mały|240x240px|Pomnik przed renowacją z 2023 mały|240x240px|Mogiła na cmentarzu parafialnym Egzekucja w Starym Gralewie – stracenie poprzez powieszenie przez okupantów niemieckich dziesięciu polskich mieszkańców wsi powiatu płońskiego, które odbyło się 4 sierpnia 1943 w Starym Gralewie.

Geneza Mord był odwetem niemieckim za wcześniejsze podpalenie stogów w przejętym przez okupanta od polskiej rodziny Olszewskich majątku Lutomierzyn. Niemcy potraktowali podpalenie jako akt sabotażu, w związku z czym 4 sierpnia 1943 wybrano spośród osadzonych w więzieniu w Płońsku co dziesiątego więźnia do odwetowego mordu, który został dokonany przez funkcjonariuszy gestapo z Płocka, żołnierzy SS z Płońska oraz żandarmów. Miał na celu zastraszenie polskiej ludności z okolicy.

Przebieg W centrum Starego Gralewa (przy kościele św. Małgorzaty) już zawczasu ustawiono szubienicę (belka na podporach z jedenastoma pętlami), której pilnowali dwaj żandarmi. Pod pętlami ustawiono taborety, według niektórych świadków zdarzeń powiązane sznurem. Niemcy musieli siłą wyłapywać osoby podążające na targi do Płońska i Raciąża, gdyż Polacy z Gralewa starali się uciekać, żeby nie uczestniczyć w egzekucji. Dziesięciu więźniów przywiózł na miejsce egzekucji około godziny 10:00 niemiecki kolonista Adam Bomert. Do obserwowania mordu zmuszono mieszkańców Gralewa, jak również sołtysów z Sarbiewa i Stróżęcina. Lokalny ksiądz, Witold Grotowski, próbował się ukryć, jednak siłą przyprowadzono go na miejsce egzekucji i kazano zdjąć sutannę (według niektórych świadków jedenasta pętla przeznaczona była dla niego). Niemcy wskazali dwie osoby spośród mieszkańców do pomagania skazańcom przy wysiadaniu (ręce i nogi skrępowano im drutem). Potem ludzie ci mieli wytrącać taborety spod nóg wieszanych, ciągnąc za sznur (był to Mrówczyński oraz człowiek o nieustalonej tożsamości, niepełnosprawny umysłowo). Mimo że planowano dokonanie egzekucji po odczytaniu wyroku, to jednak doszło do niej w trakcie odczytywania pierwszych słów jego sentencji. Jeden z zamordowanych, Henryk Krysiewicz, rozpoczął śpiewanie polskiego hymnu, wołając „Jeszcze Polska nie...”. Marian Urbański, z uwagi na wyjątkowo wysoki wzrost, dosięgnął ziemi i do uśmiercenia go konieczne było wykopanie pod nim dołu.

Zwłoki ofiar zakopano około 30 metrów od drogi Gralewo – Raciąż (około kilometra od Gralewa), a teren zagrabiono. Okupant zakazał jakiegokolwiek upamiętnienia ofiar mordu pod groźbą spalenia wsi.

Upamiętnienie Po wyparciu Niemców zwłoki ekshumowano i przeniesiono na lokalny cmentarz. Na grobie umieszczono głaz narzutowy z tablicą pamiątkową. W 1996 na mogile posadowiono nowy pomnik, którego autorem był Jan Stępkowski ze Strzegowa. W miejscu egzekucji 2 listopada 1947 odsłonięto pomnik, na którym umieszczono inskrypcję o treści: „Pamięci pomordowanych przez oprawców hitlerowskich w roku 1943. Charzyński Zygmunt, Krysiewicz Henryk, Urbański Marian, Kurpiński Feliks, Dąbrowski Władysław, Zych Józef, Orlik Wacław, Tyszki Stanisław, Pogorzelski Kazimierz, Sobierański Izydor. Mieszkańcy powiatu płońskiego”. 9 grudnia 2023 monument odsłonięto ponownie po restauracji w ramach III Ogólnopolskiego Zlotu Poszukiwaczy Misja Skarb „Śladami Wielkiej Wojny na Ziemi Raciąskiej”. Na pomniku znalazła się data egzekucji wcześniejsza o rok: 4 sierpnia 1942.

Zamordowani Zamordowani przez Niemców w Starym Gralewie:

Zygmunt Charzyński (Pęsy Małe, 30 lat, rolnik), Władysław Dąbrowski (Krościn, 45 lat, rolnik), Henryk Krysiewicz (Galominek), Feliks Kurpiński albo Karpiński przywieziony z obozu pracy w Gralewie (Baboszewo), Wacław Orlik albo Orliński (Dramin, 40 lat), Kazimierz Pogorzelski (Dramin, 22 lata), Izydor Sobierański albo Sobierajski (Baboszewo, 73 lata, organista), Stanisław Tyszki albo Tyski (Płońsk), Marian Urbański (Szapsk, 49 lat), Józef Zych (urodzony w Płońsku).

Przypisy

Kategoria:Egzekucje masowe w okupowanej Polsce 1939–1945 Kategoria:Zbrodnie oddziałów SS i policji niemieckiej Kategoria:Zbrodnie żandarmerii niemieckiej w Generalnym Gubernatorstwie Egzekucja