thumb|upright=1.5 Bitwa nad Żółtymi Wodami – bitwa stoczona między wojskami polskimi a Kozakami w dniach 29 kwietnia – 16 maja 1648 r. nad uroczyskiem Żółte Wody. Pierwsza bitwa powstania Chmielnickiego.
Przygotowania Na wieść o wybuchu powstania, w dniu 21 kwietnia hetman wielki koronny Mikołaj Potocki wyruszył z Czerkas niezwłocznie na Ukrainę Naddnieprzańską, nie czekając na pomoc ze strony księcia Jeremiego Wiśniowieckiego. Mikołaj Potocki rozdzielił swoje wojska na 3 części:
Pierwsza grupa, największa (ok. 4 – 5,5 tys.), którą zostawił przy sobie. Składała się z wojsk kwarcianych (ok. 2700 etatów, czyli tzw. „koni i porcji”) oraz magnackich wojsk prywatnych (ok. 2800 etatów, w tym: 940-1000 starosty lwowskiego Adama Hieronima Sieniawskiego; 1000 księcia Dominika Zasławskiego pod pułkownikiem Krzysztofem Koryckim; 300-400 żołnierzy wojewody krakowskiego i starosty białocerkiewskiego Stanisława Lubomirskiego; a także niewielkie poczty magnackie w łącznej sile ok. 400 żołnierzy należące do hetmana polnego Marcina Kalinowskiego, kasztelana czernichowskiego Jana Odrzywolskiego i być może także wojewody ruskiego Jeremiego Wiśniowieckiego). Należy zaznaczyć, że po odliczeniu tzw. ślepych porcji żołdu dawało to realnie tylko ok. 4 tys. żołnierzy. Dodatkowo wojskom hetmana towarzyszył ogromny tabor, w skład którego wchodziło ok. 4 tys. ciurów i bliżej nieokreślona liczba wozów (na pewno powyżej 1,5 tys.)
Druga grupa, pod nominalnym dowództwem syna hetmana, 24-letniego starosty niżyńskiego Stefana Potockiego (korzystającego z pomocy komisarza wojsk zaporoskich Jacka Szemberka i porucznika kwarcianych husarzy Stefana Czarnieckiego), została wysłana w stepy w celu powstrzymania sił kozacko-tatarskich przed dotarciem do terenów zaludnionych. Grupa ta liczyła początkowo ok. 2,7 – 3 tys. żołnierzy. Trzon tych sił tworzyło: 150 husarii-ochotników, wydzielonych z wojsk kwarcianych hetmana wielkiego; 550 jazdy kozackiej (11 chorągwi po 50 „koni i porcji”, w tym 4 kwarciane: Stefana Potockiego, starosty kamienieckiego Piotra Potockiego, Jana Fryderyka Sapiehy i Mikołaja Zaćwilichowskiego oraz 7 kolejnych, należących także do komputu kwarcianego, pozostających do dyspozycji komisarza wojsk zaporoskich i sześciu pułkowników kozackich, i w swoim założeniu przeznaczonych do kontroli poczynań zawsze niepewnych kozaków rejestrowych); dalej około 700 – 800 dragonów ruskich (było to 140 dragonów kwarcianych pod Czarnieckim, 100 dragonów kwarcianych będących asystą Szemberka [50 „koni”] i dwóch pułkowników kozackich, Adama Duszyńskiego [25 „koni”] i Aleksandra Brzuchańskiego [25 „koni”], oraz 4 – 5 kompanii dragonów prywatnych A. H. Sieniawskiego, D. Zasławskiego, M. Potockiego i M. Kalinowskiego, prawdopodobnie po 100 „koni” w każdej). Husaria, jazda kozacka i dragoni stanowili zatem ok. 1,4–1,5 tys. „koni i porcji”, czyli ok. 1,2 tys. realnej siły żywej. Całość sił S. Potockiego uzupełniało 1500 kozaków rejestrowych pod pułkownikami Duszyńskim, Brzuchańskim i Gabrielem Wojniłowiczem, a więc zapewne każdy był z połową swojego pułku (oddziały rejestrowe były zorganizowane na wzór piechoty węgierskiej, więc prawdopodobnie nie posiadały tzw. ślepych porcji i ich liczebność etatowa była zgodna ze stanem bojowym). Siłom kwarcianym i prywatnym towarzyszyło ok. 800 ciurów obozowych, a kozakom rejestrowym – ok. 500 (zapewne synów kozackich, może też żon). Podane wyżej siły nie dotarły jednak nad Żółte Wody w komplecie, gdyż przednia straż została 29 kwietnia odcięta od sił głównych. Było to 200 „koni” pod wodzą Adama Duszyńskiego, zebranych zapewne z jego chorągwi kozackiej i części rejestrowych. Grupa Stefana Potockiego dysponowała także 6 działami regimentowymi Trzecia grupa, składająca się głównie z kozaków rejestrowych, przemieszczała się łodziami po Dnieprze. Liczyła ona ok. 3,5 tys. kozaków (czehryńscy i czerkascy: 1000; korsuńscy: 1000; kaniowscy, białocerkiewscy i perejasławscy: 1500), pod dowództwem Stanisława Krzyczewskiego, pułkownikami Stanisławem Wadowskim i Wojciechem Gurskim oraz 75 dragonów (z asyst pułkowniczych). Posiadali oni 8 falkonetów i kilkanaście hakownic. Grupa ta pod Kudakiem dostała niewielkie posiłki (nieznaną liczbę dragonów i nieco puszkarzy z moździerzem i granatami) od Krzysztofa Grodzickiego, komendanta tamtejszego fortu. Rejestrowym towarzyszyło nieco ponad 500 ludzi służby. Konie i wozy (i zapewne reszta czeladzi) poszły ze S. Potockim. Bohdan Chmielnicki na wyprawę zgromadził około 800 Kozaków zaporoskich i 6–7 tys. sprzymierzonych Tatarów krymskich pod wodzą Tuhaj-beja.
Bitwa Po pierwszych niewielkich starciach polskiej straży przedniej ze zwiadowcami tatarskimi (27–29 kwietnia), Stefan Potocki dotarł do Żółtych Wód i rozlokował swoje wojska. Zatoczono obronny tabor i rozlokowano posterunki. Obecność Tatarów była zaskoczeniem dla wojsk koronnych, gdyż nikt nie wiedział jeszcze o sojuszu kozacko-tatarskim. Jeszcze 29 kwietnia Tatarzy uderzyli na wysunięte przed tabor oddziały i po krótkiej walce zmusili Polaków do wycofania się aż pod umocnienia. Dopiero wsparcie z wewnątrz dodatkowymi chorągwiami rejestrowych pozwoliło na uzyskanie przewagi i zmuszenie przeciwnika do ucieczki. Od wziętych jeńców dowiedziano się, że Tatarów jest 12 tys., a ma dojść jeszcze więcej. Według jednego z żołnierzy orda była liczna, ale mizerna i słabo uzbrojona, w kożuchach, bez szabel, z samymi masłakami. Narada dowódców postanowiła umocnić obóz i poczekać na nadejście hetmana z resztą wojska. Ten jednak, wraz ze swoimi oddziałami pozostawał aż 200 km dalej i pomimo szybkiego marszu, nie zdołał dotrzeć na pole bitwy. Po nadejściu reszty wojsk kozacko-tatarskich, obóz Polaków został otoczony szczelnym kordonem.
1 maja po wstępnym ostrzale obozu, Kozacy przystąpili do szturmu. Starali się odwrócić uwagę obrońców od zachodzącego ich od tyłu Tuhaj-beja, lecz ten spóźnił się i zaatakował w momencie, gdy powstańcy (po dwóch nieudanych atakach) już się wycofali. Pozwoliło to na skuteczne odparcie Tatarów. Później Chmielnicki próbował jeszcze 4-5 razy, lecz za każdym razem nieskutecznie. W nocy Kozacy wybudowali w pobliżu koroniarzy szaniec i zaciągnęli na niego armaty, lecz gdy tylko się rozwidniło, obrońcy szybkim wypadem zdobyli tę pozycję i fortyfikację zniszczono. Rozpoczął się okres blokady przerywany częstymi walkami (w dzień atakowali Tatarzy, a w nocy – Kozacy). Przez wiele dni wojska Stefana Potockiego prowadziły bój z kilkukrotnie silniejszym wrogiem.
9 maja, pod Kudakiem, doszło do spotkania wysłanników Chmielnickiego z rejestrowymi płk. Krzeczowskiego z drugiej grupy (płynącej łodziami) kozaków rejestrowych. Ci, po nocnych rozmowach, zdradzili wojska polskie i przeszli na stronę powstańców. Nielicznych kozaków sprzeciwiających się zdradzie (głównie oficerów), wymordowano, podobnie jak 80 dragonów niemieckich, a sam dowódca dostał się do niewoli. Buntownicy wyruszyli w stronę toczącej się bitwy i dotarli na miejsca bitwy 13 maja. Następnego dnia Stefana Potockiego opuścili także kozacy rejestrowi z jego grupy (ponad 1000 żołnierzy) oraz większość dragonów ruskich. Sytuacja oddziałów Stefana Potockiego stała się dramatyczna, gdyż stosunek sił wynosił 1:10. Polskie wojsko liczyło teraz ok. 1 tys. osób, siły kozacko-tatarskie posiadały zaś ponad 11 000.
Wobec ogromnego wyczerpania psychicznego i fizycznego nieustannie atakowanych wojsk polskich, Stefan Potocki, pod presją własnych żołnierzy, zdecydował się 14 maja na negocjacje, w czasie których Tuhaj-bej zgodził się na odwrót Polaków i wydanie Chmielnickiego za cenę pozostawionych armat. Wkrótce i do Kozaków wysłano posłów (m.in. Czarnieckiego, zakładnikiem-kozakiem był Krzywonos). Chmielnicki postawił twarde warunki: wydanie armat, sztandarów i (szczególnie znienawidzonego przez Kozaków) komisarza Szembeka. Koroniarze zgodzili się na wszystko, oprócz przekazania Szembeka. Ostatecznie zawarto ugodę. W zamian za samą artylerię Polacy mieli spokojnie odjechać. Jednak, po wydaniu armat, Chmielnicki zerwał umowę, posłów uwięził, a Krzywonos uciekł. Następnego dnia miała miejsce próba wyrwania się z okrążenia polskich, nielicznych już wojsk, którzy wraz z taborem, zaczęli kierować się w kierunku niewielkiego, ufortyfikowanego miasteczka Kryłowa. Została jednak powstrzymana kosztem utraty kilkuset ludzi uwięzionych przez Tatarów. Nastąpił jeszcze jeden szturm, podczas którego obrońcy, z uwagi na straty osobowe, bronili się w kilku odosobnionych szańcach. Po jego odparciu, mimo dysproporcji sił, ostatecznie Polakom (400 żołnierzy i 40 wozów) udało się wyrwać z okrążenia (około 1.00 nad ranem 16 maja). Na uciekające wojska napadły czambuły Tatarów. Wyczerpani żołnierze zdołali jeszcze odeprzeć ich pierwszy szturm, a w kilka godzin później następny, lecz już kolejny tatarsko-kozacki atak przerwał tabor i doprowadził do pogromu resztek wojsk koronnych. Do niewoli dostało się 300 towarzyszy i żołnierzy. Stefan Potocki odniósł poważne rany, z powodu których zmarł (wdała się gangrena) trzy dni później w kozackiej niewoli. Stefan Czarniecki, który występował w trakcie negocjacji w charakterze pełnomocnika Potockiego, został po zakończeniu układów zatrzymany w obozie kozackim i trafił do niewoli tatarskiej. Uwolnił się z niej już kilka dni później, gdy pod eskortą odwoził ciało młodego syna hetmana Potockiego do Kudaku.
Po bitwie thumb|upright=1.2|Miejsce bitwy odnalezione w 1878 roku Do klęski wojsk polskich nad Żółtym Wodami przyczynił się przede wszystkim błąd polskiego dowództwa polegający na podziale armii na trzy oddzielne zgrupowania pozostające w zbyt dużej odległości od siebie, co uniemożliwiło ich współpracę, czy wzajemne wsparcie. Podział ten ułatwił zdradę kozaków rejestrowych i przejście ich na stronę powstańców. Oddział polski został rozbity po 18 dniach obrony i wyrwaniu się z okrążenia przez 10-krotnie silniejszą armię kozacko-tatarską. Kluczową rolę w starciu odgrywała polska husaria, która w liczbie zaledwie 120 żołnierzy stała się kośćcem polskiej aktywnej obrony, a jej szarże niejednokrotnie ratowały sytuację polskiego obozu. Hetman wielki koronny Mikołaj Potocki, dowiedziawszy się o klęsce syna, nie chcąc samemu wpaść w pułapkę, wstrzymał marsz odsieczowy swoich oddziałów (był wówczas 100 km od rejonu bitwy) oraz pułków księcia Jeremiego Wiśniowieckiego.
Oddziały Rzeczypospolitej biorące udział w bitwie Chorągwie i pułki: Zbiorcza chorągiew husarska pod dowództwem Stefana Czarnieckiego Chorągiew pancerna koronna Aleksandra Brzuchańskiego Chorągiew pancerna koronna Adama Duszyńskiego Chorągiew pancerna koronna Stanisława Górskiego Chorągiew dragonii koronnej Adama Hieronima Sieniawskiego Chorągiew dragonii koronnej Marcina Kalinowskiego Chorągiew pancerna koronna Stanisława Krzeczowskiego Chorągiew dragonii koronnej Jerzego Lubomirskiego Chorągiew pancerna koronna Jakuba Potockiego Chorągiew dragonii koronnej Mikołaja Potockiego Chorągiew pancerna koronna Stefana Potockiego (kasztelanica krakowskiego) Chorągiew pancerna koronna Jana Sapiehy (pisarza polnego) Chorągiew dragonii koronnej Jacka Szemberka Chorągiew pancerna koronna Stanisława Wadowskiego Chorągiew dragonii koronnej Jeremiego Wiśniowieckiego Chorągiew pancerna koronna Gabriela Wojniłłowicza Chorągiew pancerna koronna Mikołaja Zaćwilichowskiego Chorągiew dragonii koronnej Władysława Zasławskiego Pułk białocerkwicki Pułk prerjasławski artyleria – 6 dział
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Bitwy w 1648 Kategoria:Bitwa nad Żółtymi Wodami Bitwa