94 Pułk Piechoty (94 pp) – improwizowany oddział piechoty Wojska Polskiego II RP.

Pułk nie występował w organizacji pokojowej wojska. Został sformowany w składzie 39 Dywizji Piechoty rez. ze względu, że zmobilizowany w ramach II rzutu mobilizacyjnego etatowy 94 pułk piechoty rez. i jego bataliony weszły w skład innych związków taktycznych WP (Grupa „Sandomierz” i Dowództwa Obrony Warszawy).

Formowanie i zmiany organizacyjne 8 września 1939 roku, rozkazem dowódcy 39 DP rez. gen. bryg. Bruna Olbrychta został ponownie sformowany 94 pp z innych jednostek dywizji. Na dowódcę formowanego pułku wyznaczono ppłk. Kazimierza Gołkowskiego byłego kierownika przedmiotu taktyka piechoty w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie. W skład formowanego pułku weszło dowództwo zmobilizowanego w Zajezierzu koło Dęblina 51 pułku artylerii lekkiej, z jego wszystkimi służbami i organami dowodzenia, na czele z adiutantem pułku. Dowództwo 51 pal zostało włączone do 94 pp jako organ dowodzenia po śmierci dowódcy ppłk Edwarda Błaszczyka. Bezpośrednie dowodzenie oddziałami 51 pal i innymi przydzielonymi do dywizji oddziałami artylerii przejął płk Jan Filipowicz, dowódca artylerii dywizyjnej. W skład 94 pp improwizowanego weszły bataliony:

III/95 pułku piechoty pod dowództwem kpt. Jana Lekana, jako I batalion III/93 pułku piechoty pod dowództwem mjr. Zygmunta Szymańskiego, jako II batalion (od 16 IX 1939) III/94 pułku piechoty pod dowództwem kpt. Bronisława Pardo, etatowy batalion 94 pp.

Dodatkowo w skład pułku włączono pojedynczych żołnierzy, grupki i pododdziały z rozbitych jednostek WP.

94 pp rez. (improwizowany) w kampanii wrześniowej Działania batalionów przed sformowaniem pułku Po zmobilizowaniu i osiągnięciu gotowości marszowej, 7 września od rana III batalion 93 pp brał udział w likwidacji grupy dywersantów niemieckich w kolonii Stężyca i wsi Krasnogliny, która próbowała zaatakować magazyny uzbrojenia w Stawach. Wieczorem batalion III/93 pp mjr. Zygmunta Szymańskiego rozkazem dowódcy Armii „Lublin” gen. dyw. Tadeusza Piskora został skierowany do obrony linii Wisły w rejonie Solca-Kamienia. Kompanie strzeleckie z plutonem ckm oraz plutonem armat 75 mm z baterii 3/51 pal lub z Ośrodka Zapasowego Artylerii Lekkiej nr 1 zostały przewiezione samochodami pułku strzelców pieszych do Solca-Kamienia, pozostałość 3 kompanii ckm, część gospodarcza i tabor batalionu przeszły marszem pieszym. Zadaniem batalionu było wzmocnienie obrony istniejącej przeprawy mostowej, bronionej przez część dywizjonu rozpoznawczego Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej. 11 września obsadzające swoje stanowiska na zachodnim przedmościu 7 i 8 kompanie III/93 pp, ok. godz. 12.00 zostały ostrzelane przez artylerię niemiecką. Ponownie o godz. 14.00 obsada przedmościa została ostrzelana przez artylerię i nastąpiło na pozycje obsady przedmościa natarcie niemieckiej piechoty zmotoryzowanej, wspartej kilkoma czołgami z 3 Dywizji Lekkiej. Pod osłoną części 7 kompanii załoga przedmościa wycofała się. Most został spalony, a podjazd na most zaminowany. O godz. 18.00 pozostała część 7 kompanii i saperzy wycofali się łodziami na wschodni brzeg Wisły. O godz. 19.30 niemiecki oddział ponownie wykonał natarcie na most, w tym momencie wysadzono przęsło mostu, a niemiecki czołg po najechaniu na minę, został zniszczony. Ogień broni maszynowej uniemożliwił niemieckiej piechocie próbę forsowania w rejonie przedmościa Wisły. 12 września przez cały dzień stanowiska III/93 pp były ostrzeliwane przez artylerię niemiecką. W nocy 12/13 września dwukrotnie batalion odpierał próby forsowania Wisły. 13 września na północ od obrony III/93 pp sforsowały Wisłę oddziały niemieckiej 14 DP i wykonały natarcie na skrzydłową 7 kompanię strzelecką i kompanię PW „Starachowice”. Pod silnym ostrzałem, z pozycji pod Solcem-Kamieniem zostały wyparte oddziały broniące linii Wisły, w tym batalion III/93 pp, który wycofał się w kierunku Opola Lubelskiego. Batalion ten dołączył do 94 pp improw., 16 września w okolicach Lublina.

II batalion 93 pp mjr. Jana Lasoty 9 września po południu z Lublina dotarł do Kazimierza Dolnego, gdzie zajął obronę na odcinku Kazimierz Dolny–Bochotnica i wszedł w skład Armii „Lublin”. Następnie podporządkowany został dowództwu zgrupowania 9 pułku piechoty Legionów ppłk. Zygmunta Bierowskiego odpowiadającemu za odcinek „Puławy”. W nocy 9/10 września, do Bochotnicy samochody psp dowiozły pluton armat 75 mm prawdopodobnie ze składu OZAL nr 1 lub 3 baterii 51 pal. Od 12 do wieczora 14 września batalion był podporządkowany dowódcy formowanego 94 pp rez. improwizowanego.

Działania bojowe 94 pp rez. (improw.) Działania obronne nad Wisłą i odwrót Od chwili podjęcia formowania pułku, stanowił on odwód dowódcy 39 DP rez. w rejonie Wronów, Borysów, Bonów, Niebrzegów. Do formowanego dowództwa 94 pp impr., 11 września dołączył batalion III/94 pp, który przybył marszem pieszym z Zamościa. 14 września z miejsca mobilizacji z Chełma Lubelskiego dołączył do 94 pp improw., batalion III/95 pp. 11 września 94 pp zaczął obsadzać linię rzeki Wieprz na odcinku Dęblin – Łysoboki. Przejściowo w skład 94 pp, od 12 do 14 września wchodził II/93 pp pod dowództwem mjr. Jana Lasoty. Ostateczny kształt organizacyjny pułk przyjął w marszu pomiędzy 14 a 16 września. Wieczorem 14 września 94 pp improw. w ramach 39 DP rez. rozpoczął odwrót w kolumnie pierwszej z rejonu Baranów–Michów w składzie: batalion III/95 pp (jako I), batalion III/94 pp (jako III), dywizjon II/51 pal, 6 i 7 baterie 61 pułku artylerii lekkiej. Celem nocnego marszu 14/15 września dla 39 DP rez. były lasy kozłowieckie. 94 pp miał osiągnąć las na północ od wsi Nowy Staw, 8 km na północny zachód od wsi Niemce. Marszruta wiodła przez Stanisławów, Samoklęski, po wyczerpującym marszu w godzinach południowych osiągnięto północno-wschodnią część lasów kozłowieckich w rejonie Majdanu Kozłowieckiego. W tym rejonie pułk przebywał na postoju ubezpieczonym do południa 16 września. W trakcie odpoczynku doszło do reorganizacji zgrupowania do 94 pp rez. (improw.) dołączył jako II batalion pułku, batalion III/93 pp. W skład kolumny marszowej weszła również dywizyjna 14 samodzielna kompania km i br. tow., bez zmian pozostała artyleria zgrupowania 94 pp. O godz. 16.00 16 września podjęto dalszy marsz przez Bystrzycę, Łuszczów, Milejów do lasu za rzekę Wieprz, na wschód od Milejowa. Nakazany rejon ze względu na zatłoczenie dróg, intensywne opady deszczu pułk jak i dywizja osiągnęły przed południem 17 września. Po odpoczynku 18 września o godz. 5.00, 94 pułk podjął dalszy marsz po północnej stronie szosy Piaski Luterskie–Chełm, równolegle do niej. Przed południem kolumna 94 pułku dotarła do lasu na północ od Pawłowa. W związku z planowanym natarciem 39 DP rez. na Zamość, zgodnie z rozkazem dowódcy Frontu Północnego gen. dyw. Stefana Dęba-Biernackiego, podjęto przegrupowanie dywizji w kierunku Zamościa, podczas dwóch nocnych marszów.

Udział w boju o Krasnystaw O zmroku 18 września, 94 pp w kolumnie wschodniej dywizji podjął marsz poprzez Pawłów, Rejowiec, Krupe i miał dotrzeć do lasu Lipina na południe od Siennicy Królewskiej Dużej. W tym rejonie pułk miał być w gotowości do wsparcia ewentualnego natarcia zgrupowania 9 pp Leg. na Krasnystaw. Krasnystaw i okoliczne lasy stanowiły przedmoście na wschodnim brzegu rzeki Wieprz niemieckiej 4 DP. Na które podczas nocnego marszu natknął się Warszawski pułk ułanów, którego natarcie na przedmoście zostało odrzucone. Do wsparcia ułanów warszawskich został wyznaczony batalion III/9 pp Leg. wraz z baterią 4/3 pułku artylerii lekkiej Leg. Po początkowym powodzeniu jego natarcia i opanowaniu lasku przed Krasnymstawem, został o świcie 19 września odrzucony przez kontratak niemieckiego batalionu poniósł on znaczne straty. Ze względu na zagrożenie boku i tyłów maszerującej dywizji, rozkazem gen. bryg. Bruno Olbrychta, dowódca piechoty 39 DP rez. płk dypl. Bronisław Bolesław Duch, otrzymał rozkaz likwidacji niemieckiego przedmościa na rzece Wieprz w rejonie Krasnegostawu. Zadanie likwidacji przedmościa miały przeprowadzić 94 pp i 95 pp. Na odcinku 95 pp prowadzono natarcie, które pozwoliło wyprzeć część niemieckich oddziałów do Krasnegostawu. 94 pułk zajął dogodne stanowiska na wzg. 268,3 i wzg. 230 w rejonie wsi Kryniczki. Przed południem na pozycje obronne 94 pp, oddziały niemieckie przeprowadziły natarcie. Przy wydatnym wsparciu artylerii, niemieckie natarcie zostało zatrzymane i odparte. Wejście do walki zgrupowania 9 pp Leg. i silny ostrzał artyleryjski dywizjonów 39 DP rez. spowodował wycofanie się oddziałów niemieckich do Izbicy. W trakcie walk poległ dowódca III/94 pp kpt. Bronisław Pardo, dowodzenie batalionem przejął mjr Leon Ast. Straty 39 DP rez., to 156 poległych i kilkuset rannych. Straty 94 pp nie są znane. Rozkazem dowódcy frontu 39 DP wieczorem zakończyła walki o Krasnystaw i podjęła dalszy marsz w kierunku Zamościa. 94 pułk wykonał marsz do lasu na południe od Anielpola, obchodząc od wschodu Surhów i lasy na południe od Surhowa.

Bój pod Cześnikami Przed południem 20 września zgrupowanie ppłk. Kazimierza Gołkowskiego w składzie: 94 pp improw., 14 kompania km i br. tow., dywizjony II/ 51 pal i III/61 pal, dotarło do lasu na północny wschód od Wisłowca. Przydzielony do zgrupowania I batalion 95 pp stanął na postoju w Zawadzie koło Skierbieszowa. Część kompanii nie posiadała kuchni polowych, żołnierze żywili się suchym prowiantem, byli wyczerpani forsownymi marszami. W trakcie marszu oddziały 94 pp napotkały zdemobilizowanych żołnierzy rozkazem dowódcy Okręgu Korpusu nr II gen. bryg.Mieczysława Smorawińskiego, we Włodzimierzu Wołyńskim, maszerujących bez broni na zachód. III batalion 94 pp pod dowództwem mjr. Leona Asta uległ demoralizacji. Po rozmowie mjr. Asta z ppłk. Chwalibóg-Pieckiem, który przybył z Włodzimierza Wołyńskiego, mjr Leon Ast rozwiązał dowodzony przez siebie batalion, a broń maszynową rozkazał zakopać. Napotkany przez płk dypl. Bronisława Ducha na drodze do Horyszowa Polskiego mjr Leon Ast, otrzymał rozkaz zebrania rozwiązanego batalionu do 21 września pod groźbą rozstrzelania go. Mjr Ast zebrał dwie kompanie strzeleckie i dwa plutony ckm, część taboru z kuchniami polowymi wcześniej rozwiązanego III batalionu 94 pp. Po otrzymaniu rozkazu dowódcy Frontu Północnego o zaniechaniu uderzenia na Zamość, ominięciu miasta od wschodu i marszu w kierunku Tomaszowa Lubelskiego. Ze zgrupowania ppłk Kazimierza Gołkowskiego wyłączono III dywizjon 61 pal bez 8 baterii do wsparcia XXIX Brygady Piechoty. Batalion I/95 pp wykonał marsz w odrębnej kolumnie.