Wypychacz zwierząt – zbiór opowiadań fantastyki grozy i historii alternatywnej autorstwa Jarosława Grzędowicza wydany przez Fabrykę Słów w 2008.
Tom składa się z następujących trzynastu opowiadań: Pocałunek Loisetty, Buran wieje z tamtej strony, Wilcza zamieć, Farewell Blues, Zegarmistrz i łowca motyli, Hobby ciotki Konstancji, Nagroda, Obrona konieczna, Specjały kuchni wschodu, Weneckie zapusty, Wypychacz zwierząt, Weekend w Spestreku i Trzeci Mikołaj. Książka zawiera także posłowie autora, w którym opisuje on okoliczności powstania zawartych tu utworów.
Był to drugi zbiór opowiadań Grzędowicza. Recenzenci antologii pozytywnie ocenili jakość zawartych tekstów, jednak skrytykowali fakt, że nie zawiera on żadnego nowego utworu. Dwa z opowiadań w nim zawartych zostały wyróżnione branżowymi nagrodami w latach wcześniejszych (Buran wieje z tamtej strony, nagrodą Sfinks 2004; Wilcza zamieć, nagrodą Zajdla 2006).
Historia edycji Zbiór został wydany przez Fabrykę Słów w czerwcu 2008; doczekał się wznowienia w 2013 i w 2021.
Zbiór nie zawiera nowych opowiadań – wszystkie pozycje w nim zawarte ukazały się wcześniej, niektóre w innych antologiach, wiele w dodatku literackim „Faktu”. Recenzenci tomu skrytykowali fakt, że nie zawiera on żadnego nowego tekstu, co bywa „niepisaną zasadą” takich zbiorów.
Opowiadania zawarte w zbiorze były poprzednio publikowane w:
Pocałunek Loisetty (antologia Małodobry, Fabryka Słów 2004) Buran wieje z tamtej strony (antologia Wizje alternatywne #5, Solaris 2004) Wilcza zamieć (antologia Deszcze niespokojne, Fabryka Słów 2005) Farewell Blues (antologia Niech żyje Polska. Hura! t.1, Fabryka Słów 2006) Zegarmistrz i łowca motyli (antologia Tempus fugit. Tom 1, Fabryka Słów 2006) Hobby ciotki Konstancji („Fakt”) Nagroda („Fakt”) Obrona konieczna („Fakt”) Specjały kuchni wschodu („Fakt”) Weneckie zapusty („Fakt”) Wypychacz zwierząt („Fakt”) Weekend w Spestreku (antologia PL +50, Wydawnictwo Literackie 2004) Trzeci Mikołaj („Fakt”)
Fabuła Pocałunek Loisetty jest osadzony w świecie rewolucji francuskiej. Głównym bohaterem jest sadystyczny kat-rewolucjonista, zafascynowany nowym wynalazkiem – gilotyną.
Buran wieje z tamtej strony to opowieść z gatunku historii alternatywnych, przedstawiająca pozytywnie Rosję, w której nie było rewolucji październikowej i rozkwitł kapitalizm, dalej jednak uwikłaną w zimną wojnę – z socjalistyczną Ameryką. Znaczącą część opowiadania stanowią rozmowy i przemyślenia dwóch postaci w syberyjskiej zamieci (tytułowy buran); jeden z bohaterów pochodzi z naszej rzeczywistości, i jest uciekinierem z radzieckiego łagru. Opowiadanie zostało wyróżnione nagrodą Sfinksa w kategorii opowiadanie roku 2004.
Opowiadanie Wilcza zamieć łączy wątki mitologii nordyckiej i Kriegsmarine w konwencji ; jest to opowieść o niemieckiej łodzi podwodnej, która pod koniec IIWŚ otrzymuje misję nawiązania kontaktu ze skandynawskim zaświatem. Zostało wyróżnione nagrodą Zajdla w kategorii opowiadanie za 2006 rok.
Farewell Blues opowiada o ludziach, którzy uciekają z pogrążonej w problemach Ziemi, wybierając emigrację do świata stworzonego dla nich przez Obcych.
Zegarmistrz i łowca motyli dotyczy podróży w czasie, a tytułowy motyl to nawiązanie do efektu motyla. Opowiadanie osadzone jest w przedwojennej Polsce, a akcja opiera się na zmaganiach agentów specjalnych podróżujących w czasie.
Hobby ciotki Konstancji jest opowieścią o spadku i duchach.
Tematyką opowiadania Nagroda są egzotyczne wakacje pracowników wielkiej firmy.
Obrona konieczna dotyczy grupy przyjaciół szukających sposobu na włamywaczy.
Opowiadanie Specjały kuchni wschodu zaliczone jest przez recenzentów do gatunku grozy.
Akcja Weneckich zapustów osadzona jest w tytułowej Wenecji, gdzie pojawia się „niespełniony seksualnie duch Casanovy”.
Tematem tytułowego opowiadania Wypychacz zwierząt jest śmierć domowego zwierzaka (kota) i konsekwencje tej tragedii dla domowników, zwłaszcza gdy główny bohater chce przywrócić mu życie.
W Weekendzie w Spestreku przedstawiona jest alternatywna Polska, w której część ostała się jako socjalistyczna (komunistyczna) specjalna strefa ekonomiczna, kontynuująca nieefektywny polityczno-ekonomiczny model PRL-u (gospodarka niedoboru) przy równoczesnej integracji ekstremalnej politycznej poprawności i feminizmu.
Trzeci Mikołaj jest osadzony w klimacie Bożego Narodzenia.
Odbiór i analiza W 2008 r. książkę zrecenzował Paweł Dunin-Wąsowicz dla czasopisma „Lampa”. Skrytykował tom jako zawierający w znacznej części teksty publikowane we wcześniejszych antologiach. Język opowiadań jako „hiperpoprawny oraz przezroczysty”, co uznał za wspólną bolączkę większości autorów wydawanych przez Fabrykę Słów. Równocześnie pochwalił antologię jako „bardzo dobrą realizację modelu literatury popularnej bazującej najczęściej na koncepcie fantastycznym”, tutaj, wymieszanie fantastyki grozy (np. Wypychacz zwierząt i Hobby ciotki Konstancji) i historii alternatywnej (np. Weekend w Spestreku, Buran wieje z tamtej strony i Zegarmistrz i łowca motyli). Za najlepsze opowiadanie zbioru uznał Weekend w Spestreku. Skrytykował Farewell Blues jako zbyt tendencyjną krytykę politycznej poprawności.
Także w 2008 r. książkę zrecenzował Adam Florczyk dla portalu Paradoks. Stwierdził, że zbiór jest „doskonały pisarsko”, ale równocześnie, że jest to „zbiór jedynie odgrzewanych tekstów”, bez choć jednego nowego opowiadania. Wiele opowiadań z antologii uznał za „materiał szkoleniowy dla przyszłych autorów” na temat jak „prosto pisać zwięźle, treściwie i zaskakująco zarazem”; zauważył też, że w tekstach autor „mocno zaznacza swój liberalny światopogląd”. W swojej recenzji Florczyk skomentował bardziej szczegółowo opowiadania Hobby ciotki Konstancji („przewrotne”), Zegarmistrz i łowca motyli (chwaląc je „za brawurowy pomysł i pytania o relatywizm moralny”; równocześnie krytykując je za „brak lekkości” i niespójności logiczne), Farewell Blues („nostalgiczna opowieść o ludziach zmęczonych swoim światem”), Weekend w Spestreku („świetnie” przedstawiony świat, aczkolwiek „fabuła schodzi na drugi plan”), Buran wieje z tamtej strony („Mocno przegadana ta historia, choć z finałem godnym kina akcji… Udało się jednak Grzędowiczowi oddać tu ducha rosyjskiej literatury i tęsknotę za »dobrym sąsiadem Rosjaninem«”), Wilcza zamieć („świetne zgranie… wydawałoby się nieprzystających elementów” – połączenie realistycznego opisu życia na łodzi podwodnej, psychologiczne przedstawienie zdemoralizowanej załogi niemieckiej, skontrastowane z humorystycznym przedstawieniem nordyckich bóstw, dające „piorunujący efekt”) i Pocałunek Loisetty („perełka tomu… nastrojowy, wstrząsający tekst… przejmująca opowieść, pełna autentycznych emocji”). Pisząc o Farewell Blues i Weekendzie w Spestreku, Florczyk uznał, że „Grzędowicz jest godnym kontynuatorem polskiej fantastyki socjologicznej”; krytykujący w pierwszym opowiadaniu, „idiotyczne przepisy i permanentną inwigilację”, a w drugim, „wypaczone formy politycznej poprawności… przekonanie, że to państwo najlepiej wie co jest najlepsze dla jego obywateli”, a także ustroje totalitarne, gdzie „wszystko opiera się na kłamstwie i służbie ideologii”, równocześnie chwaląc liberalne wartości takie jak wolności jednostki.
W tym samym roku książkę dla fanzinu Esensja zrecenzowało dwóch recenzentów.
Agnieszka Szady tom oceniła na 90/100, chwaląc zarówno jego szatę graficzną, jak i jakość utworów, aczkolwiek kilka krótkich form uznała za stosunkowo słabe (pisząc równocześnie, że „nawet słabsze opowiadania warto przeczytać jako ciekawostki”). Teksty uznała za „interesujące” i „dobrze napisaną fantastykę”, aczkolwiek skrytykowała „wplatane w co drugi tekst narzekania na ograniczające życie zakazy i zabezpieczenia”. Recenzentka pozytywnie oceniła też posłowie antologii, w którym autor opisuje okoliczności powstania zawartych tu utworów. Co do poszczególnych opowiadań, za najlepsze uznała Wilczą zamieć, chwaląc postać głównego bohatera („autor ma talent do kreowania postaci mężczyzn… o realistycznych zachowaniach i motywacjach, które sprawiają, że czytelnik angażuje się w ich losy bez reszty”), konstrukcję opowiadania („pisarz zręcznie buduje napięcie i stopniowo odsłania przed czytelnikiem sekrety akcji”), a także tło („niezwykle plastycznie, filmowo wręcz oddany obraz życia i walki na łodzi podwodnej”). Dobrze oceniła także Zegarmistrza i łowcę motyli (chwaląc sympatycznego bohatera i budowę świata). Przy Buran wieje z tamtej strony napisała, że opowiadanie jest wyrażeniem dziwienia autora, dlaczego „społeczeństwo wydające ludzi tak sympatycznych jednocześnie tworzy tak nieprzyjazne państwo”, a także „tęsknoty za taką Rosją, jaką chcielibyśmy mieć za sąsiada”. Weekend w Spestreku skrytykowała jako pozbawione subtelności i za krótkie. Zarówno to opowiadanie, jak i Farewell Blues skrytykowała jako publicystykę, o tym ostatnim pisząc, że „zakończenie wydaje się dodane na siłę, a w tekście nie ma właściwie nic, co mogłoby pozostać w pamięci”. Pochwaliła Pocałunek Loisetty jako udane opowiadanie grozy, dobrze oddające nastrój epoki, w której osadzony jest utwór. Nagrodę, Obronę konieczną, i Specjały kuchni wschodu skrytykowała jako krótkie anegdoty i raczej „przewidywalne… opowiastki do piwa”. Trzeciego Mikołaja opisała jako „agitkę” przeciw konsumpcjonizmowi. Pochwaliła Hobby ciotki Konstancji („ciekawe”) i tytułowego Wypychacza zwierząt („pomysł nienowy, ale co za wykonanie!”, krytykując je równocześnie jako za krótkie). O Weneckich zapustach napisała, że to minimoralitet, z rzadkim u autora antypatycznym bohaterem, ale pochwaliła utwór za „niesamowity, oniryczny klimat labiryntu weneckich uliczek”.
Jakub Gałka ocenił tom słabiej – na 60/100, krytykując zbiór jako zawierający tylko dwa dobre opowiadania (Wilczą zamieć i Burana…). W Wilczej zamieci docenił nastrój („lovecraftowski”), bohaterów, fabułę, dobrze użyty fachowy żargon, i „refleksje o postawach wobec wojny”, krytykując jednak „kiepsko rozstrzygnięty finał”; opowiadanie uznał za słabszą wersję opowiadania Davida Brina . Za najlepsze, „mistrzowskie” opowiadanie uznał Buran wieje z tamtej strony, chwaląc jego pomysł i nastrój. Skrytykował krótkie formy pisane dla „Faktu”, pisząc, że „ani omawiane tematy, ani w zamierzeniu zaskakujące puenty nie są żadnym novum dla średnio oczytanego miłośnika fantastyki”, a większość tych opowiadań uznał za słabo zawoalowane prezentacje przekonań autora na tematy polityczne i kulturowe (opisując szereg utworów jako „wykorzystanie fantastyki jako tuby propagandowej”). Opowiadania Obrona konieczna i Specjały kuchni wschodu zaklasyfikował jako makabreski, a Nagrodę i Trzeciego Mikołaja jako „utyskiwania na Wielkie Złe Globalne Korporacje i Rozpasany Konsumpcjonizm”; za ponad przeciętne uznał dwa pozostałe krótkie opowiadania (Hobby ciotki Konstancji i Weneckie zapusty). Za podobnie upolitycznione i tendencyjne uznał Weekend w Spestreku i Farewell Blues; to pierwsze uznał za mało udaną krytykę i karykaturę Unii Europejskiej; obydwa opowiadania opisał jako „urwane w pół zdania”. Skrytykował także Pocałunek Loisetty („mhrrroczna opowiastka dla niedopieszczonych emo, pełna naturalistycznego okrucieństwa i pesymizmu”), który porównał do „najgorszych dokonań Mai Lidii Kossakowskiej” i Zegarmistrza i łowcę motyli („opowiadanie zaledwie poprawne i w sumie nieporywające”).
Książkę doczekała się też w tym roku dwóch recenzji dla portalu Polter.