Inwazja aliantów na Włochy – desant aliantów na kontynentalną część Włoch, który rozpoczął się 3 września 1943 roku, podczas kampanii włoskiej w czasie II wojny światowej. Operację przeprowadziła 15 Grupa Armii gen. Harolda Alexandra (składająca się z amerykańskiej 5 Armii gen. Marka Clarka i brytyjskiej 8 Armii gen. Bernarda Montgomery’ego) bezpośrednio po udanej inwazji aliantów na Sycylię. Wstępne lądowanie w Kalabrii (operacja Baytown) miało miejsce 3 września, a główne siły inwazyjne wylądowały na zachodnim wybrzeżu Włoch w Salerno 9 września w ramach operacji Avalanche, w tym samym czasie co operacja wspierająca w Tarencie (operacja Slapstick).

Tło Plan aliantów Po klęsce państw Osi w Afryce Północnej w maju 1943 roku, między aliantami panowały rozbieżności co do dalszych działań. Brytyjski premier Winston Churchill chciał dokonać inwazji na Włochy, które w listopadzie 1942 roku nazwał „miękkim podbrzuszem Europy” (amerykański generał Mark W. Clark później nazwał je „twardym brzuchem”). Churchill zauważył, że włoskie poparcie społeczne dla wojny maleje, a inwazja oddzieliłaby Włochy od sojuszu państw Osi, osłabiając tym samym jej wpływy na Morzu Śródziemnym i otwierając je na transport aliancki. Pozwoliłoby to na zmniejszenie przepustowości żeglugi potrzebnej do zaopatrywania sił alianckich na Bliskim i Dalekim Wschodzie, umożliwiając zwiększenie dostaw brytyjskich i amerykańskich w ramach programu lend-lease do Związku Radzieckiego. Ponadto ograniczyłoby to możliwości działania sił niemieckich we Włoszech. Radziecki przywódca Józef Stalin wywierał silną presję na Churchilla i Franklina Delano Roosevelta, prezydenta USA, aby ci otworzyli „drugi front” w Europie, co zmniejszyłoby koncentrację armii niemieckiej na froncie wschodnim.

Jednakże szef sztabu armii amerykańskiej, gen. George Marshall, i znaczna część amerykańskiego sztabu chcieli uniknąć operacji, które mogłyby opóźnić główną inwazję na Europę, planowaną już w 1942 roku, a która ostatecznie zmaterializowała się jako operacja Overlord w 1944 roku. Kiedy stało się jasne, że w 1943 roku nie uda się przeprowadzić inwazji na okupowaną Francję przez kanał La Manche, obie strony zgodziły się na inwazję na Sycylię pod kryptonimem Husky, nie zobowiązując się jednak do dalszych działań. Po tym, jak kampania sycylijska okazała się niezwykle udana, zarówno Churchill, jak i Roosevelt, zaakceptowali konieczność kontynuowania działań wojennych przeciwko państwom Osi przed rozpoczęciem kampanii w północno-zachodniej Europie. Dyskusje trwały od konferencji Trident, która odbyła się w maju w Waszyngtonie, ale dopiero pod koniec lipca, po upadku włoskiego faszystowskiego dyktatora Benito Mussoliniego, Kolegium Połączonych Szefów Sztabów poinstruowało gen. Dwighta Eisenhowera, Naczelnego Dowódcę Sił Sprzymierzonych w Teatrze Morza Śródziemnego, o podjęciu działań wojennych.

Pomimo miażdżącego sukcesu kampanii sycylijskiej, znacznej liczbie sił Osi udało się uniknąć schwytania i uciec na kontynent. Ówczesna propaganda Osi przedstawiała to jako sukces. Pod koniec lipca upadł rząd faszystowski, a Mussolini został odsunięty od stanowiska szefa włoskiego rządu, którego wysłannicy wkrótce zaczęli nawiązywać kontakty z aliantami w celu zawarcia pokoju. Wierzono, że szybka inwazja na Włochy może przyspieszyć kapitulację Włoch i przynieść szybkie zwycięstwa militarne nad wojskami niemieckimi uwięzionymi w walce we wrogim kraju. Jednak włoski (a tym bardziej niemiecki) opór okazał się stosunkowo silny, a walki we Włoszech trwały prawie do końca wojny. Ponadto inwazja postawiła aliantów w sytuacji, w której musieli dostarczać żywność i zaopatrzenie na podbite terytoria. Ponadto, okupacja Włoch przez wrogą armię niemiecką stwarzałaby dodatkowe problemy dla niemieckiego dowódcy naczelnego, feldmarszałka Alberta Kesselringa.

Alianci pierwotnie planowali przeprawę z Sycylii na obszar „łuku” (Tarento) we Włoszech kontynentalnych, przewidując ograniczoną inwazję na włoski „but”, skąd mieliby posuwać się wzdłuż zachodniego wybrzeża, spodziewając się silnej obrony zarówno ze strony sił niemieckich, jak i włoskich. Obalenie Mussoliniego uczyniło bardziej ambitny plan wykonalnym, a alianci postanowili przeprowadzić inwazję dwutorowo, łącząc przeprawę brytyjskiej 8 Armii pod dowództwem gen. Bernarda Montgomery’ego na kontynent z jednoczesnym zajęciem portu w Neapolu, położonego dalej na północ. Chociaż Amerykanie pamiętali o maksymie Napoleona, że do Włoch, niczym do buta, należy wkraczać od góry, zasięg alianckich myśliwców bazujących na Sycylii ograniczył ich wybór do dwóch miejsc lądowania: jednego w dorzeczu rzeki Volturno na północ od Neapolu i drugiego na południe od Neapolu pod Salerno (choć oddzielonego od Neapolu górzystym półwyspem Sorrentina). Wybrali Salerno, ponieważ znajdowało się bliżej ich baz lotniczych. Operacja Baytown była wstępnym krokiem w planie, zgodnie z którym brytyjska 8 Armia miała wyruszyć z portu w Mesynie na Sycylii przez wąską cieśninę i wylądować w pobliżu krańca Kalabrii („palca” Włoch) 3 września 1943 roku. Niewielka odległość oznaczała, że barki desantowe mogły wypłynąć bezpośrednio z bazy, a nie być transportowane przez okręty. Brytyjska 5 Dywizja Piechoty (gen. mjr Gerard Bucknall) z XIII Korpusu pod dowództwem gen. por. Milesa Dempseya miała wylądować po północnej stronie „palca”, podczas gdy jego 1 Kanadyjska Dywizja Piechoty (gen. mjr Guy Simonds) miała wylądować na przylądku Spartivento po stronie południowej. Montgomery był zdecydowanie przeciwny operacji Baytown. Przewidywał, że będzie to strata czasu, ponieważ zakładał, że Niemcy stoczą bitwę w Kalabrii; gdyby im się to nie udało, dywersja nie zadziałałaby, a jedynym skutkiem operacji byłoby rozmieszczenie 8 Armii 480 km na południe od głównego lądowania w Salerno. Miał rację; po operacji Baytown brytyjska 8 Armia przesunęła się o 480 km na północ, w rejon Salerno, nie napotykając żadnego oporu poza przeszkodami inżynieryjnymi.

thumb|left|Plan lądowania w Salerno Plany użycia alianckich sił powietrznodesantowych w nadchodzącej operacji przybierały różne formy, z których wszystkie zostały anulowane. Pierwotny plan lądowania wojsk szybowcowych w górskich przełęczach Półwyspu Sorrentina nad Salerno został porzucony 12 sierpnia. Sześć dni później zastąpiono go operacją Giant, w ramach której dwa pułki 82 Dywizji Powietrznodesantowej (pod dowództwem gen. mjr. Matthew Ridgwaya) miały zdobyć i utrzymać przeprawy przez rzekę Volturno. Początkowo rozszerzono ją na całą dywizję, w tym desant powietrzny 325 Pułku Piechoty Szybowcowej, który następnie uznano za logistycznie niemożliwy do przeprowadzenia i zredukowano go do zrzutu dwóch batalionów w Kapui, aby zablokować tamtejszą autostradę. Kapitulacja Włoch 3 września doprowadziła do odwołania operacji Giant I i zastąpienia jej operacją Giant II, czyli zrzutem 504 Pułku Piechoty Spadochronowej na lotniska Stazione di Furbara i Cerveteri, 40 km na północny zachód od Rzymu. Miało to pomóc siłom włoskim w uratowaniu Rzymu, jednego z najważniejszych kulturowo miast świata zachodniego, przed niemieckim zrównaniem z ziemią, co było warunkiem włoskiego rozejmu. Ponieważ odległość od alianckiego przyczółka uniemożliwiała jakiekolwiek znaczące wsparcie wojsk powietrznodesantowych ze strony aliantów, gen. bryg. Maxwell Taylor, pełniący obowiązki zastępcy dowódcy 82 Dywizji Powietrznodesantowej, został wysłany do Rzymu, aby ocenić gotowość włoskich wojsk do współpracy z Amerykanami. Taylor uznał, że operacja będzie pułapką i zalecił jej odwołanie, co nastąpiło późnym popołudniem 8 września.

Główne lądowania (operacja Avalanche) zaplanowano na 9 września, podczas którego główne siły miały wylądować w okolicach Salerno na zachodnim wybrzeżu. Składałyby się one z amerykańskiej 5 Armii pod dowództwem gen. por. Marka Clarka, obejmującej VI Korpus pod dowództwem gen. mjr. Ernesta Dawleya, brytyjskiego X Korpusu pod dowództwem gen. por. Richarda McCreery’ego, z 82 Dywizją Powietrznodesantową w rezerwie: łącznie osiem dywizji i dwie jednostki wielkości brygady. Jej głównymi celami było zdobycie portu w Neapolu w celu zapewnienia dopływu zaopatrzenia oraz przeprawienie się na wschodnie wybrzeże, co uwięziłoby wojska Osi dalej na południe. Morska grupa zadaniowa składająca się z okrętów wojennych, statków handlowych i barek desantowych, w sumie 627 jednostek, znalazła się pod dowództwem wadm. Henry’ego K. Hewitta. Po rozczarowującym wsparciu lotniczym ze strony lotnictwa wojsk lądowych zaprezentowanym podczas bitwy pod Gelą w czasie walk na Sycylii, Force V złożona z lekkiego lotniskowca HMS „Unicorn” i czterech lotniskowców eskortowych wzmocnionych przez krążowniki USS „Philadelphia”, „Savannah”, „Boise” i czternaście niszczycieli pod dowództwem Hewitta. Osłonę dla grupy zadaniowej zapewniła Force H pod dowództwem wadm. Algernona Willisa, grupa czterech brytyjskich pancerników i dwóch lotniskowców floty z niszczycielami, która podlegała bezpośrednio dowódcy naczelnemu na Morzu Śródziemnym, adm. Andrew Cunninghamowi.

thumb|Żołnierze 2. batalionu Pułku Northamptonshire oczekują na wejście na pokład barek desantowych w Katanii, aby dokonać inwazji na Włochy 2 września 1943 W pierwotnych planach oczywiste było, że zdobycie ważnego portu w Tarencie, położonego na „obcasie” Włoch, będzie miało ogromne znaczenie i rozważano atak, ale odrzucono go ze względu na bardzo silną obronę. Jednak wraz z podpisaniem rozejmu z Włochami 3 września sytuacja uległa zmianie. Postanowiono przetransportować brytyjską 1 Dywizję Powietrznodesantową pod dowództwem gen. mjr. George’a Hopkinsona do Tarentu przy pomocy brytyjskich okrętów wojennych, zdobycie portu i kilku pobliskich lotnisk, a następnie wysłanie tam brytyjskiego V Korpusu gen. por. Charlesa Allfreya i kilku eskadr myśliwskich. Dywizja powietrznodesantowa, która odbywała ćwiczenia w dwóch lokalizacjach oddalonych od siebie o 640 km, otrzymała 4 września rozkaz wymarszu 8 września. Z uwagi na tak krótki termin przygotowania planu, operacja Slapstick wkrótce zyskała przydomek operacja Bedlam.