Operacja Downfall – kryptonim niezrealizowanego planu inwazji aliantów (głównie Amerykanów) na Wyspy Japońskie pod koniec II wojny światowej. Planowana operacja została odwołana, gdy Cesarstwo Wielkiej Japonii poddało się po atakach atomowych na Hiroszimę i Nagasaki oraz przystąpieniu Związku Radzieckiego do wojny przeciwko Japonii i jego inwazji na Mandżurię. Operacja Downfall miała składać się z dwóch części pod kryptonimami Olympic i Coronet. Celem operacji Olympic, której rozpoczęcie planowano na listopad 1945 roku, było zdobycie południowej części najbardziej wysuniętej na południe głównej wyspy Japonii, Kiusiu, z wykorzystaniem niedawno zdobytej wyspy Okinawa, która miała służyć jako baza dla sił inwazyjnych. Na początku 1946 roku miała się rozpocząć operacja Coronet, planowana inwazja na równinę Kantō, niedaleko Tokio, na największej japońskiej wyspie Honsiu. Bazy lotnicze na Kiusiu zdobyte podczas operacji Olympic umożliwiłyby bezpośrednie wsparcie powietrzne dla operacji Coronet. Gdyby doszło do tej operacji, byłaby to największa desantowa operacja amfibijna w historii.

Geografia Japonii sprawiała, że powyższy plan inwazji był dość oczywisty również dla Japończyków; byli oni w stanie dokładnie przewidzieć posunięcia aliantów i odpowiednio dostosować swój plan obronny, który także był w przygotowaniu: operację Ketsugō. Japończycy przeznaczyli większość swoich sił do obrony Kiusiu, pozostawiając niewiele wojsk w rezerwie na jakiekolwiek późniejsze operacje obronne. Przewidywania dotyczące ofiar planowanej inwazji były bardzo zróżnicowane, ale zawsze niezwykle wysokie. W zależności od stopnia, w jakim japońscy cywile stawiliby opór inwazji, szacunki sięgały nawet milionów ofiar w szeregach aliantów.

Planowanie Odpowiedzialność za planowanie operacji Downfall spadła na najwyższych amerykańskich dowódców: admirała floty Chestera Nimitza, generała armii Douglasa MacArthura i połączonych szefów sztabu: admirałów floty Ernesta Kinga i Williama Leahy’ego oraz generałów armii: George’a Marshalla i Henry’ego Arnolda (ten ostatni był dowódcą Sił Powietrznych Armii USA). W tym samym czasie rozważano również awansowanie MacArthura do specjalnego „superstopnia” sześciogwiazdkowego generała (General of the Armies), aby uzyskał on władzę operacyjną nad innymi, pięciogwiazdkowymi generałami. Jednak propozycja awansowania MacArthura była dopiero na poziomie nieformalnej dyskusji w momencie zakończenia II wojny światowej.

W tamtym czasie rozwój prac nad amerykańską bombą atomową był bardzo pilnie strzeżoną tajemnicą państwową (nawet ówczesny wiceprezydent Harry Truman nie wiedział o jej istnieniu, dopóki nie został prezydentem po śmierci Franklina Roosevelta), znanym tylko kilku najwyższym urzędnikom spoza Projektu Manhattan, a planowanie inwazji na Japonię w ogóle nie brało pod uwagę jej użycia. Gdy bomba atomowa stała się dostępna, gen. Marshall przewidział użycie jej do wsparcia inwazji, w przypadku gdyby udało się wyprodukować wystarczającą ich liczbę na czas.

Przez całą wojnę na Pacyfiku alianci nie byli w stanie uzgodnić między sobą jednego głównodowodzącego wszystkimi siłami zbrojnymi. Dowództwo alianckie zostało podzielone na regiony: na przykład Nimitz dowodził Obszarem Oceanu Spokojnego (Pacific Ocean Areas), podczas gdy MacArthur był Naczelnym Dowódcą Aliantów na Południowo-Zachodnim Pacyfiku (Supreme Allied Commander, South West Pacific Area), a brytyjski admirał Louis Mountbatten był Naczelnym Dowódcą Aliantów w Azji Południowo-Wschodniej (Supreme Allied Commander, South East Asia Command). Jednolite dowództwo uznano jednak za konieczne do inwazji na Japonię. Rywalizacja pomiędzy rodzajami sił zbrojnych o to, kto powinien być najwyższym dowódcą (Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych chciała Nimitza, lecz Armia Stanów Zjednoczonych preferowała MacArthura) była tak poważna, że groziła fiaskiem całego procesu planowania inwazji. Ostatecznie marynarka częściowo ustąpiła, a MacArthur miał otrzymać całkowite dowództwo nad wszystkimi siłami alianckimi, jeśli okoliczności będą tego wymagać.

Rozważania Głównymi kwestiami, z którymi musieli się zmierzyć planiści, był czas i straty – w jaki sposób mogli zmusić Japonię do jak najszybszej kapitulacji, przy jak najmniejszej liczbie ofiar po stronie alianckiej. Przed konferencją w Quebecu w 1943 roku wspólny kanadyjsko-brytyjsko-amerykański zespół planistyczny opracował Plan Pokonania Japonii („Appreciation and Plan for the Defeat of Japan”), który przewidywał inwazję na Wyspy Japońskie dopiero w latach 1947–1948. Amerykańscy Połączeni Szefowie Sztabów uważali jednak, że przedłużanie wojny do takiego stopnia jest niebezpieczne dla morale narodu. Dlatego zamiast tego na konferencji w Quebecu Połączeni Szefowie Sztabów uzgodnili, że Japonia powinna zostać zmuszona do kapitulacji nie później niż rok po pokonaniu Niemiec.

Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych proponowała zastosowanie blokady morskiej i obfite bombardowania w wykonaniu sił powietrznych, aby doprowadzić do kapitulacji Japonii. Zaproponowali operacje pomocnicze, mające na celu zajęcie baz lotniczych w pobliskim Szanghaju, Chinach i Korei, co dałoby Siłom Powietrznym Armii Stanów Zjednoczonych serię wysuniętych baz lotniczych, z których można było bombardować Japonię w celu zmuszenia jej do poddania się. Z drugiej strony armia argumentowała, że taka strategia może „przedłużyć wojnę w nieskończoność” i doprowadzić do niepotrzebnych strat, a zatem inwazja była konieczna. Dowódcy armii postulowali uderzenie na wielką skalę bezpośrednio na Wyspy Japońskie, bez żadnej z operacji pobocznych, które sugerowała marynarka. Ostatecznie przeważył punkt widzenia armii.

Geograficznie Japonia stanowiła bardzo ambitny cel, oddalony od innych lądów i posiadający bardzo niewiele plaż nadających się do wysadzenia desantu z morza. Tylko Kiusiu (najbardziej wysunięta na południe wyspa Japonii) i plaże równiny Kantō (zarówno na południowy zachód, jak i południowy wschód od Tokio) były dogodnymi strefami desantu. Ostatecznie alianci zdecydowali się na dwuetapową inwazję. Operacja Olympic miała na celu opanowanie południowej części Kiusiu. Powstałyby tam bazy lotnicze, które umożliwiłyby bezpośrednie wsparcie powietrzne dla operacji Coronet, ataku na Zatokę Tokijską.

Założenia Chociaż geografia Japonii była dobrze znana, amerykańscy planiści wojskowi musieli oszacować siły obronne, z którymi będą musieli się zmierzyć. Opierając się na danych wywiadowczych dostępnych na początku 1945 roku, ich założenia obejmowały, co następuje: „operacjom na tym obszarze przeciwstawią się nie tylko dostępne, zorganizowane siły zbrojne Imperium, ale także fanatycznie wroga ludność cywilna”; „w przybliżeniu trzy (3) wrogie dywizje zostaną rozmieszczone na południowym KIUSIU i dodatkowe trzy (3) na północnym KIUSIU na początku operacji OLYMPIC”; „całkowita liczba wrogich sił zaangażowanych przeciwko operacjom na KIUSIU nie przekroczy ośmiu (8) do dziesięciu (10) dywizji, przy czym poziom ten zostanie szybko osiągnięty”; „około dwudziestu jeden (21) wrogich dywizji, w tym dywizji logistycznych, będzie na HONSIU w momencie rozpoczęcia operacji [Coronet], a czternaście (14) z tych dywizji może zostać zaangażowanych na obszarze RÓWNINY KANTO”; „wróg może wycofać swoje armijne siły powietrzne na kontynent azjatycki w celu ochrony przed naszymi atakami neutralizującymi. Według naszych szacunków wróg może prawdopodobnie zgromadzić od 2000 do 2500 samolotów na tym obszarze, stosując sztywną ekonomię, a siły te mogą działać przeciwko lądowaniu na KIUSIU, przemieszczając się nad własnym terytorium”.

Olympic thumb|Celem operacji Olympic miała być południowa Japonia thumb|Operacja Coronet miała doprowadzić do zajęcia Tokio Operacja Olympic, inwazja na Kiusiu, miała się rozpocząć w „Dzień X” („X-Day”), który został zaplanowany na 1 listopada 1945 roku. Jeśli by do niej doszło, to połączona flota morska aliantów byłaby największą, jaką kiedykolwiek do tamtej pory zgromadzono w jednym miejscu, obejmując 42 lotniskowce, 24 pancerniki oraz 400 niszczycieli i niszczycieli eskortowych. Czternaście amerykańskich „ekwiwalentów dywizji” (13 dywizji i dwa pułkowe zespoły bojowe) miało wylądować już pierwszego dnia inwazji. Przy wykorzystaniu Okinawy jako bazy wypadowej, celem operacji byłoby zajęcie południowej części Kiusiu. Obszar ten zostałby następnie wykorzystany jako kolejny punkt wypadowy do ataku na Honsiu w ramach operacji Coronet. Operacja Olympic miała również zawierać komponent dezinformacyjny, znany jako operacja Pastel. Miał on za zadanie przekonać Japończyków, że Połączeni Szefowie Sztabów odrzucili pomysł bezpośredniej inwazji, a zamiast tego zamierzali okrążyć Japonię i bombardować ją do kapitulacji. Wymagałoby to zajęcia baz na Formozie, wzdłuż chińskiego wybrzeża oraz w rejonie Morza Żółtego.

Za taktyczne wsparcie lotnicze podczas nadchodzącej inwazji miały odpowiadać 5, 7 i 13 Armia Powietrzna. Byłyby one odpowiedzialne za atakowanie japońskich lotnisk i arterii transportowych na Kiusiu i południowym Honsiu (np. Tunel Kanmon) oraz zdobycie i utrzymywanie przewagi powietrznej nad plażami. Zadanie bombardowania strategicznego spadło na Strategiczne Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych na Pacyfiku (USASTAF) – formację złożoną z 8 i 20 Armii Powietrznej oraz brytyjskiej Tiger Force. USASTAF i Tiger Force miały pozostać aktywne również w czasie operacji Coronet. Dla 20 Armii Powietrznej zadanie to oznaczało po prostu dalsze pełnienie swojej dotychczasowej roli głównej alianckiej siły bombowej, używanej przeciwko Wyspom Japońskim, operującej z lotnisk na Marianach. Po zakończeniu wojny w Europie w maju 1945 roku planowano również przeniesienie niektórych grup ciężkich bombowców z doświadczonej 8 Armii Powietrznej do baz lotniczych na Okinawie w celu przeprowadzania strategicznych nalotów bombowych w koordynacji z 20 Armią. 8 Armia miała przy tym zamienić swoje Latające Fortece B-17 i B-24 Liberatory na nowocześniejsze B-29 Superfortress (swój pierwszy B-29 otrzymała 8 sierpnia 1945 roku).

Inwazja na Okinawę dowiodła wartości ustanowienia bezpiecznych kotwicowisk w pobliżu strefy walk dla okrętów, które nie są potrzebne bezpośrednio przy plażach desantowych i dla jednostek pływających uszkodzonych w wyniku ataku powietrznego. Dlatego przed główną inwazją miały zostać zajęte przybrzeżne wyspy Tane-ga-shima, Yaku-shima i Koshiki-jima, począwszy od X − 5 (czyli piątego dnia przed inwazją).

Kiusiu miało zostać zaatakowane przez 6 Armię Stanów Zjednoczonych w trzech punktach: w Miyazaki, Ariake i Kushikino. Gdyby zegar został narysowany na mapie Kiusiu, punkty te odpowiadałyby z grubsza odpowiednio godzinom 4:00, 5:00 i 7:00. 35 plaż desantowych zostało nazwanych od marek i popularnych modeli samochodów z tamtych czasów: Austin, Buick, Cadillac i tak dalej, aż do Stutz, Winton i Zephyr. Mając jeden korpus przydzielony do każdego lądowania, planiści inwazji zakładali, że Amerykanie przewyższą liczebnie Japończyków mniej więcej trzy do jednego. Na początku 1945 roku Miyazaki było praktycznie niebronione, lecz Ariake ze swoim dobrym, pobliskim portem miało silną ochronę. Inwazja nie miała na celu podbicia całej wyspy, tylko najbardziej wysuniętej na południe jednej trzeciej jej powierzchni, na co wskazuje przerywana linia na mapie oznaczona jako „ogólna granica natarcia na północ”. Południowe Kiusiu zapewniłoby odpowiedni przyczółek i cenną bazę lotniczą dla operacji Coronet.

Coronet