thumb|Towarzysz husarski Towarzysz – szlachcic służący w wojsku I Rzeczypospolitej autoramentu narodowego. Do służby stawał wraz z wystawionym przez siebie pocztem.
Charakterystyka Osobom starającym się o etat towarzysza nie stawiano żadnych wymogów, jeżeli chodzi o wykształcenie i doświadczenie wojskowe. W chorągwiach husarskich i pancernych musieli być oni jednak szlachcicami i katolikami. W chorągwiach lekkich kryterium wyznaniowe nie obowiązywało. W przypadku litewskich Tatarów nieobowiązkowe było także szlachectwo. Obowiązkiem towarzysza było należyte wyposażenie i wyszkolenie podwładnych (jednego bądź dwóch pocztowych). W swej macierzystej chorągwi, o ile nie pełnili funkcji dowódczej, władzy wojskowej w zasadzie nie posiadali. Jednak, poprzez czynny udział w kołach chorągwianych, wpływ na jej zarządzanie. W chorągwi towarzysz mógł być towarzyszem etatowym i nadliczbowym. W Koronie byli to kadeci, którzy oczekiwali na zwolnienie się etatu, wystawiali poczet i byli zobowiązani do pełnienia osobistej służby. Za swoją służbę nie otrzymywali żołdu. W wojsku litewskim nadliczbowi towarzysze byli wpisywani na listy chorągwi jako pełnoprawni i otrzymujący żołd towarzysze lub jako kadeci czy też jako „affektowi”.
Wielkość pocztu zależała od zamożności towarzysza i była jej wyrazem. Stąd liczba pocztowych w chorągwiach "poważnego znaku", takich jak husaria lub pancerni, była znacznie większa od liczby towarzyszy.
Status towarzysza mógł mieć tylko polski lub litewski szlachcic i jako towarzysz nie mógł być oddany pod komendę oficera autoramentu cudzoziemskiego, choćby wyższego stopniem. Dlatego też oficerowie cudzoziemskiego autoramentu, którzy byli Polakami lub Litwinami, bywali też towarzyszami w chorągwiach autoramentu narodowego. Wiązało się to z wystawieniem zastępcy w chorągwi narodowej, wraz z pocztem, a więc ze znacznym kosztem. Oficerowie cudzoziemcy nie mogli być towarzyszami w chorągwiach autoramentu narodowego, chyba że uzyskali polskie szlachectwo (indygenat). Uposażenie towarzysza zależało od liczby pocztowych (w chorągwiach lekkiej jazdy towarzysze zazwyczaj walczyli samodzielnie).
Podział na towarzyszy i pocztowych utrzymał się w polskim wojsku praktycznie do końca Rzeczypospolitej i obowiązywał jeszcze w oddziałach Kawalerii Narodowej.
Określenie nobilitujące towarzystwo, mające swój źródłosłów w powyższym, przyjęło się znacznie później jako określenie elitarnego kręgu znajomych (XIX wiek). Inne użycia pochodne to np. "towarzysz podróży", "towarzysz niedoli", "towarzysz zabaw", "towarzysz partyjny".
Towarzysze przytomni i sowici W zależności od sposobu wypełniania obowiązków wojskowych, towarzysze dzielili się na przytomnych, czyli deklarujących wolę pełnienia czynnej służby, oraz na sowitych, wystawiających w swoim zastępstwie szeregowego (pocztowego). Zatem towarzysz przytomny pełnił służbę wojskową osobiście, a towarzysz sowity nie pełnił jej osobiście, a jedynie poprzez swojego zastępcę. W czasach saskich przyjęło się, że nawet towarzysze przytomni nie byli zobowiązani do stałego przebywania w miejscu stacjonowania chorągwi, a jedynie musieli zjawiać się tam po otrzymaniu wyraźnego rozkazu od hetmana lub bezpośredniego przełożonego, a także gdy przypadała na nich kolejność odbycia rezydencji przy chorągwi oraz w razie wypełniania funkcji deputackiej. 21 października 1763 hetman wielki koronny Jan Klemens Branicki wydał uniwersał, w którym ograniczył swobodę oddalania się towarzystwa od chorągwi. Warunkiem był urlop udzielony przez regimentarza i wystawienie w zastępstwie „sowitego” pocztu. W trakcie urlopu towarzysz nie mógł podejmować „służby nadwornej”. Wybór towarzysza na posła automatycznie urlopował go ze służby.
W wojsku litewskim towarzyszy do nieprzebywania na stałe przy chorągwiach usankcjonował Regulamen przez uniwersał... hetmana Michała Kazimierza Radziwiłła. Musieli oni jednak stawiać się w chorągwi na miesiąc w celu odbycia rezydencji, gdy przypadła na nich kolejność. W praktyce oznaczało konieczność odbycia czynnej służby raz w roku, a w zwykłych znakach petyhorskich co 9 miesięcy.
W drugiej połowie XVIII wieku zdarzały się często przypadki, że towarzysz sowity rzadko, a nawet w ogóle do wojska nie przyjeżdżał. Ten system przetrwał do końca istnienia I Rzeczypospolitej.
Zobacz też Zaciąg towarzyski
Uwagi
Przypisy
Bibliografia
Radosław Sikora: Wojskowość polska w dobie wojny polsko-szwedzkiej 1626-1629. Kryzys mocarstwa. Poznań: Sorus, 2005 . Janusz Sikorski (red.): Polskie tradycje wojskowe. T.1. Warszawa: MON, 1990 . Marek Plewczyński: Żołnierz jazdy obrony potocznej za panowania Zygmunta Augusta. PWN, Warszawa 1985 .
Krystyna Bockenheim: Dworek, kontusz, karabela. Wrocław: Wyd. Dolnoślaskie, 2002. . Lew Kaltenbergh: Kopczyk zacny chwały żołnierskiej w dawnej legendzie, dokumencie, porzekadle, opowieści, przekazie, gadce i pamiętniku. Warszawa: MON, 1966.
Kategoria:Wojsko I Rzeczypospolitej