Ch-101 i Ch-102 (ros. Х-101, Х-102, ang. Kh-101/102) – rosyjski strategiczny pocisk manewrujący powietrze-ziemia z głowicą konwencjonalną (Ch-101) lub jądrową (Ch-102), o cechach obniżonej wykrywalności, z początku XXI wieku. Używany przez rosyjskie lotnictwo strategiczne, w tym bojowo w interwencji w wojnie domowej w Syrii i inwazji na Ukrainę.

Historia Projektowanie nowego pocisku manewrującego dużego zasięgu przenoszonego przez rosyjskie lotnictwo strategiczne podjęto w biurze konstrukcyjnym w Dubnej w 1991 roku, jeszcze za czasów istnienia ZSRR. Od początku przewidziano wersję bazową z głowicą konwencjonalną Ch-101 i wersję z głowicą jądrową Ch-102 (pierwotnie Ch-101M). Początkowo napęd miał stanowić silnik śmigłowentylatorowy () z dwoma przeciwbieżnymi śmigłami pchającymi zamontowanymi w tyle kadłuba. Według danych projektowych, pocisk miał mieć masę 2,2–2,4 t i przenosić 400-kilogramową głowicę bojową lub głowicę termojądrową, osiągając zasięg do 4000 km w wersji konwencjonalnej lub 5000 km w lżejszej wersji jądrowej. W połowie lat 90. dla obniżenia kosztów zdecydowano jednak zrezygnować z wymagającego dalszych prac silnika śmigłowentylatorowego R128-300, projektowanego przez biuro AMNTK Sojuz z Moskwy, i zastosować zwykły silnik turboodrzutowy.

Informacje z dalszego przebiegu prac konstrukcyjnych i prób nie zostały ujawnione oficjalnie i nie są one pewne. Prawdopodobnie pierwsze próby odpalania pocisków odbyły się w 2004 roku, kiedy zaobserwowano przystosowany do nich samolot Tu-95MS nr 01. Wyrzutnia bębnowa dla samolotu Tu-160, wykonana w 2004 roku, ukończyła próby państwowe w lipcu 2007 roku. Prawdopodobnie w 2008 roku zamówiono pierwszą partię seryjnych pocisków; przypuszcza się, że wykonano je w latach 2010–2011. Dopiero też w latach 2010–2011 uruchomiona została produkcja wyrzutni bębnowych dla Tu-160 (w Zakładzie Budowy Maszyn im. Kalinina w Jekaterynburgu) i pylonów podskrzydłowych dla Tu-95MS (w zakładach Berijew w Taganrogu). Prawdopodobnie same pociski produkowane są przez biuro Raduga. Przynajmniej do 2012 roku ujawniono oficjalnie w Rosji jedynie informacje o zamówieniu wersji z głowicą jądrową Ch-102, jednakże późniejsze działania lotnictwa rosyjskiego ujawniły posiadanie pocisków z głowicą konwencjonalną.

Zdolności produkcyjne Ch-101 w toku wojny z Ukrainą na początku 2023 roku ukraiński wywiad szacował na 35 miesięcznie.

Opis thumb|Pocisk Ch-101 zestrzelony nad Ukrainą (widok od spodu), 2023 Kadłub pocisków Ch-101/102 wykonany jest z zastosowaniem technik obniżenia wykrywalności (stealth) – ma spłaszczony przekrój poprzeczny i powierzchnie boczne. Skuteczna powierzchnia odbicia określana jest w publikacjach jako 0,01 m². Skrzydła przed startem są złożone wzdłuż pod kadłubem, po rozłożeniu mają niewielki skos oraz znaczny wznios dodatni. Napęd stanowi silnik turboodrzutowy oznaczony izdielije 50 (wyrób 50), z rodziny silników konstrukcji w Omsku. Silnik umieszczony pod częścią ogonową wysuwany jest tuż przed startem w dół. Spekulowano, że możliwe było zastosowanie rozwiązania opatentowanego przez biuro Raduga w postaci miękkiego zbiornika paliwa w komorze silnika, który jest napełniany paliwem z instalacji samolotu po wysunięciu silnika, dla zwiększenia zasięgu. Dane techniczne pocisków nie zostały ujawnione oficjalnie. W publikacjach podawane są dane dotyczące prędkości maksymalnej 250–270 m/s (900–972 km/h) i marszowej 190–200 m/s (684–720 km/h). Niektóre publikacje sugerują, że głowica konwencjonalna o masie ok. 400 kg jest dwuczęściowa i jedna jej część może być zrzucona na inny cel.

System kierowania, zaadaptowany również do lżejszych pocisków Ch-555, łączy układ nawigacji bezwładnościowej, odbiornik nawigacji satelitarnej SN-99 (konstrukcji rosyjskiego KB NAVIS z Moskwy), system śledzenia profilu terenu z radiowysokościomierzem oraz optoelektroniczny system rozpoznawania terenu Otblesk-U (konstrukcji instytutu CNIIAG z Moskwy). System Otblesk porównuje obraz celu w końcowej fazie lotu ze zdjęciami. Celność pocisku (CEP) określana jest według źródeł rosyjskich na 5–6 m, według źródeł zachodnich na 10–20 m.

Pociski Ch-101/102 przenoszone są przez zmodernizowane w tym celu bombowce odrzutowe Tu-160 i turbośmigłowe Tu-95MS. W przypadku Tu-160 zastosowano nowe dłuższe obrotowe sześciopozycyjne wyrzutnie bębnowe 9A-829K3 w dwóch komorach bombowych – łącznie 12 pocisków wewnątrz kadłuba. Samoloty Tu-95MS przenoszą pociski tej rodziny tylko na podwieszeniach zewnętrznych: osiem pocisków na czterech pylonach podskrzydłowych z belkami katapultowymi AKU-5M, gdyż długość pocisków jest zbyt duża, by możliwe było przenoszenie ich w komorze bombowej Tu-95.

Użycie thumb|Film przedstawiający odpalenia Ch-101 z Tu-95MS przeciw celom w Syrii Pociski używane są wyłącznie przez lotnictwo strategiczne Rosji. Pociski Ch-101 zadebiutowały bojowo razem z pociskami Ch-555 po raz pierwszy 17 listopada 2015 roku na cele w Syrii, po katastrofie rosyjskiego samolotu Airbus A321 uznanego przez Rosję za zamach terrorystyczny.

Pociski Ch-101 były następnie używane bojowo podczas inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, głównie w atakach na ukraińskie miasta. 24 marca 2024 pocisk tego typu przeleciał nad Oserdowem.

Incydent w Tarnawie-Kolonii w 2026 Wczesnym rankiem 30 lipca 2026 roku, podczas zakrojonego na szeroką skalę rosyjskiego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę, o godzinie 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który o 3:46 spadł na pole w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia, około 45 km na południe od Lublina, pozostawiając krater o średnicy około 10 m i głębokości 5 m. Do przechwycenia obiektu skierowano myśliwiec F-16, jednak nie doszło do jego zestrzelenia przed upadkiem na tereny niezamieszkałe.

Premier Donald Tusk poinformował, że według doniesień generałów Sił Powietrznych ukraińskie myśliwce do samej granicy z Polską monitorowały i próbowały niszczyć pociski zmierzające w stronę polskiej granicy. Obecność ukraińskich myśliwców MiG-29 operujących w pobliżu granicy, których charakterystyka lotu podczas pościgu za pociskami manewrującymi była trudna do odróżnienia od rakiet na radarach, opóźniła identyfikację wizualną i decyzję o zestrzeleniu.

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk poinformował, że polskie służby potwierdziły, iż był to rosyjski pocisk Ch-101. Premier Donald Tusk przekazał, że „z dużym prawdopodobieństwem była rosyjska” i że rakieta była uzbrojona. Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która wszczęła śledztwo w kierunku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym, po oględzinach z udziałem ukraińskiego eksperta podała, że „mamy do czynienia z rakietą CH-101, wyprodukowaną w drugim kwartale 2026 roku w jednym z zakładów na terytorium Federacji Rosyjskiej w obwodzie moskiewskim”. Po wstępnych oględzinach krater został zasypany, a teren przekazany właścicielowi; następnego dnia śledczy wznowili poszukiwania jednego z elementów rakiety, który – jak ocenili – mógł znajdować się na znacznej głębokości.

Przypisy

Bibliografia

Kategoria:Lotnicze pociski z napędem odrzutowym Kategoria:Pociski manewrujące Kategoria:Rosyjska broń lotnicza