thumb|Mapa sowieckiej operacji wschodniopruskiej w 1945 roku thumb|Exodus uchodźców z Prus Wschodnich przez zamarznięty Zalew Wiślany na Mierzeję Wiślaną thumb|Martwy koń na tle uciekającej z Prus Wschodnich ludności thumb|Pomnik pamięci exodusu przez Zalew Wiślany we Fromborku, mówiący o liczbie 450 000 uciekinierów przez Zalew Wiślany Ucieczka przed Armią Czerwoną przez Zalew Wiślany – exodus ludności z Prus Wschodnich przed nadciągającym frontem Armii Czerwonej w okresie od końca stycznia do marca 1945 roku przez zamarznięte wody Zalewu Wiślanego.
Historia W wyniku dojścia sił radzieckich (operacja mławsko-elbląska) do wybrzeży Zalewu Wiślanego w okolicach Elbląga pod koniec stycznia 1945 roku zarówno wojska Wehrmachtu w Prusach Wschodnich, jak i ludność cywilna zostały całkowicie odcięte w kotle braniewskim/świętomiejskim. Jedyną szansą na ewakuację pozostawał zamarznięty o tej porze roku Zalew Wiślany.
Przeprawa przez Zalew była o tyle trudna, że Niemcy utrzymywali na nim pas niezamarzniętej wody, dla umożliwienia przepłynięcia na otwarte wody Bałtyku okrętów podwodnych produkowanych w zakładach w Elblągu. Jeszcze w nocy z 26 na 27 stycznia 1945 roku niemiecki lodołamacz rozpruł taflę lodu na linii od Elbląga do Piławy, aby tędy przeprowadzić trzy torpedowceStanisław Achremczyk, Alojzy Szorc: Braniewo, Olsztyn 1995, s. 229.. Dlatego nad torem niezamarzniętej wody zbudowano pod koniec stycznia specjalne, prowizoryczne drewniane mosty. Uchodźcy jednak nie zawsze do nich docierali, gdyż błądząc w nocy i we mgle, gubili się, zamarzali bądź tonęli, gdy załamywał się pod nimi lód. Osłona nocy dawała jednak szansę na przeżycie, gdyż z drugiej strony uniemożliwiała sowieckim pilotom loty, a przez to ostrzał uciekinierów. Natomiast przy dobrej pogodzie radzieckie Wojskowe Siły Powietrzne bombardowały kolumny zaprzęgów konnych i ostrzeliwały je z broni pokładowej. Ludzie ginęli od pocisków albo tonęli w lodowatej wodzie.
Exodus przez Zalew Wiślany trwał do początku marca, kiedy stało się już za ciepło, a lód na Zalewie był zbyt cienki i kruchy. Gdy w marcu lód całkowicie zniknął, Zalew Wiślany stał się wielką mogiłą, kryjącą w swych wodach tysiące ludzi oraz zaprzęgi konne z wozami wraz z dobytkiem uchodźców. Szacuje się, że w okresie od 26 stycznia do 4 marca z liczącej 2,3 miliona ludności Prus Wschodnich, na Mierzeję Wiślaną po Zalewie Wiślanym przedostało się kilkaset tysięcy ludzi uciekających przed nadciągającym frontem Armii Czerwonej. Część z nich skierowała się na zachód i korzystając z promu na Wiśle dotarła do Gdańska. Inni skierowali się w przeciwnym kierunku, do portu w Piławie w nadziei na dostanie się na pokład statku w porcie. Części uchodźców udało się dotrzeć do Niemiec, część zginęła po drodze, inni uwięzieni na Mierzei Wiślanej i Żuławach doczekali końca wojny i wkroczenia wojsk sowieckich.
Przez Zalew Wiślany ewakuowali się żołnierze, cywile, w tym starcy, kobiety i dzieci. Byli tam nie tylko Niemcy, ale też na przykład polscy robotnicy przymusowi czy francuscy lub brytyjscy jeńcy wojenniJanusz Jasiński: Czy wspólne dziedzictwo na Warmii i Mazurach? : z zagadnień współczesnej świadomości historycznej, Echa Przeszłości 10, 465–486 2009.
Jeszcze współcześnie znajdowane są przedmioty pochodzące z tamtej przeprawy – między innymi końskie rzędy czy zagubione przedmioty domowe, które uchodźcy zabierali ze sobą.
Przypisy
Linki zewnętrzne
Kategoria:Prusy Wschodnie Kategoria:Historia Prus Kategoria:Niemcy podczas II wojny światowej Kategoria:Zalew Wiślany Kategoria:Armia Czerwona