Andrzej Patrycy Nidecki herbu Wieże, inne formy nazwiska: Andreas Patricius, A. Patricus Striceco, A. Patricius Nidecicus, Nidecius, A. Patricius Nideczki, A. Patriczi Nideczki, Patrycy, (ur. 27 listopada 1522 w Oświęcimiu, zm. 2 stycznia 1587 na zamku w Wolmarze na Łotwie) – polski humanista, filolog; sekretarz Zygmunta Augusta 1560, później Anny Jagiellonki 1572 i Stefana Batorego 1576, archidiakon kapituły katedralnej wileńskiej w latach 1570–1587Wioletta Pawlikowska-Butterwick, A ‘Foreign’ Elite? The Territorial Origins of the Canons and Prelates of the Cathedral Chapter of Vilna in the Second Half of the Sixteenth Century, w: Slavonic and East European Review, 92, 1, 2014, s. 68., kanonik kruszwicki 1547, warszawski 1563, sandomierski 1568, pułtuski 1569 i krakowski 1580, biskup wendeński 1585, autor polemicznych pism antyreformacyjnych, pisarz apologetyczny, wydawca i komentator Cycerona.
thumb|Opis nagrobka biskupa nideckiego w kościele św. Jana w Kiesi (Cesis)
Życiorys Pochodził ze zubożałej szlachty, której gniazdem rodowym była wieś Nidek koło Andrychowa. Był synem obywatela oświęcimskiego i właściciela kamienicy przy Rynku, matka, z domu Pawłowska (Pawłowscy pieczętowali się herbem Leliwa), była krewną biskupa Stanisława Pawłowskiego. Początkowo posługiwał się tylko imieniem Andreas, później przydomkiem Patricius. Należy przypuszczać, że pierwsze nauki musiał pobierać w samym Oświęcimiu. Świadczyć o tym może zapis testamentowy na rzecz bakałarza miejscowej szkoły. Około r. 1536, został wysłany na dalszą naukę do Krakowa, gdzie kształcił się w szkole parafialnej przy kościele św. Jana pod kierunkiem Szymona Marycjusza z Pilzna i Wojciecha Nowopolczyka, a następnie zamieszkał w szkole klasztornej przy konwencie franciszkanów – pod rządami prowincjała Marka de la Torre. Być może wtedy nawiązał kontakt z prowincjałem zakonu franciszkanów i spowiednikiem królowej Bony Franciszkiem Lismaninem, który polecił go ok. r. 1546 na dwór biskupa kujawskiego (od r. 1550 krakowskiego) Andrzeja Zebrzydowskiego. Pełniąc obowiązki sekretarza, a z czasem zaufanego powiernika i literackiego doradcy, u boku swego opiekuna i mecenasa, miał sposobność zetknąć się osobiście z coraz bardziej gmatwającą się sytuacją wyznaniową oraz stosunkami politycznymi ówczesnej Rzeczypospolitej. Zawsze towarzyszący w licznych podróżach i wystąpieniach publicznych Zebrzydowskiego, m.in. na sejmach 1550 i 1552, pozostawał w tym czasie w gronie osób zbliżonych do dworu biskupiego, zwolenników tolerancji i reformacji, pisarzy i uczonych (Łukasz Górnicki, Piotr Myszkowski, Piotr Illicino, Franciszek Lismanin, Piotr Roizjusz). Jednocześnie utrzymywał kontakty m.in. ze Stanisławem Orzechowskim, Andrzejem Eforynem i Szymonem Marycjuszem z Pilzna, którzy byli zdecydowanymi przeciwnikami reformacji.
W latach 1546–1549 związany obowiązkami kancelaryjnymi u Zebrzydowskiego mało czasu mógł poświęcić własnej pracy literackiej i naukowej, natomiast swój talent literacki i sprawność pióra wykorzystywał jako redaktor pisanych w latach 1550-1553 na zlecenie swego mocodawcy listów. Autorstwa Nideckiego były też broszury: Oratio de heresi tollenda (1550), Krótka odpowiedź, List pasterski i Oratio postrema z 1556 r., które ukazały się pod nazwiskiem Zebrzydowskiego. Za te usługi Nidecki został wynagrodzony kanonią kruszwicką (1547), probostwem w Szczurowej (1551) i altarią św. Macieja w katedrze krakowskiej (przed r. 1553). Poparciu Zebrzydowskiego zawdzięczał zapewne również swój wyjazd do Padwy, dokąd udał się na przełomie 1553/4 i gdzie, wraz z liczną grupą przebywających tutaj scholarów polskich, uczęszczał na wykłady filologa i znawcy starożytności Francesco Robortella. W Padwie zaprzyjaźnił się z przebywającym tu od 1552 r. Janem Kochanowskim co zostało upamiętnione w napisanych wtedy przez poetę po łacinie Foricoeniach, Elegiach i znanym anakreontyku Ad Andream Patricium. W połowie 1556 r., odwiedziwszy uprzednio Rzym, powrócił na dwór Zebrzydowskiego i rzucił się w wir pracy; wziął udział w obradach synodu łowickiego, opracował wydany 1 listopada 1556 r. list pasterski biskupa o modły za pomyślność państwa i Kościoła, zredagował wygłoszoną przez Zebrzydowskiego w imieniu episkopatu polskiego na sejmie warszawskim 5 stycznia 1557 mowę Pro sua et collegarum religione ac iurisdictione, która wzbudziła tyleż podziwu z powodu cyceroniańskiej łaciny, co krytyki za zbytnie ustępstwo wobec różnowierców. W ciągu tych kilku pracowitych miesięcy zdążył również przygotować do druku ogłoszony w r. 1556 Chiliastichon Piotra Rojzjusza, a następnie jesienią 1557 r. wyjechał na powrót do Padwy gdzie poświęcił się głównie pracy nad skompletowaniem i opracowaniem fragmentów spuścizny pisarskiej Markusa Tulliusa Cycerona. Nidecki został do tej pracy zachęcony badaniami wybitnego włoskiego filologa Carolusa Sigoniusa, którego odwiedził w Wenecji, a nawet próbował ściągnąć na uniwersytet padewski. Na drugi pobyt padewski (1556-1559) przypadły również początki znajomości Nideckiego z Pawłem Manutiusem, do którego zbliżył się za pośrednictwem swego przyjaciela i współmieszkańca humanisty węgierskiego Andrzeja Dudycza. Początkowo objęły one wspólną obydwu uczonym dziedzinę studiów cyceroniańskich, z czasem przekształciły się w wymianę listów i poglądów. Nidecki był blisko zaprzyjaźniony z wieloma wybitnymi przedstawicielami polskiej kolonii studenckiej; w roku 1558 został wybrany nawet na konsyliarza (doradcę) Polaków studiujących na uniwersytecie. Pięcioletnie studia uwieńczył 22 marca 1559 uroczystą promocją na doktora obojga praw. W kilka tygodni później (19 maja) w towarzystwie Dudycza i sekretarza Zygmunta Augusta Stanisława Fogelwedera powrócił do kraju. Z Padwy przywiózł listy polecające do Zebrzydowskiego, ale skromne stanowisko na dworze, dożywającego ostatnich dni (zm. 22 maja 1560) biskupa krakowskiego, nie odpowiadało już zapewne jego aspiracjom, gdyż w lecie 1559 skorzystał z gościny Piotra Myszkowskiego, chroniąc się w okresie szalejącej w mieście zarazy w jego rezydencji w Bieżanowie. Tu w krótkim czasie (od połowy 1559 r. do maja 1560) przygotował do druku zebrane w Padwie fragmenty pism Cycerona, które ogłosił w r. 1561 z dedykacją dla Filipa Padniewskiego (datowaną z Wilna 20 czerwca 1560). W zamiarze wydawcy miały stanowić jedynie uzupełnienie pracy Sigoniusa z r. 1559, przyniosły jednak wiele poprawek leksykalnych i dopisków filologicznych, opartych zarówno na studiach własnych, jak i na informacjach nadesłanych mu m.in. przez kanonika krakowskiego Piotra Porębskiego i Łukasza Górnickiego.
Utwierdzona już pozycja uczonego humanisty oraz poparcie wpływowych mecenasów otworzyły Nideckiemu drogę do kancelarii królewskiej, do której wszedł z początkiem 1560 r., polecany na ten urząd nowemu podkanclerzemu Filipowi Padniewskiemu przez Piotra Myszkowskiego. Nieobciążony nadmiernie obowiązkami urzędowymi pogodził zajęcia kancelaryjne ze wzmożonymi studiami naukowymi i czynnym uczestnictwem w życiu towarzysko-literackim, wznawiając dawne padewskie przyjaźnie i nawiązując nowe stosunki ze znanymi przedstawicielami świata intelektualnego. Wśród tych przedstawicieli znaleźli się m.in. wielokrotny rektor Uniwersytetu Krakowskiego – Jakub Górski, kanonik krakowski – Jakub Montanus, agent dyplomatyczny Zygmunta Augusta – Paweł Stempowski, profesor prawa – Andrzej Gostyński. W latach 1560–1563 Nidecki przygotował i wydał w Wenecji u J. Zilleta (1556 r.) nową edycję fragmentów Cycerona, ogłoszonych pod tym samym tytułem (Fragmentorum M. T. Ciceronic libri IV). Dzieło to w porównaniu z wydaniem z r. 1561 wzbogacone o 40 nowo odnalezionych fragmentów mów, listów, dzieł filozoficznych i utworów poetyckich Cycerona, szybko stało się prawdziwym wydarzeniem w dziejach filologii europejskiej, wywołując słowa uznania i podziwu najznakomitszych uczonych XVI w. (Sigonius, Manutius, Petrus Victorius, Denis Lambin). Uznaniu towarzyszyły liczne przedruki w europejskich oficynach: Lejda (1570, 1578), Frankfurt (1589), Lipsk (1593). Od dalszych studiów filologicznych odciągnęły Nideckiego wzrastające po objęciu podkanclerstwa przez Myszkowskiego (1563) obowiązki urzędowe w kancelarii królewskiej. Prowadził w niej od r. 1566 przy pomocy Stanisława Fogelwedera, głównie sprawy pruskie. Zaangażowanie w sprawy pruskie zbliżyło go do Stanisława Hozjusza, z którym to od r. 1564 utrzymywał regularną korespondencję, informując go o aktualnych wydarzeniach politycznych w kraju i nowinach dworskich. Hozjusz, wysoko oceniał talent i zdolności sekretarza królewskiego, będąc jednak nieprzejednanym przeciwnikiem innowierców, nie ukrywał zastrzeżeń co do stanowiska dworu w sprawach wyznaniowych. Usiłował nawet odciągnąć Nideckiego od grona związanego z dworem i nakłonić do pracy na polu apologetyki.
Po wyjeździe w r. 1567 Myszkowskiego na stolicę biskupią do Płocka i opuszczeniu Krakowa przez Kochanowskiego Nidecki nosił się z myślą rezygnacji ze służby dworskiej. W końcu jednak namówiony przez podkanclerzego Franciszka Krasińskiego pozostał w kancelarii królewskiej, w której miał grono oddanych osób (Jan Zamoyski, Jan Dymitr Solikowski, Piotr Dunin Wolski i Stanisław Fogelweder). Od r. 1570 rezydował głównie w Warszawie, gdzie oprócz spraw pruskich przejął również opiekę nad sprawami włoskimi związanymi z sukcesją barską, a także kontaktami dyplomatycznymi z agentami polskimi w Rzymie, Neapolu i Madrycie.
Nidecki umiał zadbać o swoje interesy; mimo że obok otrzymanych w latach 1547-1553 od Zebrzydowskiego prebend i altarii posiadał odstąpione mu przez Myszkowskiego kustodię kielecką i archidiakonat śremski (1560), ponadto kanonię warszawską (1563), archidiakonat wileński (1565), kanonie sandomierską (1568) oraz pułtuską (ok. r. 1569), a także probostwo w Ostrowi (w diec. płockiej), wszystkie przynoszące spore przecież dochody, nie ustawał w prośbach o powiększenie pensji i nowe beneficja kościelne, m.in. dziekanię łęczycką, prepozyturę św. Floriana, skarżąc się przed Marcinem Kromerem, że wszystkie te beneficja, jakie dotąd otrzymał, więcej mu przynoszą pracy i troski niż korzyści. Po opuszczeniu kraju przez Hozjusza (1569) oddał cenne usługi Kromerowi w jego staraniach o koadiutorię, a później biskupstwo warmińskie, mając nadzieję na objęcie po nim wakujących w Koronie beneficjów, a w szczególności kanonii krakowskiej, o którą bezskutecznie zabiegał od 1565. Po objęciu przez Krasińskiego biskupstwa krakowskiego i po śmierci Zygmunta Augusta, jesienią 1572 r. Nidecki, na prośbę Anny Jagiellonki, przeszedł do służby na jej dworze.