Bitwa pod Verdun – jedna z największych bitew I wojny światowej, toczona od 21 lutego do grudnia 1916 roku w okolicy miejscowości Verdun we Francji. W zamierzeniu dowództwa niemieckiego walki te miały spowodować wykrwawienie się armii francuskiej; po serii ataków i kontrataków, w których obie strony poniosły duże straty (Cesarstwo Niemieckie – 338 tysięcy żołnierzy, Francja – 348 tysięcy) Verdun pozostało w rękach Francuzów; walki te przeszły do historii jako „piekło Verdun” lub „młyn verdeński”, ponieważ obie strony dziesiątkowały się wzajemnie, zaś niektóre z epizodów, np. obrona fortu de Vaux, stały się symbolem żołnierskiego męstwa.

Geneza bitwy thumb|left|250px|Żołnierze francuscy należący do 87. Pułku w okopach na wzgórzu 34 w pobliżu Verdun Na początku 1916 roku przewagę w I wojnie światowej miały państwa centralne. Niemcy podbiły duże obszary terytoriów nieprzyjaciela. Serbia została opanowana, Bułgaria przyłączyła się do wojny po stronie Austro-Węgier, co powetowało częściowo odstępstwo Włoch, dzięki czemu Trójprzymierze zdobyło hegemonię na Bałkanach. Państwa centralne posiadały przewagę liczebną, materialną i w morale, jednakże brakowało im jednolitego dowództwa.

4 grudnia 1915 na zjeździe w Calais doszło do rozmów angielsko-francuskich. Ustalono wówczas plan działań. Dwa dni później w Chantilly odbył się pierwszy zjazd Międzynarodowej Rady Wojennej pod przewodnictwem gen. Joffre'a. Celem zjazdu było uzgodnienie ofensywy w roku 1916. Podczas obrad ustalono, iż do zwycięstwa może doprowadzić jednoczesne rozpoczęcie ofensywy na froncie rosyjskim, francuskim i włoskim. Rosjanie deklarowali jednak swoją gotowość dopiero na połowę 1916 roku. Podczas drugiego zjazdu w Chantilly, który miał miejsce 14 lutego 1916 ustalono, iż operacja francusko-angielska rozpocznie się 1 lipca nad Sommą.

Niemcy, po sukcesach na froncie wschodnim, postanowili uderzyć na Zachód. Plan bitwy pod Verdun przedstawił w tzw. „Memoriale Bożonarodzeniowym” z 1915 roku szef Sztabu Generalnego, gen. Erich von Falkenhayn. Według niego − by wygrać wojnę − Niemcy powinny pokonać Wielką Brytanię. Generał zamierzał dokonać tego z jednej strony poprzez nieograniczoną wojnę podwodną, a z drugiej – eliminując siły lądowe głównego brytyjskiego sojusznika, Francji. Armia francuska miała zostać „wykrwawiona” w bitwie toczonej o ważne dla Francuzów cele, zarówno pod względem strategicznym, jak i psychologicznym. Falkenhayn jako cel ataku wybrał Verdun, twierdzę określaną jako „serce Francji”.

Verdun było trudne do zdobycia, jednak w przypadku sukcesu wojska niemieckie zrobiłyby wyłom w linii frontu między armiami francuską a Brytyjskim Korpusem Ekspedycyjnym. Zwycięstwo pod Verdun gwarantowało także zabezpieczenie dla Niemiec Metzu i Lotaryngii. Verdun było celem już na początku wojny, jednak niemieckie natarcie zostało powstrzymane we wrześniu 1914 roku nad Marną oraz w maju 1915 roku pod Artois. Teraz zdobycie Verdun miało być pierwszym krokiem w marszu na Paryż. Falkenhayn szacował stosunek strat niemieckich do francuskich na 2 do 5, skutkiem czego Francuzi, po wyczerpaniu rezerw, musieliby wycofać się z wojny, co udział Brytyjczyków w walkach na kontynencie uczyniłoby bezprzedmiotowym.

Ponadto Verdun było jedynym wysuniętym punktem, który można było zaatakować jednocześnie od wschodu i północy. Moza, która przepływa przez miasto, dzieliła je na dwie odrębne twierdze, co stanowiło utrudnienie dla obrońców. Niemcy ponadto dysponowali licznymi połączeniami kolejowymi, dzięki którym mogli dowozić zaopatrzenie i uzupełniać uzbrojenie.

Przygotowania thumb|Żołnierze francuscy w okopach w północno-wschodniej Francji

Twierdza Verdun nie była wystarczająco przygotowana do walki. Choć jej fortyfikacje rozbudowano stosunkowo niedawno (w latach osiemdziesiątych XIX wieku), wymagały jednak modernizacji i wzmocnienia, bowiem na początku wojny zabrano z niej część artylerii, którą dowództwo francuskie zamierzało wykorzystać na bardziej zagrożonych odcinkach frontu. Od czasu walk we wrześniu 1914 roku, kiedy to Niemcy próbowali po raz pierwszy bez powodzenia zająć twierdzę, odcinek Verdun należał do spokojniejszych. Siły francuskie były tu nieliczne (jeden korpus, z tego 3 dywizje w pierwszej linii), a naczelne dowództwo nie spodziewało się ataku niemieckiego właśnie w tym miejscu. 250px|thumb|left|Fortyfikacje i baterie artyleryjskie wokół Verdun

Informacje wywiadu i apele dowódcy Rejonu Ufortyfikowanego Verdun o wzmocnienie tego odcinka obrony nie wzbudzały niepokoju francuskiego wodza naczelnego, gen. Josepha Joffre'a. Dopiero tuż przed atakiem wzmożono przygotowania do odparcia przeciwnika.

Falkenhayn zamierzał uderzyć na prawym brzegu Mozy. Natarcie piechoty poprzedzić miał zmasowany ostrzał artyleryjski. Planowano też zastosować tzw. oddziały szturmowe (Sturmtruppen), przygotowane specjalnie do działań zaczepnych. Zadanie zdobycia twierdzy powierzono V Armii (6 korpusów, 1225 dział) pod dowództwem następcy tronu, księcia Wilhelma Hohenzollerna; w pierwszym rzucie miały atakować trzy korpusy (6 dywizji). Początek operacji zaplanowano na 12 lutego, ale zła pogoda wymusiła przesunięcie terminu.

Przebieg bitwy I faza: 21 lutego – 4 marca thumb|250px|Ruiny miasteczka Haucourt po zajęciu przez wojska niemieckie Nawała artyleryjska rozpoczęła się 21 lutego o godzinie 7.00 i trwała dziewięć godzin. O 16.00 Niemcy rozpoczęli szturm na 6-kilometrowym odcinku Haumont-Caures-Herbebois. Zdobyli obszar lasu wokół Haumont i francuskie okopy pod Caures i Herbebois. 22 lutego wojska niemieckie uderzyły na wioskę Haumont, którą zdobyli około godziny 17. Wyrównane walki toczyły się w lasach pod Caures i Herbebois. W końcu Francuzi wycofali się w kierunku Beaumont. Niemcy w nocy z 22 na 23 lutego zajęli Brabant, a w dzień Wavrille. Zagrożeni Francuzi wycofali się także z Herbebois. Atak odparła natomiast załoga Samogneux. Do wieczora Francuzi wycofali się na front Samogneux-d'Anglemont-Beaumont. 24 lutego Niemcy zdobyli drugą linię francuską, jednak nie bez strat − nacierające jednostki niemieckie zostały zdziesiątkowane przez francuską artylerię. Ogień francuski powstrzymał także natarcie z Samogneux ku wzgórzom Talou. Przy znacznych stratach własnych Niemcy wycofali się do lasu pod Beaumont i Fauses. Wkrótce jednak siły niemieckie (wspierane nawałą pocisków 280 mm, 305 mm i gazów bojowych) zdobyły te miejscowości. Ponadto Niemcy opanowali Orne, las Chaume, las Caurrieres i rozpoczęli natarcie na twierdzę Douaumont.

Francuzi ponieśli ciężkie straty, jednak Niemcy nie wykorzystali swej przewagi oraz zamieszania, które zapanowało po stronie francuskiej w pierwszych dniach operacji. 25 lutego opanowali przez zaskoczenie Fort Douaumont, jednak Francuzi ściągali już posiłki i dokonywali reorganizacji sił. Generał Joffre zagroził sądem wojennym każdemu dowódcy, który się wycofa. Tego samego dnia na czele II Armii, walczącej w okolicach Verdun, stanął gen. Henri Philippe Pétain. Nowy dowódca wydał 26 lutego pierwsze zarządzenia i podjął energiczne działania w celu ustabilizowania i wzmocnienia obrony. Front pod Verdun podzielił na cztery odcinki bojowe, kazał dozbroić wszystkie forty i zacząć budować mosty do przeprawy przez Mozę. Wkrótce doprowadził do usprawnienia transportu ludzi i materiałów „Drogą Świętą”, zastosował nowy system rotacji oddziałów walczących na pierwszej linii (tzw. kierat), wreszcie wprowadził skuteczny system wykorzystania artylerii. Kierat umożliwił lepsze wykorzystanie odwodów – oddziały walczyły przez kilka do kilkunastu dni na pierwszej linii, następnie były wycofywane i zastępowane przez świeże jednostki.

Od tego momentu walki toczyły się wokół twierdzy Douaumont. W dniach 2-3 marca ruiny fortecy przechodziły z rąk do rąk. Natarcie niemieckie zostało powstrzymane na wszystkich odcinkach, jednak Francuzi zostali zmuszeni do wycofania się ze wzgórz Talou. Pierwszy etap bitwy – natarcie na prawym brzegu Mozy – zakończył się 4 marca (kilka dni wcześniej do niemieckiej niewoli dostał się ciężko ranny kapitan Charles de Gaulle).

II faza: 6 – 22 marca Następne natarcie miało przebiegać po obu brzegach rzeki – wcześniejsze działania niemieckie były narażone na skuteczny ogień artylerii francuskiej prowadzony z lewego brzegu Mozy. Niemcy rozpoczęli działania 6 marca od szturmu na wzgórza 304 i Morthomme na lewym brzegu, a na prawym rozpoczęły się boje o fort de Vaux.

Walki nabrały odtąd cech bitwy na wyczerpanie. W dniach 6-7 marca Niemcy zajęli wzgórza Oie i las Cumieres na lewym brzegu Mozy. W ciężkich starciach w dniach 10-14 marca siły niemieckie zdobyły wzgórze 265. 20 marca zajęły las pod Avocourt, lecz podczas szturmu na wzgórze 304 zostały rozbite przez ogień francuski. Klęska ta oznaczała koniec natarcia niemieckiego na lewym brzegu Mozy podczas drugiej fazy bitwy.

Tymczasem na prawym brzegu Mozy, między 8 a 10 marca toczyły się walki o wzgórze Poivere. Niemcy zdobyli jedynie wzniesienie pod Hardaumont, ale na innych odcinkach ponieśli klęskę. 12 marca armia niemiecka przypuściła jeszcze kilka ataków na linii Douaumont-Vaux, lecz bez powodzenia.

W drugiej fazie bitwy siły francuskie straciły 55 tysięcy żołnierzy (zabitych i wziętych do niewoli), a 50 tysięcy odniosło rany. Po drugiej stronie zginęło 60 tysięcy żołnierzy, a drugie tyle odniosło obrażenia.

III faza: 22 marca – koniec kwietnia W dniach 22-28 marca nastąpiła przerwa w walce. 29 marca walki zostały wznowione na lewym brzegu Mozy i tego dnia Francuzi odzyskali skraj lasu Avocourt. W dniach 30 marca – 8 kwietnia siły niemieckie wyparły obrońców z Malancourt, Haucourt, Bethincourt. Po tym Francuzi cofnęli się pod wzgórze 304.

31 marca, na prawym brzegu rzeki, Niemcy opanowali całą wioskę Vaux. Jednak 3 kwietnia Francuzi kontratakowali i wyparli wrogów do fortu Douaumont. 9 i 10 kwietnia miało miejsce intensywne natarcie po obu stronach rzeki. Na lewym brzegu agresorzy ruszyli spod Avcourt, a na prawym brzegu spod Poivre. Wojsko niemieckie zdołało jedynie opanować Morthomme, później zostało rozbite na obu odcinkach. Trwające do końca kwietnia walki nie przyniosły jednak armii Kronprinza znaczących sukcesów.

IV faza: maj – czerwiec Po stronie francuskiej narastał wówczas spór między Pétainem a Joffre'em, wynikający z niechęci obrońcy Verdun do działań ofensywnych, których z kolei domagał się wódz naczelny, oraz z dążenia Joffre'a do skupienia rezerw na bliskiej ofensywie nad Sommą, czemu stał na przeszkodzie preferowany przez Pétaina system „kieratu”. Kontrowersje te doprowadziły do zmian kadrowych: Pétain stanął na czele Grupy Armii Centrum, a 2 Armię przejął gen. Robert Nivelle. Nowy dowódca pod Verdun był nastawiony ofensywnie i zamierzał przejąć inicjatywę z wykorzystaniem innowacji taktycznych.

Kolejny etap walk z maja i czerwca przybrał charakter boju na wyczerpanie. W dniach 4-7 maja Niemcy uderzyli na wzgórze 304. Jednocześnie pomiędzy 5 a 10 maja Francuzi posuwali się naprzód do Cailletre. 22 maja, po 11-minutowym ataku, Gen. Charles Mangin odbił na krótko fort Douamont (wcześniej, 8 maja, fort zniszczyła eksplozja, w której zginęło prawie 700 Niemców), jednak cała operacja zakończyła się już kolejnego dnia niepowodzeniem. W tym czasie na lewym brzegu Mozy trwały walki o wzgórze 304 i Morthomme. 22 maja oba przyczółki zostały zdobyte, a 24 maja Niemcy zajęli Cumieres. Na innych odcinkach zostali jednak odparci. Zginęło wówczas 15 tys. żołnierzy.

W drugiej połowie maja Nivelle podjął zapowiadaną ofensywę. Wkrótce Niemcy podjęli przeciwnatarcie i zdołali otoczyć fort de Vaux. Po trzech miesiącach walk zdobyli go 7 czerwca. Załoga fortu pod dowództwem majora Raynala skapitulowała dopiero po wyczerpaniu zapasów i braku szans na odsiecz. Książę Wilhelm osobiście wyraził swoje uznanie bohaterskiemu dowódcy fortyfikacji Vaux.