Od Warszawy do Ojcowa. Przygody w podróży po kraju – przygodowa powieść krajoznawcza dla młodzieży Władysława Umińskiego z 1897 roku. Opowiada o wakacyjnej pieszej wędrówce grupy warszawskich gimnazjalistów z Warszawy do Ojcowa, podczas której bohaterowie poznają przyrodę, historię i zabytki ziem polskich.

Utwór łączy fabułę przygodową z funkcją krajoznawczą i edukacyjną. Zofia Budrewicz wskazuje, że powieść została szczególnie wysoko oceniona przez współczesną krytykę za odejście od naśladowania zagranicznych wzorców i wprowadzenie rodzimej tematyki do literatury podróżniczej. Powieść stała się także inspiracją dla twórczości krajoznawczej Tadeusza Dybczyńskiego oraz Wycieczki do Sandomierza (1953) Jarosława Iwaszkiewicza.

Historia wydań Powieść wydano w 1897 roku (przez Księgarnię Polską Kazimierza Grendyszyńskiego w Petersburgu) i wznowiono w latach 1923 i 1925.

Fabuła Osią powieści jest wakacyjna wycieczka warszawskich 4-klasistów z gimnazjum (o nazwiskach Ilski, Dębski, Zielnicki i Motylski), którzy pieszo, przez parę tygodni, zwiedzają Wilanów, Czersk, Puławy, Kazimierz Dolny, Janowiec, Zwoleń, Czarnolas, Iłżę, góry Świętokrzyskie, Chęciny, Kielce, Olkusz i na końcu Ojców, oglądając zabytki, zbierając „okazy przyrodnicze”, i przeżywając rożne przygody (jedna osoba wpada do lochu, bohaterowie są oskarżeni o kradzież, a ich samych okradają cyganie). Młodzi wyruszyli w podróż bez zgody rodziców, jednak dwójka ojców śledziła ich i potajemnie pomagała w kłopotach.

Analiza Powieść jest zaliczana do powieści krajoznawczych. Według Zofii Budrewicz nowatorstwo krajoznawczych utworów Umińskiego polegało na przedstawieniu podróży po ziemiach polskich jako fascynującej przygody. Od Warszawy do Ojcowa została szczególnie wysoko oceniona przez współczesną krytykę za odejście od naśladowania zagranicznych wzorców i wprowadzenie rodzimej tematyki do beletrystyki podróżniczej.

Wędrówka bohaterów została pomyślana jako swego rodzaju wyprawa naukowa. Piętnasto- i szesnastoletni uczestnicy mają odmienne zainteresowania – przyrodnicze, geograficzne, historyczne, artystyczne oraz turystyczno-sportowe – co pozwala przedstawiać odwiedzane miejsca z różnych perspektyw. Fikcyjna fabuła łączy się przy tym z faktograficznymi opisami rzeczywistych tras, krajobrazów i zabytków kultury materialnej.

Budrewicz zwraca również uwagę, że obraz kraju nie jest wyłącznie afirmatywny. Bohaterowie napotykają zaniedbane miejscowości oraz ruiny zamków, baszt i murów obronnych, których stan staje się świadectwem wydarzeń historycznych. Szczególne znaczenie mają ruiny Czerska; historia zamku, obejmująca zniszczenia od najazdów szwedzkich po początek XX wieku, zostaje powiązana z historią kraju.

Jak wiele powieści Umińskiego, utwór był inspirowany twórczością Verne’a, aczkolwiek „przetransponowaną na polską uczuciowość i stosunki [i] ożywioną polską ideowością”Przegląd Powszechny. „Przegląd Pismiennictwa”. Tom 161, Rok XLI (1924). s. 75.. Odzwierciedla wartości edukacyjne ery pozytywizmu, a także patriotyczne („podtrzymujący ducha” opis Polski w okresie zaborów).

Powieść stała się inspiracją dla późniejszej twórczości krajoznawczej Tadeusza Dybczyńskiego. Pisarz wspominał, że przeczytał ją „jednym tchem”, pragnąc „pójść śladem jej bohaterów”, a w 1904 roku odbył pieszą wycieczkę ich szlakiem, opisaną następnie w książce Z teki turysty. Opis 88-milowej pieszej podróży po kraju (1909). Podobnie jak Umiński, Dybczyński wiele miejsca poświęcił krajobrazom, zabytkom kultury materialnej i ich historii; niektóre opisy, m.in. podziemi klasztoru na Łysej Górze, wzorował na analogicznych fragmentach Od Warszawy do Ojcowa.

Podobnie Jarosław Iwaszkiewicz, wysoko ceniący twórczość krajoznawczą Umińskiego, nawiązał do Od Warszawy do Ojcowa w powieści dla młodzieży Wycieczka do Sandomierza z 1953 roku. Wykorzystał w niej podobny schemat konstrukcyjny, opierając fabułę na podróży trojga chłopców po Sandomierszczyźnie, a także bezpośrednio odwołał się do powieści i biografii Umińskiego. W samej powieści Iwaszkiewicza bohaterowie wspominają Umińskiego i jego twórczość dla młodzieży, w tym właśnie Od Warszawy do Ojcowa, a jednym z bohaterów uczynił wnuka Jacka Motylskiego, wnuka bohatera utworu Umińskiego. Podobnie jak Umiński krytycznie przedstawiał również niewłaściwe obchodzenie się z zabytkami kultury materialnej. Wycieczka do Sandomierza została ponadto dedykowana Umińskiemu „w siedemdziesięciolecie jego niezapomnianej twórczości”.

Odbiór Książka jest zaliczona do bardziej popularnych utworów Umińskiego. Według Damiana Włodzimierza Makucha, była to powieść „ceniona w [swej] epoce”. Podobnie Budrewicz zauważyła, że „Krytyka literacka szczególnie wysoko oceniła [tą] powieść”.

W 1896 powieść pozytywnie ocenił Wiktor Gomulicki w „Kraju”, chwaląc umiejscowienie akcji w Polsce, i pisząc, że przygody bohaterów „bardziej zajmą naszą młodzież, niż Anglicy i Amerykanie awanturujący się po dalekich morzach i lądach”. W 1897 powieść pozytywnie opisał recenzent Ateneum, podpisujący się jako J.A. Pisał, że jest to „powieść żywo napisana, zajmie niezawodnie każdego młodego czytelnika, który nie tylko znajdzie w niej wiele ciekawych wiadomości tak z geografii, jak i z nauk przyrodniczych, lecz zapozna się z osobliwościami, zabytkami, ludem i przyrodą swego kraju”. W tym samym roku książka doczekała się też pozytywnej recenzji w Przeglądzie Polskim. Recenzent pisał, że młodzi czytelnicy „będą słusznie zachwycać się przygodami swych rówieśników” w książce „ślicznej” i „napisanej nadzwyczaj barwnie i zajmująco”, chwalił tez „ciekawe opisy miejscowości, zdarzeń i wrażeń podróżnych, wybornie pochwytanych i powtórzonych”.

Wznowienie powieści w okresie międzywojennym spotkało się z mieszanymi recenzjami. W 1924 w „Przeglądzie Warszawskim” Aniela Gruszecka skrytykowała książkę jako „cudowny anachronizm”, krytykując nieadekwatną adaptację powieści sprzed lat trzydziestu, w której znajdują się nieliczne wzmianki o czasach dzisiejszych, ale ogólnie książka prezentuje przestarzałą rzeczywistość epoki rozbiorowej, nie wspominając słowem o niedawnej I wojnie światowej czy końcu rozbiorów. Gruszecka także skrytykowała niski poziom wiedzy i umiejętności bohaterów, nie znających pojęć, które uważa za powszechne dla dzieci w wieku bohaterów (np. Beskidy, żbik), czy umiejętności ery harcerskiej (rozpalanie ogniska, zakładanie obozu), co według niej dla dzisiejszego czytelnika naraża bohaterów "na śmieszność i lekceważenie"A. Gruszecka. Rec. w dziale Literatura dla dzieci. "Przegląd Warszawski" 1924 nr 39 s. 401-402 https://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/publication/31884/edition/27500?language=en.

Pozytywie o książce wyraził się natomiast recenzent „Dziennika Bydgoskiego” w 1926, pisząc, że książka ta „stanowi nadzwyczaj interesującą lekturę podczas wakacyj... Kochany Czytelniku, wiem, że po przeczytaniu tego dzieła podziękujesz za to, iż Ci zwrócono uwagę na tę piękną książkę”Dziennik Bydgoski (R. 20), „Dla naszej młodzieży”, 1926, Nr 145, s. 9.. Książkę zrecenzowała też Komisja Oceny Książek do Czytania dla Młodzieży Szkolnej. Recenzent pisał, że celem powieści jest przedstawienie czytelnikowi interesujących miejsc polskich razem z przedstawieniem wiadomości przyrodniczych, jednak „cel ten autor osiąga tylko częściowo, gdyż opis zabytków architektury, aczkolwiek drobiazgowy, jest suchy i mało zajmujący”; recenzent krytykował też niewyraźne ilustracje w tekście. W podsumowaniu stwierdzono ponadto, że „w przedstawieniu stosunków koleżeńskich” i zachowań bohaterów, zaczynając od „potajemnego wydalenia się z domu”, „autor nie ustrzegł się szczegółów, mogących nasuwać wątpliwości z punktu widzenia pedagogicznego”. Książkę określono jako „dozwoloną” w roku 1929 dla dzieci w wieku 11–14.

W 1955 w „Poradniku Bibliotekarza” napisano, że książka „budzi zamiłowanie krajoznawcze”.

W 1983 o książce pozytywnie pisał Jarosław Iwaszkiewicz we swoich wspomnieniach.

Przypisy

Kategoria:Powieści Władysława Umińskiego Kategoria:Polskie powieści dla dzieci i młodzieży Kategoria:Powieści z 1897 Kategoria:Powieści przygodowe Kategoria:Krajoznawstwo