Ekshumacje ofiar ludobójstwa OUN i UPA – prace związane z poszukiwaniem, wydobywaniem, identyfikacją i zapewnieniem godnego pochówku szczątków ofiar ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach (rzeź wołyńska i czystka etniczna w Małopolsce Wschodniej). Od 2017 roku utrudnienia w prowadzeniu tych prac na Ukrainie są tzw. trudnym tematem w stosunkach między Polską a Ukrainą. thumb|Prace poszukiwawcze na terenie dawnej wsi Ostrówki w 2014 roku
Wstęp
W latach 1943–1945 Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (frakcja Stepana Bandery, OUN-B) oraz Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) przy wsparciu ukraińskiej ludności cywilnej dokonały na mieszanych etnicznie południowo-wschodnich ziemiach II Rzeczypospolitej (dawne województwa wołyńskie, tarnopolskie, stanisławowskie oraz część województw lwowskiego, lubelskiego i poleskiego) masowej zbrodni (ludobójstwa, ludobójczej czystki etnicznej) na cywilnej ludności polskiej. W wyniku ataków przeprowadzanych głównie na terenach wiejskich zginęło według konserwatywnych szacunków około 100 tys. PolakówGrzegorz Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”, Kraków 2011, , s. 447–448.W oparciu o istniejące dane naukowe – nie mówię tu o utrzymanych w sensacyjnym tonie różnych popularnych publikacjach – można mówić o liczbie około 100 tys. zamordowanych Polaków. Zapewne będzie to liczba trochę mniejsza, jednak proponuję używać sformułowania „około stu tysięcy”, bo być może w przyszłości postępujące badania naukowe pokażą, że ofiar jest o kilka-kilkanaście tysięcy więcej..., [w:] Wołyński konflikt pamięci. Z dr hab. Grzegorzem Motyką o bolesnej historii polsko-ukraińskiej rozmawiają Magdalena Semczyszyn i Filip Gańczak, „Pamięć.pl” 2012, nr 4-5, s. 17. (według wyższych szacunków Ewy Siemaszko zabito 134 tys. Polaków). W wyniku polskiego odwetu zginęło 10–15 tys. Ukraińców.
Pochówki ofiar były zazwyczaj dokonywane w pośpiechu przez osoby ocalałe z rzezi tuż przed opuszczeniem miejscowości w obawie przed powrotem oprawców. Niektórych pochówków dokonywali miejscowi Ukraińcy. Jeśli sytuacja uniemożliwiała pochówki indywidualne na cmentarzu, chowano w zbiorowych mogiłach, przy kościołach, kapliczkach, krzyżach i figurach przydrożnych, względnie w innych miejscach. Część ciał zabitych spoczywa w „dołach śmierci” – miejscach, gdzie pozostawili je zabójcy (wykopy, rowy, piwnice, spalone zabudowania, dawne studnie itp.). Groby były często bezczeszczone i niszczone, ślady po bytności Polaków zacieranoLeon Popek, Jeszcze trudniejsza pamięć, [w:] „Pojednanie przez trudną pamięć. Galicja Wschodnia”, Aleksandra Zińczuk (red.), publikacja online , Lublin–Drohobycz–Lwów–Warszawa 2014, s. 149–152..
Wskutek ucieczek, wywózek na roboty przymusowe w III Rzeszy, przesiedleń i powojennej zmiany granic, polskie rodziny ofiar OUN-UPA oraz państwo polskie na kilkadziesiąt lat straciły możliwość pielęgnowania i upamiętniania pozostawionych na Kresach grobów, a także zapewnienia zamordowanym godnego pochówku. Andrzej Przewoźnik pisał w 2008 roku:
Na Wołyniu znajduje się około 1,5 tys. miejsc (miejscowości), w których dokonywano zbrodni na Polakach, w dawnych województwach tarnopolskim, lwowskim i stanisławowskim – około 2 tys.Adam Kruczek, Kropla w morzu kresowej krwi, dodatek „Wołyń. Fałszowanie pamięci. 1943-2013”, Nasz Dziennik nr 160/2013, s. VIII. Według obliczeń Leona Popka jedynie 3 tys. Polaków zabitych na Wołyniu miało chrześcijański pochówek. W jego opinii pozostałe ofiary, które spoczywają w około 10 tysiącach „dołów śmierci”, powinny zostać odnalezione, ekshumowane i godnie pochowane. Kolejne 10 tys. „dołów śmierci” wymagających takich samych działań znajduje się zdaniem Popka na terenie dawnej Małopolski Wschodniej.
Leon Popek podkreśla znaczenie upamiętnień nagrobnych i możliwości odwiedzania grobów w kultywowaniu pamięci:
Ramy organizacyjne i prawne Kwestię grobów, cmentarzy wojennych, miejsc pamięci narodowej, a także ekshumacji szczątków zwłok ofiar wojny i represji politycznych reguluje „Umowa między Rządem RP i Rządem Ukrainy o ochronie miejsc pamięci i spoczynku ofiar wojen i represji” z dnia 21 marca 1994 roku. Za realizację postanowień umowy po stronie polskiej do likwidacji w 2016 roku odpowiadała Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. ROPWiM działała także w oparciu o konwencje genewskie o ochronie ofiar wojny z 12 sierpnia 1949 roku i protokołach dodatkowych do nich. Według Andrzeja Przewoźnika zgodnie z tymi aktami za dokumentowanie, urządzenie i utrzymywanie w odpowiednim stanie grobów obywateli polskich-ofiar wojny znajdujących się na terytorium Ukrainy (w tym grobów ofiar OUN i UPA) odpowiada państwo ukraińskie.
W 2016 roku kompetencje zlikwidowanej ROPWiM przejęły Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytut Pamięci Narodowej. W ramach IPN poszukiwaniem, ekshumacjami i identyfikacją ofiar systemów totalitarnych i czystek etnicznych z lat 1917–1989 zajmuje się Biuro Poszukiwań i Identyfikacji, którego częścią jest Wydział Kresowy.
Po stronie ukraińskiej za realizację umowy z 1994 roku odpowiada Państwowa Międzyresortowa Komisja do Spraw Upamiętnień Uczestników Operacji Antyterrorystycznych, Ofiar Wojen i Politycznych Represji oraz ministerstwo kultury.
Metodologia Prace poszukiwawcze i ekshumacyjne poprzedzają badania historyczne: wywiady ze świadkami, kwerendy w archiwach w Polsce i na Ukrainie, zbieranie i analiza dawnych map, fotografii oraz zdjęć lotniczych. Zebrane informacje są weryfikowane na miejscu podczas wizji lokalnych.
Metody wykorzystywane w poszukiwaniu „dołów śmierci” ze szczątkami ofiar zbrodni wołyńskiej:
odwierty sondażowe
wykopy sondażowe
skanowanie gruntu za pomocą georadaru
Ekshumowane szczątki są poddawane analizie antropologicznej, której celem jest ustalenie biologicznej tożsamości zmarłych, przyczyny zgonu, charakteru i mechanizmu powstania zmian urazowych, przebiegu zbrodni, a także rekonstrukcja sposobu postępowania z ciałami ofiar po śmierci.
Istnieją obiektywne utrudnienia w ustalaniu miejsc ukrycia szczątków: brak świadków; zmiany ukształtowania terenu spowodowane m.in. powojennymi melioracjami, nasadzeniami lasów, budową osiedli i dróg; brak dawnych punktów odniesienia (często ślady po polskich osiedlach zostały całkowicie zatarte). W efekcie badania poszukiwawcze często kończą się nieodnalezieniem grobu.
Poszukiwania i ekshumacje Lata wojny W 1941 roku ekshumowano szczątki dwóch żołnierzy WP zabitych przez bojówkarzy OUN w Lipowcu i tam zakopanych: por. Andrzeja Potockiego i ppor. Wiśniewskiego. Potockiego pochowano w Łętowni a Wiśniewskiego w Wielkich Oczach.
Między listopadem 1942 a majem 1943 ks. Hieronim Szczerbicki wraz z mieszkańcami Wołkowyjów (gm. Tesłuchów, woj. wołyńskie) zorganizował ekshumację zwłok pomordowanej rodziny Sierżyckich i przeniósł je na cmentarz rzymskokatolicki w Tesłuchowie.
W marcu 1944 roku żołnierze 27 Dywizji Piechoty AK kwaterując we wsi Rewuszki odnaleźli mogiłę sześciu żołnierzy Wojska Polskiego zamordowanych przez Ukraińców w 1939 roku. Szczątki żołnierzy zostały ekshumowane i przeniesione na cmentarz rzymskokatolicki w Kupiczowie.
Ks. Stanisław Mazak z parafii Szczurowice w archidiecezji lwowskiej, który w czerwcu 1944 roku wraz z parafianami znalazł się w Wołkowyjach w wyniku ewakuacji zarządzonej przez władze sowieckie, dowiedział się o zasypanej studni między Wołkowyjami a Demidówką, w której na głębokości 19 metrów miały spoczywać zwłoki księży Jerzego Jana Cimińskiego i Hieronima Szczerbickiego, zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów w maju 1943 roku. Duchowny wraz z kilkoma osobami przez około 3 tygodnie wydobywał ziemię i glinę ze studni docierając na głębokość 16 metrów. W czasie prac odnaleziono spalone deski i niekompletne szczątki osoby trzeciej. Ks. Mazak zmuszony był przerwać poszukiwania z obawy przed upowcami, którzy zaczęli pojawiać się w tej okolicy po odejściu wojska sowieckiego. Wykop zasypano a ksiądz powrócił do Szczurowic nie docierając do szczątków obu duchownych. W 1965 roku pisał:
ZSRR Kilka lat po zbrodni w Polanach jedna z Ukrainek doniosła o tym fakcie sowieckim organom bezpieczeństwa. Po dochodzeniu z dawnej studni wydobyto szczątki ofiar, które pochowano w sąsiedniej wsi Myszkowce.
Na początku lat 60. w ramach śledztwa przeciw byłemu policjantowi ukraińskiemu Iwanowi Kłymowcowi władze sowieckie dokonały ekshumacji szczątków kilkunastu Polaków z Mielnicy, w tym ks. Wacława Innocentego Majewskiego, i przeniosły je na cmentarz prawosławny między lasem wielickim a Mielnicą. Na nowym grobie postawiono drewniany obelisk z gwiazdą, zamieniony w latach 90. na krzyż, który nie zachował się. W 2013 roku miejsce pochówku Polaków zostało odnalezione i upamiętnione nowym krzyżem przez członków Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość w ChełmieKrzysztof Krzywiński, Odnalezienie grobu ks. Wacława Majewskiego z Mielnicy [W:] „Wołanie z Wołynia”, Nr 4/2016 (131), s. 5–6..
Masowy grób ofiar zbrodni w Lipnikach został po wojnie przeniesiony na cmentarz prawosławny we wsi Białka.
W 1981 roku w związku z toczącym się procesem karnym sprawców władze sowieckie dokonały ekshumacji mogiły Polaków zamordowanych 11 lipca 1943 roku w kościele w Porycku. Wydobyte szczątki pochowano na cmentarzu prawosławnym w Pawliwce (d. Poryck).
W latach 80. masowy grób ofiar zbrodni w Łozowej został przeniesiony na cmentarz w pobliskich Szlachcińcach. Na grobie władze sowieckie postawiły tablicę z gwiazdą i napisem w języku ukraińskim: Współmieszkańcom wsi, którzy zginęli z rąk ukraińskich burżuazyjnych nacjonalistówNa rubieży, nr 26, s. 30.. Od 2008 roku w tym miejscu znajduje się nowy pomnik wzniesiony staraniem ROPWiM.
Niepodległa Ukraina Według Dominiki Siemińskiej głównym inicjatorem poszukiwań i ekshumacji w Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej, a później także Gaju, jest historyk Leon Popek. W wymienionych miejscowościach zginęło około 40 członków jego rodziny.
Pomysł wydobycia z ziemi szczątków ofiar z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej i zapewnienia im godnego pochówku na miejscowym cmentarzu (który wówczas wymagał gruntownego odnowienia) pojawił się w listopadzie 1990 roku podczas zbiorowej wizyty („pielgrzymki”) dawnych mieszkańców w miejscu zbrodni. Zlokalizowano wówczas jeden z „dołów śmierci” – mogiłę na terenie dawnego gospodarstwa Strażyca (zwaną mogiłą „u Strażyca”) w Woli Ostrowieckiej. Jak wspominał Leon Popek,
Starania o zgodę na ekshumacje w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej zainicjowało Towarzystwo Przyjaciół Krzemieńca i Ziemi Wołyńsko-Podolskiej z Lublina, którego prezesem był Popek. Ze stroną sowiecką, a później ukraińską kontaktowano się za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
1992 – pierwsze ekshumacje w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej 21 kwietnia 1992 roku Komitet Wykonawczy Lubomelskiej Rejonowej Rady Deputowanych Ludowych zgodził się na przeprowadzenie ekshumacji w Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej, Jankowcach i Kątach. W związku z odmową finansowania tych prac przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu z powodu braku środków TPKiZW-P zorganizowało pilną zbiórkę pieniędzy i poszukiwanie wolontariuszy. Ekipa poszukiwawczo-ekshumacyjna została wzmocniona przez oddelegowanych funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie. Leon Popek podjął decyzję o rozpoczęciu prac pomimo braku zebrania odpowiednich środków finansowych; było to możliwe dzięki rezygnacji z wynagrodzenia przez członków ekipy, w tym przez biegłego sądowego doc. dr hab. .