Bitwa o Anglię lub bitwa o Wielką Brytanię (, ) – kampania powietrzna głównie nad południową i centralną Anglią, toczona między niemieckim lotnictwem Luftwaffe a brytyjskim RAF-em (wspieranym przez inne państwa alianckie, takie jak Polska, Kanada i Czechosłowacja) w czasie II wojny światowej, w okresie od 10 lipca do 31 października 1940 roku. Była to pierwsza kampania toczona wyłącznie za pomocą lotnictwaNie licząc obrony przeciwlotniczej..
Przedział czasowy bitwy od 10 lipca do 31 października wprowadzili historycy brytyjscy; odnosi się on do okresu najintensywniejszych nalotów, odbywających się w trakcie dnia. Historycy niemieccy częściej używają zaś przedziału czasowego od sierpnia 1940 do maja 1941 roku (wówczas Niemcy wycofali swoje jednostki lotnicze z tych rejonów i przerzucili je na wschód, włączając je do planu „Barbarossa”).
Przyczyny starcia Po pokonaniu Francji, Adolf Hitler oczekiwał, że Wielka Brytania wycofa się z wojny, korzystając z niemieckiej oferty pokojowej i da Niemcom wolną rękę w działaniach w Europie. W początkowych planach niemieckich nie leżało zdobycie Wielkiej Brytanii. Wobec stanowczego odrzucenia niemieckich sugestii pokojowych przez rząd brytyjski pod przewodnictwem premiera Winstona Churchilla, Hitler zarządził przygotowania do inwazji morskiej na Wyspy Brytyjskie pod kryptonimem „Seelöwe” (Lew Morski). Operacja inwazyjna, borykająca się z dużymi problemami logistycznymi po stronie niemieckiej, nieprzygotowanej do szybkiego zapewnienia licznych środków transportu morskiego, miała według dyrektyw być gotowa w połowie sierpnia. Warunkiem koniecznym do realizacji tego planu było osiągnięcie przewagi w powietrzu poprzez zniszczenie brytyjskiego lotnictwa w powietrzu i na ziemi, co stało się głównym celem niemieckim bitwy o Anglię. W początkowych jej fazach istotnym celem Niemców było również niszczenie brytyjskiej floty i żeglugi, zwłaszcza na kanale La Manche, a w środkowej, decydującej fazie, stało się nim niszczenie brytyjskiego przemysłu lotniczego. Ubocznym celem była izolacja Wielkiej Brytanii przez niszczenie transportu morskiego, wpływające na złamanie chęci oporu. Wobec nieosiągnięcia przewagi w powietrzu, głównym celem niemieckim, począwszy od czwartej fazy (7 września 1940), stało się złamanie chęci oporu w społeczeństwie brytyjskim, zmierzające do wycofania się Wielkiej Brytanii z wojny.
Czas trwania Ramy czasowe bitwy o Wielką Brytanię traktowane są przez historyków umownie i czasami są przedmiotem sporu. Według tradycyjnej brytyjskiej periodyzacji, przyjętej w 1941 roku przez brytyjskie Ministerstwo Lotnictwa, bitwa o Anglię toczyła się od 8 sierpnia do 31 października 1940 roku. Dzieli się na cztery podokresy (od 8 do 18 sierpnia, od 19 sierpnia do 5 września, od 6 września do 5 października, oraz od 6 do 31 października 1940 roku). Część historyków wyróżnia jednak pięć podokresów, rozciągających przy tym jej trwanie na czas pomiędzy 10 lipca a 31 października 1940 roku. Rozbieżności biorą się z faktu, że starcia pomiędzy Luftwaffe a Royal Air Force trwały bez przerwy od wiosny 1940 r. także po upadku Francji, a różnicę stanowiła jedynie ich intensywność. Rozbieżności w periodyzacji bitwy przekładają się również na statystyki strat, zestrzeleń samolotów itp.
Plan niemiecki
Pierwszy plan inwazji na Wielką Brytanię Adolf Hitler nakazał przygotować sztabowi Kriegsmarine już w listopadzie 1939 roku jako ewentualną alternatywę przyszłych wydarzeń. Kolejną rozmowę na ten temat przeprowadził z Hitlerem 25 maja 1940 admirał Erich Raeder, dowódca Kriegsmarine, ale Führer odłożył decyzję na inny termin. Miesiąc później do kancelarii wodza III Rzeszy nadeszło pismo z prośbą o dalsze polecenia w sprawie inwazji, ale dopiero 2 lipca 1940 roku Raeder został wezwany do kwatery Hitlera otrzymując ogólne wytyczne ataku na Wielką Brytanię.
Niemiecki plan przewidywał w pierwszym etapie zdobycie dominacji w powietrzu dzięki przełamaniu sił oraz całkowitemu rozbiciu brytyjskiego lotnictwa, a także zniszczeniu lotnisk oraz infrastruktury naziemnej. Niemieckie plany koncentrowały się więc na przygotowaniach Luftwaffe dowodzonego przez Hermanna Göringa. Dopiero po ewentualnym powodzeniu bitwy powietrznej przewidywano inwazję lądową poprzez działania wojsk powietrznodesantowych zabezpieczanych przez samoloty, a na końcu desant morski dokonywany z wybrzeża. Przez długi czas plan ten uznawany był przez Hitlera jako hipotetyczny ponieważ cały czas liczył na podpisanie z Brytyjczykami pokoju. Zdania historyków są podzielone na temat tego czy Niemcy rzeczywiście chcieli dokonać inwazji na Wyspy Brytyjskie czy jedynie zmusić Anglię do zawarcia pokoju na korzystnych dla siebie warunkach.
Przebieg bitwy Faza wstępna (10 lipca – 7 sierpnia) Już 30 czerwca 1940 r., tydzień po upadku Francji, marszałek Göring wydał „Ogólne dyrektywy dotyczące operacji Luftwaffe przeciwko Wielkiej Brytanii”, w których priorytetem było zwalczanie brytyjskiego lotnictwa i jego zaplecza. Jednocześnie Kriegsmarine naciskała na niego, aby niemieckie samoloty zaangażowały się w zwalczanie Royal Navy, a także brytyjskich portów i transportu morskiego. thumb Marszałek uległ tym naciskom i 11 lipca wydał następną instrukcję, zezwalającą na większe zaangażowanie się w atakowanie brytyjskich konwojów na kanale La Manche. W tym czasie głównym celem niemieckiego lotnictwa myśliwskiego było sprowokowanie Brytyjczyków do aktywnego włączenia się w walki powietrzne, które miałyby maksymalnie osłabić siły RAF-u. Oprócz tego Niemcy dokonywali małymi siłami niespodziewanych pojedynczych nalotów bombowych na wybrane cele morskie lub naziemne. Prowadzili także intensywne działania, mające na celu minowanie z powietrza brytyjskich wód przybrzeżnych. W odpowiedzi samoloty bombowe RAF-u próbowały atakować niemieckie lotniska we Francji, były to jednak akcje prowadzone na małą skalę i z marnym skutkiem. Z tych początkowych starć Brytyjczycy wyciągnęli dwa wnioski. Po pierwsze, ich system obrony powietrznej, działający w oparciu o sieć nabrzeżnych stacji radiolokacyjnych, niezbyt dobrze sobie radził z odpowiednio szybkim uruchamianiem myśliwców, mających przechwytywać niemieckie wyprawy bombowe na cele położone na wybrzeżu Anglii. Postanowiono zatem z każdego sektora obrony przerzucać na lotniska położone na południowym wybrzeżu kraju pojedyncze klucze samolotów (po trzy maszyny), jako formacje alarmowe. Po drugie, taktyka myśliwców RAF-u, polegająca na ustawianiu się do walki klucza samolotów w szyku jeden za drugim, okazała się zawodna wobec szyku myśliwców wroga (atak w luźnym szyku dwójkowym od strony słońca). Zaczęto ćwiczyć różne warianty nowej formacji bojowej, która byłaby w stanie skutecznie przeciwstawić się szykom bojowym stosowanym przez Niemców. W lipcu obie strony toczyły walki o niezbyt dużym natężeniu dziennym, ale angażujące w skali miesiąca niemałe siły. Zarówno dla Luftwaffe, jak i dla RAF-u był to czas poznawania przeciwnika, sondowania jego możliwości, szukania słabych stron.
W tym czasie samoloty Luftwaffe w atakach na konwoje zatopiły 18 statków i 4 niszczyciele, natomiast walki powietrzne kosztowały Brytyjczyków stratę 77 samolotów. Jeszcze boleśniejsza była śmierć 40 pilotów. Ubytek takiej liczby samolotów można było zniwelować w ciągu kilku dni, ale szkolenie lotników trwało o wiele dłużej. Co gorsza, szybko wykruszali się piloci, którzy zdobyli doświadczenie podczas walk nad Francją. Ratunkiem w tej sytuacji było odwołanie się do pilotów cudzoziemskich, do których początkowo Brytyjczycy podchodzili z dużą rezerwą. W związku z tym zaczęto tworzyć dwa polskie i dwa czechosłowackie dywizjony myśliwskie oraz jeden kanadyjski. Niemcy w lipcowych walkach stracili niemal cztery razy więcej samolotów i odpowiednio większą liczbę lotników, jednak dzięki bardzo szeroko zakrojonemu programowi szkolenia ich rezerwy pilotów na tym etapie wojny były znacznie bogatsze. Po podpisaniu przez Hitlera, a dzień później przez Göringa, rozkazów dotyczących działań lotniczych przeciwko Wielkiej Brytanii, lotnicy Luftwaffe szykowali się do zwiększenia intensywności nalotów na cele wroga. Początek sierpnia nie przyniósł jednak znaczącego wzrostu aktywności. Jeden z większych nalotów w tych dniach przeżyło Norwich (1 sierpnia). Niemcy atakowali tamtejsze zakłady przemysłu spożywczego i drzewnego. Przy typowej aktywności lotnictwa niemieckiego myśliwce brytyjskie wykonywały ok. 400 lotów dziennie. Dowódca Fighter Command, marszałek Hugh Dowding, wyciągnął wnioski z ostatnich działań (i strat swoich dywizjonów) i uznał, że RAF nie może sobie pozwolić na dalsze wciąganie swoich samolotów przez myśliwce Luftwaffe w walki nad kanałem La Manche, które nie dość, że toczą się przy przewadze liczebnej wroga, to jeszcze powodują większe straty wśród pilotów – po zestrzeleniu nad wodą nie zawsze udawało się ich odszukać i uratować. Pod tym względem Niemcy górowali nad Brytyjczykami, ponieważ mieli lepiej zorganizowany system ratownictwa morskiego. Od tej pory myśliwce RAF-u miały czekać w pogotowiu na wysuniętych ku wybrzeżu lotniskach, by przechwytywać samoloty wroga już nad ziemią brytyjską. Marszałek był jedną z czołowych postaci, decydujących o obliczu alianckiej obrony. Michael Korda (Bitwa o Anglię) przypisuje mu największe zasługi na polu przygotowań do odparcia inwazji niemieckiej, dostrzegając jednocześnie, iż żelazna konsekwencja i skrupulatnie wcielany w życie plan Dowdinga pozwoliły Brytyjczykom na przetrwanie najtrudniejszych chwil w pierwszym tygodniu września 1940 roku, umożliwiając jednocześnie kontynuowanie walki.
Faza pierwsza (8–18 sierpnia) thumb|Londyn po bombardowaniu W drugim tygodniu sierpnia pogorszyły się warunki atmosferyczne. Wydawało się, że lotnicy Luftwaffe będą zmuszeni czekać na poprawę pogody, aby rozpocząć właściwą ofensywę powietrzną przeciwko Wielkiej Brytanii. Czas działał na korzyść Brytyjczyków, nieprzerwanie bowiem trwało szkolenie nowych lotników (w sumie 626) i organizowanie następnych sześciu dywizjonów myśliwskich. Jednak 8 sierpnia z ujścia Tamizy wypłynął na kanał La Manche duży konwój, który Niemcy kilkakrotnie atakowali dużymi siłami. Doszło do zaciętych walk, w których wzięło udział aż siedem dywizjonów RAF-u. Konwój poniósł duże straty: na 20 jednostek 7 zatonęło, a 6 było poważnie uszkodzonych. Niemcy okupili ten sukces stratą 31 samolotów, zestrzelili natomiast 17 samolotów wroga. Jednocześnie maszyny niemieckie wykonały szereg lotów rozpoznawczych nad brytyjskimi miastami i lotniskami. Był to dzień największej aktywności Luftwaffe przeciwko Brytyjczykom, uznaje się go zatem za początek bitwy o Anglię. Tej nocy niemieckie bombowce zaatakowały Cardiff, Hull, Liverpool, Birmingham i Filton. Następnego dnia utrzymywała się deszczowa pogoda, co ograniczało aktywność Luftwaffe do nielicznych ataków na konwoje u wschodnich wybrzeży Anglii. 10 sierpnia pogoda była bez zmian i nie doszło do walk powietrznych. Dopiero 11 sierpnia rano w okolicy Dover pojawiła się pewna liczba myśliwców Messerschmitt Bf 109, próbujących swoją obecnością sprowokować brytyjskie samoloty do kontrataku.