Tadeusz Dołęga-Mostowicz (ur. 23 września 1900 w Głębokiem, zm. 20 września 1939 w Kutach) – polski pisarz, scenarzysta i dziennikarz. Najbardziej poczytny polski pisarz okresu międzywojennego. Popularność przyniosły mu takie powieści jak Kariera Nikodema Dyzmy, Znachor, Doktor Murek czy Pamiętnik pani Hanki, na podstawie których powstały też chętnie oglądane filmy i seriale.
Życiorys Młodość i praca dziennikarska mały|upright|Dołęga, herb rodowy Mostowiczów, którego pisarz używał jako przydomek thumb|Tablica w miejscu domu rodzinnego Mostowiczów w Głębokiem Pochodził z Głębokiego, niedużego miasta na Witebszczyźnie (na terenie dzisiejszej Białorusi). Według metryki urodzenia przyszedł na świat 23 września 1900 w Głębokiem, a ochrzczony został 10 stycznia 1901. Niemniej sam podawał błędnie wcześniejszą datę 10 sierpnia 1898, która przez lata uważana była za prawdziwą. Również w źródłach można znaleźć błędną datę 11 października 1900, którą po latach podawała jego siostra Jadwiga. Pisarz jako miejsce swoich narodzin podawał pobliski folwark Okuniewo, majątek rodziny matki, co również było zmyśleniem. Majątek ten był sprzedany przez rodzinę na długo przed jego narodzinami.
Był synem Stefana Mostowicza i Stanisławy z Potopowiczów. W Głębokiem Mostowiczowie mieszkali w domu przy ul. Krakowskiej (dziś ul. Sowiecka nr 2), obok kościoła św. Trójcy. Ojciec był prawnikiem, a matka nauczycielką. Groby rodziców pisarza znajdują się w polskiej części cmentarza w Głębokiem. Rodzina uważała się za Polaków, a w domu obecna była polska literatura (przyszły pisarz znał na pamięć całego Pana Tadeusza).
Tadeusz Mostowicz uczęszczał do gimnazjum w Wilnie, a następnie w 1915 r. rozpoczął naukę w Kijowie (według oficjalnej biografii studiował prawo na tamtejszym uniwersytecie, zaś według relacji rodziny kontynuował naukę w gimnazjum). W tym czasie należał do konspiracyjnej piłsudczykowskiej Polskiej Organizacji Wojskowej. W 1919 powrócił na Kresy, gdzie zaciągnął się ochotniczo do 13 Pułku Ułanów Wileńskich pod dowództwem Jerzego Dąbrowskiego „Łupaszki”. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, a po zdemobilizowaniu w 1922 przyjechał do Warszawy w poszukiwaniu pracy.
Początkowo sytuacja materialna Mostowicza w Warszawie była bardzo trudna, mieszkał m.in. w wieloosobowym wynajętym pokoju. Doświadczenia z tamtego okresu wykorzystywał w swoich późniejszych powieściach (np. Doktor Murek zredukowany). Później przeprowadził się do mieszkania swojego wuja Zygmunta Rytla, profesora Politechniki Warszawskiej, przy ulicy Grójeckiej 44 na Ochocie. Brat wuja, Wacław Rytel (imię zakonne Wiator) był zakonnikiem z dużymi znajomościami w kręgach prawicowych i umożliwił Mostowiczowi znalezienie stałej pracy.
W 1924 r. rozpoczął pracę w redakcji „Rzeczpospolitej”, wówczas czołowej gazety o profilu chadecko-narodowymi. Początkowo pracował jako korektorWedług ustaleń Jarosława Górskiego („Parweniusz z rodowodem”, 2021, s. 74–77). Wcześniej podawano błędną informację, że był zecerem. i reporter piszący o wypadkach i wydarzeniach kryminalnych. Na początku 1925 został etatowym redaktorem i publicystą gazety. Jako felietonista podpisywał swoje artykuły pseudonimem TEM lub TM, a później C. hr. Zan (czyli „Chrzan”). Wówczas też zaczął używać przy nazwisku przydomku „Dołęga”, nazwy rodowego herbu Mostowiczów. W 1925 na łamach gazety ukazał się również jego pierwszy literacki utwór Sen pani Tuńci.
Jako publicysta był krytykiem obozu Józefa Piłsudskiego, zwłaszcza po przewrocie majowym w 1926 r. Jego antysanacyjne felietony padały ofiarą cenzury. W publicystyce komentował m.in. drażliwe politycznie sprawy: aresztowania gen. Malczewskiego, zaginięcia generała Zagórskiego i pobicia posła Zdziechowskiego.
Pobicie mały|Artykuł o pobiciu Tadeusza Dołęgi-Mostowicza (ABC 10.09.1927 s. 3) 8 września 1927 późnym wieczorem został napadnięty i pobity przez nieznanych sprawców. Sytuacja wydarzyła się półtora roku po przewrocie majowym, w momencie gorącej sytuacji politycznej.
Miesiąc przed tym wydarzeniem, 6 sierpnia 1927 r., zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach generał Włodzimierz Zagórski, przeciwnik rządzącej sanacji. Prasa, zwłaszcza prawicowa, codziennie drążyła sprawę zaginięcia. Podawano w wątpliwość oficjalną wersję o dezercji generała i pojawiały się sugestie, że za jego zniknięciem mogą stać czynniki rządowe. Ponieważ premierem wówczas był Piłsudski, zwolennicy sanacji odbierali te sugestie jako atak na Marszałka. Dołęga-Mostowicz w ironicznym felietonie „Nowa gra towarzyska” z 10 sierpnia również zasugerował, że Zagórski mógł zostać porwanyRzeczpospolita R. 8, nr 218 (10 sierpnia 1927) s. 5.. W kolejnych felietonach komentował zarówno przebieg śledztwa, jak i coraz częstsze ingerencje cenzuryRzeczpospolita R. 8, nr 251 (10 września 1927).. Według relacji młodszego brata pisarza, Władysława, Mostowicz również osobiście prowadził dziennikarskie śledztwo na temat zaginięcia generała.
Do napaści na Mostowicza doszło 8 września ok. 23:30. Jak podała dwa dni później prasa, zaatakowało go siedmiu uzbrojonych w pałki mężczyzn, gdy wracał do swojego domu przy ul. Grójeckiej 44 w Warszawie. Napastnicy zagrodzili mu drogę ucieczki dwoma samochodami. Następnie ogłuszonego do nieprzytomności dziennikarza wrzucono do luksusowego samochodu (później ustalono, że był to czarny Buick) i wywieziono do lasu w pobliżu Sękocina pod Warszawą. Tam wyrzucony do rowu został jeszcze raz pobity pałkami przez pięciu napastników, którzy wykrzykiwali: „A nie będzie tak pisał o Marszałku! Dziś ty dostałeś, jutro inni!”. Spłoszeni przez chłopskie furmanki, napastnicy odjechali, pozostawiając w lesie pobitego Mostowicza, który dowlókł się do szosy i z pomocą przejeżdżającego tamtędy rolnika dotarł do Warszawy ok. 4:30 nad ranemABC, R.2, nr 250 (10 września 1927) s. 1 i 3.Kurjer Warszawski. R.107, nr 248 (10 września 1927) – wyd. poranne, s. 2.Józef Rurawski, przedmowa w: T. Dołęga-Mostowicz Kiwony, wyd. 1987..
Akt terroru wobec dziennikarza potępiły zgodnie wszystkie gazety i siły polityczneRzeczpospolita R.8, nr 252 (11 września 1927).. 13 września w „Rzeczpospolitej” Dołęga-Mostowicz podziękował za wyrazy wsparcia ze strony społeczeństwa, prasy oraz „osobistości politycznych różnych obozów, nie wyłączając rządowego”Rzeczpospolita R.8, nr 254 (13 września 1927)..
Wydarzenie głośno komentowała prasa opozycyjna, która podejrzewała rząd o sprawstwo lub inspirację pobicia. Według opozycji miała to być próba zastraszenia (lub nawet unieszkodliwienia) krytycznego publicysty. Przedstawiciele władzy zaprzeczali tym sugestiom. Śledztwo, któremu nadano najwyższy status, szybko wykazało jednak, że sprawcami napadu byli funkcjonariusze policji, którymi kierował por. Bolesław Kusiński, oddelegowany z wojska do policji. Okazało się też, że Buick był własnością płk. Janusza Jagryma-Maleszewskiego, ówczesnego komendanta głównego Policji Państwowej. Pomimo dowodów, sprawcy nie zostali nigdy osądzeni, a sprawę zatuszowano. Nie zakończyły się też akty przemocy, trzykrotnie został pobity inny prawicowy publicysta Adolf Nowaczyński.
Motyw pobicia przez „nieznanych sprawców” pojawia się kilkakrotnie w jego późniejszych książkach, m.in. w Karierze Nikodema Dyzmy i Znachorze.
Kariera literacka mały|Nagłówek dziennika „ABC” z 31 grudnia 1930 z zapowiedzią druku Kariery Nikodema Dyzmy thumb|Pałac Rembielińskiego w Warszawie, gdzie znajdowało się ostatnie przed wojną mieszkanie pisarza Mostowicz interesował się literaturą od dzieciństwa. Już w Głębokiem pisał wiersze i scenariusze przedstawień szkolnych. Pracując jako dziennikarz w „Rzeczpospolitej” drukował na jej łamach krótkie opowiadania i nowele, humoreski i wierszowane szopki noworoczne, a jego felietony często miały charakter krótkich form literackich.
W listopadzie 1928 zakończył współpracę z „Rzeczpospolitą” (która ukazywała się jeszcze do końca 1931 r.) i wycofał się z publicystyki politycznej na rzecz komentowania wydarzeń kulturalnych (recenzje teatralne) i skupienia się na pracy literackiej.
W 1930 r. ukazała się w odcinkach pierwsza powieść Dołęgi-Mostowicza – Ostatnia brygada (wyd. książkowe 1932), a w roku następnym, na łamach dziennika „ABC”, druga i zarazem najważniejsza powieść – Kariera Nikodema Dyzmy (wyd. książkowe 1932). Powieść okazała się sukcesem a jej autor zyskał wielką popularność.
Po sukcesie wydawniczym zajął się przede wszystkim działalnością literacką. W latach 30. został autorem kilkunastu poczytnych książek, z których największą popularność osiągnął Znachor (1937) i jego kontynuacja Profesor Wilczur (1938). W ciągu roku pisał średnio dwie powieści (łącznie powstało 16). Dzięki popularności swych utworów oraz ich ekranizacji dorobił się znacznego majątku (ze sprzedaży praw autorskich zyskiwał dochody rzędu 15 tys. zł miesięcznie).
Około 1935 r. zamieszkał w wynajmowanym luksusowym apartamencie na pierwszym piętrze pałacu Rembielińskiego przy ul. Piusa XI 10 (obecnie Al. Ujazdowskie 6a). Oprócz bogatego życia towarzyskiego, zajmował się myślistwem oraz motoryzacją. Był członkiem Automobilklubu Polskiego i miał luksusowy samochód Buick model 41 sedan, rocznik 1936.
Działalność filmowa thumb|Zapowiedź filmu Testament profesora Wilczura w poznańskim magazynie „Jlustracja Polska” (27.08.1939); na dolnym zdjęciu (po lewej) Dołęga-Mostowicz w roli pisarza-autora Mostowicz, który interesował się teatrem i był aktywnym recenzentem teatralnym, szybko dostrzegł znaczenie kina. W 1933 powstał pierwszy film na podstawie jego powieści Prokurator Alicja Horn z Jadwigą Smosarską w roli głównej. Pisarz pisał również sam scenariusze, które były jednak odrzucane.
W 1936 r. odrzucono jego scenariusz Znachor, który wobec tego przerobił na powieść. Sukces powieści zachęcił filmowców do realizacji. Film Znachor z 1937 r. okazał się największym przebojem filmowym Polski przedwojennej, wzmagając jeszcze bardziej poczytność powieści. Podobny sukces osiągnęła jego kontynuacja Profesor Wilczur. Pod koniec lat 30. zekranizowano też kilka innych powieści Dołęgi-Mostowicza. W ekranizacjach jego prozy wystąpili najwybitniejsi polscy aktorzy – Kazimierz Junosza-Stępowski, Józef Węgrzyn, Elżbieta Barszczewska, Mieczysława Ćwiklińska, Franciszek Brodniewicz czy Aleksander Żabczyński.
Autor dążył jednak do realizacji filmów według własnych scenariuszy i do aktywnego udziału w produkcji filmów. W 1939 zrealizowano jego scenariusz do filmu Biały Murzyn na podstawie powieści Michała Bałuckiego, a także dwa jego scenariusze na podstawie własnych powieści.
W końcu w pełni zaangażował się w produkcję filmu Testament profesora Wilczura – kontynuację Znachora i Profesora Wilczura. W odróżnieniu od poprzednich części trylogii, pisarz sam napisał scenariusz, współfinansował film i współuczestniczył w produkcji (najprawdopodobniej równocześnie z filmem miała ukazać się również powieść, ale nie zachowała się ona ani nie zdążyła ukazać). Tadeusz Dołęga-Mostowicz wystąpił również sam w jednej z ról aktorskich grając autora opowiadanej historii – swoje alter ego. Film powstał latem 1939 r. (niektóre sceny kręcone były jeszcze we wrześniu), a do kin wszedł w czasie okupacji w 1942 r. Wyświetlany był jeszcze po wojnie do około 1947 r., jednak wszystkie jego kopie zaginęły.
Tuż przed wojną pisarz zbliżył się do obozu władzy i wspierał działania promocyjne państwa polskiego. W 1938 wszedł, jako kierownik artystyczny, w skład Towarzystwa Rozwoju Filmu Polskiego (TRFP), instytucji wspierającej rozwój kinematografii polskiej poprzez finansowanie państwowe (odpowiednik PISF). W lutym 1939 współtworzył Kurs Wiedzy Filmowej, mający być zalążkiem pierwszej polskiej szkoły filmowej. Przygotowywał się również do produkcji serii krótkich filmów dla Polskiej Agencji Telegraficznej, które promowałyby najważniejsze osiągnięcia II RP (seria nie doszła do skutku, na jej podstawie latem 1939 powstawał jednak film Przygody pana Piorunkiewicza).