Eroica. Symfonia bohaterska w dwóch częściach – polski czarno-biały film wojenny z 1957 r. w reżyserii Andrzeja Munka, zrealizowany w Zespole Filmowym „Kadr”. Jego premiera odbyła się 4 stycznia 1958 r.
Film składa się z dwóch 40-minutowych nowel: Scherzo alla polacca oraz Ostinato – lugubre. Trzecia zrealizowana nowela Con bravura nie weszła do filmu, gdyż reżyser uznał, że nie odpowiada artystycznie dwóm pozostałym. Obecne w filmie historie oparte są na opowiadaniach Węgrzy oraz Ucieczka Jerzego Stefana Stawińskiego, który jest również autorem scenariusza. Pierwsza część mówi o działaniach Dzidziusia Górkiewicza podczas powstania warszawskiego, który podejmuje się roli łącznika w mediacji nad połączeniem sił polskich i węgierskiego oddziału zatrzymanego przez Polaków pod Warszawą. Druga pokazuje polskich oficerów w niemieckim oflagu, którzy kultywują mit legendarnego już uciekiniera z obozu, porucznika Zawistowskiego.
Wycofawszy się z realizacji Kanału według noweli Stawińskiego, Munk zdecydował się nakręcić utrzymany w lżejszej tonacji film na podstawie scenariusza przygotowanego przez tego samego literata. Operatorem zdjęć był Jerzy Wójcik, który wykorzystał w trakcie kręcenia filmu nowoczesny sprzęt umożliwiający posłużenie się głębią ostrości. Za scenografię do Eroiki odpowiadał Jan Grandys.
Eroica w momencie premiery wzbudziła burzliwą reakcję krytyki filmowej. Postać defetysty Dzidziusia Górkiewicza oraz małostkowość polskich jeńców stały się pretekstem dla oskarżeń wobec reżysera o kwestionowanie bohaterstwa Polaków podczas II wojny światowej. Jednakże nie podważano na ogół warsztatu i strony estetycznej filmu, a z upływem czasu Eroica została uznana za jedno z najważniejszych dzieł polskiej szkoły filmowej, a także za odpowiedź reżysera na Kanał Andrzeja Wajdy. Film Munka został uhonorowany nagrodą FIPRESCI oraz Grand Prix dla najlepszego filmu na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Mar del Plata.
W 2025 roku film został jednym z pierwszych 70 filmów wprowadzonych do Listy Polskiego Dziedzictwa Filmowego, „wywierających wpływ na polską kulturę, wyobraźnię i pamięć”.
Fabuła Obie włączone do filmu nowele mówią o ostatnich latach II wojny światowej, tematycznie wiążąc się z upadkiem powstania warszawskiego. Przedstawione wydarzenia ukazane są chronologicznie (pierwsza nowela to krytyczny obraz powstania, druga – obóz, do którego przybywają internowani polscy oficerowie, uczestnicy powstańczych walk) oraz logicznie (najpierw heroiczna, skazana na klęskę walka, potem jej konsekwencja – niewola w niemieckim oflagu). Odrzucona przez reżysera nowela Con bravura, która miała być pierwszą przedstawioną w filmie, relacjonuje losy konspiratorki przebranej za zakonnicę, która przedziera się z Generalnego Gubernatorstwa przez Tatry na Węgry.
Nowela I: Scherzo alla polacca Trwa powstanie warszawskie. Dzidziuś Górkiewicz, stołeczny cwaniak, który dorobił się na wojnie, bierze udział w szkoleniu cywilnych ochotników do walki. Jego oddział o mało nie zostaje rozbity podczas ćwiczeń musztry przez atak niemieckiego samolotu. Widząc bezsens prowadzonego szkolenia, Górkiewicz postanawia zdezerterować i opuścić stolicę. Ucieka do domu do podwarszawskiego Zalesia, gdzie mieszka wraz z żoną Zosią. Zastaje ją flirtującą z oficerem Istvanem Kolyą. Węgrzy oferują pomoc powstańcom; Górkiewicz widzi w tym szansę dla Warszawy i, choć nigdy nie działał w konspiracji, przynosi do sztabu komendanta Mokotowa ich ofertę. Następnie wraz grupą uchodźców i przydzielonym mu majorem Grzmotem ponownie opuszcza miasto, aby dostarczyć do węgierskiego oddziału odpowiedź. Węgrzy rozpoczynają za pośrednictwem Górkiewicza negocjacje: chcą przyłączyć się do Polaków i przekazać im działka przeciwlotnicze, jednak pod warunkiem uznania węgierskiego oddziału przez Armię Czerwoną za sprzymierzeńców. Major Grzmot ma kontuzjowaną długim marszem nogę i nie może wracać do Warszawy. Musi pozostać w Zalesiu. Górkiewicz sam powraca z propozycją Węgrów do stolicy; po drodze wykupuje się pilnującym wstępu do miasta Niemcom, jednak zostaje zatrzymany i uwięziony przez oddział powstańczy. Wypuszczony dopiero po kilku godzinach, trafia ponownie ze swoim posłannictwem do mokotowskiego komendanta. Otrzymuje zaszyfrowaną wiadomość zwrotną. Przed powrotem spędza zakrapianą znaleźnym winem noc ze swoją przyjaciółką, telefonistką AK o pseudonimie „Jagódka”. Rano pijany rusza za miasto, jedynie szczęśliwym trafem unikając śmierci w ogniu walki, jaka rozgorzała w stolicy. Do domu dowozi go pijanego zatrudniony furman. W Zalesiu szyfr zostaje odczytany, okazuje się, że Dzidziuś narażał się i spieszył na darmo: mokotowski komendant odrzuca ofertę Węgrów. Oddział odjeżdża, Zosia czule żegna się z Istvanem. Dzidziuś, mimo dotychczasowych rozczarowań powstaniem, widząc, że major Grzmot wraca na Mokotów, postanawia do niego dołączyć.
Fabułą opowieść ta nawiązuje do rzeczywistego epizodu z historii: w sierpniu 1944 powstańcy wzięli do niewoli dwóch oficerów współpracującej z Niemcami armii węgierskiej. Węgrzy prowadzili negocjacje z dowództwem sztabu mokotowskiego, obiecując Polakom broń w zamian za gwarancje bezpieczeństwa, gdy wkroczy Armia Czerwona. Negocjacje zakończyły się fiaskiem.
Nowela II: Ostinato – lugubre mały|Kazimierz Rudzki – odtwórca roli Turka Akcja drugiej noweli rozgrywa się w położonym u podnóża Alp niemieckim oflagu, do którego pod koniec 1944 roku przybywa nowa grupa uwięzionych oficerów polskich. Wśród nich znajdują się porucznik Kurzawa i podporucznik Szpakowski (wśród więźniów przewija się także major Grzmot, znany z pierwszej noweli, lecz nie staje się on bohaterem tej części filmu). Dzięki respektowaniu przez Niemców konwencji genewskich więźniowie mają tu nie najgorsze warunki. Trafiają do wspólnego pokoju z więźniami pojmanymi pięć lat wcześniej we wrześniu 1939 roku: Mariankiem, Korwinem-Makowskim, Dąbeckim, Krygerem, Żakiem i Turkiem. Tworzy się tu polska mikrospołeczność, której ton nadaje Korwin-Makowski. Narzuca współlokatorom kult oficerskiego honoru i woli walki. Refleksja religijna to domena Marianka, życie gospodarcze społeczności – Krygiera. Turek jest typowym intelektualistą i outsiderem. W opozycji do grupy stoi porucznik Żak. Mimo miłego przywitania nowo przybyłych, szybko okazuje się, że atmosfera wśród więźniów jest nie najlepsza. Najgorzej w towarzystwie czuje się Żak, który, pragnąc samotności, marzy o areszcie w izolatce. W skrzynce po dostawach Czerwonego Krzyża stworzył sobie pracownię, w której przebywa całymi dniami. Turek natomiast sypia za dnia, a aktywne życie prowadzi nocami, aby uniknąć kontaktu z nielubianymi współwięźniami. Wszyscy wspominają porucznika Zawistowskiego, który jako jedyny, nieznanym innym więźniom sposobem, uciekł z obozu. Kurzawa wkrótce odkrywa jednak, że porucznik Zawistowski, którego ucieczka urosła już do rangi mitu, wciąż przebywa w obozie i ukrywa się na poddaszu. Opiekują się nim Marianek i Turek, nocami dostarczając mu żywność i leki.
Porucznik Żak szuka wciąż sposobu odcięcia się od współwięźniów, ryzykując życie, postanawia sam wymknąć się z obozu, co udaje mu się dzięki podstępowi odwrócenia uwagi straży przez dwóch innych więźniów, symulujących bójkę. Zostaje jednak szybko ujęty i powraca do oflagu. Nie chce przyjąć szacunku innych oficerów, którzy teraz odkrywają w nim człowieka honoru. Jeszcze raz ryzykuje swoim życiem: mimo ogłoszonego alarmu lotniczego wychodzi na spacerniak, wskutek czego zostaje zastrzelony przez wachmana. Ukrywający się Zawistowski widzi to z okna poddasza, tej nocy jego opiekunowie odnajdują go martwego, najprawdopodobniej popełnił samobójstwo. Turek, narażając się na karę ze strony hitlerowców, informuje ich o fakcie śmierci oficera. Dzięki temu zwłoki zostają usunięte bez wiedzy i udziału innych więźniów. Legenda ucieczki Zawistowskiego trwa nadal.
Niewłączona nowela: Con bravura Zimą podczas II wojny światowej do Zakopanego przyjeżdża zakonnica. W korytarzu w wagonie mija ją kurier tatrzański Andrzej, z którym wysiada na tej samej stacji. Zakonnica okazuje się konspiratorką, która próbuje nawiązać kontakt z łącznikami, podając tajne hasło: „białe gołębie”. W obawie przed represjami ze strony Gestapo nikt jednak nie wyraża chęci udzielenia jej pomocy. Kobieta udaje się do jednej z zakopiańskich willi, gdzie również próbuje nawiązać kontakt. Wpada tam jednak w zasadzkę zastawioną przez Niemców, którzy zatrzymują ją oraz śledzącego ją Andrzeja. Obojgu udaje się uciec. Trafiają do szałasu, gdzie mieści się siedziba kurierów. Wówczas zakonnica przedstawia się Andrzejowi jako Katarzyna. Oboje spędzają ze sobą noc, jednak gdy mężczyzna budzi się rano, nie dostrzega już Katarzyny. Andrzej nawiązuje kontakt z oddziałem partyzanckim, gdzie dowiaduje się, że „białe gołębie” są hasłem kurierów, którzy przez granicę przedostają się na Węgry. Andrzej, wiedząc, że Węgry zostały już zajęte przez Niemców, nie ma już jednak możliwości ostrzeżenia Katarzyny.
Obsada
Powstanie i dystrybucja filmu mały|Andrzej Munk, reżyser filmu Ukończywszy Człowieka na torze, Munk postanowił zrealizować film lżejszy gatunkowo. Scenarzysta Człowieka na torze, Jerzy Stefan Stawiński, nie stworzył jednak dla niego scenariusza planowanej komedii rozgrywającej się w szkole baletowej dla dziewcząt, zamiast tego napisał cykl opowiadań wojennych. Początkowo Munk miał reżyserować film Kanał według Stawińskiego, wycofał się jednak, gdyż stwierdził, że kręcenie w ciemności panującej w kanałach byłoby zbyt trudne. Filmową adaptacją tej historii zajął się Andrzej Wajda, który nakręcił w 1956 roku film Kanał, mający po długiej postprodukcji premierę w kwietniu 1957 roku. Munk natomiast przymierzał się do realizacji filmu poświęconego zjawisku bohaterstwa:
Munk wybrał jako materiał literacki trzy opowiadania Stawińskiego: Węgrzy, Ucieczka i Zakonnica. Literaccy Węgrzy ukazali się na łamach „Po Prostu” jeszcze w 1956 roku, a od późniejszej filmowej noweli opowiadanie różniło się szczegółami. Dzidziuś Górkiewicz przedtem nazywał się Borkiewiczem, a Stawiński charakteryzował go jako młodego, ponaddwudziestoletniego mężczyznę. Tymczasem Munk w roli Dzidziusia obsadził mającego blisko 40 lat, a więc dojrzałego, Edwarda Dziewońskiego. Reżyser wprowadził również zmiany w noweli Ucieczka, w której wątek Zawistowskiego był bardziej wyeksponowany aniżeli w późniejszej filmowej wersji, kładącej nacisk na postać Turka. Tego zaś miał zagrać Kazimierz Rudzki, debiutant, którego rolę uwiarygodniała wojenna biografia. Rudzki był jeńcem hitlerowskiego oflagu Woldenberg C, gdzie organizował jeniecki teatr. Zakonnica została ukończona jeszcze w grudniu 1956 roku przez Stawińskiego na życzenie samego Munka, który potrzebował kobiety do planowanego tryptyku.