Kampania tunezyjska (znana również jako bitwa o Tunezję) – seria bitew stoczonych w ówczesnej francuskiej kolonii Tunezji podczas kampanii północnoafrykańskiej II wojny światowej pomiędzy siłami państw Osi i aliantów od 17 listopada 1942 do 13 maja 1943 roku.

Wojska alianckie składały się z brytyjskich sił imperialnych, w tym kontyngentu greckiego, a także korpusów amerykańskich i francuskich. Pomimo początkowych sukcesów sił niemieckich i włoskich, sprowadzonych z Europy, które zajęły Tunezję po sukcesie operacji Torch, skoncentrowane działania mające na celu przechwycenie konwojów zaopatrzeniowych na Morzu Śródziemnym oraz jednoczesne ataki aliantów ze wschodu i zachodu doprowadziły do całkowitej klęski państw Osi. Ponad 260 000 żołnierzy niemieckich i włoskich zostało wziętych do niewoli, a Afrika Korps praktycznie przestał istnieć. Była to największa kapitulacja wojsk Osi od początku II wojny światowej, których utrata znacząco osłabiła możliwości reagowania armii niemieckiej na innych frontach.

Preludium Plany aliantów thumb|left|Czołg Tiger w tunezyjskiej wiosce, 1943 Ze względu na geograficzną bliskość Tunezji do Sycylii, alianci spodziewali się, że państwa Osi zajmą ten kraj, gdy tylko dowiedzą się o ich desantach w Algierii w ramach operacji Torch. Aby temu zapobiec, konieczne było jak najszybsze zajęcie Tunezji przez aliantów po lądowaniu w Afryce Północnej. Istniały jednak ograniczenia co do tego, jak daleko na wschód można było przeprowadzić desanty w ramach operacji Torch, ze względu na coraz większą bliskość lotnisk wojsk Osi na Sycylii i Sardynii, na których pod koniec października stacjonowało 298 samolotów niemieckich i 574 włoskie. Wobec tego Algier został zatem wybrany jako najbardziej wysunięte na wschód miejsce lądowania. Zapewniało to powodzenie pierwszej fazy kampanii, pomimo niepewności co do reakcji sił francuskich. Po zabezpieczeniu Algieru, niewielka siła, Wschodnia Grupa Zadaniowa, miała zostać jak najszybciej przerzucona do Tunezji w wyścigu o zajęcie Tunisu, oddalonego o blisko 800 km, po kiepskich drogach w trudnym terenie w czasie deszczowej, afrykańskiej zimy, zanim państwa Osi zdążą zorganizować swoje siły.

Ponieważ jednak planiści musieli założyć najgorszy możliwy scenariusz dotyczący skali oporu sił Francji Vichy w Algierze, konwoje inwazyjne były wypełnione w przeważającej części oddziałami piechoty, które miały stawić czoła silnemu oporowi po wylądowaniu. Oznaczało to, że wyładunek sił mobilnych w Algierze, które miały nacierać na Tunezję, musiał zostać opóźniony. Plany były zatem kompromisem między celami krótko- i długofalowymi, przy czym alianci zdali sobie sprawę, że próba dotarcia do Bizerty i Tunisu drogą lądową, zanim państwa Osi zdołają się tam umocnić, stanowiła ryzyko, uzależnione od zdolności aliackiej marynarki wojennej i sił powietrznych do opóźnienia działań przeciwnika. Alianci, choć przewidzieli możliwość silnego oporu Francuzów wobec swoich desantów, poważnie nie docenili determinacji i szybkości interwencji państw Osi w Tunezji.

Po rozpoczęciu operacji Torch, pomimo jednoznacznych raportów wywiadowczych dotyczących reakcji przeciwnika, alianci działali bardzo powoli. Dopiero prawie dwa tygodnie po lądowaniu opracowano plany dla sił powietrznych i morskich mające na celu przechwycenie konwojów morskich Osi płynących do Tunisu. Pod koniec listopada na Malcie zreorganizowano morską grupę zadaniową Force K, w skład której weszły trzy krążowniki i cztery niszczyciele, a w Bône utworzono Force Q, w skład której z kolei weszły trzy krążowniki i dwa niszczyciele. W listopadzie nie zatopiono żadnego statku Osi płynącego do Tunisu, ale alianckie siły morskie odniosły pewien sukces na początku grudnia, zatapiając siedem wrogich transportowców. Stało się to jednak zbyt późno, aby wpłynąć na przebieg walk na lądzie, ponieważ do Tunezji przybyły już czołgi niemieckiej 10 Dywizji Pancernej. Aby przeciwdziałać zagrożeniu na morzu, konwoje Osi przestawiono na tryb dzienny, co pozwalało na ich ochronę z powietrza, jednocześnie pozbawiając aliantów przewagi wynikającej z wykorzystywania radarów w nocnych walkach nad morzem. Nocne konwoje wznowiono po zakończeniu rozbudowy nawodnych pól minowych, co poważnie ograniczyło działania Force K i Force Q.

Tunezja thumb|Czerwone linie zaznaczają główne ruchy wojsk w Tunezji podczas kampanii 1942–1943 Mówi się, że Tunezja ma kształt przypominający ciężarną kobietę, z północną i większą częścią wschodniej granicy („głową” i „brzuchem”) opartymi na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Większość zachodniej granicy lądowej z Algierią przebiega po wschodniej linii gór Atlas, które ciągną się od atlantyckiego wybrzeża Maroka, 1900 km na wschód do Tunisu. Ten odcinek granicy jest łatwy do obrony dzięki niewielkiej liczbie przełęczy przecinających dwie linie gór biegnących z północy na południe. Na południu niższe pasmo górskie ogranicza dostęp do wąskiej przełęczy, zwróconej ku Libii od wschodu, między wzgórzami Matmata a wybrzeżem. Francuzi zbudowali wcześniej wzdłuż równiny ciąg umocnień obronnych o szerokości 20 km i głębokości 30 km, znany jako linia Mareth, aby bronić się przed spodziewaną włoską inwazją z Libii.

Tylko na północy teren sprzyjał atakowi; tutaj góry Atlas kończą się w pobliżu wschodniego wybrzeża, pozostawiając duży obszar na północno-zachodnim wybrzeżu bez ochrony. Linie obronne na północy mogły stawić czoła nadciągającym siłom, podczas gdy linia Mareth zabezpieczała południe. Pomiędzy nimi istniało tylko kilka łatwych do obrony przełęczy przez góry Atlas. Tunezja ma dwa duże porty głębokowodne w Tunisie i Bizercie, zaledwie kilkaset kilometrów od włoskich baz zaopatrzeniowych na Sycylii. Statki mogły dostarczać do Tunezji zaopatrzenie nocą, z dala od patroli RAF-u, i wracać następnej nocy, podczas gdy do Libii można było dotrzeć tylko w ciągu dnia, co narażało operacje zaopatrzeniowe na ataki powietrzne. Zdaniem Adolfa Hitlera, Tunezja mogła być utrzymywana w nieskończoność, co znacznie pokrzyżowałoby plany aliantów w Europie.

Wyścig do Tunisu

thumb|Operacje kampanii tunezyjskiej od 25 listopada do 10 grudnia 1942 Do 10 listopada francuski opór wobec lądowania w ramach operacji Torch ustał, tworząc próżnię militarną w Tunezji. Brytyjska 1 Armia (gen. por. Kenneth Anderson) otrzymała rozkaz natychmiastowego wysłania drogą morską na wschód 36 Grupy Brygadowej Piechoty, która stanowiła dotąd rezerwę czekającą na morzu na czas lądowania w Algierze, aby zająć algierskie porty Bougie, Philippeville i Bône oraz lotnisko w Dżidżalu, przygotowując się do wkroczenia do Tunezji. Połączone Dowództwo Szefów Sztabów zdecydowało, że biorąc pod uwagę dostępne siły, plan Torch nie będzie uwzględniał lądowań w pobliżu Tunezji. Anderson musiał szybko przemieścić swoje ograniczone siły na wschód, zanim wojska Osi będą mogli wzmocnić Tunezję, ale alianci dysponowali tylko dwiema grupami brygadowymi oraz dodatkowymi siłami pancernymi i artylerią do ataku.

Francuski gubernator Tunezji, adm. Jean-Pierre Esteva, obawiał się wsparcia aliantów i sprzeciwienia się państwom Osi, dlatego nie zamknął lotnisk dla żadnej ze stron. Niemcy ruszyli pierwsi: do 9 listopada pojawiły się doniesienia o 40 niemieckich samolotach przylatujących do Tunisu, a do 10 listopada rozpoznanie lotnicze zgłosiło już 100 samolotów. Dwa dni później uruchomiono most powietrzny, po którym przetransportowano ponad 15 000 ludzi i 581 ton zaopatrzenia, a statki przywiozły przez morze 176 czołgów, 131 dział, 1152 inne pojazdy i 13 000 ton zaopatrzenia. Do końca miesiąca przybyły trzy niemieckie dywizje, w tym 10 Dywizja Pancerna, oraz dwie włoskie dywizje piechoty. Gen. Walther Nehring objął dowództwo nad XC Korpusem Armijnym 12 listopada i przybył do Afryki 17 listopada. Dowódca wojsk francuskich w Tunezji, gen. Georges Barré, przemieścił wojska w góry na zachodzie Tunezji i utworzył linię obronną z Téboursouku przez Medjez el-Bab.

Istniały dwie drogi z Algierii na wschód do Tunezji. Plan aliantów zakładał natarcie tymi dwiema trasami i zdobycie Bizerty oraz Tunisu. 11 listopada brytyjska 36 Brygada Piechoty wylądowała bez oporu w Bougie, ale braki w zaopatrzeniu opóźniły jej przybycie do Dżidżalu do 13 listopada. Lotnisko w Bône zostało zajęte po zrzucie spadochronowym brytyjskiego 3. batalionu powietrznodesantwego, a następnie 12 listopada 6. kompania komandosów zajęła port. Przednie straże 36 Brygady Piechoty dotarły do Tabarki 15 listopada, a do Dżebel Abiod 18 listopada, gdzie nawiązały kontakt z siłami Osi. Dalej na południe, 15 listopada, amerykański batalion spadochronowy dokonał zrzutu w Youks-les-Bains, zdobył lotnisko i 17 listopada ruszył na lotnisko w Gafsie.

thumb|Amerykańska załoga czołgu M3 Lee w Souk el Arba, 23 listopada 1942 19 listopada Nehring zażądał umożliwienia przejścia swoich sił przez most w Medjez, ale Barré odmówił. Niemcy zaatakowali dwukrotnie i zostali odparci, ale francuski sukces okazał się kosztowny, a Francuzi, pozbawieniu broni pancernej i artylerii, ostatecznie musieli się wycofać. Część sił francuskich, takich jak te dowodzone przez Barrégo, spontanicznie przyłączyły się do aliantów, ale ogólna postawa sił Vichy pozostawała niepewna aż do 22 listopada, kiedy to układ podpisany przez adm. François Darlana oficjalnie umieścił Francuską Afrykę Północną po stronie aliantów. Pozwoliło to siłom amerykańskim i brytyjskim, które zabezpieczały Algierię, na natychmiastowe przejście na front. Jednak do tego czasu państwa Osi rozmieściły już cały korpus w Tunezji i pod niemal każdym względem przewyższały tam aliantów liczebnie. Dwie alianckie grupy brygadowe nacierały odpowiednio w kierunku Dżebel Abiod i Béji. Luftwaffe, zadowolona z lokalnej przewagi powietrznej, w czasie gdy samoloty alianckie musiały latać z relatywnie odległych baz w Algierii, nękała obie formacje przez całą drogę. 17 listopada, tego samego dnia, w którym Nehring przybył do Afryki, czołowe oddziały brytyjskiej 36 Brygady na północnej drodze pod Dżebel Abiod napotkały mieszane siły złożone z 17 czołgów i 400 spadochroniarzy z działami samobieżnymi. Niemieccy spadochroniarze, wspierani przez samoloty Luftwaffe i włoskie wsparcie ogniowe od 1 Dywizji Piechoty „Superga”, zniszczyli 11 czołgów, ale ich natarcie zostało zatrzymane, a walki pod Dżebel Abiod trwały dziewięć dni. 22 listopada czołgi włoskiej L Brygady Specjalnej zmusiły amerykańskich spadochroniarzy do opuszczenia Gafsy. Dwie kolumny alianckie skoncentrowały się w Dżebel Abiod i Béji, przygotowując się do ataku 24 listopada. 36 Brygada miała nacierać z Dżebel Abiod w kierunku Mateur, a 11 Brygada miała przemieścić się w dół doliny rzeki Madżarda, aby zdobyć Majaz al Bab Medjez el Bab, a następnie Tebourbę, Dżedeidę i Tunis. Blade Force, pułkowa grupa pancerna złożona z lekkich czołgów M3 Stuart z armatami 37 mm i samobieżnych dział przeciwpancernych M3 GMC kal. 75 mm, miała uderzyć w kierunku Sidi Nsir drogami lokalnymi w luce między dwiema brygadami piechoty i przeprowadzić ataki flankujące na Tebourbę i Dżedeidę.

thumb|Czołgi Crusader Mk III w Tunezji, 31 grudnia 1942