mały|Sousa Mendes z żoną i pierwszą szóstką dzieci (1917) Aristides de Sousa Mendes do Amaral e Abranches (ur. 19 lipca 1885 w Cabanas de Viriato, zm. 3 kwietnia 1954 w Lizbonie) – portugalski dyplomata, jako konsul podczas II wojny światowej pomagający osobom prześladowanym przez hitlerowskie Niemcy.
Jako konsul generalny w Bordeaux, przeciwstawił się rozkazom reżimu António Salazara, wydając wizy i paszporty dla ok. 6–10 tys. osób, w tym Żydów, uciekających przed prześladowaniami nazistowskich Niemiec. Portugalskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zabraniało wydawania wiz bez uprzedniego skonsultowania każdego przypadku z Lizboną. Sousa Mendes, ignorując wytyczne, wydawał wizy potrzebującym. Za karę został zawieszony na rok w wykonywaniu obowiązków z prawem do pobierania połowy uposażenia, następnie próbowano zmusić go do przejścia na emeryturę. Ostatecznie nie został wydalony ze służby zagranicznej i otrzymywał do końca życia pełną pensję. Z pełni zarzutów został oczyszczony w 1988, ponad dekadę po rewolucji goździków. Z czasem stał się bohaterem narodowym Portugalii. mały|lewo|Aristides de Sousa Mendes w wieku ok. 20–30 lat
Życiorys Wykształcenie i początki kariery Aristides de Sousa Mendes, podobnie jak jego brat bliźniak César de Sousa Mendes, ukończył w 1908 studia prawnicze na Uniwersytecie w Coimbrze. Bezpośrednio po studiach został członkiem służby konsularnej. Karierę w dyplomacji wybrał także jego brat, który ok. 1915 był posłem w Japonii, a w latach 1932–1933 ministrem spraw zagranicznych.
Przebywał na placówkach m.in. w Brazylii (do 1919) i San Francisco (od 1921). Po zamachu stanu w Portugalii w 1926, Sousa Mendes początkowo poparł nowy reżim, co pomogło w nadaniu tempa jego karierze. W marcu 1927 Sousa Mendes został mianowany konsulem w Vigo w Hiszpanii, gdzie pomagał w neutralizacji działań portugalskich uchodźców wymierzonych w nowe władze. W 1929 objął kierownictwo urzędu w Antwerpii w Belgii, gdzie był dziekanem korpusu konsularnego.
Wobec Sousy Mendesa kilkukrotnie prowadzono postępowania dyscyplinarne: podczas służby w San Francisco za krytykę miejscowej portugalskiej diaspory (strona amerykańska ostatecznie cofnęła mu exequatur), a w Antwerpii za publiczną krytykę małego zaangażowania portugalskiego rządu w targach w Brukseli oraz za opieszałość przy przekazywaniu do centrali wpływów z opłat konsularnych. Przez to kilkukrotnie musiał się zwracać do swojego brata o wsparcie finansowe.
Służba w Bordeaux W 1938 został mianowany konsulem generalnym w Bordeaux. Jego okręg konsularny obejmował południowo-zachodnią Francję.
Zdaniem historyka Avrahama Milgrama, w 1938 Salazar miał świadomość na temat podejścia Niemców do „kwestii żydowskiej”. Jednocześnie oceniał, że napływ imigrantów może doprowadzić do osłabienia reżimu. Stąd wprowadzono ograniczenia wjazdu dla cudzoziemców. Zgodnie z zaadresowanym do przedstawicielstw konsularnych tzw. okólnikiem nr 10 z 28 października 1938, zakazywano Żydom osiedlania się w Portugalii, a wjazd na okres do 30 dni możliwy był jedynie na podstawie wizy turystycznej.
Po wybuchu II wojny światowej, do końca 1939 ok. 9000 Żydów przekroczyło granicę Portugalii, szukając schronienia w tym neutralnym państwie. Wielu z nich okazywało podrobione paszporty i dokumenty. W efekcie reżim Salazara wprowadził ściślejszą kontrolę, dzięki czemu m.in. rozpracowano kilka sieci przestępczych odpowiedzialnych za fałszowanie dokumentów, a szereg konsulów wydalono ze służby. 11 listopada 1939 do urzędów konsularnych rozesłano okólnik nr 14, zgodnie z którym konsulowie portugalscy musieli otrzymać zgodę centrali przed każdorazowym wydaniem wizy osobom o nieustalonej lub spornej narodowości, apatrydom, obywatelom rosyjskim, posiadaczom paszportów nansenowskich oraz Żydom wydalonym ze swoich państw.
Jako konsul generalny w Bordeaux, Sousa Mendes szybko zaczął ignorować wytyczne reżimu António Salazara jako nieludzkie i rasistowskie. Pierwszą wizę wydał 28 listopada 1939 austriackiemu profesorowi Arnoldowi Wiznitzerowi, pozbawionemu obywatelstwa na podstawie ustaw norymberskich, a drugą 1 marca 1940 hiszpańskiemu republikaninowi i przeciwnikowi rządów Franco, Neirowi Laporte. W obu przypadkach Sousa Mendes dopiero po wystawieniu wiz wystąpił do Lizbony o ich zatwierdzenie. Otrzymał za to pisemną reprymendę i ostrzeżenie, że kolejne przekroczenie lub naruszenie będzie traktowane jako nieposłuszeństwo i poskutkuje postępowaniem dyscyplinarnym. Sousa Mendes wydawał także wizy osobom negatywnie zaopiniowanym przez centralę (np. rodzinie Ertagów, Flaksbaumów i Landesmanów w maju 1940).
Po inwazji Niemiec 10 maja 1940 na Francję, Belgię, Holandię i Luksemburg znacznie zwiększyła się liczba osób zgłaszających się do Sousy Mendesa. 15 maja 1940 wydał wizy tranzytowe Marii Tavares, obywatelce luksemburskiej portugalskiego pochodzenia i jej mężowi, Luksemburczykowi Paulowi Minie. Po dwóch tygodniach zdecydował się wyrobić im portugalskie paszporty, według których figurowali jako rodzeństwo. Paul Miny miał w ten sposób uniknąć poboru do wojska. O ile udzielenie wiz wbrew okólnikowi nr 14 było naruszeniem obowiązków służbowych, to wystawienie fałszywych paszportów stanowiło przestępstwo, grożące karą dwóch lat więzienia i wydaleniem ze służby.
mały|Rabin Chaim Kruger i Aristides de Sousa Mendes (1940) mały|Jedna z wiz wydanych w 1940 przez Sousę Mendesa Jednym z uciekinierów, którego Sousa Mendes poznał i z którym się zaprzyjaźnił, był pochodzący z Polski rabin Chaim Kruger. Sousa Mendes zaproponował wyrobienie wiz jemu i jego rodzinie (żonie i piątce dzieci). Rabin odmówił, o ile wiz nie dostaną także jego „bracia i siostry”, tj. Żydzi masowo przebywający wówczas w Bordeaux. W czerwcu 1940, po chwilowym załamaniu nerwowym, podjął decyzję, że będzie wydawać wizy wszystkim potrzebującym bez względu na narodowość. W proceder zaangażował swoją żonę, synów Pedro Nuno i José Antonio, sekretarza José Seabra, rabina Krugera i kilkoro innych uchodźców. Sousa Mendes nakazał wydawanie wiz także podlegającemu mu konsulowi honorowemu w Tuluzie. Wicekonsul w Bajonnie, który także dostał takie polecenie od Sousy Mendesa, wysłał skargę do portugalskiego ambasadora w Hiszpanii. W efekcie 22 czerwca 1940 z Lizbony do Bordeaux wysłano dwie depesze nakazujące mu zaprzestanie takich praktyk nawet w razie podpisania zawieszenia broni między Francją a Niemcami (które miało miejsce tego samego dnia).
Postępowanie dyscyplinarne 26 czerwca 1940 Sousa Mendes otrzymał wezwanie na konsultacje do Lizbony. Odpowiedział na nie opieszale, wybierając się do Portugalii 8 lipca. Wówczas już funkcjonariusze na przejściach granicznych mieli polecenie, by nie honorować wiz z podpisem Sousy Mendesa. Tenże, jadąc służbowym samochodem do Lizbony, osobiście kierował napotykanych uchodźców do oddalonego przejścia granicznego, które nie odebrało wytycznych z Lizbony, ponieważ nie posiadało telefonu. Po dotarciu do Lizbony, przeciwko Sousie Mendesowi wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Zarzuty obejmowały, m.in.: naruszenie okólnika nr 14, wydanie wicekonsulowi w Bajonnie nakazu wystawiania wiz (dodatkowo bez pobierania opłat), wydanie konsulowi honorowemu w Tuluzie zgody telefonicznie na wystawianie wiz, działanie w sposób narażający na szwank relacje Portugalii z Hiszpanią i Niemcami, fałszowanie paszportów.
19 października 1940 komisja dyscyplinarna wydała werdykt, w którym ze względu na niewykonywanie poleceń służbowych zawnioskowano o degradację. 30 października 1940 Salazar odrzucił tę rekomendację i zdecydował o nałożeniu kary jednego roku zakazu wykonywania obowiązków służbowych z obniżonym do połowy uposażeniem, po którym to okresie Sousa Mendes miał zostać przeniesiony na emeryturę. Dodatkową dolegliwością był ostracyzm społeczny, jaki dotknął Sousę Mendesa i jego rodzinę. Jego status materialny pogorszył się do tego stopnia, że musiał się żywić z rodziną w stołówce wspólnoty żydowskiej w Lizbonie. Po roku jednak przywrócono mu pełną pensję w wysokości 1593 escudo (dla porównania nauczyciel zarabiał wówczas 500 escudo). Pozostawał na ministerialnej liście płac do śmierci. Po zwycięstwie państw alianckich i zakończeniu II wojny światowej Salazar postanowił wykorzystać propagandowo działalność Sousy Mendesa i przedstawiał Portugalię jako państwo przyjmujące uchodźców. Zresztą także inni portugalscy konsulowie mieli prowadzić podobną działalność.
mały|Sousa Mendes (1950)
Ostatnie lata życia Do końca wojny Sousa Mendes wierzył, że zostanie doceniony, a jego kara zostanie uchylona. W 1945 w liście do portugalskiego parlamentu wyjaśniał, że odrzucił polecenia, ponieważ uznał je za sprzeczne z konstytucyjnym zakazem dyskryminacji na tle religijnym.
W 1944 został wpisany na listę adwokatów. Jako pełnomocnik wygrał sprawę, w której próbowano pozbawić jego synów, Carlsa i Sebastiana, portugalskiego obywatelstwa, ponieważ służyli w brytyjskiej armii. W 1945, tuż przed końcem wojny, przeszedł udar mózgu, co go częściowo sparaliżowało i uczyniło niezdolnym do pracy. Ze względu na trudną sytuację materialną, pogarszaną rozrzutnym stylem życia drugiej żony Andrée Cibial, regularnie zwracał się po pieniądze do ludzi, którym swego czasu pomógł. Przykładowo Maurice de Rotschild przysłał mu 30 000 escudo, co było wówczas znaczącą kwotą. Mimo to tuż przed śmiercią, zadłużony u wielu osób oraz w bankach, zmuszony był sprzedać wszystkie meble ze swojej posiadłości.
W ostatnich latach życia Sousę Mendesa opuścili przyjaciele, a także część rodziny. Dzieci wyprowadziły się za granicę w celu poszukiwania możliwości poza Portugalią i ze względu na konflikt z macochą. Nigdy nie winiły jednak ojca za podjęte przez niego decyzje. Jego brat bliźniak César de Sousa Mendes podejmował bezskuteczne działania na rzecz cofnięcia przez Salazara jego decyzji.
Sousa Mendes zmarł 3 kwietnia 1954. W chwili śmierci obecna była przy nim jedna z jego siostrzenic. Pochowany został w rodzinnym Cabanas de Viriato.
Życie prywatne W 1908 wziął ślub z Marią Angeliną Coelho, z którą miał 14 dzieci. W Bordeaux wdał się w romans z francuską pianistką i piosenkarką Andrée Ciabal, która w 1940 wywołała skandal, publicznie ogłaszając podczas mszy, że zaszła w ciążę z Sousą Mendesem. Mimo to małżeństwo Sousy Mendesa trwało do śmierci jego żony w 1948. Rok później ożenił się z Ciabal. Ciabal, skonfliktowawszy się z synami Sousy Mendesa, wymogła na nim przeniesienie się do Cabanas de Viriato. Następnie odseparowała go od dzieci z pierwszego małżeństwa, spośród których część wyemigrowała do Kalifornii, Konga, Angoli, Mozambiku. Rozrzutność drugiej żony Sousy Mendesa stała się źródłem zatargów także z jego braćmi Césarem i João Paulo, a także kuzynem Silvério. Marie-Rose, jego córka z Ciabal, wychowywała się u wujostwa we Francji. Sousa Mendes poznał ją, kiedy miała 10 lat. Od tej pory regularnie spędzał z nią letnie miesiące we Francji.
Liczba wydanych wiz Liczba wiz wydanych przez Sousę Mendesa pozostaje sporna – obecnie historycy szacują się ją na 6–10 tys. Podawana przez wiele lat liczba 30 tys. uchodźców (w tym 10 tys. Żydów), których miał uratować, w późniejszych badaniach została uznana za znacznie zawyżoną. Jako pierwszy liczbę 30 tys. miał podać Harry Ezratty w 1964, najpewniej przypisując Sousie Mendesowi wszystkich Żydów, którzy przekroczyli wówczas granicę portugalską. W samej Portugalii część naukowców i decydentów powiązanych z czasami Salazara oceniała, że jego wysiłek był wyolbrzymiany celem zdyskredytowania wizerunku Salazara. Argumentowali, że to portugalska gościnność i neutralność uratowała tysiące ludzi.