Atak w Banjskiej (, ) – atak zbrojny przeprowadzony przez bojowników serbskich na funkcjonariuszy kosowskiej policji, który miał miejsce 24 września 2023 roku we wsi w pobliżu Zvečanu w północnym Kosowie. Do zdarzenia doszło w czasie trwającego od lipca 2022 roku kryzysu w północnym Kosowie, zamieszkanym przez mniejszość serbską.

W nocy z 23 na 24 września 2023 roku serbscy bojownicy przeprowadzili atak na , która zareagowała na pojawienie się ciężarówek bez tablic rejestracyjnych blokujących most w Banjskiej. Incydent ten zakończył się śmiercią kosowskiego sierżanta , pośmiertnie odznaczonego orderem . Następnie napastnicy schronili się w pobliskim monasterze w Banjskiej, który ostatecznie po kilkunastu godzinach został odbity przez kosowską policję. Podczas operacji zginęło trzech bojowników, a arsenał ich broni został skonfiskowany. Łącznie zatrzymano osiem osób, z których cztery zostały później zwolnione. Atakiem dowodził wiceprzewodniczący Serbskiej Listy, będącej główną partią polityczną mniejszości serbskiej w Kosowie, . Po tym, gdy został oskarżony o udział w ataku, przyznał się do winy, co doprowadziło do jego aresztowania. Został zwolniony po jednym dniu aresztu, a następnie wyjechał do Serbii.

W następstwie ataku Kosowo, Niemcy, Stany Zjednoczone i Unia Europejska, a także niektóre państwa regionu – Albania, Chorwacja, Czarnogóra, Macedonia Północna i Turcja – potępiły incydent. Kosowo, Unia Europejska i Parlament Europejski wydarzenia w Banjskiej zaklasyfikowały jako atak terrorystyczny. Zgromadzenie Kosowa potępiło incydent i wezwało do międzynarodowego dochodzenia w sprawie domniemanego zaangażowania państwa serbskiego, wzywając państwa zachodnie do podjęcia odpowiednich działań. Ponadto koncentracja serbskich sił zbrojnych wzdłuż granicy z Kosowem wywołała powszechne zaniepokojenie w regionie, co doprowadziło do wzmocnienia rozmieszczenia sił NATO w Kosowie oraz licznych apeli o deeskalację. Kosowo zarzuciło państwu serbskiego zaangażowanie w atak, przedstawiając dowody na szkolenia bojowników na terytorium Serbii. Podnoszono również fakt, że jeden z zabitych bojowników był w przeszłości ochroniarzem dyrektora Aleksandara Vulina, gdy ten sprawował w 2013 roku funkcję dyrektora Biura ds. Kosowa i Metochii. Jednocześnie potwierdziła doniesienia o budowie serbskiej bazy wojskowej w pobliżu granicy.

Tło Wskutek wojny w Kosowie z lat 1998–1999 Federalna Republika Jugosławii straciła kontrolę nad tym regionem. W 2008 roku zamieszkana w przeważającej mierze przez etnicznych Albańczyków Republika Kosowa ogłosiła niepodległość od Serbii. Deklaracja ta zostało uznana przez około 100 państw świata, jednak zgodnie z serbskim prawem tereny Kosowa, znane w Serbii jako Prowincja Autonomiczna Kosowo i Metochia, pozostają częścią Republiki Serbii. zamieszkują głównie , w której stanowią większość ludności.

Atak w Banjskiej miał miejsce w kontekście napięć w regionie narastających od lipca 2022 roku. Sytuacja uległa zaognieniu po decyzji premiera Kosowa Albina Kurtiego o niedopuszczeniu do użytkowania wszystkich tablic rejestracyjnych Republiki Serbii z literami KM (Kosovska Mitrovica) w Republice Kosowa. Kurti, ogłaszając swoją decyzję, powołał się na obawy dotyczące konstytucyjności dopuszczenia do użytku takich tablic na terenie kraju. Kosowscy Serbowie pracujący w sektorze publicznym, w tym burmistrzowie czterech gmin w północnym Kosowie, złożyli rezygnacje w ramach protestu. Po bojkocie burmistrzów i personelu administracyjnego zaplanowano . W listopadzie 2022 roku prezydent Kosowa Vjosa Osmani wyznaczyła 18 grudnia jako datę nowych wyborów w czterech gminach w północnej części kraju. Jednak po wybuchu nowych zamieszek w północnym Kosowie Osmani zdecydowała się przełożyć wybory burmistrzów na kwiecień 2023 roku. Decyzja ta uzyskała poparcie ambasadorów państw Unii Europejskiej.

W dniach poprzedzających wybory przełożone na 23 kwietnia 2023 roku główna partia polityczna w zdominowanym przez Serbów północnym Kosowie, Serbska Lista, wezwała społeczność serbską do niegłosowania, co doprowadziło do bojkotu wyborów lokalnych przez Serbów z tego regionu, którzy domagali się większej autonomii. Pomimo bojkotu w wyborach wzięły udział nieznaczna liczba Serbów kosowskich i lokalna mniejszość albańska w północnym Kosowie. Z powodu bojkotu wszyscy czterej nowo wybrani burmistrzowie w północnych gminach pochodzili z partii etnicznie albańskich. Po wyborach członkowie społeczności serbskiej w Kosowie zorganizowali protesty przed budynkami miejskimi w północnym Kosowie, wyrażając swoje niezadowolenie z nowo wybranych burmistrzów. Protesty te były uważnie monitorowane przez , Misję Unii Europejskiej ds. Praworządności w Kosowie (EULEX Kosowo) oraz siły pokojowe NATO (KFOR). W ich trakcie doszło do starć między wojskami KFOR a protestującymi Serbami kosowskimi, w wyniku których zarówno personel wojskowy, jak i demonstranci odnieśli obrażenia.

Atak W nocy z 23 na 24 września 2023 roku na moście przy wjeździe do wsi w gminie Zvečan rozmieszczono dwie ciężarówki bez tablic rejestracyjnych, blokując drogę. Blokada została zgłoszona kosowskiej policji po północy 24 września. Około godziny 2:30 na miejsce zdarzenia przybyły trzy jednostki policji, które zostały zaatakowane z różnych kierunków przez grupę liczącą około 30 mężczyzn, uzbrojoną w różnego rodzaju broń, w tym granaty. We wstępnym raporcie o incydencie z października rząd Kosowa podał, że w zdarzeniu brało udział ponad 80 bojowników. W początkowej strzelaninie kosowskim siłom policyjnym udało się odeprzeć atak. Trzech kosowskich policjantów zostało rannych i przetransportowanych do szpitala regionalnego w południowej Mitrowicy, ale jeden z nich zmarł po przybyciu do placówki.

Po zasadzce grupa uzbrojonych mężczyzn wkroczyła do XIV-wiecznego monasteru Banjska i zabarykadowała się w środku, zanim została otoczona przez kosowskie siły bezpieczeństwa. Eparchia raszko-prizreńska Serbskiego Kościoła Prawosławnego, która zarządza klasztorem, poinformowała, że ​​mężczyźni, którzy byli zamaskowani, sforsowali zamkniętą bramę klasztoru pojazdem opancerzonym. Grupa pielgrzymów z Nowego Sadu znajdowała się w klasztorze w momencie ataku. O 17:27 Kosowskie Siły Specjalne wkroczyły do ​​klasztoru i odbiły go, kończąc oblężenie. Na miejscu zdarzenia obecni byli również funkcjonariusze misji Unii Europejskiej EULEX, którzy monitorowali przebieg operacji kosowskiej policji oraz dokonali ewakuacji pielgrzymów z miejsca walk, a następnie eskortowali ich do granic Kosowa. Uzbrojenie i napastnicy thumb|left|Wiceprzewodniczący Serbskiej Listy wziął na siebie odpowiedzialność za atak w Banjskiej Władze Kosowa zatrzymały początkowo osiem osób, z których cztery zostały następnie zwolnione z powodu braku dowodów. Następnie kosowska policja skonfiskowała znaczną ilość broni na terenie monasteru Banjska, gdzie miał miejsce atak. Pojazdy używane przez napastników zostały skonfiskowane, przejęto także bogaty arsenał broni palnej, materiałów wybuchowych, amunicji i wsparcia logistycznego. Policja skonfiskowała ponad 1000 sztuk broni i sprzętu o wartości ponad 5 milionów euro. Przedstawiciele władz kosowskich poinformowali, że skonfiskowana broń została wyprodukowana w Serbii i nie jest dostępna na wolnym rynku. Podczas przeszukania klasztoru oraz pojazdów należących go napastników kosowskie służby odkryły mapy i szczegółowe plany, wskazujące na skrupulatnie przygotowaną operację. Wśród przedmiotów zabezpieczonych znajdowały się wyrzutnie rakiet, silnie opancerzony pojazd, 24 samochody, dwa quady, 150 sztuk materiałów wybuchowych, trzy drony, 30 karabinków AK-47, 6 karabinów maszynowych, 29 moździerzy i ponad 100 mundurów wojskowych. 6 marca 2024 roku kosowska policja znalazła w pobliżu monasteru pięć wyrzutni rakiet RBR M80 Zolja, które – jak podejrzewa – miały związek z atakiem.

Początkowo tożsamość i pochodzenie napastników nie były znane opinii publicznej. Określano ich mianem „uzbrojonych mężczyzn” i „serbskich bojowników”. Prokurator Naim Abazi potwierdził, że aresztowani bojownicy byli obywatelami Serbii. Dzień po ataku minister spraw wewnętrznych Kosowa poinformował, że sześciu uzbrojonych mężczyzn uciekło do Serbii i leczy się w szpitalu w Novim Pazarze. Zażądał ich ekstradycji do Kosowa. Twierdził także, że Serbia prowadzi obozy szkoleniowe dla „rebeliantów”, i dodał, że władze Kosowa badają również wątek ewentualnego udziału Rosji w ataku. Według ministra niektórzy z napastników należeli do organizacji Civilna Zaštita oraz Severna Brigada, uznanych w czerwcu 2023 roku przez władze Kosowa za organizacje terrorystyczne.

26 września kosowska policja ujawniła dowody z nagrania z drona, wskazujące na przynależność wiceprzewodniczącego Serbskiej Listy do grupy bojowników biorących udział w ataku w Banjskiej. Partia ta utrzymuje bliskie powiązania z prezydentem Serbii Aleksandarem Vučiciem. 25 września kosowscy śledczy razem ze składem broni znaleźli pozwolenia na broń wydane przez serbskie władze na nazwisko Radoičicia. Później Vučić przyznał w wywiadzie, że Radoičić był „bojownikiem o wolność”. 29 września Radoičić wziął na siebie odpowiedzialność za atak, oświadczając za pośrednictwem prawnika, że ​​atak został zorganizowany bez wiedzy władz serbskich ani Serbskiej Listy, z członkostwa w której zrezygnował. Tego samego dnia władze Kosowa dokonały rewizji na należące do niego nieruchomości, w tym willę nad jeziorem, apartament typu penthouse i restaurację.

3 października Milan Radoičić został aresztowany przez serbskie władze po policyjnym nalocie na jego rezydencję. Sveçla określił aresztowanie Radoičicia jako „symboliczny krok Serbii mający na celu złagodzenie presji Zachodu”, podkreślając, że Kosowo nie nawiąże dobrosąsiedzkich stosunków z Serbią, dopóki ta „sponsoruje terroryzm”. Następnego dnia serbski odrzucił wniosek prokuratury o umieszczenie Radoičicia w areszcie na 30 dni i nakazał zwolnienie go z aresztu, jednocześnie nakładając na niego obowiązek pozostania w kraju.

11 września 2024 roku władze Kosowa oskarżyły Radoičicia i 44 inne osoby o naruszenie porządku konstytucyjnego i prawnego, działalność terrorystyczną oraz finansowanie i pranie pieniędzy w związku z atakiem. Ich proces rozpoczął się 9 października, w obecności tylko trzech oskarżonych, pozostali odpowiadali zaocznie.

Ofiary Po stronie Kosowa zginął sierżant policji , zabity przez bojowników serbskich w czasie nocnej kontroli we wsi Banjska. Pośmiertnie odznaczono go orderem . Ponadto w nocnej strzelaninie rannych zostało dwóch innych kosowskich policjantów.

W ataku w Banjskiej zginęło trzech serbskich bojowników. Jeden z zabitych napastników został zidentyfikowany jako , który w 2013 roku był ochroniarzem Aleksandara Vulina, wówczas dyrektora Biura ds. Kosowa i Metochii. W czasie ataku w Banjskiej Vulin sprawował urząd dyrektora . 26 września opublikowano zdjęcia przedstawiające ciała dwóch serbskich bojowników w policyjnym samochodzie. Według ministra spraw wewnętrznych Kosowa Xhelala Sveçli w wymianie ognia na terenie monasteru zginęły trzy umundurowane osoby. W akcji aresztowano dwie umundurowane osoby i cztery osoby pełniące rolę pomocniczą. Minister poinformował, że sześciu rannych bojowników jest leczonych w szpitalu w serbskim Novim Pazarze i zażądał od serbskiej policji ich wydania. W ataku w Banjskiej nie było ofiar cywilnych.

Skutki Kosowo 28 września Zgromadzenie Kosowa jednogłośnie przyjęło rezolucję odnoszącą się do ataku, uzyskując 97 głosów za, przy braku głosów przeciwnych i wstrzymujących się. W rezolucji stanowczo potępiono wydarzenia w Banjskiej jako „atak terrorystyczny”, wyrażając ubolewanie z powodu śmierci sierżanta Afrima Bunjaku i podkreślając pilną potrzebę przeprowadzenia gruntownego międzynarodowego dochodzenia w sprawie zaangażowania Serbii. Premier Kurti wystosował również apel do państw zachodnich, wzywając je do zastosowania środków karnych wobec Serbii i ułatwienia ekstradycji napastników do Kosowa. Albania