Antoni Szemik ps. „Zając”, „Toni” (ur. 9 czerwca 1913 w Pietrzykowicach Żywieckich, zm. 10 czerwca 1993) – polski członek Tajnej Organizacji Wojskowej, potem Związku Walki Zbrojnej w latach 1940–1941 oraz od 1942 Armii Krajowej; od 1942 w funkcji zwiadowcy, wywiadowcy i łącznika na terenie Żywiecczyzny. Prowadził także działalność dywersyjną; od 1944 do 1945 członek oddziału zwiadowczego „Garbnik” 21 Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Za swoją patriotyczną działalność w Armii Krajowej pośmiertnie dwukrotnie odznaczony przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. W dniu 19 sierpnia 1993 roku odznaczony Krzyżem Armii Krajowej (legitymacja AK, nr 12-93-125), a następnie przez Komitet Organizacyjny 50-lecia Powstania Warszawskiego i „Akcji Burza” pod protektoratem Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, Antoniemu Szemikowi nadano odznakę pamiątkową Akcji „Burza”.

Życiorys Antoni Szemik urodził się 9 czerwca 1913 we wsi Pietrzykowice koło Żywca. Był nieślubnym synem barona Otto von Klobus (ur. 18 stycznia 1874 w Łodygowicach; zm. 26 sierpnia 1943 tamże) – właściciela ziemskiego, po ojcu z rodu Klobusów z Brna (Morawy, Czechy) oraz ze strony matki z rodziny hrabiów De Weeber-Primavesi z Vyšovic na Morawach (Czechy) obejmujących tereny tzw. państwa łodygowickiego, czyli wielu miejscowości położonych między Żywcem i Bielskiem, włączając w to Łodygowice, gdzie baron von Klobus miał swoją główną rezydencję. Matką Antoniego była Katarzyna Szemik (ur. 1890, zm. 1950), pracownica szklarni kwiatowych w Łodygowicach, należących do dworu barona von Klobusa. Antoni Szemik był wychowany przez matkę, i pod jej nazwiskiem, w Pietrzykowicach Żywieckich, na ziemi podarowanej jej przez barona von Klobusa. Antoni Szemik miał jedynie młodszego przyrodniego brata (Władysława) z późniejszego małżeństwa jego matki z Michałem Pitry. Po ukończeniu Szkoły Powszechnej w Pietrzykowicach Żywieckich, Antoni Szemik uczył się w Szkole Przemysłowej w Bielsku. Służbę wojskową odbył w 21. Dywizji Piechoty Górskiej w Białej [21 DPG (Bielsko-Biała)]. Na początku lat trzydziestych XX w., był członkiem Stowarzyszenia Gimnastycznego „Sokół” w Żywcu.

W roku 1939 poślubił Józefę z domu Matlas (ur. 1 stycznia 1912, zm. 27 maja 1991). Zostali rodzicami ośmiorga dzieci (Klary, Antoniego, Reginy, Franciszki, Anny, Mieczysławy, Haliny oraz Stanisława, zmarłego w 2020).

Działalność partyzancka w czasie II wojny światowej Antoni Szemik został zaprzysiężony do działalności konspiracyjnej w 1940 roku. Początkowo działał w strukturach Tajnej Organizacji Wojskowej, utworzonej w Żywcu przez kapitana rezerwy Wenancjusza Zycha – nauczyciela i kierownika Szkoły Powszechnej w Kolebach koło Żywca. Organizacja ta została później włączona w struktury Związku Walki Zbrojnej, a od 1942 roku stanowiła część Armii Krajowej. Z uwagi na biegłą znajomość języka niemieckiego oraz odpowiednie cechy osobowościowe, zamiast służby partyzanckiej wyłącznie w oddziałach leśnych, Szemik został oddelegowany do zadań wywiadowczych, a następnie zwiadowczych.

W latach 1940–1942 na terenie Żywiecczyzny niemieckie władze okupacyjne przeprowadziły akcję wysiedleńczą znaną jako Aktion Saybusch. W jej ramach przymusowo przesiedlono około 22 tysięcy Polaków i Żydów, a na ich miejsce osiedlono ludność niemiecką – głównie volksdeutschów i tzw. landwirtów – pochodzącą z terenów Narwi, Galicji Wschodniej, Wołynia oraz z regionów Besarabii (obecnie część Mołdawii), Bukowiny i Dobrudży. Tło demograficzne regionu miało istotne znaczenie – przed wojną Bielsko nazywano „Małym Berlinem” z uwagi na znaczną liczbę mieszkańców pochodzenia niemieckiego, co wpływało na ograniczenia w działaniach polskiego kontrwywiadu wojskowego w latach 1934–1939, gdy relacje polsko-niemieckie były oficjalnie poprawne.

Decyzja o włączeniu powiatu żywieckiego bezpośrednio do III Rzeszy była motywowana m.in. jego znaczeniem gospodarczym oraz obecnością ludności niemieckiej o rozbudowanym potencjale organizacyjnym. W tym kontekście Antoni Szemik, działając w strukturach Tajnej Organizacji Wojskowej, a następnie Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej, prowadził działania wywiadowcze i kontrwywiadowcze. Do jego zadań należało m.in. ustalanie, które rodziny polskie znajdowały się na listach przeznaczonych do wysiedlenia do Generalnego Gubernatorstwa lub deportacji na roboty przymusowe w głąb Rzeszy. Dzięki swoim działaniom zdołał ostrzec wielu mieszkańców Żywca, Pietrzykowic i okolic przed grożącym im niebezpieczeństwem. Szemik, wykorzystując znajomości sprzed wojny, w tym kontakty w rejonie Suchej (od 1965 roku Sucha Beskidzka) oraz na terenach dawnej granicy polsko-czechosłowackiej, pomagał zagrożonym osobom w ucieczce – najczęściej do Generalnego Gubernatorstwa, a czasem także na Słowację. Stamtąd, przez Węgry, możliwe było przedostanie się do Francji i wstąpienie do formującego się tam Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Sikorskiego.

Działalność wywiadowcza na terenie Obwodu Żywiec (początkowo kryptonim „Żegota”, później „Bojowica”), wchodzącego w skład Okręgu Śląsk Armii Krajowej, była szczególnie trudna. Provinz Schlesien, podobnie jak w powiecie Bielitz, do której należały te tereny, była zdominowana przez język niemiecki jako urzędowy. Społeczność lokalna, w dużej mierze podejrzliwa wobec Polaków i nieprzychylna działalności niepodległościowej, była pod ścisłą obserwacją ze strony administracji hitlerowskiej, proniemieckich Ślązaków oraz nowych obywateli Rzeszy, którzy podpisali volkslistę. Każdy podejrzany przejaw nielojalności wobec władz okupacyjnych był natychmiast zgłaszany, a rozwinięta sieć donosicieli i konfidentów skutecznie utrudniała funkcjonowanie polskiego podziemia.

Wiosną 1942 roku do struktur kierowniczych Armii Krajowej na Żywiecczyźnie (obwód o kryptonimie „Żegota”) oraz inspektoratu w Bielsku („Tkalnia”) przeniknął agent Gestapo, Stanisław Ryszard Dembowicz, ps. „Radom”. Jego działalność doprowadziła do fali masowych aresztowań wśród członków konspiracji. W dniu 26 września 1942 roku w Pietrzykowicach Żywieckich zatrzymano szereg kluczowych działaczy lokalnego podziemia, w tym por. WP Antoniego Cadra, ps. „Rola” – zastępcę do spraw taktycznych i odpowiedzialnego za magazyny broni w Jeleśni, Żywcu i Lipowej, a także komendanta AK w Łodygowicach por. Kazimierza Barona wraz z żoną Agnieszką z domu Suchanek. Wśród zatrzymanych znaleźli się również por. Stanisław Midor, ps. „Szary” (oficer broni), jego ciężarna żona Rozalia, por. Władysław Trznadel, Antoni Kozioł (zamordowany podczas śledztwa w Mysłowicach), Alojzy Laszczak, Augustyn Szemik, Józef Zarazik oraz kilku innych członków organizacji. W wyniku dekonspiracji aresztowany i stracony został również podchorąży Jan Urbaniec, ps. „Ponton”, bliski współpracownik kpt. Wenancjusza Zycha oraz redaktor konspiracyjnego pisma Hasło. Część działaczy zdołała uniknąć aresztowania, m.in. komendant obwodu kpt. rez. W. Zych, szef wywiadu Antoni Płanik oraz łączniczka z inspektoratu bielskiego Zofia Lach – wszyscy przedostali się do Generalnego Gubernatorstwa. Na skutek tych wydarzeń struktury AK w powiatach bielskim i żywieckim uległy rozbiciu.

Wiosną 1943 roku rozpoczęto odtwarzanie ruchu oporu. W miejscowości Żabnica, w rejonie górskim, z inicjatywy rtm. Wacława Zdyba, ps. „Janusz”, „Zawieja” (przysłanego z Kedywu Komendy Okręgu Śląsk) oraz komendanta obwodu „Bojowica”, Antoniego Płanika, ps. „Roman”, utworzono zalążek nowego oddziału partyzanckiego. Początkowo działała tam jedna drużyna pod dowództwem plut. rez. Jana Górnego, ps. „Leo”. Formacja szybko się rozrastała i już w sierpniu 1943 roku została przekształcona w trzy niezależne drużyny: „Romanka”, „Malinka” i „Czarni”, tworzące oddział partyzancki „Beskid Zachodni”. Dowództwo nad całością objął st. sierż. Wojciech Galica, ps. „Jeleń”. Z dowódcą oddziału oraz bezpośrednio z komendą obwodu współpracowali zwiadowcy, wywiadowcy i łącznicy, wśród których znaleźli się m.in. Antoni Szemik, ps. „Zając”, „Toni” oraz Edward Adamczyk, ps. „Kurata”, „Pasierb”. Oddziały operowały na terenie powiatu żywieckiego: „Romanka” działała w rejonie góry Romanki pod dowództwem por. Czesława Świąteckiego, ps. „Surma”; „Malinka” w lasach Lipowej, Radziechów i Węgierskiej Górki pod dowództwem plut. Jamnika; a „Czarni” w okolicach Wisły Malinki i Ustronia, dowodzili nimi m.in. plut. Lis. Do głównych zadań tych formacji należało prowadzenie akcji sabotażowych wymierzonych w gospodarkę niemiecką oraz likwidacja konfidentów i kolaborantów.

Z czasem oddział partyzancki „Beskid Zachodni” rozszerzył zakres swojej działalności o akcje dywersyjne, koncentrując się przede wszystkim na zakłócaniu niemieckich transportów kolejowych. Intensywna aktywność jednostki trwała do końca 1943 roku, jednak już w listopadzie, w obliczu trudnych warunków atmosferycznych (obfite opady śniegu, silne mrozy), a także problemów związanych z lokalizacją i zaopatrzeniem, większość oddziału została czasowo rozformowana. Działalność zbrojna została wznowiona na wiosnę 1944 roku.

W lipcu tegoż roku z inicjatywy byłych żołnierzy „Beskidu Zachodniego” oraz nowo zrekrutowanych ochotników powołano ponownie oddział partyzancki, tym razem o charakterze dywersyjno-rozpoznawczym, funkcjonujący pod kryptonimem „Garbnik”. Jednostka została włączona w skład 21. Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Nowo sformowany oddział liczył ponad 100 partyzantów, podzielonych na trzy plutony, uzbrojonych głównie w broń pochodzenia niemieckiego i brytyjskiego, pozyskaną ze zrzutów alianckich. Plutony podlegały bezpośrednio komendantowi Obwodu Żywiec, por. Antoniemu Płanikowi, ps. „Roman”. Formacje te stacjonowały przede wszystkim w rejonach leśnych Kocierza, Gilowic oraz w Wielkiej Puszczy Beskidu Małego. Bliskość ich lokalizacji umożliwiała skuteczniejsze prowadzenie wspólnych akcji oraz zwiększała poziom bezpieczeństwa operacyjnego. Zaopatrzenie zdobywano poprzez rekwizycje w gospodarstwach niemieckich osadników. Uzbrojenie uzupełniano natomiast poprzez rozbrajanie funkcjonariuszy niemieckiej Straży Leśnej, pojedynczych żołnierzy i policjantów, a także małych patroli Wehrmachtu. Oddział „Garbnik” dysponował dobrze rozwiniętą siecią terenowych wywiadowców i łączników, wśród których znajdował się również Antoni Szemik.

Oddział Partyzancki „Garbnik” ściśle współpracował z oddziałem „Sosienki”, dowodzonym przez por. Jana Wawrzyczkę, działającym w rejonie Oświęcimia (Obwód Oświęcim, kryptonimy: „Olgierd”, „Ogar”, „Bielmo”). „Sosienki” były zaangażowane w organizowanie ucieczek z KL Auschwitz oraz w pomoc uciekinierom w dotarciu do „Garbnika”. Oddział „Garbnik” dostarczał „Sosienkom” broń, w tym pistolety, rewolwery, granaty oraz materiały wybuchowe. Przekazany przez „Garbnik” materiał wybuchowy („plastik”) został wykorzystany do zniszczenia III krematorium podczas buntu i ucieczki Sonderkommanda. Dowódca „Sosienek” ukrywał uciekinierów w rejonie Beskidu Żywieckiego, kierując ich do por. Czesława Świąteckiego ps. „Surma” tzw. Szlakiem Babinicza, jak również do oddziału „Garbnik”. Antoni Szemik zajmował się obserwacją terenu, zbieraniem informacji wywiadowczych oraz organizowaniem kwater dla osób zdekonspirowanych, zagrożonych aresztowaniem oraz dla uciekinierów. Część z nich, po odzyskaniu zdrowia, wstępowała do oddziału „Garbnik”, który łącznie przyjął około 50 osób, w tym 21 tylko w październiku 1944 roku. Oddział udzielał również pomocy zbiegłym jeńcom wojennym oraz radzieckim spadochroniarzom napotkanym w Wielkiej Puszczy Beskidu Małego, przyjmując ich na zasadzie braterstwa broni. mały