mały|240px|Widok z Doliny Litworowej Żleb Stanisławskiego () – opadająca do Doliny Kaczej depresja w masywie Ganku w słowackich Tatrach Wysokich. Ma największą w całym masywie Ganku deniwelację – około 680 m.
Żleb Stanisławskiego i Rynna Szczepańskich (przez W. Cywińskiego nazywana Żlebem Świerza) tworzą boczne ograniczenie Północno-wschodniego Filaru Ganku. Poniżej jego dolnego końca łączą się z sobą tworząc Rynnę Birkenmajera. Nazwa Żleb Stanisławskiego źle oddaje charakter tej depresji. W istocie bowiem ma ona na różnych wysokościach charakter depresji, żlebu lub komina. Władysław Cywiński wyróżnił w niej trzy różniące się charakterem i trudnościami odcinki: część najniższa o deniwelacji około 100 m to Rynna Birkenmajera. W istocie jest to głęboki komin część środkowa – częściowo płytowy, częściowo trawiasty, szeroki żleb o umiarkowanej stromiźnie część najwyższa o deniwelacji około 150 m – strome urwisko wschodniej ściany Ganku.
Żlebem Stanisławskiego prowadzi droga wspinaczkowa Północno-wschodnią depresją. Jej przejście to V w skali tatrzańskiej, czas przejścia 7 godz.
Historia Pierwsze przejście letnie: Wiesław Stanisławski i Józef Wójcik 17 lipca 1943 r. zimowe przejście całej drogi: Marek Karpiński i Jan Zarbski 22 kwietnia 1956 r. Były wcześniejsze zimowe przejścia, ale tylko niektórych odcinków drogi. Wypadki Ze Żlebem Stanisławskiego i jego okolicami wiążą się trzy dramatyczne taternickie wydarzenia. Opisał je w trzech opowiadaniach Wawrzyniec Żuławski w „Tragediach tatrzańskich”: w czasie próby pierwszego zimowego przejścia Północno-wschodniego Filara Ganku z wycieńczenia zmarł słynny taternik Wincenty Birkenmajer („Śmierć Birkenmajera”). Przypadek ten taternicy nazywają błędem Birkenmajera; tragiczny koniec zespołu Andrzej Nunberg-Jerzy Woźniak („W ścianach Rumanowego i Ganku”); dramatyczna, ale szczęśliwie zakończona wyprawa Ruth Hale, Witolda Henryka Paryskiego i Ludwika Januszewicza w sierpniu 1937 r. Przez trzy dni, w deszczu, zimnie i bez jedzenia błąkali się po masywie Ganku zdezorientowani z powodu mgły i zmęczenia. Resztkami sił, dzięki uporowi i sile życia trafili na zachód trawersujący zachodnią ścianę Kaczej Turni i zeszli nim do Doliny Ciężkiej („Gdy Tatry ogarnie powódź”).
Przypisy
Kategoria:Formacje skalne Tatr Wysokich Kategoria:Formacje skalne słowackich Tatr