Awarie w elektrowni jądrowej A-1 w Jaslovskich Bohunicach – seria dwóch wypadków jądrowych, które miały miejsce w latach 70. XX wieku w Czechosłowacji (na terenie dzisiejszej Słowacji) w pierwszym bloku elektrowni jądrowej Bohunice, oznaczonym jako A-1. Były to najpoważniejsze incydenty nuklearne w historii kraju przed katastrofą w Czarnobylu. Pierwsza awaria, z 5 stycznia 1976 roku, polegała na wycieku radioaktywnego dwutlenku węgla i zakończyła się śmiercią dwóch pracowników. Druga, poważniejsza awaria z 22 lutego 1977 roku, doprowadziła do stopienia rdzenia reaktora, skażenia obiektu i została sklasyfikowana na poziomie 4. w Międzynarodowej Skali Zdarzeń Jądrowych (INES). Oba incydenty były przez ponad dekadę skutecznie ukrywane przed opinią publiczną przez czechosłowackie władze komunistyczne, a informacje o nich ujrzały światło dzienne dopiero po 1989 roku.

Elektrownia A-1 i reaktor KS-150 Elektrownia A-1 w Jaslovskich Bohunicach, której budowę rozpoczęto w 1958 roku, a ukończono w 1972 roku, była unikatowym obiektem w skali światowej. Zainstalowano w niej eksperymentalny reaktor KS-150 (znany również jako Bohunice A-1), który był reaktorem moderowanym ciężką wodą i chłodzonym dwutlenkiem węgla (, HWGCR). Był to projekt czechosłowacko-radziecki, a jego specyficzna konstrukcja zakładała możliwość wymiany paliwa podczas pracy reaktora, co było rozwiązaniem nowatorskim. Rozwiązanie to nie wymagało stosowania uranu wzbogaconego, tylko uranu naturalnego.

Awaria z 5 stycznia 1976 roku Do pierwszej poważnej awarii doszło 5 stycznia 1976 roku podczas rutynowej operacji wymiany paliwa podczas pracy reaktora. W trakcie wymiany na skutek błędu operatora element paliwowy wystrzelił do góry, przez co doszło do rozszczelnienia i gwałtownego wycieku radioaktywnego dwutlenku węgla, który był używany jako chłodziwo. Gaz wypełnił pomieszczenia reaktorowni, wypierając tlen.

W wyniku wypadku dwóch pracowników (Libor Benda i Izidor Ferech) zginęło w podziemnych korytarzach obiektu, nie mając możliwości ucieczki przed duszącym gazem. Jak opisują słowackie portale historyczne, awaria ta omal nie doprowadziła do katastrofy na znacznie większą skalę. Do eskalacji nie doszło dzięki innym pracownikom elektrowni (Milan Antolík i Viliam Pačes), którzy, ryzykując życie, zdołali zatkać wyrwę i zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się skażenia. Mimo ofiar śmiertelnych, incydent został całkowicie zatuszowany przez ówczesne władze. Śledztwo pokazało, że drzwi ewakuacyjne były zamknięte na klucz, aby uniemożliwić kradzieże.

Szacunkowa klasyfikacja tej awarii to trzeci poziom w skali INES.

Awaria z 22 lutego 1977 roku Druga awaria wydarzyła się 22 lutego 1977 roku. Bezpośrednią przyczyną zdarzenia był poważny błąd technologiczny podczas transportu świeżego paliwa. W trakcie załadunku do kanału paliwowego reaktora dostały się pozostałości granulatu silikażelu – materiału używanego do osuszania paliwa i absorbowania wilgoci. Silikażel, który miał kontakt z wilgocią, dostał się do gorącego kanału reaktora, gdzie gwałtownie odparował, blokując przepływ chłodziwa.

Zablokowanie przepływu dwutlenku węgla spowodowało błyskawiczny, niekontrolowany wzrost temperatury w elemencie paliwowym. W konsekwencji doszło do stopienia się rdzenia reaktora i elementów paliwowych, a także do uszkodzenia kanału technologicznego. W wyniku stopienia rdzenia do atmosfery budynku reaktora oraz na teren elektrowni przedostały się radioaktywne izotopy, w tym cez-137 i stront-90, powodując długotrwałe skażenie obiektu. Awaria ta została później sklasyfikowana na poziomie czwartym w skali INES.

Skutki i likwidacja Po awarii z 1977 roku reaktor A-1 nie nadawał się do dalszej eksploatacji. Ponowne uruchomienie bloku uznano za ekonomicznie nieopłacalne. Ostateczna decyzja o jego trwałym zamknięciu zapadła w maju 1979 roku. Proces rozbiórki elektrowni rozpoczął się w 1995 roku. Prace obejmowały zabezpieczenie odpadów promieniotwórczych i przekazanie ich do składowiska w Mochovcach oraz rozbiórkę skażonych konstrukcji. Szacunkowy koszt usunięcia skażenia to 8 miliardów koron słowackich.

Po zamknięciu elektrowni skażona woda była transportowana specjalnym rurociągiem prosto do Wagu. Szacunki z 1996 roku mówią o skażeniu radioaktywnym cezem-137 ponad 67 000 m2 powierzchni gleby.

W 2008 roku, za likwidację skutków wypadku w bloku A1 i narażenie własnego życia, prezydent Republiki Słowackiej Ivan Gašparovič odznaczył Milana Antolíka i Viliama Pačesa Krzyżem Milana Rastislava Štefánika III klasy.

Tajność i ujawnienie Zarówno awaria z 1976 roku, jak i katastrofalne stopienie rdzenia z 1977 roku, były objęte ścisłą tajemnicą państwową. Komunistyczne władze Czechosłowacji, obawiając się konsekwencji politycznych, nie poinformowały o tym społeczeństwa i społeczności międzynarodowej. Prawda o obu wypadkach, w tym o ofiarach śmiertelnych i skażeniu radioaktywnym, została ujawniona dopiero po upadku komunizmu w wyniku aksamitnej rewolucji w 1989 roku.

Przypisy

Kategoria:Wypadki elektrowni jądrowych Kategoria:1976 w Czechosłowacji Kategoria:1977 w Czechosłowacji Kategoria:Katastrofy na Słowacji Kategoria:Katastrofy w 1976 Kategoria:Katastrofy w 1977 Kategoria:Powiat Trnawa