Bitwa morska pod Port Artur – dwuetapowa bitwa stoczona w nocy i w dzień 8–9 lutego 1904 roku (26–27 stycznia według starego stylu) przez siły morskie Rosji i Japonii pod rosyjską bazą Port Artur (obecnie Lüshun) w Chinach. Otwierała ona wojnę rosyjsko-japońską.
Pierwszym etapem bitwy był niespodziewany nocny atak torpedowy dziesięciu niszczycieli japońskich na kotwiczące na zewnętrznej redzie bazy główne siły rosyjskiej Eskadry Oceanu Spokojnego, prowadzący do poważnego uszkodzenia trzech okrętów rosyjskich, w tym dwóch pancerników. Następnego dnia pod Port Artur podeszły główne siły japońskiej Połączonej Floty pod dowództwem wiceadmirała Tōgō, lecz po nierozstrzygniętej walce artyleryjskiej z okrętami rosyjskimi, wspartymi przez baterie nabrzeżne, wycofały się bez większych strat po żadnej ze stron. Bitwa nie spełniła japońskiego celu, jakim było zniszczenie głównych sił rosyjskich na Dalekim Wschodzie, natomiast była pierwszym akordem trwających prawie rok walk pod Port Artur, prowadzących do upadku twierdzy.
Tło Na przełomie XIX i XX wieku interesy Cesarstwa Rosyjskiego i Cesarstwa Wielkiej Japonii w kontynentalnej części Dalekiego Wschodu zaczęły się ścierać, przede wszystkim w kwestiach wpływów w Korei i Mandżurii. Od końca 1903 roku dochodziło do wymiany not dyplomatycznych, coraz ostrzejszych w kwestii żądań japońskich. Po japońskiej nocie z 13 stycznia 1904 roku, z żądaniem wyłączenia Korei z obszaru zainteresowań rosyjskich i uznania nienaruszalności terytorialnej Mandżurii z Chinami, realna stała się perspektywa wojny. Mimo to, car Mikołaj II nie chciał podejmować kroków wojennych jako pierwszy, ani prowokować strony japońskiej. thumb|Mapa bazy Port Artur. Po prawej u dołu reda zewnętrzna, po lewej reda wewnętrzna. Podane są głębokości w sążniach
Główną bazą rosyjskiej cesarskiej floty wojennej na Oceanie Spokojnym od 1898 roku był Port Artur (ang. Port Arthur), położony na półwyspie Liaotung w Chinach, formalnie wydzierżawiony od Chin na 25 lat. Sam port morski znajdował się w płytkiej zatoce (wewnętrznej redzie), oddzielonej od Morza Żółtego półwyspem Ogon Tygrysi, z jedynie wąskim (300 m) i płytkim 900-metrowej długości naturalnym kanałem łączącym dość ciasną redę wewnętrzną z otwartym morzem. Duże okręty mogły przepływać kanałem tylko dwa razy na dobę w porze przypływu, z pomocą holowników. Przestronna reda zewnętrzna przed kanałem wyjściowym była natomiast odkryta i niechroniona od strony morza. Rosja przystąpiła w 1901 roku również do fortyfikowania bazy, w szczególności tworzenia baterii nadbrzeżnych i umocnień od strony lądu, lecz prace te jedynie częściowo zostały ukończone do 1904 roku. Od strony morza zbudowano 9 baterii stałych i 12 półstałych (prowizorycznych), na których zdążono ustawić 108 dział, w tym 10 moździerzy kalibru 280 mm i 5 armat kalibru 254 mm.
Główne siły rosyjskiej Eskadry Oceanu Spokojnego stacjonujące w Port Artur składały się przed atakiem z siedmiu pancerników generacji przeddrednotów (trzech typu Połtawa, dwóch typu Pierieswiet i pojedynczych najnowocześniejszych: „Cesariewicz” i „Retwizan”), jednego krążownika pancernego i pięciu krążowników pancernopokładowych, w tym czterech dużych krążowników I rangi i dwóch II rangi. Ponadto w jej skład wchodziły mniejsze jednostki: cztery kanonierki, 22 niszczyciele, dwa krążowniki torpedowe, dwa stawiacze min i okręty o mniejszej wartości. Dowódcą eskadry był na początku wojny wiceadmirał Oskar Stark, lecz faktycznie najwyższą władzę sprawował carski namiestnik admirał Jewgienij Aleksiejew. Słabszy zespół krążowników rosyjskich stacjonował ponadto w oddalonym od teatru działań Władywostoku, a pojedyncze okręty, przeważnie przestarzałe, w różnych portach chińskich w charakterze tzw. stacjonerów, reprezentujących interesy rosyjskie.
Siłami japońskimi skierowanymi w pierwszym uderzeniu przeciwko Rosji – Połączoną Flotą dowodził wiceadmirał Heihachirō Tōgō. Główne siły stanowiło sześć pancerników pierwszej eskadry („Mikasa”, „Asahi”, „Shikishima”, „Hatsuse”, „Fuji”, „Yashima”), w skład której wchodziło ponadto 11 niszczycieli i osiem torpedowców oraz 3. dywizjon rozpoznawczy kontradmirała Dewy w składzie czterech szybkich krążowników pancernopokładowych, , „Takasago”, „Yoshino”. Druga eskadra japońska składała się z 2. dywizjonu w składzie sześciu krążowników pancernych wiceadmirała Kamimury, 4. dywizjonu krążowników pancernopokładowych kontradmirała , ośmiu niszczycieli i ośmiu torpedowcówKrążowniki pancerne 2. dywizjonu: , , „Asama”, , „Azuma”, „Yakumo”, krążowniki pancernopokładowe 4. dywizjonu: „Naniwa”, „Takachiho”, , „”.. Nie wszystkie okręty z powyższych jednak wzięły udział w działaniach pod Port Arturem, gdyż 4. dywizjon krążowników wzmocniony krążownikiem pancernym „Asama” oraz osiem niszczycieli skierowano w celu osłony lądowania wojsk pod Czemulpo w Korei.
Przed bitwą Zgodnie z praktyką przyjętą we flocie rosyjskiej, 13 listopada 1903 roku Eskadra Oceanu Spokojnego zakończyła kampanię pływania i jej okręty zostały wycofane do zbrojnej rezerwy na zimę. Już w toku 1903 roku okręty przemalowano z białego tropikalnego pokojowego malowania na ochronne oliwkowozielone. Z uwagi jednak na zagrożenie, 31 stycznia (18 stycznia starego stylu) 1904 roku eskadra rozpoczęła w przyspieszonym trybie nową kampanię i już następnego dnia, po uzupełnieniu zapasów, główne siły eskadry bojowej wyszły na redę zewnętrzną w celu odbycia ćwiczebnego pływania. Po jego zakończeniu i powrocie do bazy 4 lutego (22 stycznia) jedynie niszczyciele i kanonierki powróciły do portu, a duże okręty pozostały zakotwiczone na redzie.
Przyczyną pozostawienia sił głównych na zewnętrznej redzie zamiast na wewnętrznej była obawa namiestnika Aleksiejewa, że Japończycy zablokują wąski kanał portowy przez zatopienie tam statków (tzw. branderów). Namiestnik nie zdecydował się na rozstawienie wokół okrętów , motywując to tym, że mogłoby to utrudnić ruchy eskadry w razie konieczności szybkiego zejścia z kotwicy oraz doprowadzić do przypadków zaplątywania się sieci w śruby. Okręty pozostawały nocą z załadowanymi działami, lecz wygaszonymi kotłami i wygaszoną jedynie częścią świateł. Na redzie dyżurowały pod parą tylko dwa krążowniki, a dwa inne okręty były wyznaczone do oświetlania redy reflektorami (w noc ataku „Retwizan” od zachodu i „Pałłada” od wschodu). W odległości 20 mil morskich od bazy wysyłano w nocy na pozycje dozorowania tylko dwa niszczyciele, wspierane przez kanonierkę dozorującą w odległości 10 mil morskich od bazy. Niszczyciele nie miały jednak radiostacji i w razie zauważenia przeciwnika musiały wracać do okrętu flagowego w celu złożenia meldunku (mimo że stosowano sygnalizację za pomocą reflektorów skierowanych w niebo dla potwierdzenia zajęcia pozycji przez niszczyciele).
4 lutego na posiedzeniu rady cesarskiej z udziałem rządu władze Japonii podjęły decyzję o rozpoczęciu wojny, a następnego dnia ogłoszono mobilizację. Na odprawie o godz. 1:00 w nocy 6 lutego na flagowym pancerniku „Mikasa” wiceadmirał Togo wydał rozkaz wyjścia w morze i przedstawił plan ataku, podsumowując:
Niedługo przed oznajmieniem przez japońskiego ambasadora w Petersburgu 6 lutego o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Rosją, główne siły Połączonej Floty pod dowództwem wiceadmirała Togo wyszły w morze z Sasebo na pozycje do ataku. Wieczorem tego dnia lub rano następnego dnia Ministerstwo Spraw Zagranicznych powiadomiło namiestnika Aleksiejewa telegraficznie o zerwaniu stosunków dyplomatycznych i zaleciło podjęcie przygotowań do obrony, lecz jednocześnie zapewniło, że wojny nie będzie. Pomimo wcześniejszego postawienia floty w stan gotowości, namiestnik jednak nie tylko nie podjął dalej idących środków ostrożności, zaniechał proponowanego przez wiceadm. Starka wysłania parami krążowników na rozpoznanie i nie odwołał nowoczesnego krążownika I rangi „Wariag” z koreańskiego portu Czemulpo do głównej bazy, ale też zabronił publikowania wiadomości o napiętej sytuacji i uspokajał wiceadmirała Starka, że wojna jest odległa. Wyraził jedynie zgodę na wysłanie dopiero 9 lutego jednego krążownika w rejs rozpoznawczy (prawdopodobnie „Pałłady”), do czego już nie doszło.
Z zespołu japońskiego odłączono krążownik pancerny „Asama”, cztery krążowniki pancernopokładowe 4 dywizjonu i osiem torpedowców w celu osłony wyładunku wojsk pod Czemulpo i walki ze znajdującymi się tam dwoma okrętami rosyjskimi. 8 lutego główne siły japońskie osiągnęły rejon wyspy Round 81 km na wschód od Port Artura i o godz. 18:00 wysłano niszczyciele do ataku. Plan zakładał niespodziewany nocny atak torpedowy niszczycieli, a następnego dnia na osłabioną eskadrę rosyjską miały uderzyć główne siły Floty Połączonej, dyżurujące w okolicy Wysp Elliota. Przeciwko Port Arturowi skierowano jednak tylko 10 niszczycieli, gdyż „Akebono” z 2 dywizjonu odniósł po drodze uszkodzenia w kolizji z krążownikiem pomocniczym „Nikko Maru”, a osiem niszczycieli 4 i 5 dywizjonu miało udać się w poszukiwaniu rosyjskich okrętów pod pobliski chiński port Dalian (ros. Dalnyj)Pod Dalian wysłano niszczyciele: , , , , , „Kagero”, , . ). To ostatnie posunięcie oceniane jest jako błąd, gdyż niezależnie od zbyt dużych sił wydzielonych do ataku na drugorzędny cel, w Dalianie stacjonowały przed wybuchem wojny tylko stare rosyjskie nieopancerzone krążowniki szkolne o małej wartości bojowej; ; . Co więcej, atak na Dalian nie przyniósł żadnych rezultatów, gdyż japońskie niszczyciele nie odnalazły stacjonujących tam krążowników: „Razbojnik” i „Zabijaka”Według nowszego źródła (przyp. 31), w Dalianie stacjonowały w chwili ataku „Razbojnik” i „Zabijaka”, których Japończycy nie zauważyli. Według natomiast w Dalianie były „Razbojnik” i „Dżygit”, lecz jeszcze 6 lub 7 lutego powróciły do Port Artura (tak samo co do dyslokacji okrętów , który podaje, że „Zabijaka” stacjonował w Port Artur)..
Atak nocny Wieczorem 8 lutego (26 stycznia starego stylu) na zewnętrznej redzie Port Artura, na południowy wschód od wejścia do portu, kotwiczyło 16 okrętów, w trzech głównych rzędach. Najdalej wysunięta na południe w stronę otwartego morza była linia dużych krążowników I rangi (od zachodu): „Bajan”, „Diana”, „Pałłada” i „Askold” – z czego „Diana” i „Askold” były tej nocy dyżurne, pod parą. W środkowym rzędzie stały pancerniki: „Pierieswiet”, „Retwizan”, „Pobieda”, „Cesariewicz”, a w północnym, najbliżej brzegu: „Pietropawłowsk”, i . Na lewo od flagowego „Pietropawłowska”, u wejścia do kanału portowego stały mniejsze krążowniki: „” i „Nowik”, a po prawej stronie wejścia stary krążownik nieopancerzony jako okręt strażniczy (brandwachta) i obok niego kanonierka , która zeszła z patrolu. Osobno przed południową linią stał na kotwicy krążownik pomocniczy (uzbrojony transportowiec) „Angara”. Na okrętach były zapalone światła rozpoznawcze i kotwiczne; „Pałłada” i „Retwizan” były dobrze widoczne, oświetlając redę reflektorami, a dodatkowo „Pałłada” i „Pobieda” były oświetlone, gdyż odbywał się na nie załadunek węglaWedług , oświetlone z powodu załadunku węgla były: „Połtawa”, „Pobieda” i „Diana”, a według : „Połtawa”, „Pobieda” i „Pałłada”.. Świeciły się też latarnie morskie u wejścia do portu. Noc była jednak ciemna, bezksiężycowa. W odległości 20 mil morskich od bazy dozorowały niszczyciele: „Biesstrasznyj” i „Rastoropnyj”, ale w chwili ataku nie było dozorującej kanonierki, gdyż „Gilak” zszedł do bazy, a mający go zmienić miał awarię maszyn.
thumb|Flagowy japoński niszczyciel „Shirakumo”