Wocławy (niem. Wotzlaff) – wieś w Polsce położona w województwie pomorskim, w powiecie gdańskim, w gminie Cedry Wielkie. Leży na obszarze Żuław Gdańskich. Ma status sołectwa.

Wieś należąca do Żuław Steblewskich terytorium miasta Gdańska położona była w drugiej połowie XVI wieku w województwie pomorskimMapy województwa pomorskiego w drugiej połowie XVI w.: rozmieszczenie własności ziemskiej, sieć parafialna / Marian Biskup, Andrzej Tomczak. Toruń 1955, s. 128.. W latach 1945–1998 miejscowość nieprzerwanie należała do województwa gdańskiego.

Miejscowość jest siedzibą parafii rzymskokatolickiej, należącej do dekanatu Żuławy Steblewskie w archidiecezji gdańskiej. Pierwotna parafia katolicka powstała w XIV w., wraz z lokacją wsi na prawie niemieckim, jednak w XVI w. została ona przejęta przez protestantów. Druga parafia katolicka w Wocławach istniała w latach 1868-1945, natomiast obecna, erygowana w 1982 r., jest już trzecią z kolei.

Historia

Wocławy w średniowieczu Pierwsza wzmianka źródłowa o wsi Wocławy znajduje się w dokumencie wystawionym 31 maja 1308 r. w Krakowie przez księcia polskiego Władysława Łokietka dla kasztelana tczewskiego Jakuba i podkomorzego tczewskiego Jana, synów kasztelana gdańskiego Unisława. W przywileju tym książę Władysław przekazał im 9 wsi położonych na „wyspie” pomiędzy Motławą i Wisłą. Z tekstu dokumentu z 1310 r. wynika, że bracia Jan i Jakub odziedziczyli je po swoim ojcu Unisławie i stryju Andrzeju, a ci z kolei otrzymali je od księcia gdańskiego Mściwoja II (zm. 1294), prawdopodobnie już w latach 70. XIII w. Być może założono je właśnie w tym czasie, na ziemi podarowanej Unisławowi i Andrzejowi przez księcia Mściwoja, ale równie dobrze mogły one istnieć już kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat wcześniejD. Piasek, Ksiądz Bernard Wiecki (1884-1940) – męczennik II wojny światowej, na tle dziejów wsi, parafii i szkoły w Wocławach, Gdynia – Cedry Wielkie 2024, s. 9-19..

Dwa lata później, 18 lutego 1310 r. w Malborku, bracia Jan i Jakub odsprzedali swoje posiadłości zakonowi krzyżackiemu, który w międzyczasie, tj. w latach 1308-1309, odebrał Pomorze Gdańskie Łokietkowi. Nazwy wymienionych w owych dokumentach 9 wsi nie są dzisiaj jednoznaczne, jednak według kompetentnych badaczy można je identyfikować z następującymi współczesnymi osadami: Osice (w 1310 r. Osycze, do 1945 r. niem. Wossitz), Stanisławowo (Sonowo, niem. Schönau), Wocławy (Oteslawe, niem. Wotzlaff), Trutnowy (Uthatino, niem. Trutenau), Wiślina (Wislina, niem. Hochzeit) i Bystra (Bystra, niem. Scharfenberg). Pozostałe trzy nazwy, tj. Siedlisko, Vruti i Ostrow, uważa się za nazwy osad, które w okresie krzyżackim uległy zaginięciu, czyli że ich grunty zostały wchłonięte przez inne okoliczne wsieW. Długokęcki, Osadnictwo na Żuławach w XIII i początkach XIV wieku, Malbork 1992, s. 56-67; teksty dokumentów z lat 1308-1310 zostały opublikowane drukiem w Pommerelisches Urkundenbuch, bearb, von M. Perlbach, Danzig 1882, nr. 660, 680, 681..

Z przytoczonych wyżej danych wynika, że praktycznie cała południowo zachodnia część Żuław Gdańskich, aż po linię biegnącą ukośnie przez Bystrą, Trutnowy i Giemlice, została skolonizowana już w drugiej połowie XIII w., a w każdym razie przed rokiem 1308, czyli przed opanowaniem tych terenów przez zakon krzyżacki. Wśród tych pierwszych słowiańskich osad były również dzisiejsze Wocławy, których współczesna nazwa jest efektem nowożytnej polonizacji nazwy niemieckiej, a ta z kolei późnośredniowiecznej germanizacji pierwotnej nazwy słowiańskiej. Według historyków i językoznawców pochodzi ona od nazwy osobowej, czyli staropolskiego imienia Ocięsław, które mógł nosić jej pierwszy właściciel lub założyciel, być może pochodzenia rycerskiegoW. Długokęcki, Osadnictwo na Żuławach w XIII i początkach XIV wieku, Malbork 1992, s. 64..

Zakon wykupywał lepszą ziemię z rąk właścicieli prywatnych po to, żeby zakładać na niej wsie kolonistów osadzonych na prawie niemieckim, które przynosiły mu stały wysoki dochód w postaci czynszów pieniężnych. W przypadku Wocław do nowej lokacji wsi na prawie niemieckim doszło za czasów wielkiego mistrza krzyżackiego Lutra z Brunszwiku, sprawującego swój urząd w latach 1331-1335. Niestety, dokument przywileju lokacyjnego nie zachował się w oryginale, a jedynie w kopii sporządzonej w 1384 r. na polecenie wielkiego mistrza Konrada Zöllnera von Rotenstein (urzędującego w latach 1382-1390). Z dokumentu lokacyjnego wiadomo, że wieś Wocławy miała liczyć 60 włók i 7½ morgi gruntówJedna włóka chełmińska (niem. Hube), zwana w Polsce łanem, dzieliła się na 30 mórg i obejmowała w państwie krzyżackim ok. 16,8 ha, zob. W. Odyniec, Chełmiński system miar i chełmińska stopa mennicza w rozwoju historycznym, [w:] Księga pamiątkowa 750-lecia prawa chełmińskiego, t. 1, red. Z. Zdrójkowski, Toruń 1990, s. 398., które powinny zostać zasiedlone według prawa chełmińskiegoPrawo chełmińskie było formą prawa niemieckiego ustanowioną przez Krzyżaków po raz pierwszy w 1233 r. przy jednoczesnej lokacji dwóch miast w Ziemi Chełmińskiej – Chełmna i Torunia, powszechnie stosowaną przez zakon przy kolonizacji Prus i Pomorza Gdańskiego w ciągu XIII-XIV w. Od innych form prawa niemieckiego odróżniało ją między innymi to, że dopuszczała dziedziczenie ziemi i innych nieruchomości także w linii żeńskiej, zob. M. Targowski, Na prawie polskim i niemieckim. Kształtowanie się ziemskiej własności szlacheckiej na Pomorzu Gdańskim w XIII-XVI wieku, s. 140 i n.. Wsie na prawie niemieckim odróżniały się od tych na prawie polskim, tradycyjnym, przede wszystkim tym, że posiadały wewnętrzny samorząd, którego symbolem był urząd dziedzicznego, wolnego sołtysa. Sołtys, który pierwotnie był najczęściej również zasadźcą, czyli organizatorem kolonizacji wsi, miał prawo do 1/10 areału wsi wolnego od wszelkich czynszów i robocizn. W tym przypadku jego gospodarstwo liczyło zatem 6 łanów, co daje w sumie ok. 100 hektarów. Ważnym źródłem dodatkowego dochodu sołtysa były również kary sądowe, od których miał zwyczajowo prawo pobierać ⅓ dla siebie (drugą część zabierali Krzyżacy, a trzecia była zazwyczaj przeznaczana na potrzeby wsi). Uprawnienia sądownicze sołtysa dotyczyły tzw. sądownictwa niższego, czyli drobniejszych przewinień, które nie były zagrożone karami na ciele i życiu. Sądy sołtysie odbywały się w towarzystwie ławników, których wybierano spośród cieszących się zaufaniem i powagą gospodarzy. W sprawach poważniejszych oddawano wymiar sprawiedliwości w ręce krzyżackiego urzędnika, którym w tym wypadku mógł być wójt rezydujący w Grabinach-Zameczku lub jego bezpośredni zwierzchnik – komtur domowy malborski. Do gruntów uprzywilejowanych, tj. zwolnionych z podatków, należała również ziemia parafialna, która w Wocławach obejmowała 4 włóki, czyli ok. 67 haM. Grzegorz, Słownik historyczno-geograficzny wójtostwa grabińskiego i okręgu rybickiego szkarpawskiego komturstwa malborskiego w średniowieczu, Bydgoszcz 2017, s. 46-47; W. Długokęcki, Osadnictwo na Żuławach Gdańskich w średniowieczu (do 1454 r.), Zapiski Historyczne, t. 68, 2003, z. 2-3, s. 46-47..

Pozostałe 50 włók z areału przyznanego wsi dzielono między kolonistów, którzy byli zobowiązani płacić od każdej z nich po 1½ grzywny rocznego czynszuGrzywna (niem. Marca) była wówczas tylko jednostką obrachunkową. Z jednej grzywny srebra, liczącej ok. 191 gramów, wybijano w mennicach krzyżackich po 60 szelągów (niem. Schilling), 180 kwartników (niem. Vierchen) lub 720 fenigów (niem. Pfenning), czyli małych srebrnych monetek, bitych jednostronnie, zwanych w numizmatyce brakteatami, zob. W. Odyniec, dz. cyt., s. 405-407. i 1 funt pieprzuDanina w pieprzu została wprowadzona przez Krzyżaków głównie na Żuławach i na ziemiach leżących wzdłuż Wisły, czyli w pobliżu wielkich miast portowych oraz wzdłuż szlaku lądowego, którym sprowadzano tę przyprawę z Dalekiego Wschodu. Na Żuławach Gdańskich uiszczały ją prawdopodobnie wszystkie wsi chłopskie, byłą ona również popularna jako czynsz pobierany od karczmarzy (którzy zapewne sami nim handlowali). Pieprz służył głównie jako przyprawa, ale był także wykorzystywany w medycynie. W zamkach krzyżackich zużywano go dosyć dużo, więcej niż dostarczały wspomniane czynsze. W 2 poł. XIV w. zamieniano je często na czynsz w monecie, tzw. pieprzowe, wysokości ok. 4-5 skojców za funt (skojec = 30 fenigów), zob. W. Długokęcki, Świadczenia w pieprzu i szafranie w państwie krzyżackim w XIV-XV w., Zeszyty Naukowe Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Gdańskiego, nr 14, Historia, 1984, s. 19-35. (!) oraz odpracować rocznie 6 dni darmowego szarwarku. Ten ostatni, zwany w Polsce pańszczyzną, mógł polegać na wykonywaniu jakichś prac polowych na krzyżackim folwarku albo, na przykład, na skoszeniu, wysuszeniu i zwiezieniu do tegoż folwarku określonej liczby kop siana. Najbliższe gospodarstwa krzyżackie znajdowały się w Lędowie nad Motławą i w Grabinach-Zameczku. Oprócz obciążeń na rzecz zwierzchnika feudalnego, którym w tym przypadku była akurat instytucja kościelna, czyli Zakon Krzyżacki, chłopi z Wocław byli również zobowiązani do świadczeń na rzecz parafii i biskupa. Na dziesięcinę parafialną składał się jeden szefel żyta i szefel owsa od włókiSzefel (niem. Scheffel), czyli polski korzec (zwany inaczej ćwiertnią), obejmował w państwie krzyżackim ok. 55 litrów, zob. W. Odyniec, dz. cyt., s. 401-405., natomiast biskupowi trzeba było od tej samej włóki zapłacić rocznie pół wiardunku w monetachWiardunek (niem. Vierdung) to ¼ grzywny, czyli 15 szelągów albo 180 fenigów.. Dziesięcina pieniężna była wygodniejsza w zbieraniu i przewożeniu od zbożowej, ponieważ Pomorze Gdańskie wraz z Żuławami Gdańskimi, mimo przejęcia go przez Krzyżaków w 1308 r., nadal – tak jak za czasów panowania książąt czy królów polskich – podlegało władzy biskupów kujawskich, rezydujących we WłocławkuŚredniowieczne podziały administracyjne kościoła polskiego, sięgający czasów sprzed rozbicia dzielnicowego, okazały się niezwykle stabilne i przetrwały w ogólnych zarysach do początku XIX w. Dopiero po zaborach i wojnach napoleońskich udało się Prusom wymusić na Stolicy Apostolskiej zmianę przynależności kościelnej Pomorza Gdańskiego, które w 1821 r. przyłączono do dawnej krzyżackiej diecezji chełmińskiej..

Określony w przywileju areał gruntów chłopskich, tj. ok. 50 włók (po odliczeniu ziemi sołtysiej i kościelnej), czyli ok. 840 ha, był wartością maksymalną, która nie od razu musiała zostać zasiedlona przez nowych osadników. Wskutek różnych klęsk, np. wojen czy powodzi, mogło też dochodzić do przejściowego zmniejszenia liczby włók uprawnych i powstania tzw. pustek, czyli włók niezagospodarowanych. Być może z tych właśnie względów w 1415 r. odnotowano, że wieś miała tylko 17 włók uprawnych, natomiast w 1534 r., według danych kościelnych, obsadzonych było tylko 22 włók.

Na miejscowych chłopach, podobnie jak na wszystkich innych poddanych zakonu, nie wyłączając miast i dóbr kościelnych, ciążyły również pewne powinności wojskowe. W przypadku Wocław nie mamy na to bezpośrednich dowodów źródłowych, jednak poprzez analogie do sytuacji w innych wsiach żuławskich można stwierdzić, że sołtys był wprawdzie zwolniony ze zwyczajnych chłopskich podatków, ale w zamian za to, podobnie jak rycerze, musiał zapewne stawiać się konno i z własnym wyposażeniem wojskowym do walki na każde wezwanie Krzyżaków. Do służby wojskowej byli również pociągani także inni chłopi ze wsi, przy czym polegało to głównie na dostarczaniu wozów, czyli służbie taborowej, oraz pracy fizycznej przy budowie i naprawie zamków, ewentualnie także zbrojnej służbie pieszej.