mały|260x260px|Dom prowincjalny „Regina Coeli” w Braniewie mały|Zbiorowy grób Błogosławionych na cmentarzu przyklasztornym w Braniewie Maria Krzysztofa Klomfass i XIV towarzyszek (ur. między 25 maja 1882 a 2 września 1918 na terenach województwa pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, zm. między 22 stycznia 1945 a 25 listopada 1945 na terenach ZSRR i województwa warmińsko-mazurskiego) – niemieckie i polskie zakonnice ze zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy, błogosławione męczennice Kościoła katolickiego.
Męczennice Maria Krzysztofa Klomfass (ur. 19 sierpnia 1903 w Raszągu, zm. 22 stycznia 1945 w Olsztynie). Urodziła się jako córka Augusta i Rozalii Such. Na chrzcie otrzymała imię Marta. Wychowywana była w pobożnej atmosferze, gdyż jej matka należała do III Zakonu św. Franciszka. W 1918 r. Marta rozpoczęła naukę w szkole krawieckiej w Biskupcu, tam też poznała siostry ze zgromadzenia św. Katarzyny. Mając 19 lat udała się do Braniewa i poprosiła o przyjęcie do postulatu. Widząc zaangażowanie Marty, postanowiono wysłać ją do szkoły pielęgniarskiej w Królewcu. W 1926 roku uzyskała dyplom państwowy i została przyjęta do nowicjatu. Otrzymała w nim imię Krzysztofa. W roku 1928 składa pierwsze śluby zakonne. Prawdopodobnie na wiosnę lub jesień 1931 złożyła profesję wieczystą. Podejmowała pracę pielęgniarską na placówkach zakonnych w Sząbruku, Fromborku, Bartągu i Barczewie. W 1939 roku s. Maria Krzysztofa została przydzielona do pracy w Olsztynie przy Szpitalu Mariackim. Tam dała się poznać jako wybitna i rzetelna pielęgniarka oddziałowa. Z początkiem roku 1945 wiadomo było, że trzeba ewakuować się z ludnością cywilną z powodu nadchodzącej Armii Czerwonej. Dnia 21 stycznia 1945 r. radzieckie oddziały II frontu białoruskiego zajęły Olsztyn. Z powodu chaosu i braku koordynacji przy ewakuacji, siostry postanawiają zostać z chorymi i dziećmi i wraz z nimi podzielić niepewny los. Do Szpitala Mariackiego wkroczyli żołnierze, którzy zaczęli grabić, mordować i gwałcić kobiety. Siostra Krzysztofa została wyciągnięta siłą z grupy sióstr, uprowadzona do bunkra szpitalnego, a tam zostaje wielokrotnie zgwałcona i ostatecznie, w odpowiedzi za swój opór, zamordowana. Ciało siostry nosiło ślady brutalnego pobicia, gwałtu i wielu ran kłutych. W klatce piersiowej s. Krzysztofy widniał sztylet. Siostra Krzysztofa została pochowana na cmentarzu przy Szpitalu Mariackim w Olsztynie. Jest pierwszą ze 102 sióstr katarzynek, które zginęły z rąk żołnierzy Armii Czerwonej, dlatego postanowiono, że to s. Krzysztofa będzie w procesie beatyfikacyjnym przewodzić pozostałym kandydatkom na ołtarze. Maria Liberia Domnick (ur. 12 października 1904 w Klewnie, zm. 22 stycznia 1945 w Olsztynie). Maria urodziła się w Klewnie jako córka leśniczego Józefa oraz Marii Teresy Reiss. Jej ojciec był inicjatorem budowy kościoła w Warpunach. Maria uczęszczała do szkoły podstawowej w Szymanowie, a następnie ukończyła kurs krawiecki. Z siostrami św. Katarzyny zetknęła się prawdopodobnie w Reszlu lub Świętej Lipce. Do zgromadzenia wstąpiła ok. roku 1926 i została wysłana do szkoły pielęgniarskiej w Królewcu. W 1930 roku rozpoczęła nowicjat w Braniewie, otrzymując imię Liberia. Pracowała jako opiekunka parafialna w takich miejscowościach jak Trzciel i Sztum. Na polecenie przełożonych w 1937 została posłana do pracy przy Szpitalu Mariackim w Olsztynie. Tam asystowała przy operacjach i powierzono jej zadanie instrumentariuszki. Dnia 22 stycznia 1945 roku podczas ewakuacji Szpitala Mariackiego towarzyszyła grupie dzieci. Z powodu braku lokomotywy i przepełnionych wagonów umieściła dzieci w schronie przy dworcu kolejowym. Po atakach żołnierzy na pacjentów szpitala s. Liberia wyszła na ulice miasta Olsztyna, by poszukać jedzenia i picia dla podopiecznych. Została zastrzelona, a schron z dziećmi został później wysadzony w powietrze. Ciało s. Liberii po paru dniach pochowano na cmentarzu przy Szpitalu Mariackim obok s. Krzysztofy.
mały|Maria Krzysztofamały|Maria Rolandamały|Maria Caritinamały|Maria LeonisMaria Maurycja Margenfeld (ur. 24 kwietnia 1904 w Sawitach, zm. 7 kwietnia 1945 w Tule, ZSRR). Urodziła się jako piąte dziecko Franza i Marty Kuhn w 1904 r. Na chrzcie otrzymała imię Maria. Rodzice byli rolnikami wychowującymi dziewięcioro dzieci. Anna pobierała naukę w szkole gospodarstwa w Ornecie. Zapewniała ona gruntowne wykształcenie, by młode panny umiejętnie prowadziły swój dom w przyszłości. Szkoła podlegała i prowadzona była przez siostry św. Katarzyny. W 1927 roku Anna wstępuje do Zgromadzenia sióstr Katarzynek w Braniewie. Dyplom pielęgniarki otrzymała w Olsztynie. W 1930 roku rozpoczęła nowicjat, a po pierwszych ślubach zakonnych zostaje wysłana do Szpitala św. Gertrudy w Berlinie. Bardzo szybko została tam pielęgniarka oddziałową. Na wyraźne żądanie swojej przełożonej została wysłana na kurs dietetyki. Po ukończeniu odpowiedniej szkoły zostaje przydzielona do pracy jako szpitalny dietetyk. W 1937 roku powróciła na Warmię, do Szpitala Mariackiego w Olsztynie. W szpitalu tym pracowała m.in. z siostrami: Krzysztofą, Boną, Leonis i Generosą Bolz, której proces beatyfikacyjny prowadzony jest oddzielnie. W 1944 zaczęto przeczuwać na Warmii, że Związek Radziecki zagraża ludności Prus Wschodnich. W styczniu 1945 r. w czasie napadu żołnierzy Armii Czerwonej na szpital, została wyrwana z grupy współsióstr i wielokrotnie zgwałcona, następnie z grupą ocalałych uwięziono ją w miejskim więzieniu. Dnia 3 lutego 1945 roku z Olsztyna poprzez Przasnysz doprowadzono więźniów do Ciechanowa. Tam podzielono więźniów na grupy, wtłoczono do wagonów towarowych i wysłano w głąb Rosji. Siostra Maurycja została przewieziona do miejscowości Tuła, gdzie utworzono obóz dla jeńców. Ocalałe siostry katarzynki otrzymały przydział opiekowania się chorymi na czerwonkę i tyfus. W połowie marca aż cztery z nich zaraziły się tymi chorobami. Siostra Maurycja zmarła 7 kwietnia 1945 roku w łagrze Tuła. Miejsce jej spoczynku nie jest znane. Maria Leonis Müller (ur. 3 lutego 1913 w Gdańsku, zm. 5 czerwca 1945 na terenie ZSRR). Przyszła na świat w Wolnym Mieście Gdańsk w rodzinie klasy średniej. Na chrzcie otrzymała imiona Katarzyna Elżbieta. Ojciec Bruno prowadził sklep na Dolnym Mieście. Matka Anna Dams zajmowała się domem. Ojciec był wyznania rzymskokatolickiego, matka zaś była protestantką. W gimnazjum prowadzonym przez siostry Urszulanki odkryto jej talent do przedmiotów ścisłych, a także do języków. Świetnie nauczyła się języka angielskiego, a potem łaciny. Zagadką zostaje fakt, w jaki sposób poznała zgromadzenie sióstr św. Katarzyny, które nie posiadało domów w Gdańsku i okolicach. Rodzice nie ułatwili jej wstąpienia do zakonu – żeby do niego wstąpić, należało wnieść posag. W tym celu Katarzyna zatrudniła się w biurze. Mając 19 lat wstąpiła do zgromadzenia w Braniewie. Przełożone zgromadzenia umieściły ją w liceum, a następnie w szkole pedagogicznej. W 1936 r. rozpoczęła nowicjat, a na praktyki zakonne wysłano ją do Lidzbarka Warmińskiego. Pracowała tam jako pedagog w kolegium żeńskim. Podczas II wojny światowej skierowano ją do szpitala polowego w Pieniężnie, a w 1940 roku otrzymała przeniesienie do domu nowicjatu. Śluby wieczyste złożyła uroczyście w 1941 roku. Od 1942 uczyła się w Królewcu na Uniwersytecie Albrechta, ale z powodu doktryny nazistowskiej na uczelni, poprosiła przełożoną o zwolnienie jej z tych studiów. Nie zgadzała się z ideologią faszystowską. Rozpoczęła pracę w Olsztynie przy Szpitalu Mariackim. Tam w styczniu 1945 r. została pobita, a następnie odizolowana od sióstr i wielokrotnie zgwałcona przez żołnierzy Armii Czerwonej. Ocalałych umieszczono w więzieniu Olsztyńskim, a następnie przewieziono do Ciechanowa, skąd miano ich wysłać w głąb Rosji. Z powodu pęknięcia podstawy czaszki wpadała w stany śpiączki. Jej współsióstry nie pozwalały żołnierzom radzieckim odesłać ją w takim stanie do kostnicy czy też zabrać ją i pochować w zbiorowych mogiłach. Po czterech tygodniach przebywania w obozie w Ciechanowie została deportowana w głąb Rosji. Zmarła 5 czerwca 1945 r. prawdopodobnie w drodze do łagru w Tule. Maria Tiburtia Mischke (ur. 27 października 1888 we wsi Krokowa, zm. 7 sierpnia 1945 w Ossanowie ZSRR). Cecylia, gdyż takie otrzymała imię na chrzcie, urodziła się w 1888 roku w rodzinie posiadającej duże gospodarstwo rolne. Ojciec Józef był kupcem, a matka Elżbieta Weissenfeldt zajmowała się wychowaniem dwunastu pociech. Uczęszczała do szkoły podstawowej w Krokowie, a następnie w Jezioranach. Jej dwie siostry wstąpiły do sióstr katarzynek. W 1907 roku Cecylia sama decyduje się na ten krok i prosi o przyjęcie do Zgromadzenia. Została skierowana do pracy pielęgniarskiej w Biskupcu. Nie spodziewała się, że spędzi tam 12 lat swojego życia. W 1921 r. została, decyzją przełożonych, przeniesiona do Klewek. Parafia Klewki składała się z jedenastu wiosek, w których to s. Tiburtia służyła jako pomoc medyczna. Dnia 21 stycznia 1945 r. s. Tiburtia ruszyła z Klewek do oddalonego o 8 km Olsztyna, by rozeznać się w sytuacji po wejściu Armii Czerwonej. Dotarła do Szpitala Mariackiego, gdzie podzieliła los innych sióstr i kobiet. Stała się ofiarą gwałtów, maltretowania i bicia, gdy walczyła o swoją godność. Grupy ocalałych zostały przez żołnierzy Armii Czerwonej umieszczone w olsztyńskim więzieniu. Po pobycie w tym miejscu wraz z grupą sióstr została wysłana do Ciechanowa, a następnie w głąb ZSRR. Pierwszym miejscem jej pobytu był obóz w Tule, a następnie została przeniesiona do łagrów Ossanowa. W lipcu 1945 roku s. Tiburtia zachorowała na tyfus, obiecała jedynej żyjącej Katarzynce – s. Anysli, że jeżeli umrze, wyjedna jej łaskę powrotu do kraju. Siostra Tiburtia zmarła 7 sierpnia 1945 roku i pochowano ją na skraju cmentarza w Ossanowie. Siostra Anyslia powróciła do Braniewa i złożyła świadectwo o zmarłych tam siostrach katarzynkach. Maria Sekundina Rautenberg (ur. 23 grudnia 1887 w Gołogórze, zm. 27 stycznia 1945 w Kętrzynie). Urodziła się 23 grudnia jako bliźniacza siostra Franza, a córka Andreasa i Rosy. Na chrzcie otrzymała imię Barbara. Nie wiele wiadomo o jej wczesnej edukacji, dyplom pielęgniarki zdobyła, jeszcze, gdy mieszkała z rodziną. Jej dwie starsze siostry wstąpiły do Zgromadzenia sióstr św. Katarzyny, a ona sama poprosiła o przyjęcie w 1909 roku. Na pewno śluby wieczyste złożyła tuż po nowicjacie w 1912 roku. Był to ostatni rocznik sióstr zakonnych, który składał śluby wieczyste po nowicjacie. W następnych latach składano już śluby czasowe. Jej pierwszą placówką był szpital w Berlinie. Tam zastała ją I wojna światowa. Wraz z grupą sióstr została posłana na Śląsk, gdzie przez okres trzech lat opiekuje się rannymi żołnierzami. Za swoją pracę została odznaczona Medalem Kawalerów Maltańskich. Jej kolejne placówki to szpital w Olsztynie, szpital w Królewcu, a następnie Kętrzyn, gdzie przydzielono s. Sekundinę do pracy przy parafii. 23 stycznia 1945 roku mieszkańcy Kętrzyna zdali sobie sprawę, że trzeba uciekać przed Armią Czerwoną. Na miejscu zostały dwie siostry zakonne i proboszcz parafii św. Katarzyny. Chciały bronić chorych i starców. Jak podają świadkowie, siostry zostały przesłuchane, pobite i zgwałcone, a następnie 27 stycznia, ciągnięte za samochodem po ulicach miasta. Zamiast sznura użyto ich różańców. Ich ciała leżały na ulicach miasta przez wiele dni. Miejsce pochówku s. Sekundiny nie jest znane.