s. Maria Adelgund Tumińska (ur. 24 lipca 1894 w Kwiekach koło Czerska, zm. 15 lutego 1945 w Chojnicach) – profeska wieczysta Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej, męczennica, Służebnica Boża Kościoła Katolickiego.
Rodzina i wczesne życie
Kunegunda Tumińska urodziła się w Kwiekach dnia 24 lipca 1894 roku, jako czwarte dziecko Bronisława i Julianny Ostrowskiej. Bronisław Tumiński był nauczycielem, matka zaś gospodynią domową. Oboje zajmowali się wychowywaniem swoich dwanaściorga dzieci w duchu patriotyzmu i wiary katolickiej.Małżeństwo swoje zawarli w 1887 roku w parafii Pokrzydowo k/Brodnicy. Początkowo Bronisław był nauczycielem w Kwiekach, ale za prenumerowanie gazety polskiej został przeniesiony przez władze Pruskie do Małego GliśnieFabiola Szreder OSF, O Siostrze Adelgund franciszkance z Kaszub, Wydawnictwo Bernardinum 2016. Kunegunda została ochrzczona w kościele parafialnym w Czersku dnia 12 sierpnia 1894 roku. W parafii Brusy w 1907 roku przyjęła sakrament I Komunii Świętej, a w Podstolinie w 1918 sakrament bierzmowania.
W 1910 roku rodzice Kunegundy umieścili ją w Szkole Gospodarstwa Domowego w Chojnicach. Placówkę tę prowadziły siostry Franciszkanki od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej. Nauki pobierała z przerwami w latach 1910–1911 oraz 1916–1917. W 1918–1919 uczyła się również w szkole prowadzonej przez siostry tego Zgromadzenia w Remagen na terenie Niemiec. W 1920 roku w Nonnenwerth rozpoczęła początkową formację zakonną.
Dnia 22 lutego 1921 otrzymała habit zakonny oraz imię Maria Adelgund. W czasie nowicjatu mieszkała w Nahschule i w Trier. Uczestniczyła tam w kursach szycia i pracowała w szwalni. Pierwsze śluby zakonne złożyła dnia 11 grudnia 1923 zaś śluby wieczyste dnia 11 grudnia 1926 roku.
W lutym 1924 roku siostra Adelgund powróciła do Chojnic i przebywała tam do 1934 roku. Pracowała w Szkole Gospodarstwa Domowego jako nauczycielka zawodu i jako wychowawczyni w pensjonacie. W Poznaniu zdobyła wykształcenie umożliwiające jej pracę w przedszkolach oraz zakładach opiekuńczych, zaś w Chojnicach zdobyła dyplom pielęgniarki. Pomagała też w otwarciu i prowadzeniu przedszkola na obrzeżach Chojnic, zwanych Nową Ameryką, i w Lipnicy. Tam też w 1933 roku niosła pomoc chorym po wybuchu epidemii tyfusu. W latach 1934–1937 pracowała w prywatnym przedszkolu w Więcborku.
Od 1934 roku była przełożoną we wspólnocie w Więcborku, a następnie w Poznaniu i w Zamartem. We wrześniu 1939 roku przebywała w Zamku Bierzgłowskim, do Chojnic wróciła przez Warszawę. W Chojnicach naziści zajęli cały Zakład Karola Boromeusza. Podobny los spotkał klasztor w Więcborku. Na początku wojny pozbyto się sióstr Franciszkanek ze szpitala, ale po namyśle nazistów wróciły do pracy na oddziałach w szpitalnych. Pozbywanie się darmowego i dobrego personelu medycznego nie leżało w interesie niemieckich okupantów. W marcu 1941 roku siostra Adelgund została skierowana do Zamartego, gdzie została przełożoną wspólnoty. Klasztor ten zajęty również przez Niemców służył jako obóz przejściowy dla kapłanów i transportów wysiedleńców. Przez cały okres wojny w klasztorze mieszkali esesmani. W 1944 roku do klasztoru zostały wysiedlone siostry Franciszkanki z Orlika. Siostra Adelgund w tym czasie wróciła do Chojnic i procowała jako pomoc w biurze lekarskim. Początek 1945 roku zwiastował koniec wojny, gdyż Niemcy w pośpiechu opuszczali Chojnice, zakonnice postanowiły pozostać z chorymi i mieszkańcami. Do Chojnic kierowała się Armia Czerwona.
Męczeństwo .
Adelgund w czasie oprowadzania po wszystkich pomieszczeniach szpitalnych, została nagle uderzona w pierś przez żołnierza. Atak był mocny, gdyż od ciosu upadła. Prawdopodobnie pretekstem był sam fakt, że była zakonnicą. Dnia następnego w pełnej tajemnicy z samego rana siostry i osoby chore uczestniczyły w mszy sprawowanej przez kapelana szpitalnego. Około godziny 9 do piwnic szpitala wtargnęli żołnierze Armii Czerwonej. Przełożona zakonnic, Matka Rafaela Schmitz, nakazała ucieczkę swoich sióstr do rodzin przez okna piwniczne.
W czasie ucieczki sióstr w kotłowni szpitala dał się słyszeć krzyk trzech dziewcząt, zatrzymanych przez żołnierzy. Siostra Adelgund nie zważając na niebezpieczeństwo pośpieszyła im z pomocą. Stanęła między oprawcami a trzema dziewczętami: Katarzyną, Gertrudą i Marią. W czasie gwałtownej wymiany zdań i zapewne szoku żołnierzy radzieckich, dziewczęta uciekły napastnikom. Siostra Adelgund została pobita, najprawdopodobniej zgwałcona, a strzał w usta zakończył jej życie. Ciało zakonnicy nosiło ślady pchnięć bagnetem.
Zwłoki siostry Tumińskiej odnalazł ks. Brunon Rieband. Leżały na pryzmie węgla. Przed pogrzebem siostry zdjęły zakrwawiony i poszarpany od bagnetów szkaplerz. Ciało pochowano w płytkim grobie w ogrodzie za domem zakonnym na ulicy Wysokiej 13 w Chojnicach. Spoczęła pod figurą św. Franciszka z Asyżu. Rok później postanowiono, że ciało siostry zostanie pochowane w nowym grobie, złożono trumnę prostopadle do figury. Do trumny włożono tylko nowy kornet, którego brakowało przy ciele siostry Adelgund, szczątków już nie ruszanoS. Adelgund Kunigunda Tumińska [w:] https://archiwum2.miastochojnice.pl/.
Upamiętnienie oraz proces beatyfikacyjny mały|Grób s. Adelgund ogrodzie sióstr przy ul. Wysokiej 13 Władze komunistyczne w Chojnicach robiły wszystko, by utrudnić życie siostrom Franciszkankom. Systematycznie były usuwane ze szpitala. Represje dotykały też terenu prywatnego sióstr, w tym małego cmentarzyka, na którym spoczywała siostra Adelgund. Pięć grobów sióstr zostało przekazane pod teren szpitala i na grobach tych składowano popiół z kotłowni szpitalnej pralni. Grób siostry męczenniczki znalazł się na terenie zakonnym. Również najbliższej rodzinie zamordowanej zakazano wspominać ich ciotkę pod karą wywozu na tereny ZSRR.
Dnia 14 lutego 2014 roku na budynku dawnego Zakładu Boromeusza odsłonięto tablicę poświęconą zamordowanej zakonnicy, dzięki zaś ofiarności dobrodziejów otwarto nowe dojście do grobu siostry Tumińskiej i odnowiono płytę nagrobną. Co roku w uroczystościach Jej poświęconych uczestniczą władze miasta Chojnic oraz mieszkańcy. W Kościele otwarto stałą wystawę o siostrze Adelgund.
W 2009 roku Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zebrać materiały i otworzyć proces beatyfikacyjny ofiar – męczenników Wschodu w diecezji drohiczyńskiej. Franciszkanki od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej zgłosiły postać s. Adelgund, Księża Chrystusowcy ks. Pawła Kontnego, a Rodziny Katyńskie kapelanów zamordowanych w Katyniu, Miednoje czy Charkowie. Niestety proces ten utknął w martwym punkcie. Postać siostry Tumińskiej została więc z niego wycofana, a siostry franciszkanki podjęły starania, aby wszcząć indywidualny proces beatyfikacyjny.
Jesteśmy na etapie przedwstępnym – zaznacza przełożona prowincjalna Zakonu Sióstr Franciszkanek od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej w Orliku siostra Majella Lizińczyk – Przygotowałyśmy dokumenty, przekazałyśmy biskupowi, który dla starań uzyskał przychylność Episkopatu Polski. Mamy też informację ze Stolicy Apostolskiej, że nie ma przeszkód na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego.
Dnia 2 lutego 2026 roku biskup Ryszard Kasyna wydał edykt w sprawie otwarcia procesu beatyfikacyjnego siostry Tumińskiej na terenie diecezji pelplińskiej.
Z ramienia Zgromadzenia postulatorką procesu została mianowana s. Izabela Romak.
Przypisy
Kategoria:Franciszkanki Kategoria:Polscy męczennicy chrześcijańscy Kategoria:Polskie zakonnice katolickie – ofiary represji Niemiec nazistowskich w Polsce 1939–1945 Kategoria:Urodzeni w 1894 Kategoria:Zmarli w 1945 Kategoria:Pochowani w Chojnicach