mały|Gwiazda Jerzego Skolimowskiego w Łodzi Jerzy Skolimowski (ur. 5 maja 1938 w Łodzi) – polski reżyser, scenarzysta, producent i aktor filmowy, poeta, a także malarz, przedstawiciel trzeciej fali polskiego kina.

Karierę filmową rozpoczął jako scenarzysta do filmów Niewinni czarodzieje oraz Nóż w wodzie. Rozgłos zdobył tetralogią złożoną z czterech filmów nakręconych w Polsce (Rysopis, Walkower, Bariera, Ręce do góry), w których eksperymentował z formą i ukazywał stan ducha polskiej młodzieży lat 60. XX wieku. Ze względu na krytykę czasów stalinizmu w Rękach do góry (zatrzymanych przez cenzurę komunistyczną) musiał emigrować z Polski. W Wielkiej Brytanii zasłynął filmami takimi jak Na samym dnie, Wrzask oraz Fucha. Po transformacji ustrojowej w Polsce nakręcił cenione przez krytyków filmy Cztery noce z Anną i Essential Killing, z czego ten ostatni zapewnił mu Złote Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.

Laureat prestiżowych nagród, między innymi Złotego Niedźwiedzia za belgijski film Start, Nagrody Specjalnej Jury na Festiwalu Filmowym w Cannes za Wrzask (1978) i IO (2022) oraz Nagrody Specjalnej Jury na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji za Latarniowiec. W 2016 r. uhonorowany Złotym Lwem w Wenecji za całokształt twórczości. Odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz Krzyżem Oficerskim Orderu Sztuki i Literatury (Francja).

Życiorys Młodość i wykształcenie Urodził się 5 maja 1938 r. w Łodzi. Dziadek, Kazimierz Skolimowski (1862–1923) był architektem miejskim w Kaliszu. Jego ojciec, aresztowany za działalność konspiracyjną w Armii Krajowej, zginął w 1943 r. w obozie koncentracyjnym w Flossenbürgu. Jego matka zajmowała się po II wojnie światowej organizacją szkolnictwa polskiego. Gdy Jerzy miał 11 lat, wyjechał wraz z matką do Pragi, gdzie pracowała ona jako attaché kulturalny. Jerzy Skolimowski uczył się trzy lata w gimnazjum w Podiebradach, poznając między innymi Miloša Formana, Václava Havla i Ivana Passera.

W 1959 r. ukończył studia etnograficzne na Uniwersytecie Warszawskim, a w 1963 r. studia reżyserskie na Wydziale Reżyserii PWSTiF w Łodzi. Jego opiekunem artystycznym był Andrzej Munk, pod którego kierunkiem nakręcił pierwsze etiudy: Oko wykol (1960), Erotyk (1961) oraz Pieniądze albo życie (1961).

Kariera literacka Początkowo próbował swych sił jako poeta, brał udział w I Kongresie Młodej Poezji Polskiej. Debiutował wierszem Moje rundy, wydanym w 1957 r. na łamach „Nowej Kultury”. Opublikował również dwa tomiki poetyckie: Gdzieś blisko siebie (1958) oraz Siekierę i niebo (1959). W swoich tomikach, jak przekonywała Iwona Grodź, Skolimowski posługiwał się mową potoczną, co zdradzało jego inspiracje stylem Ernesta Hemingwaya, ale też Marka Hłaski, Andrzeja Bursy oraz Stanisława Grochowiaka. Wielokrotnie w jego twórczości poetyckiej pojawiał się motyw twarzy oraz lustra; jego styl odznaczał się też dosadnością oraz antyestetyzmem. W 1961 r. w Warszawie wystawiono jego sztukę Ktoś się utopi, opublikowaną dwa lata wcześniej w „Dialogu”.

Kariera filmowa 1958–1961: Pierwsze scenariusze Jeszcze w 1958 r. do Skolimowskiego zgłosili się Andrzej Wajda i Jerzy Andrzejewski z zamiarem konsultacji w sprawie pisanego przez nich scenariusza filmu o współczesnej młodzieży. Skolimowski zarzucił obu artystom, że przedstawili nieprawdziwie młodych ludzi. Tymczasem, zdaniem Skolimowskiego, w planowanym filmie:

Musi być boks, musi być jazz, musi być fajny facet, który ma skuter i spotyka fajne dziewczyny, udaje mu się albo nie i do tego ma czasem refleksje.

Konsekwencją konsultacji było zaangażowanie Skolimowskiego do prac scenariuszowych nad Niewinnymi czarodziejami (1960), z udziałem Tadeusza Łomnickiego oraz Krystyny Stypułkowskiej w rolach młodzieńców nawiązujących ze sobą przygodną znajomość. Skolimowski osobiście wystąpił w pobocznej roli młodego boksera, który ze względu na kontuzję łuku brwiowego zostaje odsunięty od walki, lecz pomny zemsty wdaje się w bójkę z lekarzem granym przez Łomnickiego i faktycznie zalewa się krwią. Jakkolwiek film został początkowo obojętnie przyjęty przez krytyków (do czego mogła się przyczynić Wajdowska romantyzacja działań bohaterów, nadająca sztuczności dziełu), okazał się obiecującym wstępem do późniejszej kariery Skolimowskiego.

Drugi jego scenariusz, Nóż w wodzie (1961), powstał we współpracy z Romanem Polańskim oraz Jakubem Goldbergiem. Treścią filmu w reżyserii Polańskiego jest psychodrama rozgrywająca się nad mazurskimi jeziorami pomiędzy trzema osobami – dwojgiem ustawionych życiowo małżonków oraz tajemniczym chłopakiem spoza establishmentu. Do filmu Polańskiego Skolimowski zasugerował szereg zmian, wśród nich upodobnienie dramatu do tragedii antycznej (o jedności czasu, miejsca i akcji). Poprawki przysłużyły się filmowi Polańskiego, który zdobył szereg nagród na międzynarodowych festiwalach. Jednakże w Polsce Nóż w wodzie oskarżano o rozwiązłość obyczajową (zarzuty padały ze strony zarówno władz komunistycznych, jak i Episkopatu), co przyśpieszyło decyzję Polańskiego o opuszczeniu kraju.

1964–1967: Pierwsze cztery filmy polskie reżysera Pełnometrażowym debiutem reżyserskim Skolimowskiego był Rysopis (1964), zmontowany przezeń z etiud zrealizowanych podczas nauki w łódzkiej szkole filmowej i przedstawiony tam jako film dyplomowy. Rysopis, ukazujący dylematy młodzieńca Andrzeja Leszczyca (w tej roli sam Skolimowski), który porzucił studia wyższe i przygotowuje się do wezwania do służby wojskowej, okazał się nowatorski w skali polskiej kinematografii. Jak pisała Iwona Kurz, „po raz pierwszy w polskim kinie kawałek rzeczywistości został pokazany z perspektywy wewnętrznej – inaczej jednak niż dotąd w literaturze, bez cienia sentymentalizmu”. Co więcej, reżyser dokonał zespolenia własnego bohatera ze swoją rzeczywistą funkcją reżysera-aktora, na dodatek pozycjonował siebie i swą postać w roli społecznego outsidera. Za reżyserię Rysopisu Skolimowski zdobył nie tylko uczelnianą nagrodę łódzkiej filmówki, ale również Syrenkę Warszawską przyznawaną przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich oraz Grand Prix Festiwalu Filmowego w Arnhem.

Jeszcze większy sukces reżyser osiągnął swoim drugim filmem w pełnym metrażu, Walkowerem (1965). Ponownie wcielając się w Leszczyca, Skolimowski sportretował kolejny rozdział z życia bohatera – już zawodowego boksera, który obawia się starcia ze znacznie potężniejszym przeciwnikiem i staje przed dylematem, czy nie oddać pojedynku tytułowym walkowerem. Wprawdzie z perspektywy czasu Grodź twierdziła, że w przypadku Walkoweru: „jest to film wyraźnie uboższy, zarówno scenariuszowo, psychologicznie, jak i wizualnie czy dźwiękowo”. Jednakże Walkower powstał w momencie, kiedy środowisko pisma „Cahiers du cinéma” gorączkowo poszukiwało nowych autorów do utwierdzenia promowanej przezeń polityki autorskiej. Skolimowski znalazł się wśród szczególnie cenionych autorów filmowych: Walkower na liście najlepszych filmów roku w „Cahiers” zajął 2. miejsce, wyprzedzony jedynie przez Na los szczęścia, Baltazarze Roberta Bressona.

Trzeci film Skolimowskiego, Bariera (1966), został już na etapie produkcyjnym poddany ingerencji; nie pozwolono reżyserowi wcielić się po raz kolejny w rolę Leszczyca, którego ostatecznie zagrał zawodowy aktor Jan Nowicki. Scenariusz do Bariery Skolimowski napisał na podstawie porzuconego projektu Kazimierza Karabasza Pusty obszar. Bariera stanowiła próbę polemiki z polską tradycją romantyczną, szczególnie z dziedzictwem II wojny światowej. Film był utrzymany w onirycznej poetyce, która przyczyniła się do niezrozumienia dzieła przez ówczesną widownię i krytyków. Prezydium Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich nie zaakceptowało zdobycia przez Skolimowskiego kolejnej Syrenki Warszawskiej, uniemożliwiając wręczenie reżyserowi należnej mu nagrody.

Czwarty realizowany w Polsce film Skolimowskiego, Ręce do góry (1967), był kręcony równolegle z belgijskim Startem. Ręce do góry są portretem niedojrzałego młodego pokolenia, które nie rozumie już traumy ani powstań narodowych, ani II wojny światowej. Skolimowski opisywał własną generację jako pozostawioną „z pustymi rękami”. Retrospekcja z czasów stalinizmu, w której główni bohaterowie – jako zetempowcy przygotowujący się do uroczystości pierwszomajowej – naklejają przypadkiem na Stalina podwójną parę oczu, miała najbardziej dramatyczny charakter. Jeden z bohaterów (Bogumił Kobiela), dostrzegłszy ów portret i przeczuwając konsekwencje, twierdził: „Wszystko na nic, szkoła podstawowa, 4 lata liceum, 5 lat studiów, wszystko na nic…” Ręce do góry okazały się filmem niecenzuralnym; rozpowszechnianie filmu zostało wstrzymane aż do 1985 r. (film został pokazany w międzyczasie jedynie na krótko przed stanem wojennym). Reżyser bezskutecznie starał się interweniować u wicemarszałka Sejmu Zenona Kliszki (najbliższego współpracownika Władysława Gomułki), składając ultimatum, że nie zrobi już w Polsce ani jednego filmu. Kliszko odpowiedział mu: „Szerokiej drogi”, w wyniku czego Skolimowski wyjechał z kraju.

1967–1991: Na emigracji mały|John Moulder Brown (na zdjęciu z 1974), odtwórca głównej roli w filmie Skolimowskiego Na samym dnie Podczas prac nad Rękami do góry Skolimowski nakręcił w Belgii film Start (Le Départ, 1967), raptownie zmieniając swoją poetykę. Treść filmu skupia się na losach pomocnika fryzjera (Jean-Pierre Léaud), który próbuje zdobyć pieniądze na wypożyczenie porsche'a z salonu i wziąć udział w upragnionym rajdzie. Grodź charakteryzowała Start jako film o „odruchowym niemal podjęciu decyzji, co jest ważniejsze: młodzieńcze marzenia czy nowa, nieznana przyszłość. Start odniósł wielki międzynarodowy sukces, otrzymując Grand Prix Złotego Niedźwiedzia na 17. MFF w Berlinie, W Polsce pozostał jednak słabo znany, a z perspektywy czasu Krzysztof Świrek pisał, iż „duża część tego filmu to bardziej lub mniej udane gagi, nie ma tutaj tej precyzji rysunku, jaką młody debiutant zachwycał swoich profesorów z filmówki”.

W 1968 nakręcił w Czechosłowacji fragment filmu nowelowego Dialog 20-40-60 pod tytułem Dwudziestolatkowie (Dvacátníci), z udziałem Léauda oraz Joanny Szczerbic. Dwa lata później, już na emigracji w Wielkiej Brytanii, zrealizował Na samym dnie (Deep End, 1970). Treścią filmu jest fascynacja młodzieńca (John Moulder Brown) dojrzałą kobietą na nizinach drabiny społecznej (Jane Asher), dorabiającą na wszelkie możliwe sposoby. Ze względu na pesymistyczne zakończenie Na samym dnie nie miał szans na powodzenie u brytyjskiej widowni, a dopiero po latach doczekał się miana filmowego arcydzieła. Steve Rose z „The Guardiana” przekonywał, iż „właściwie wszystko w tym filmie – zdjęcia, obraz, ścieżka dźwiękowa – jest żywe i zaskakujące na tyle, że większość współczesnych filmów o dojrzewaniu wydaje się schematyczna i płytka”.

Równocześnie z filmem Na samym dnie odbyła się premiera Przygód Gerarda (The Adventures of Gerard, 1970), adaptacji awanturniczego zbioru opowiadań Arthura Conana Doyle’a z pogranicza gatunku płaszcza i szpady. Realizacja pierwszej superprodukcji Skolimowskiego przebiegła pod znakiem nieustannych konfliktów i nieporozumień wewnątrz ekipy filmowej. Przygody Gerarda okazały się dotkliwą klęską reżysera, który usprawiedliwiał się po latach brakiem odpowiedniego doświadczenia reżyserskiego (ponoć nawet nie wiedział, co to jest tzw. master shot). Również Król, dama, walet (King, Queen, Knave, 1972) na podstawie powieści Vladimira Nabokowa zebrał negatywne recenzje i rozczarował widzów; Jonathan Rosenbaum w sprawozdaniu z Festiwalu Filmowego w Cannes dla „The Village Voice” pisał, że film Skolimowskiego „zebrał więcej gwizdów i drwin niż cokolwiek innego, co widziałem w Cannes”.