Bagrationa i sprzymierzonych Prusaków von L’Estocqa. W Mątkach znajdowała się 14-ta dywizja pod dowództwem młodego Nikołaja Kamienskiego, który zastąpił poległego pod Morągiem generała von Anrepa. Kamienski miał za zadanie ochronić strategiczną drogę na Miłakowo i przeprawę w Barkwedzie, których utrzymanie było kluczowe do udanego odwrotu reszty armii. Dywizja Kamienskiego miała też uniemożliwić Francuzom przejście po zamarzniętej Łynie na odcinku Żurawno – Kajny – Barkweda.
Dwanaście batalionów rosyjskiej piechoty i sześć baterii artylerii rozlokowało się na długości zaledwie ośmiu kilometrów wzdłuż drogi Węgajty – Jonkowo – Mątki – Kajny – Barkweda. Kamienskiemu w przygotowaniu do obrony pomógł fakt, że Francuzi zaatakowali dopiero około godziny 15:00, opóźnienie spowodowane było rozkazami Napoleona dla Murata.
Kiedy Francuzi w końcu ruszyli na Jonkowo, Rosjanie początkowo stawiali opór, wykorzystując ogień dział i muszkietów. Niemniej wskutek taktycznego rozlokowania w wąwozach i pozostawienia Francuzom wysokich terenów, Rosjanie wkrótce byli zmuszeni do wycofania się pod presją ataku francuskiego. Główne siły rosyjskie rozpoczęły odwrót w kierunku Miłakowa i przepraw na Pasłęce.
Tymczasem późnym popołudniem Soult z 24. pułkiem lekkim i 4. pułkiem liniowym rozpoczął atak z flanki i po zaciekłej walce wypchnął zaskoczonych Rosjan poza Łynę, zdobywając niezniszczony most w Barkwedzie. Gdy zapadała noc i pozycje rosyjskie były całkowicie zagrożone, Bennigsen postanowił już nie czekać i nakazał przyspieszyć odwrót. Zlecił Kamienskiemu wycofać się w kierunku Dąbrówki (niem. Deppen), gdzie mieli przekroczyć Pasłękę.
Wynik W bitwie Rosjanie stracili około 800 żołnierzy, w tym 8 zabitych oficerów. Zmuszeni też byli porzucić sześć dział i trzystu jeńców na polu bitwy.
Straty francuskie są nieznane. Jedynym oficerem napoleońskim, który zginął w bitwie był Polak, Józef Jurkiewicz (1777-1807), porucznik Legionów Polskich i oficer w sztabie dywizji dragonów generała Milhauda. Zginął podczas walk na polu między wsiami Jaroty i BartągJanusz Jasiński, Sławomir Skowronek, Wschodniopruskie kampanie Napoleona. Wielka Armia i wojska polskie w 1807 roku. Historia. Tradycja. Legendy, Wydawnictwo Littera, Olsztyn 2007,.
Pomimo taktycznego sukcesu Napoleonowi nie udało się doprowadzić pod Olsztynem do decydującej bitwy z wojskami rosyjsko-pruskimi, jak planował. Odwrót armii rosyjskiej wymagał od Francuzów dalszej pogoni w warunkach zimowych. Mimo to Francuzi zdobyli nietknięte strategiczne mosty nad Łynie, których Rosjanie nie zdążyli zniszczyć, dzięki czemu otworzyli sobie drogę na północ, w stronę Królewca, gdzie po klęsce pod Jeną przeniosła się z Berlina pruska para królewska.
Na drugi dzień, 4 lutego, Napoleon z wojskami zajął Jonkowo, a oddziały Soulta z Barkwedy dotarły do Mątek. Tego dnia Francuzi wznowili pościg, w wyniku czego zdobyto szesnaście dział. Jeszcze następnego dnia Soult wziął do niewoli ponad 1200 jeńców.
Armia rosyjska wycofywała się na północ w trzech kolumnach. Jej tylne straże były ścigane przez korpusy Augereau’a i Murata oraz Gwardię pod dowództwem Napoleona. Tymczasem korpusy Soulta i Davouta oskrzydlały Rosjan z prawej strony, na wschód od Łyny, idąc na Dobre Miasto i Lidzbark Warmiński. Natomiast korpus Neya oskrzydlał Rosjan z lewej strony, na zachód od Pasłęki, idąc na Miłakowo i Ornetę, jednocześnie nie dopuszczając pruskich wojsk Lestocq’a do przekroczenia Pasłęki i połączenia się z armią BennigsenaWaltersdorf – 5 lutego 1807, napoleon.org.pl..
Siły rosyjskie znalazły się więc w zamkniętym korytarzu między rzekami Łyną i Pasłęką, ścigane od tyłu przez Francuzów, wycofywały się na północ w stronę Górowa Iławeckiego. Prusacy Lestocq’a z Ostródy pomaszerowali przez Morąg i Pieniężno, by połączyć się z Rosjanami dopiero pod Pruską Iławą, 27 km od Królewca.
Seria potyczek doprowadziła 6 lutego do bitwy pod Hoff (dziś Dwórzno, 5 km od Górowa Iławeckiego), po której w końcu nastąpiła walna bitwa pod Pruską Iławą (7–8 lutego), jedno z najkrwawszych starć w całej historii wojen napoleońskich.
Kampania rosyjska w Prusach zakończyła się w czerwcu 1807 roku miażdżącym zwycięstwem wojsk Napoleona nad armiami rosyjską i pruską pod Frydlandem nad dolną Łyną. Cesarz rosyjski Aleksander I i król pruski Fryderyk Wilhelm III zmuszeni był zawrzeć pokój z Napoleonem i podpisać traktat w Tylży. W jego wyniku powstało Księstwo Warszawskie będące namiastką niepodległego państwa polskiego po okresie rozbiorów.
Upamiętnienie Na Starym Mieście w Olsztynie w 2007 roku został ustawiony Kamień Napoleona z tablicą w języku polskim i francuskim, upamiętniający pobyt cesarza w Olsztynie. Napis na tablicy brzmi: „3 lutego 1807 roku NAPOLEON przebywał w Olsztynie z zamiarem stoczenia bitwy z wojskami rosyjskimi. Mieszkańcy Olsztyna, 2007”. Pomnik stoi w pobliżu Mostu Jana Nepomucena, poprzez który Napoleon wjechał do miasta i przy ul. Grunwaldzkiej (daw. Miłakowskiej), którą udał się z Olsztyna na pole bitwy do Gutkowa i Jonkowa, a potem dalej na północKamień Napoleona, Polska Niezwykła.. Nad Łyną w Barkwedzie, w pobliżu pruskiego grodziska, rósł sędziwy okazały dąb, który już w XIX wieku nazywano Dębem Napoleona. Jego wiek szacowano na 500 lat. Według pomiarów z 1897 roku wykonanych przez Walentego Barczewskiego, księdza z pobliskiego Brąswałdu, ów dąb miał 9 metrów obwodu w pierśnicy. W drzewie znajdowała się obszerna dziupla o wysokości 4 metrów i średnicy 1,75 metrów. Zgodnie z podaniem pod dębem miał dowodzić sam cesarz Francuzów (w rzeczywistości Napoleon nie odwiedził osobiście Barkwedy). Dąb Napoleona spłonął w 1922 roku. Jednak obecnie w pobliżu, na terenie grodziska, nadal rosną trzy inne okazałe dęby, będące być może potomstwem tamtego. Najokazalszy z nich ma 6 metrów obwodu. Obecnie one również zwane są „dębami Napoleona”Atlas miejsc niezwykłych Warmii i Mazur, strona CEiK, Olsztyn.Inscenizacja bitwy napoleońskiej w Barkwedzie!, strona gminy Dywity, 04.10.2018.. Od roku 2007 w Jonkowie i Barkwedzie odbywa się festyn „Napoleoniada”, na którym przedstawiana jest między innymi inscenizacja bitwy z udziałem rekonstruktorów z Polski i zagranicyNapoleoniada w Jonkowie, visit.olsztyn.pl.. W okolicy wyznaczono również pieszy „Szlak Śladami Napoleona”, który liczy 39 km i prowadzi przez wsie południowej Warmii, które były świadkami walk w 1807 roku. Szlak rozpoczyna się w Barkwedzie, wiedzie między innymi przez Gutkowo, Mątki, Dąbrówkę do Konradowa. W miejscowościach tych szlak oznaczono tablicami informacyjnymiSzlak Śladami Napoleona, Dom warmiński..