John Haygarth (ur. 1740 w Garsdale, zm. 10 czerwca 1827 pod Bath) – angielski lekarz, przez ponad trzydzieści lat związany ze szpitalem w Chesterze. Prześledził drogi zakażenia ospą prawdziwą przypadek po przypadku. Na tej podstawie ogłosił zestaw praktycznych zaleceń nazwanych „regułami zapobiegania” i już w 1793 roku przedstawił plan wytępienia choroby z całej Wielkiej Brytanii. Doprowadził też do utworzenia w szpitalu w Chesterze osobnych oddziałów dla chorych gorączkujących, których takie placówki dotąd w ogóle nie przyjmowały. Rozwiązanie to przyjęły potem inne brytyjskie szpitale.
Najszerzej znany jest dziś z doświadczenia przeprowadzonego w styczniu 1799 roku w Bath. Aby sprawdzić modne wówczas „ciągadła” – metalowe pręciki, którymi wodzono po skórze, mające wyciągać chorobę – kazał wystrugać drewniane atrapy pomalowane na kolor metalu i zastosować je u chorych, którzy sądzili, że dostają prawdziwy przyrząd. Atrapy przyniosły ulgę takiej samej liczbie chorych, co ciągadła prawdziwe, z czego Haygarth wyprowadził wniosek, że za skutek odpowiada nie przyrząd, lecz wyobraźnia chorego. Było to jedno z najwcześniejszych zastosowań placebo w celu badawczym. Haygarth poszedł o krok dalej niż komisje królewskie, które piętnaście lat wcześniej badały magnetyzm zwierzęcy, pokazując, że objawy pojawiają się bez magnetyzowania, ale nie sprawdzając zjawiska za pomocą podrobionego przyrządu. Do pracy komisji odwoływał się zresztą sam Haygarth. Zasady, na których oparto ostateczne wytępienie ospy, wywodzą się wprost od Haygartha, a pozorowany zabieg pozostaje narzędziem badań klinicznych.
Życiorys
Pochodzenie i nauka
Urodził się w 1740 roku w Garsdale – dolinie rzeki Clough, leżącej wówczas w północno-zachodnim Yorkshire. Rodzina mieszkała w starym gospodarstwie Swarthgill. Nad wejściem zachowały się inicjały jego dziadków, Johna i Isobell Haygarthów, z datą 1712. Ojciec, William Haygarth (1709–1774), ożenił się z Magdalen Metcalfe w 1737 roku. Matka zmarła – prawdopodobnie na gorączkę połogową – wkrótce po urodzeniu jedynego syna. Ojciec ożenił się powtórnie w 1748 roku i przeniósł do pobliskiego domu Badgerdub, gdzie doczekał się jeszcze siedmiorga dzieci. Johna wychowywali najpewniej dziadkowie w rodzinnym gospodarstwie.
Uczył się w szkole w pobliskim Sedberghu, gdzie opanował języki klasyczne wymagane od kandydatów na lekarzy. Latem 1756 roku matematyki uczył go , wiejski chirurg i samouk, który w miesiącach letnich przyjmował studentów z Cambridge. Jedenastu jego uczniów zostało z czasem , czyli najlepszymi absolwentami matematyki swoich roczników. Haygarth utrzymywał z nim kontakt do końca jego życia, a obliczenia przygotowane przez Dawsona weszły potem do jego własnych publikacji.
Do St John’s College w Cambridge został przyjęty 25 czerwca 1759 roku jako stypendysta fundacji Hepplethwaite’a. Po trzech latach przeniósł się do Edynburga, gdzie studiował medycynę w latach 1762–1765 i gdzie duży wpływ wywarł na niego William Cullen, zwłaszcza jego wykłady o gorączkach. Zawarł tam przyjaźnie na całe życie – z , i Wirgińczykiem Arthurem Lee. Z Lee i wpisał się w 1765 roku na uniwersytet w Lejdzie, określając się jako , czyli Anglik z Garsdale; stamtąd pojechali do Paryża, a potem wrócili do Londynu. Ani w Edynburgu, ani w Lejdzie nie przyjął stopnia – wolał uzyskać w Cambridge w 1766 roku. Doktorat medycyny otrzymał dopiero w 1794 roku, honorowo, od Uniwersytetu Harvarda.
Chester
W 1767 roku został lekarzem , otwartego dziesięć lat wcześniej. Booth przypuszcza, że posadę zawdzięczał znajomości z Falconerami, wpływową rodziną, której głowa piastowała urząd sędziego miejskiego (). Pozostał w Chesterze ponad trzydzieści lat i rozwinął rozległą praktykę lekarską – zanotował i sklasyfikował przypadki 10 549 chorych.
W 1776 roku ożenił się z Sarah Vere Widdens i wybudował dom przy Foregate Street, gdzie urodziło się sześcioro ich dzieci: cztery córki w latach 1776–1781 oraz synowie William (1784) i John (1786).
Krąg jego znajomych tworzyli w dużej mierze dysydenci, czyli protestanci spoza Kościoła anglikańskiego. Byli wśród nich Percival, który założył w Manchesterze i do którego prac Haygarth dorzucał własne przyczynki, oraz z Liverpoolu. Blisko związał się też z kwakrem Johnem Fothergillem, również absolwentem szkoły w Sedberghu, który przez ostatnich piętnaście lat życia dzierżawił Lea Hall dwadzieścia mil (ok. 32 km) od Chesteru. Tam Haygarth poznał i .
Od 1774 roku ogłaszał coroczne zestawienia śmiertelności w Chesterze, a pierwsze właściwe badanie poświęcił „mieszkańcom, rocznym urodzeniom i zgonom w związku ze zdrowotnością położenia” miasta. Wynikało z niego, że Chester jest na ogół zdrowy, ale że wśród ubogich, żyjących w ciasnocie i złych warunkach higienicznych, panuje wysoka śmiertelność z powodu gorączek. Pracę odczytano w Royal Society w 1777 roku, a rok później ogłoszono w „Philosophical Transactions”. Członkiem Royal Society został wybrany 8 lutego 1781 roku, a jego kandydaturę popierał między innymi . Był też członkiem – na kartach tytułowych swoich druków wymieniał członkostwo w Royal Society w Londynie i w Edynburgu. W 1789 roku został członkiem zagranicznym Amerykańskiej Akademii Sztuk i Nauk.
Bath
mały|Royal Crescent w Bath. Haygarth mieszkał pod numerem 15 W 1798 roku Haygarth zakończył praktykę w Chesterze i przeniósł się do Bath, gdzie zamieszkał pod numerem 15 przy Royal Crescent. Kilka minut drogi stamtąd, przy Circus, mieszkał Falconer, który przeniósł się do Bath w 1770 roku za radą Fothergilla; to zapewne Falconer skłonił Haygartha do przeprowadzki. Lata emerytury zamierzał poświęcić na opracowanie zgromadzonych w Chesterze zapisków.
Choć nie praktykował już czynnie, na bieżąco śledził piśmiennictwo medyczne. Włączył się w spór toczący się w Filadelfii o to, czy żółta gorączka jest do Stanów Zjednoczonych zawlekana, czy też ma źródło miejscowe, i dowodził, że wobec „amerykańskiej zarazy” należy zastosować te same metody, które sprawdziły się u niego przeciw gorączkom zakaźnym w Anglii. Booth uznaje to stanowisko za błędne i widzi w nim przykład rozciągania jednej reguły na wszystkie przypadki. Currie, umierający na gruźlicę, przyjeżdżał do córki mieszkającej w Bath i do śmierci w 1805 roku bywał na cotygodniowych spotkaniach w domu Haygartha.
W 1819 roku, po śmierci żony, przeniósł się do Lambridge House przy drodze wylotowej z Bath na Londyn. Zmarł tam 10 czerwca 1827 roku w wieku 87 lat i został pochowany przy kościele w Swainswick. Na ścianie nawy umieszczono tablicę, według której „może być pamiętany jako LEKARZ, który przysłużył się nauce medycznej swoimi pismami”, a jako „FILOZOF znany jest z tego, że powiększył zasób dobrze poświadczonych faktów o wpływie umysłu na ciało”. W wieku 82 lat posłał swój portret krewnym w Garsdale, a potomkowie przekazali go potem szpitalowi w Chesterze, w którym przepracował ponad trzydzieści lat.
Zapobieganie ospie
Badanie dróg zakażenia
Haygarth postanowił ustalić, jak dokładnie ludzie zarażają się ospą i jak ją przenoszą. W tym celu prześledził i obserwował każdy przypadek ospy w Chesterze z osobna – Boylston określa to jako wynalezienie (). Zaskoczyło go przy tym, że wielu doświadczonych lekarzy wierzyło, jakoby ospa mogła się przenosić powietrzem na dużą odległość. Jeden ze znajomych twierdził, że zna przypadki przeniesienia na trzydzieści mil (ok. 48 km). Gdyby tak było, izolowanie chorych nie mogłoby działać.
Potwierdził, że gorączka po wariolizacji – celowym zakażeniu zdrowego człowieka materią z krost, mającym wywołać łagodniejszą postać choroby i uodpornić na nią – pojawia się po ośmiu–dziewięciu dniach, a w zakażeniu naturalnym po około jedenastu dniach. W rodzinach, gdzie wiadomo było, które dziecko zachorowało pierwsze, kolejne przypadki występowały zwykle po jedenastu dniach aż do osiemnastu dni, a niekiedy dopiero po trzech tygodniach. Ustalił też, że od zakażenia dziecka do chwili, gdy samo staje się źródłem zakażenia dla innych osób, upływa około sześciu dni. Znajomość tych okresów wylęgania pozwalała mu przeanalizować wszystkie kontakty chorego z okresu, w którym musiał się zarazić. Przy okazji stwierdził, że ospa odpowiada za około jedną trzecią wszystkich zgonów dzieci w Chesterze.
Argument wzmocnił rachunkiem: gdyby jedna osoba na dwadzieścia była z natury odporna, to szansa, że odporne są dwie naraz, wynosi 1 do 400, a że trzy – 1 do 8000. Skoro więc w zakażonym domu nikt poza chorym nie zapadał na ospę, było wysoce nieprawdopodobne, by wszyscy domownicy byli z natury odporni. Znacznie bardziej prawdopodobne było to, że po prostu nie zetknęli się z wirusem. Obliczenia dał do sprawdzenia zaprzyjaźnionym matematykom, którzy potwierdzili je z drobnymi poprawkami.
Doszedł do wniosku, że ospa przenosi się wyłącznie przez bliski kontakt osobisty albo przez zetknięcie z odzieżą, strupami i wydzielinami chorego, i że „jad ospowy” szybko rozprasza się w powietrzu – do zakażenia dochodzi tylko z odległości mniejszej niż około osiemnaście cali (ok. 46 cm). Oparł to między innymi na przypadku czworga rodzeństwa, które minęło w wąskim przejściu niemowlę pokryte świeżymi krostami: najstarsza dziewczynka zapamiętała, że wszyscy przeszli w odległości około osiemnastu cali (ok. 46 cm), ale jeden z braci zawrócił, by przyjrzeć się z bliska, choć dziecka nie dotknął. Dziesięć dni później zachorował, a po dwóch tygodniach zaraził rodzeństwo, co dowodziło, że wszyscy byli podatni. Lekarzom radził, by, odwiedzając chorego na ospę, nie siadali, aby nie skazić ubrania.
Niezależnego potwierdzenia dostarczyły doświadczenia doktora O’Ryana w Lyonie: na godzinę sadzał dzieci, które nie chorowały na ospę, wokół stołu z położoną na nim watą nasączoną ropą ospową, w odległości około osiemnastu cali od niej. Żadne z nich nie zachorowało. Wydaje się, że O’Ryan wpadł na pomysł przeprowadzenia tego doświadczenia, zanim poznał przypuszczenia Haygartha, który uznał je potwierdzenie swojej teorii.
Haygarth wyciągnął stąd wniosek przeciwny panującej doktrynie. Od czasów Sydenhama powszechnie sądzono, że rozprzestrzenianie się ospy wymaga szczególnego stanu powietrza. Haygarth wyliczył autorów podtrzymujących ten pogląd i zauważył, że nikt nie próbował owej „ukrytej właściwości” ani wyjaśnić, ani tym bardziej usunąć. Dopóki taka opinia panuje – pisał – nikt nie może mieć nadziei na powstrzymanie choroby inaczej niż modlitwą.
Reguły zapobiegania
Haygarth ujął wnioski w krótki zbiór zaleceń, poprzedzonych zdaniem, że ludzie „nie podlegają ospie z konieczności; zawsze łapie się ją przez zakażenie od chorego” i że można jej uniknąć, przestrzegając czterech reguł:
nikt, kto nie przechorował ospy, nie ma prawa wejść do zakażonego domu, a odwiedzający nie powinien dotykać niczego zakaźnego ani na tym siadać; chory, u którego wystąpiły już krosty, nie może wychodzić na ulicę ani w inne uczęszczane miejsce, a do izby chorego trzeba stale wpuszczać świeże powietrze drzwiami i oknami; konieczna jest najwyższa czystość – ani osoby, ani zwierzęta, ani rzeczy, które zetknęły się z wydzielinami chorego (odzież, jedzenie, sprzęty, pieniądze, lekarstwa, pies czy kot), nie mogą opuścić domu, zanim nie zostaną umyte, wyprane albo wywietrzone, a bielizny nie wolno chować do szuflad ani skrzyń, tylko od razu wrzucać do wody; chory nie może zbliżać się do osób podatnych, dopóki nie odpadnie każdy strup ani nie zostaną wymyte jego twarz, włosy i ręce oraz wszystkie przedmioty i podłoga izby.
Sam zaznaczał, że niektóre z reguł nie są bezwzględnie niezbędne, ale w praktyce trudno którąkolwiek bezpiecznie pominąć.
Towarzystwo Ospy w Chesterze