mały|Prowincja Prusy Zachodnie w granicach sprzed 1920 r. Strajki szkolne w prowincji Prusy Zachodnie, obejmującej tereny Pomorza Gdańskiego, Krajny, ziemi malborskiej, Powiśla oraz ziemi chełmińskiej i lubawskiej (w ramach dwóch rejencji: gdańskiej i kwidzyńskiej), przeprowadzone w latach 1906−1907, były następstwem pruskiej polityki szkolnej, która od lat 60. XIX w. zmierzała konsekwentnie do całkowitego wyrugowania języka polskiego z nauczania w szkołach ludowych (elementarnych), tj. już na najniższym etapie edukacji szkolnej.

Przyczyny strajków szkolnych w Prusach Zachodnich Bezpośrednią inspiracją dla społeczeństwa polskiego w Prusach Zachodnich były działania Polaków w prowincji poznańskiej, gdzie w latach 1900-1905 doszło do serii strajków szkolnych mających na celu zatrzymanie procesu germanizacji nauczania religii w szkołach ludowych, ze słynnym strajkiem dzieci we Wrześni (1901) na czele. Szczególne nasilenie tych protestów miało miejsce na przełomie lat 1906/07, kiedy to od nowego roku szkolnego (zaczynającego się wówczas 1 kwietnia) – pod naciskiem naczelnego prezesa prowincji Wilhelma von Waldowa – zaczęto wprowadzać język niemiecki w nauczaniu religii od najniższego oddziału we wszystkich szkołach ludowych, w których uczniowie wykazywali się dostateczną znajomością tego języka. W praktyce owa zasada była stosowana z dużą dowolnością, co natychmiast wywołało liczne protesty społeczeństwa polskiego. Od października 1906 r. protesty te przybrały formę spontanicznych strajków szkolnych, które w połowie listopada tego roku objęły ok. 760 szkół i prawie 47 tysięcy dzieci. W sumie we wszystkich powiatach rejencji poznańskiej i bydgoskiej w fazie największego nasilenia strajków liczba opornych dzieci dochodziła do 75 tys. w prawie 800 szkołach. Kluczową rolę w przeniesieniu wrzenia strajkowego do prowincji Prusy Zachodnie odegrała polska prasa, w tym zwłaszcza "Gazeta Grudziądzka", która na bieżąco informowała o wydarzeniach w Poznańskiem i podsycała nastroje antyrządowe.

Przebieg strajków szkolnych w Prusach Zachodnich mały|Mapa narodowościowa ziem zaboru pruskiego na podstawie spisu z 1910 r. Strajki dzieci polskich na terenie Prus Zachodnich w latach 1906−1907 miały miejsce w 468 szkołach (na 1314 wszystkich szkół), z czego 346 w szkołach katolickich (co stanowiło 45,9% wszystkich tego rodzaju szkół), a 121 w szkołach symultannych, czyli wielowyznaniowych (ok. 30,2% tych szkół). Biorąc pod uwagę tylko szkoły katolickie i symultanne, czyli takie, do których uczęszczały dzieci polskie (lub kaszubskie), a było ich w sumie 1203, to strajki miały miejsce w ok. 38,9 % z tych szkół. Na terenie rejencji gdańskiej, obejmującej północną i środkową część Pomorza Gdańskiego, do strajku przystąpiły dzieci tylko z jednej szkoły w powiecie gdańskim wyżynnym (Karczemki), z 61 szkół w powiecie kartuskim, 25 szkół w powiecie kościerskim, 5 szkół w powiecie puckim, 53 szkół w powiecie starogardzkim,10 szkół w powiecie tczewskim i 16 szkół w powiecie wejherowskim. Na terenie rejencji kwidzyńskiej strajkowały dzieci w 28 szkołach powiatu brodnickiego, 15 szkołach powiatu chełmińskiego, 30 szkołach powiatu chojnickiego, 11 szkołach powiatu człuchowskiego, 12 szkołach powiatu grudziądzkiego, 26 szkołach powiatu kwidzyńskiego, 55 szkołach powiatu lubawskiego, 3 szkołach powiatu sztumskiego, 38 szkołach powiatu świeckiego, 30 szkołach powiatu toruńskiego, 20 szkołach powiatu tucholskiego, 20 szkołach powiatu wąbrzeskiego i 8 szkołach powiatu złotowskiego. Ani jednego strajku nie odnotowano w powiatach elbląskim, gdańskim nizinnym i malborskim (obejmowały one przede wszystkim Żuławy Wiślane) w rejencji gdańskiej oraz powiatach suskim i wałeckim w rejencji kwidzyńskiej, zamieszkanych głównie przez ludność niemiecką. W liczbach bezwzględnych, które są trudne do pełnego oszacowania ze względu na notoryczne fałszowanie (zaniżanie) danych przez nauczycieli i władze oświatowe, było to co najmniej 4330 strajkujących dzieci w rejencji gdańskiej (najwięcej w pow. kartuskim – ok. 1960 i pow. starogardzkim – 1510) oraz ponad 11574 dzieci w rejencji kwidzyńskiej (w tym w pow. toruńskim – 2750 dzieci, pow. lubawskim – 2260, pow. chojnickim – 1600, pow. świeckim – 1550). W sumie zatem strajkowało co najmniej 15794 uczniów (dane pewne), jest jednak bardzo prawdopodobne, iż rzeczywista liczba dzieci biorących udział w strajkach była co najmniej o kilka tysięcy wyższa i objęła minimum 10% wszystkich uczniów szkół ludowych (katolickich i symultannych) w tej prowincji. Powyższe dane są zasadniczo adekwatne do rozmieszczenia ludności polskiej (lub kaszubskiej) w poszczególnych powiatach prowincji, z wyjątkiem powiatu puckiego, gdzie odnotowano tylko 5 strajków chociaż ludność kaszubsko- lub polskojęzyczna tego powiatu stanowiła prawie 69% ogółu mieszkańców. mały|Fragment artykułu redakcyjnego z "Gazety Grudziądzkiej" nawołującego do podjęcia akcji strajkowej (nr 126, 20 X 1906 r.). W strajkach brały udział dzieci pochodzenia chłopskiego, robotniczego i rzemieślniczego, nie uczestniczyły w nich natomiast dzieci z rodzin ziemiańskich oraz inteligenckich, co wynikało z tego, że elity polskiego ruchu narodowego preferowały legalistyczne formy walki z germanizacją. Trzeba jednak zaznaczyć, że dzieci z zamożniejszych rodzin ziemiańskich lub inteligenckich z reguły nie uczęszczały do szkół ludowych. Tylko kilkanaście strajków zorganizowano w miastachByły to strajki w Chełmnie (dwie szkoły), Chełmży (dwie szkoły), Golubiu, Gniewie, Kartuzach, Kowalewie, Kurzętniku, Lidzbarku Welskim, Lubawie, Łasinie, Nowym Mieście Lubawskim, Pelplinie (dwie szkoły), Radzyniu Chełmińskim, Skarszewach, Starogardzie Gdańskim, Toruniu (6 szkół), Wąbrzeźnie, Więcborku., zazwyczaj niezbyt dużych, pozostałe przeprowadziła ludność wiejska. Istotną rolę w rozwoju akcji strajkowej, zwłaszcza w powiecie lubawskim, dekanacie lidzbarskim, górzneńskim, w powiecie złotowskim czy w parafii Osiek pod Starogardem Gdańskim, odegrało niższe duchowieństwo polskie, które współorganizowało wiece szkolne, często inicjowało strajki, czynnie je popierało, za co było karane grzywnami lub więzieniem. Obok księży w akcje strajkową czynnie zaangażowali się również polscy dziennikarze, przede wszystkim z "Gazety Grudziądzkiej", pelplińskiego "Pielgrzyma" i "Gazety Gdańskiej".

Typowy strajk szkolny w Prusach Zachodnich, wzorowany na strajkach wielkopolskich, miał następujący przebieg. Dzieci przed lekcją religii wręczały nauczycielowi pismo od rodziców z prośbą o udzielanie nauk katechizmowych w języku polskim i informacją o zakazie uczestnictwa tychże dzieci w lekcjach religii po niemiecku. Pisma te były redagowane po polsku i niemiecku, i podpisywane zazwyczaj przez ojców, ewentualnie prawnych opiekunów lub matki-wdowy. Po wręczeniu petycji uczniowie rozpoczynali lekcje pozdrowieniem "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus" i odmówieniem polskiego pacierza. W trakcie lekcji dzieci na zadawane po niemiecku pytania odpowiadały po polsku lub milczały. Bezpośrednimi inicjatorami strajku były zawsze najstarsze dzieci w szkole. Czasami strajki przybierały nietypowe formy, polegające np. na publicznym niszczeniu (darciu, paleniu) niemieckojęzycznych podręczników do nauki religii, zwracaniu nauczycielom tychże podręczników, przynoszeniu na lekcje polskich katechizmów, organizowaniu pochodów pod przydrożne krzyże, rozszerzaniu strajku na inne przedmioty, a nawet demolowaniu budynków mieszkalnych nauczycieli (!). W Błądzimiu (pow. świecki) kilkunastu chłopców urządziło w szkole "kocią muzykę", bijąc w garnki, miski i dzbanki. W Szarłacie (pow. kartuski) dzieci przyniosły do szkoły noże i gwoździe. W Piechowicach (pow. kościerski) w zemście za brutalne traktowanie dokonano zamachu (!) na niemieckiego nauczyciela za pomocą bomby wrzuconej do mieszkania, która zatrzymała się na ramie okiennej.

Według niepotwierdzonych informacji pierwszy strajk w Prusach Zachodnich rozpoczął się już 11 lipca 1906 r. w Rątach w pow. kartuskim. Według kroniki szkolnej z Pałubina w pow. kościerskim tamtejszy strajk miał się rozpocząć 16 lipca 1906 r. Obydwa wydarzenia, jeśli do nich rzeczywiście doszło, musiały mieć charakter krótkotrwały, incydentalny, gdyż pod koniec lipca zaczynały się wakacje letnie. We wrześniu 1906 r. odnotowano tylko dwa przypadki rozpoczęcia strajków, natomiast prawdziwa lawina ruszyła od 22 października (który wypadał w poniedziałek), tj. po zakończeniu krótkiej przerwy jesiennej związanej z kopaniem ziemniaków (niem. Kartofelferien). W październiku odnotowano 63 nowe strajki, a szczyt akcji strajkowej przypada na listopad, kiedy to zastrajkowały dzieci w 280 szkołach obu rejencji. W grudniu strajki wybuchły już tylko w 46 szkołach. Do końca 1906 r. strajki objęły 391 szkół, w tym 255 w rejencji kwidzyńskiej i 136 w rejencji gdańskiej. W styczniu 1907 r. do strajków przyłączyły się dzieci z 16 szkół, a w lutym już tylko z dwóch. W przypadku 58 szkół nie ustalono miesiąca rozpoczęcia strajku. Rozpoczynanie strajków jesienią, w październiku i listopadzie, miało niewątpliwe związek z zakończeniem najważniejszych prac polowych, co pozwalało rodzicom zaangażować się w innego rodzaju działania. Ze względu na brak materiałów źródłowych trudno precyzyjnie ustalić, jak długo trwały poszczególne strajki. W wielu przypadkach odnotowano tylko ich początek lub sam fakt występowania. Długotrwałość strajków była na pewno bardzo zróżnicowana, niektóre wygasły już po kilku czy kilkunastu dniach wskutek ostrych represji zastosowanych przez nauczyciela, inne ciągnęły się aż do wiosny 1907 r. W oficjalnych raportach często informowano o zakończeniu strajku, podczas gdy z innych źródeł wiadomo, że w ograniczonej formie trwały one nadal. Nauczyciele i inspektorzy szkolni starali się, co oczywiste, umniejszyć ich znaczenie i zasięg przed wyższymi władzami.

Lista miejscowości, w których odbyły się strajki szkolneDane na podstawie: L. Burzyńska-Wentland, Strajki szkolne w Prusach Zachodnich w latach 1906−1907, Gdańsk 2009, s. 76-90, 214-233. +L.p.Nazwa miejscowości (współczesna)Powiat (w latach 1906-07)Powiat