thumb|Syndrom podłego świata opisywano pierwotnie u osób intensywnie oglądających telewizję. Syndrom podłego świataPolski przekład terminu za: . W literaturze polskiej spotyka się też przekłady „syndrom wrednego świata” oraz „syndrom złego świata”. () – błąd poznawczy polegający na tym, że w wyniku długotrwałego kontaktu z treściami przedstawiającymi przemoc w mediach masowych ludzie postrzegają świat jako bardziej niebezpieczny, niż jest w rzeczywistości. Pojęcie ukute w latach 70. XX wieku badano początkowo jako efekt oddziaływania telewizji, a później także mediów społecznościowych. Istnienie i siła tego zjawiska są przedmiotem sporu naukowego, a metaanalizy wskazują, że obserwowane efekty są słabe.

Koncepcję sformułował medioznawca . Zgodnie z nią widzowie stykający się z przemocą w mediach mogą odczuwać nasilony strach, lęk i pesymizm oraz podwyższoną czujność wobec postrzeganych zagrożeń.

Geneza i podstawy teoretyczne thumb|upright|George Gerbner, twórca pojęcia syndromu podłego świata Termin ukuł amerykański profesor komunikacji George Gerbner, badacz wpływu telewizji na widzów. W 1968 roku założył on Cultural Indicators Project, pionierską analizę oddziaływania telewizji na postrzeganie świata obejmującą bazę ponad 3000 programów i 35 000 postaci.

Projekt posłużył do rozwinięcia teorii kultywacji, zgodnie z którą długotrwały kontakt z mediami „kultywuje” postrzeganie rzeczywistości. Im więcej czasu widz spędza w „świecie telewizji”, tym bardziej skłonny jest sądzić, że pokrywa się on z realną rzeczywistością. W badaniu ankietowym Gerbner ustalił, że osoby oglądające telewizję ponad cztery godziny dziennie miały przekonania zbliżone do obrazu telewizyjnego, częściej postrzegały świat jako groźny i deklarowały, że większości ludzi „nie można ufać”.

Teoria kultywacji stała się podstawą syndromu podłego świata, który Gerbner wraz z Larrym Grossem rozwijał od 1976 roku. Opisuje on zjawisko, w którym osoby intensywnie oglądające telewizję częściej postrzegają świat jako miejsce niebezpieczne i budzące lęk.

Skutki i dalsze badania W części badań wiązano intensywny kontakt z przemocą w telewizji z nasileniem depresji, strachu, lęku, gniewu, pesymizmu oraz stresu pourazowego. W 2009 roku Amerykańska Akademia Pediatryczna stwierdziła, że przemoc w mediach może sprzyjać zachowaniom agresywnym, znieczuleniu na przemoc i lękowi przed krzywdą, zwłaszcza u dzieci.

Choć Gerbner badał głównie telewizję, podobne zależności opisywano także w odniesieniu do innych mediów, a po jego śmierci w 2005 roku badacze rozszerzyli analizy na media społecznościowe, które mogą wywoływać podobne efekty psychologiczne.

Krytyka Istnienie syndromu podłego świata jako efektu przyczynowego kwestionowano już w 1979 roku. Anthony Doob i Glenn Macdonald wykazali, że po uwzględnieniu poziomu przestępczości w miejscu zamieszkania badanych związek między oglądaniem telewizji a lękiem przed wiktymizacją w znacznym stopniu zanika, ponieważ więcej telewizji oglądają mieszkańcy okolic o wysokiej przestępczości, którzy mają realne powody do obaw. Linda Heath i John Petraitis stwierdzili z kolei, że oglądanie telewizji wiąże się z postrzeganiem odległych wielkich miast jako niebezpiecznych, ale nie własnej okolicy.

Badania nad selektywnym doborem treści wskazały na możliwość odwrotnej zależności przyczynowej. Zespół Jacoba Wakshlaga wykazał, że osoby już odczuwające lęk przed przestępczością chętniej wybierają seriale kryminalne, zwłaszcza takie, w których sprawiedliwość zostaje przywrócona. W badaniu z 2003 roku Kimberly Gross i Sean Aday stwierdzili, że oglądanie lokalnych wiadomości telewizyjnych zwiększało postrzeganą wagę problemu przestępczości, ale nie kultywowało lęku przed staniem się ofiarą, który przewidywało natomiast bezpośrednie doświadczenie przestępczości. Z badań zespołu Jasona Dittona wynika, że dla lęku przed przestępczością większe znaczenie ma sposób interpretowania przekazów medialnych przez odbiorców niż sama częstość ich konsumowania.

Zastrzeżenia budzi także teoria kultywacji, na której opiera się koncepcja syndromu. Paul Hirsch i Michael Hughes po ponownych analizach danych zespołu Gerbnera stwierdzili, że kontrola zmiennych demograficznych eliminuje większość raportowanych efektów. Metaanaliza ponad dwóch dekad badań nad kultywacją, opublikowana w 1997 roku przez Michaela Morgana i Jamesa Shanahana, wykazała, że przeciętna siła efektu jest niewielka (r ≈ 0,09). W krytycznym przeglądzie z 2014 roku William James Potter ocenił, że zgromadzone dowody empiryczne nie pozwalają potwierdzić wielu kluczowych założeń teorii.

COVID-19 i media społecznościowe Podczas pandemii COVID-19 ludzie spędzali więcej czasu w Internecie. W 2020 roku upowszechnił się termin „doomscrolling”, opisujący nadmierne konsumowanie negatywnych treści w mediach społecznościowych. Według badania z 2021 roku już minimalny kontakt z negatywnymi wiadomościami o COVID-19 obniżał optymizm i pozytywne emocje. W polskim piśmiennictwie zjawisko omówiono w przeglądzie narracyjnym literatury opracowanym na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, który wiąże intensywne oglądanie seriali z syndromem podłego świata.

Zobacz też heurystyka dostępności fenomen sprawiedliwego świata

Przypisy

Kategoria:Błędy poznawcze Kategoria:Media