Żydowska Służba Porządkowa w getcie warszawskim, pot. policja żydowska () – formacja policyjna o charakterze pomocniczym, złożona z Żydów i utworzona na polecenie niemieckich władz okupacyjnych, działająca w latach 1940–1943 w getcie warszawskim.
Żydowska Służba Porządkowa (ŻSP) formalnie podlegała Policji Polskiej Generalnego Gubernatorstwa. Jej utworzenie miało bezpośredni związek z niemieckimi planami utworzenia w Warszawie zamkniętego getta dla ludności żydowskiej. W porównaniu z typowymi formacjami policyjnymi ŻSP dysponowała ograniczonymi kompetencjami, gdyż wykonywała wyłącznie zadania ogólnoporządkowe. Jej funkcjonariusze byli uzbrojeni jedynie w pałki. W większości wypadków nie otrzymywali wynagrodzenia, aczkolwiek służba w ŻSP wiązała się dla nich z licznymi oficjalnymi i nieoficjalnymi przywilejami. Wśród policjantów dominowali przedwojenni urzędnicy, przedsiębiorcy oraz przedstawiciele wolnych zawodów.
Mieszkańcy getta przyjęli powołanie ŻSP z pewnym zaufaniem. Wizerunek formacji szybko jednak uległ pogorszeniu z powodu panującej w jej szeregach korupcji oraz brutalności funkcjonariuszy. Duże oburzenie wywołał udział ŻSP, na rozkaz Niemców, w łapankach do obozów pracy organizowanych wiosną 1941 roku. Formację tę zaczęto również postrzegać jako zdominowaną przez zasymilowanych Żydów, co jednak w dużej mierze nie odpowiadało rzeczywistości. Podczas wielkiej akcji deportacyjnej w lecie 1942 roku policjanci pomagali nazistom przy organizacji wywózek Żydów do obozu zagłady w Treblince. Większość z nich wykazała się wtedy dużą gorliwością, brutalnością i przekupstwem. Wydarzenia te uczyniły z ŻSP najbardziej znienawidzoną instytucję w getcie warszawskim. Wbrew wcześniejszym niemieckim gwarancjom bezpieczeństwa, w ostatniej fazie akcji deportacyjnej wielu policjantów zwolniono ze służby, a następnie wraz z rodzinami wywieziono do obozów w Treblince i na Majdanku.
Od czasu „Wielkiej Akcji” funkcjonariusze ŻSP byli celem ataków żydowskiego ruchu oporu. Jednocześnie zredukowana liczebnie formacja zaczęła tracić na znaczeniu. Ostateczna likwidacja ŻSP nastąpiła po wybuchu powstania w getcie warszawskim.
Geneza i utworzenie ŻSP Geneza służby porządkowej w getcie warszawskim sięga końca 1939 roku. Wtedy to przy warszawskim Judenracie zorganizowano tzw. Oddział Pracy (przemianowany później na Batalion Pracy), którego zadaniem było dostarczanie kontyngentów przymusowej siły roboczej żądanych przez okupacyjne władze niemieckie. W marcu 1940 roku, wobec rosnącej liczby przypadków uchylania się od obowiązku pracy, przy Batalionie Pracy powołano Straż Porządkową, której głównym zadaniem było doprowadzanie mężczyzn wyznaczonych do prac przymusowych. Straż liczyła 111 osób. Pod koniec maja tego samego roku przekształcono ją w oddzielny referat. Poszerzono jednocześnie jej kompetencje, które obejmowały odtąd m.in. nadzór nad budową murów wokół przyszłego getta, patrolowanie cmentarza żydowskiego przy ul. Okopowej oraz utrzymywanie porządku w siedzibie Batalionu Pracy i innych urzędach Judenratu. Straż Porządkowa była instytucją skorumpowaną i silnie zinfiltrowaną przez Gestapo.
20 września 1940 roku okupacyjny starosta miejski Warszawy (Stadthauptmann) Ludwig Leist wezwał do siebie przewodniczącego Judenratu, Adama Czerniakowa. Obecny podczas tej rozmowy nieznany z nazwiska urzędnik z urzędu gubernatora dystryktu warszawskiego zaproponował Czerniakowowi „zorganizowanie 3000 porządkowych”, którą to liczbę Leist zmniejszył jednak do 1000, dodając, że utworzenie służby porządkowej ma związek z planami przyznania „autonomii” warszawskim Żydom. 12 października tego samego roku władze niemieckie oficjalnie poleciły Czerniakowowi zorganizowanie służby porządkowej („milicji żydowskiej”) w sile tysiąca funkcjonariuszy. Gdy ten zgłosił obiekcje natury finansowej, otrzymał odpowiedź, że porządkowi powinni pełnić służbę społecznie lub zostać sfinansowani wysiłkiem ludności żydowskiej.
Rozkaz utworzenia „milicji żydowskiej” miał bezpośredni związek z niemieckimi planami utworzenia w Warszawie zamkniętego getta, który to zamiar podano do publicznej wiadomości przez megafony uliczne również 12 października 1940 roku. Wpisywał się ponadto w szerszy proces tworzenia złożonych z Żydów służb porządkowych, które powstawały w tym czasie niemal we wszystkich większych gettach w okupowanej Polsce.
13 października Judenrat wybrał skład komisji weryfikacyjnej, która miała rozpatrywać kandydatury do służby w nowej formacji. Ta ostatnia oficjalnie nosiła nazwę Żydowska Służba Porządkowa (ŻSP), aczkolwiek powszechnie nazywano ją policją żydowską. Zalążkiem ŻSP stała się Straż Porządkowa, której członków automatycznie przeniesiono w szeregi policji. Leist pozostawił do rozstrzygnięcia Czerniakowowi kwestię wyboru kierownika ŻSP. 26 lub 29 października stanowisko to objął Józef Szeryński. 12 listopada Judenrat przedstawił władzom niemieckim projekt statutu ŻSP (zatwierdzono go 29 listopada).
16 listopada getto warszawskie zostało oficjalnie zamknięte. Tego dnia na jego ulice po raz pierwszy wyszli funkcjonariusze ŻSP. W nowe obowiązki wdrażali ich funkcjonariusze Policji Polskiej Generalnego Gubernatorstwa („policji granatowej”), m.in. niektórych żydowskich policjantów włączono do jej patroli. W pełni samodzielną działalność ŻSP zainaugurowano oficjalnie 12 stycznia 1941 roku.
Stosunek podległości względem władz okupacyjnych i Judenratu Żydowska Służba Porządkowa była formacją pomocniczą, której rola sprowadzała się do wykonywania zadań nałożonych na nią przez niemieckie władze okupacyjne, policję granatową oraz warszawski Judenrat. Nie była przy tym – w przeciwieństwie do policji granatowej – uznawana za agendę niemieckiej Ordnungspolizei. O jej podrzędnej roli świadczyć może fakt, że nadano jej nazwę „służba porządkowa”, odmawiając jej tym samym statusu pełnoprawnej formacji policyjnej. Także zakres jej kompetencji był znacznie węższy niż policji granatowej.
Żydowska Służba Porządkowa podlegała oficjalnie policji granatowej, w związku z czym nadzór nad działalnością ŻSP sprawował komendant Policji Polskiej w Warszawie – Aleksander Reszczyński. Operacyjnie ŻSP podlegała Komendzie Warszawa–Północ, na której czele stał Mieczysław Tarwid. Podstawa prawna tego podporządkowania jest nieznana. Wiadomo, że kierownik ŻSP był zobowiązany przekazywać swoje zarządzenia do zatwierdzenia przez policję granatową. Zatwierdzała ona także kandydatów do służby, awanse i degradacje. W czterech komisariatach policji granatowej, które pozostały w getcie po jego zamknięciu, odbywały się odprawy dla dzielnicowych i dowódców plutonów ŻSP. Ponadto dzielnicowi obu formacji wspólnie dokonywali obchodu przydzielonych im rejonów. Do każdego polskiego komisariatu przydzielono oddział porządkowych ŻSP, wykonujących zadania pomocnicze, oraz stałych łączników rowerowych.
W praktyce duży wpływ na codzienne funkcjonowanie ŻSP miała niemiecka administracja cywilna w osobie Komisarza ds. Żydowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej (niem. Kommissar für den jüdischen Wohnbezirk) Heinza Auerswalda. Decydował on m.in. o wysokości przydziałów żywności przysługujących ŻSP oraz o przeznaczeniu poszczególnych budynków na jej potrzeby. Kierownik ŻSP był zobowiązany składać mu szczegółowe raporty dzienne i tygodniowe. Ponadto zazwyczaj raz w tygodniu kierownik ŻSP wspólnie z przewodniczącym Judenratu stawiał się w siedzibie urzędu komendanta SD i policji bezpieczeństwa w dystrykcie warszawskim (Kommandeur der Sicherheitspolizei und des SD, KdS) przy al. Szucha 25, gdzie obaj zdawali sprawozdanie szefom podreferatu IV B 4 („referatu żydowskiego”): Karlowi Georgowi Brandtowi i Gerhardowi Mendemu. ŻSP była zobowiązana przekazywać Sicherheitspolizei tłumaczenia swoich rozkazów dziennych oraz kandydatury nowych policjantów do formalnego zatwierdzenia. Przez długi czas zainteresowanie niemieckich służb bezpieczeństwa sprawami ŻSP było jednak nikłe. Także liczba tajnych współpracowników Gestapo w jej szeregach była stosunkowo niewielka, a ich rzeczywisty wpływ na funkcjonowanie formacji jest trudny do określenia.
Według pierwotnych założeń, ŻSP miała być ściśle podporządkowana warszawskiemu Judenratowi. W ramach jego struktur utworzono odrębny Wydział XVII (Służby Porządkowej), który miał sprawować nadzór nad ŻSP. Jego przewodniczącym został Leopold Kupczykier. Praktyka pokazała, że Kupczykierowi brakowało wystarczających kwalifikacji i doświadczenia, aby narzucić swą wolę ambitnemu kierownikowi ŻSP, Józefowi Szeryńskiemu. Ostatecznie konflikt z Szeryńskim stał się przyczyną jego dymisji. Na stanowisku przewodniczącego Wydziału XVII zastąpił go Bernard Zundelewicz. Jego relacje z Szeryńskim układały się poprawnie, przy czym jednak on również nie miał większego wpływu na działalność ŻSP. Przewodniczący Judenratu Adam Czerniaków pozostawiał Szeryńskiemu dużą swobodę. Nie sprzeciwiał się m.in. utrzymywaniu przez niego bliskich kontaktów z kierownictwem policji granatowej, postrzegając je jako jeden ze sposobów na przełamanie izolacji, w której znaleźli się warszawscy Żydzi. Obu łączyły bardzo dobre stosunki – także towarzyskie – a Szeryński zaliczał się do wąskiego grona najbliższych współpracowników przewodniczącego.
Wpływ Judenratu na działalność ŻSP był niewielki. Kierownictwo ŻSP nie podejmowało jednak prób uniezależnienia się od Judenratu lub wzmocnienia swojej pozycji jego kosztem.
Katarzyna Person zwraca uwagę, że kwestie podległości ŻSP wobec rozmaitych organów nadrzędnych, których kompetencje w dodatku często się zazębiały, pozostawały w wielu wypadkach niedookreślone. Zmuszało to kierownictwo ŻSP do lawirowania pomiędzy oczekiwaniami rozmaitych osób i ośrodków władzy. Niemniej, w odróżnieniu od analogicznych formacji w innych gettach, zakres władzy, którą dysponowała ŻSP, był stosunkowo ograniczony – przynajmniej do czasu wielkiej akcji deportacyjnej.
Utworzenie ŻSP wpisało się w szerszy proces organizowania złożonych z Żydów służb porządkowych w większych gettach w okupowanej Polsce. Nie wiadomo jednak, czy warszawska ŻSP była w jakikolwiek sposób powiązana z analogicznymi formacjami w innych gettach. Pewnych informacji w tym zakresie dostarcza gadzinowa „Gazeta Żydowska”, według której te ostatnie wzorowały się na warszawskiej ŻSP oraz zwracały się do niej „z prośbą o wskazówki techniczne”.
Skład osobowy Kierownik thumb|Józef Andrzej Szeryński (1931) Według niektórych źródeł pierwszymi osobami, które rozpatrywano jako potencjalnych kandydatów na stanowisko kierownika ŻSP, byli dwaj szanowani prawnicy i działacze społeczni: Leon Berenson i Maksymilian Schönbach. Ten pierwszy nie był jednak w stanie podjąć się tego zadania ze względu na zły stan zdrowia, drugi natomiast deklarował gotowość objęcia co najwyżej niższego stanowiska w nowo powstałej formacji. Ostatecznie stanowisko kierownika zaproponowano Józefowi Szeryńskiemu. Jego kandydaturę miał zasugerować przewodniczącemu Czerniakowowi wspomniany Berenson lub Stefan Lubliner. Według relacji sporządzonej przez jednego z funkcjonariuszy ŻSP, który był jednocześnie współpracownikiem podziemnego Archiwum Getta, decyzja o wyborze Szeryńskiego zapadła na spotkaniu, które odbyło się w mieszkaniu członka Judenratu i późniejszego przewodniczącego Wydziału XVII Służby Porządkowej, Leopolda Kupczykiera. W spotkaniu tym obok gospodarza mieli uczestniczyć Czerniaków, Edward Kobryner i sam kandydat.