mały|upright=1.2 mały|upright=1.2 mały|upright=1.2 mały thumb|Walki o wyzwolenie Wilna. Patrol żołnierzy Armii Krajowej i radzieckich na ulicy Wielkiej thumb|Wilno, ul. Kolejowa – 1944 thumb|Wilno, ul. Kolejowa – 1944 thumb|Wilno Zielony Most po przejściu frontu – 15 lipca 1944 thumb|Tablica pamiątkowa ku czci gen. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka” oraz jego podkomendnych z AK (bazylika św. Elżbiety Węgierskiej we Wrocławiu) thumb|Tablica upamiętniająca na dzwonnicy kościoła farnego św. Wojciecha i św. Stanisława w Rzeszowie thumb|Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie – na tablicy pośrodku napisy OPERACJA „BURZA” czerwiec – wrzesień 1944, WILNO 7-13·VII·1944 thumb|Tablica pamiątkowa w katowickiej katedrze Operacja „Ostra Brama” – operacja wojskowa rozpoczęta 7 lipca 1944 przez oddziały Armii Krajowej, w ramach akcji „Burza”, w celu samodzielnego wyzwolenia Wilna spod okupacji niemieckiej siłami AK i zgodnego z założeniami „Burzy” wystąpienia wobec Armii Czerwonej „w roli gospodarza terenu”. Plan operacji został opracowany w sztabie Okręgu Wilno Armii Krajowej w marcu 1944, zakładał on zdobycie miasta przez połączone siły wileńskiego i nowogrodzkiego okręgu AK.
Plan operacji Pierwotnie podstawowym założeniem operacji „Burza” odnośnie do Wilna było przekonanie, że nieprzyjaciel ogarnięty paniką będzie myślał tylko o szybkim odwrocie, w związku z tym dowództwo AK nie przewidywało poważniejszych walk o miasto poza przełamaniem posterunków lub placówek nieprzyjaciela ubezpieczających przede wszystkim skraj miasta – dalej oddziały partyzanckie miały zgodnie z założeniami bez większych przeszkód przeniknąć do Śródmieścia i opanować centrum miasta, co oznaczałoby samodzielne zdobycie go przez AK. Wilno jednak na mocy rozkazu Hitlera zostało przekształcone w ufortyfikowaną twierdzę obsadzoną przez silny garnizon.
Na przełomie marca i kwietnia 1944 roku major Maciej Kalenkiewicz pseudonim „Kotwicz” wystąpił wobec ppłk. „Wilka” z koncepcją, by oddziały Armii Krajowej zdobyły Wilno przed zajęciem go przez wojska radzieckie. Uzyskał jego aprobatę, ale dowództwo okręgu Nowogródek odniosło się do tego pomysłu negatywnie. Wszystko wskazuje na to, że wyrażono wówczas jedynie zamiar zdobycia Wilna, ale nie przygotowano nawet szkicu planu takiej operacji. Nie jest też jasne, kiedy pomysł ten trafił do Komendy Głównej Armii Krajowej i nie wiadomo, jak przebiegała dyskusja w dowództwie Armii Krajowej, zanim zaakceptowali go generałowie Komorowski i Pełczyński, gdyż nie mieścił się on w żadnych dotychczas wypracowanych planach operacyjnych. Koncepcja opanowania Wilna przed wejściem wojsk radzieckich została ostatecznie zatwierdzona przez generała Komorowskiego na odprawie dowództw okręgów Wilno i Nowogródek w Komendzie Głównej AK w Warszawie 12 czerwca 1944 roku i otrzymała kryptonim „Ostra Brama”. Pomysł samodzielnego zdobywania miasta przed wycofaniem się z niego Niemców nie miał nic wspólnego z dotychczasową koncepcją akcji „Burza”, która zakładała, że wystąpienie oddziałów Armii Krajowej może nastąpić tylko wówczas, gdy siły niemieckie będą w pełnym odwrocie. Z tego, że uderzenie na Wilno nie jest w sensie wojskowym wykonaniem planu „Burza”, zdawał sobie także sprawę, opracowując plan ataku na miasto, szef oddziału operacyjnego Okręgu Wileńskiego major Teodor Cetys ps. „Sław” i w rozkazach wyraźnie rozdzielał oba te zadania. Na odprawie w Komendzie Głównej Armii Krajowej zdymisjonowani zostali dowódca okręgu Armii Krajowej Nowogródek podpułkownik Szlaski oraz jego szef sztabu kapitan Czesław Sędziak ps. „Warta”, którzy ze względu na wcześniejsze intensywne starcia nowogródzkich oddziałów Armii Krajowej z partyzancką radziecką skłonni byli wycofać się na zachód i także z tego powodu byli negatywnie ustosunkowani do zamiaru zdobywania Wilna.
Oddziały partyzanckie, które wówczas działały w okręgach Wilno i Nowogródek, skupiały łącznie około 15 tys. żołnierzy, a razem z oddziałami garnizonowymi siły Armii Krajowej liczyły około 18 tys. ludzi. Nie prowadziły one jednak do tej pory działań nieregularnych i przygotowywane były do nich tylko teoretycznie. Zdobywanie umocnionych pozycji chronionych przez wojsko niemieckie mające doświadczenia z walk frontowych, w dodatku przy braku wsparcia broni ciężkiej, przekraczało ich możliwości.
26 czerwca mjr dypl. Teodor Cetys „Sław” i ppłk Zygmunt Blumski „Strychański” przedstawili do zatwierdzenia ppłk. „Wilkowi” plan ataku na Wilno. Rozkaz operacyjny nr 1 „Ostra Brama” zawierał ogólne wytyczne walki o miasto i wycinkowe rozkazy dla oddziałów partyzanckich. Siły połączonych okręgów Wileńskiego i Nowogródzkiego miały uderzyć z zewnątrz na Wilno. Wewnątrz działania miały prowadzić oddziały garnizonu. Dowódcą operacji Ostra Brama został ppłk „Poleszczuk”.
Uderzenie planowano wykonać pięcioma zgrupowaniami partyzanckimi: Zgrupowanie Bojowe nr 1 „Wschód” mjr. A. Olechnowicza „Pohoreckiego”. Składało się z: 3, 8 i 13 brygad oraz III/77 pp i V batalionu kpt. „Sztremera”. Zgrupowanie Bojowe nr 2 „Północ” mjr. Potockiego „Węgielnego”. Składało się z 1, 2, 23 i 24 i 36 brygady; Zgrupowanie Bojowe nr 3 „Południowy Wschód” mjr. Cz. Dębickiego „Jaremy”. Składało się z 9 i 12 brygady wileńskiej oraz I batalionu kpt. „Zycha” i VI batalionu kpt. „Pala” 77 pp. Zgrupowanie Bojowe nr 4 „Południe” kpt. Stanisława Sędziaka „Warty”. Składało się z 7 Brygady i oddziału „Gozdawy” oraz II batalionu por. „Krysi” i VII batalionu por. „Ostoi”. Zgrupowanie Bojowe nr 5 Zachód rtm. Szendzielarza „Łupaszki”. Składało się z 4 i 5 brygady wileńskiej. Garnizon miasta Wilna pod dowództwem komendanta Okręgu Wileńskiego ppłk. L. Krzeszowskiego „Ludwika”. Bataliony rejonów miasta miały utworzyć 85 pp.
Główne uderzenie miało nastąpić od wschodu i południowego wschodu. Chciano działać uprzedzająco w stosunku do uderzeń Armii Czerwonej i podkreślić samodzielność walk. Pozostałe zgrupowania miały wykonać uderzenia pomocnicze. Jako termin rozpoczęcia operacji przyjęto czas przekroczenia przez Armię Czerwoną linii frontu z 1916 na wysokości Sół i Smorgoń. 2 lipca nasłuch radiowy powiadomił o zajęciu przez Armię Czerwoną Wilejki. Oceniając sytuację, ppłk Wilk zdecydował, że uderzenie na Wilno ma nastąpić 7 lipca o 23.00, gotowość bojową zgrupowania bojowe powinny były osiągnąć dzień wcześniej, a podstawy wyjściowe do uderzenia miały zająć 7 lipca do 17.00. Główne uderzenie zdecydowano przeprowadzić ze wschodniego i południowo-wschodniego kierunku. W tej sytuacji I i III Zgrupowania Bojowe miały wykonać atak przed nacierającymi oddziałami sowieckimi, II Zgrupowanie Bojowe „Węgielnego” miało uderzyć z północy i wkroczyć do Wilna od strony dzielnicy Kalwaryjskiej, Zgrupowanie Bojowe nr 4 miało uderzyć na Wilno z Puszczy Rudnickiej na południowe krańce i dzielnice Wilna. Z zachodu znajdowało się najmniejsze Zgrupowanie Bojowe nr 5 składające się z 4 i 5 Brygady. Miało ono uderzyć na Wilno od strony zachodniej i wkroczyć do Wilna przez Zwierzyniec.
Działania bojowe
Rozpoczęta 23 czerwca 1944 radziecka operacja Bagration zaskoczyła swoim rozmachem nie tylko Niemców, ale także stronę polską. W toku działań Niemcy utracili całą Grupę Armii Środek, a przez wyrwę w linii frontu wylewała się masa wojsk radzieckich. Na początku lipca doszło do żywiołowej ucieczki ludności z Wilna, w którym pozostało od 70 do 80 tys. osób. Mogło to zdezorganizować miejską konspirację. 2 lipca 1944 na sygnał radiowy z Londynu zaczęła się „Burza” w okręgu wileńskim i okręgu nowogrodzkim. 3 lipca wydano rozkazy do oddziałów i nakazano jednoczesne wykonanie „Burzy” w rejonach: Dryświaty, Rychaliszki, Oszmiana, Bogdanów, Wilno, Baranowicze, Słonim, Lida i Juraciszki.
4 lipca 1944 Sztab Oddziałów Partyzanckich przeniósł się z Dziewieniszek do Wołkorabiszek. W tym czasie ofensywa sowiecka prowadzona była z prędkością około 60 km na dobę, co oznaczało, że Armia Czerwona znajdzie się pod Wilnem wcześniej, niż przewidywał Sztab Oddziałów Partyzanckich. Dlatego też w nocy z 4 na 5 lipca ppłk „Wilk” powziął decyzję o przyśpieszeniu uderzenia na Wilno o całą dobę i wyznaczył czas ataku na 6 lipca o 23.00. Wczesnym rankiem 5 lipca 1944 Sztab Operacyjny w Wołkorabiszkach opracował rozkazy i gońcy ponieśli je do dowódców Zgrupowań Bojowych.
W tym też czasie, na podstawie danych SD wskazujących na zbliżający się atak, w garnizonie niemieckim ogłoszono alarm. Połączenie przez dowództwo AK dwóch tak samo ważnych zadań niemal w tym samym czasie nie było najlepszym wariantem rozegrania walki. Komenda Główna AK rozczłonkowała wysiłki. Rozpoczęło się gwałtowne ściąganie rozproszonych nadal w terenie oddziałów Armii Krajowej, nawet tych znajdujących się w odległości około 150 km od celu ataku. Nie do wszystkich dotarły rozkazy i dlatego około 4500 znajdujących się w pobliżu Wilna akowców nie uczestniczyło w natarciu. Stało się tak też z tego powodu, że w związku z dalszymi i szybkimi postępami ofensywy radzieckiej termin uderzenia na miasto dodatkowo został przyśpieszony o dobę. Koncentracja oddziałów AK odbywała się w atmosferze chaosu i pełnej improwizacji. Bardzo źle działała łączność między jednostkami partyzanckimi. Dla oddziałów nowogródzkich nie przygotowano znających teren przewodników. Partyzanci często nawet nie wiedzieli, co jest celem ich marszu. Uderzano na ślepo, nie mając pojęcia, jakie siły nieprzyjaciela znajdują się na kierunku natarcia. Całością operacji nie dowodził nikt, gdyż dowódca operacji podpułkownik Poleszczuk nie dotarł do Wilna, a podpułkownik Krzyżanowski znajdował się w sąsiedztwie jednego ze szturmujących batalionów partyzanckich, zaraz za przednią linią ataku.
Samodzielne walki oddziałów Armii Krajowej 7 lipca 1944 o świcie, w związku z szybkim zbliżaniem się Armii Czerwonej do miasta, „Wilk” zdecydował o natychmiastowym rozpoczęciu akcji, przyspieszając ją o jedną dobę w stosunku do wcześniejszych planów. Zdołano skoncentrować na czas tylko 1 z 3 przewidzianych w planie operacji zgrupowań uderzeniowych. Około 4 tysięcy żołnierzy AK wspieranych przez dwa działka przeciwpancerne oraz kilka moździerzy i granatników, mimo niezakończonej koncentracji swoich sił, zaatakowało umocnienia niemieckie od najsilniej bronionej, południowo-wschodniej strony. Pozycje te obsadzone były przez garnizon liczący kilkanaście tysięcy żołnierzy dysponujących silną artylerią oraz czołgami i działami pancernymi, a także wsparciem lotnictwa operującego z lotniska Porubanek.
W skład 1 Zgrupowania „Pohoreckiego” weszły: 3, 8 i 13 Brygada, 3 i 5 batalion 77 pp, ORKO „Groma” i OS „Wilczura”. Do 3 Zgrupowania „Jaremy” przydzielono 9 Brygadę, 1 i 6 batalion 77 pp, OD „Promienia” i OS „Gracza”.
Wyznaczony został pas natarcia od cmentarza na Rossie do Belmontu. Kierunki uderzenia wyznaczały miejscowości Lipówka, Hrybiszki, Góry i Kolonia Wileńska. Po przełamaniu obrony oddziały partyzanckie miały skoncentrować się na placu Katedralnym.
W pierwszym rzucie nacierały: 1 i 6 batalion 77 pp, 9 Brygada, ORKO, 3 i 5 batalion 77 pp, 8 i 3 Brygada. W odwodzie znajdowały się: Oddział Osłonowy „Gracza”, 13 Brygada, Oddział Dyspozycyjny „Promienia” i Oddział Osłonowy „Wilczura”.
Nacierające oddziały nie miały dokładnego rozpoznania niemieckiego systemu obrony. 1 i 6 batalion zdobyły pierwszą linię umocnień na skraju Lipówki i przekroczyły linię kolejową Wilno – Podbrodzie. Kontratak wojsk niemieckich odrzucił jednak partyzantów na pozycje wyjściowe. 9 Brygada zaległa przed betonowymi schronami bojowymi na skraju Hrybiszek. Partyzanci 3 i 5 batalionu 77 pp po ciężkich walkach zdobyli Góry, ale w wyniku morderczego ostrzału nie mogli nacierać dalej.