Armia – polski zespół wykonujący szeroko pojętą muzykę punkrockową założony w 1984 roku przez gitarzystę Roberta Brylewskiego, filozofa Sławomira Gołaszewskiego i wokalistę Tomasza Budzyńskiego, późniejszego lidera i jedynego stałego członka. Uznawana za jedną z czołowych grup polskiej sceny niezależnej lat osiemdziesiątych XX wieku, we wczesnych latach dziewięćdziesiątych odniosła znaczny sukces za sprawą albumu Legenda, nagranego w składzie z waltornistą-klawiszowcem Krzysztofem Banasikiem, perkusistą Piotrem Żyżelewiczem oraz basistą Dariuszem Malejonkiem.

Przez skład przewinęli się muzycy takich formacji, jak Kryzys, Siekiera, Tilt, Dezerter, Moskwa, Kult, Acid Drinkers, Izrael, Voo Voo, Lombard, Wolf Spider, Kultura, Houk, Turbo, TZN Xenna, Arka Noego, Róże Europy, Flapjack, Stan Zvezda, Falarek Band, Sweet Noise, Candida, Luxtorpeda, czy Brygada Kryzys. Część członków Armii utworzyła zespół Budzy i Trupia Czaszka oraz supergrupę 2Tm2,3.

Nazwa Nazwa Armia wpisuje się w stylistykę polskiego punka, gdzie częste są nazwy zawierające jedno dość krótkie dwu- lub trzysylabowe słowo i częste jest wykorzystanie głoski [r]. Można ją zaliczyć do mocno wykorzystywanej w punkowym nazewnictwie kategorii nazw związanych z agresją, wojskowością i wojną, które przewrotnie łączy się z antymilitarystycznym przekazem (podobnie jak np. Dezerter czy Fort BS). Początkowo Budzyński rozważał dłuższą nazwę Armia Zbawienia, jednak stanęło na krótszej formie preferowanej przez Brylewskiego, za to dodano człon Anti- odwracający wydźwięk. Nazwa z członem negującym była z traktowana jako nazwa dla wtajemniczonych – dla przyjaciół lub dla zmniejszenia kłopotów z cenzurą PRL. Obaj założyciele Armii przyznają się do autorstwa nazwy, Budzyński zaś twierdzi, że jest ona pochodną piosenki Niewidzialna Armia, co ma oznaczać armię duchową, która działa w ukryciu, nie zabijając, lecz czyniąc dobro.

Zespół czasem posługuje się logo będącym stylizowanym zapisem nazwy zespołu. Tusz, którym na kliszy Budzyński napisał ARMIA, projektując okładkę singla Aguirre, po wyschnięciu popękał w nieregularny sposób, dając specyficzny efekt graficzny.

Historia Lata 80. Zespół założyli Tomasz Budzyński, który właśnie opuścił Siekierę oraz dwaj muzycy Izraela – Robert Brylewski i Sławomir Gołaszewski. Za moment i miejsce powstania przyjmuje się ich spotkanie w klubie „Hybrydy” w listopadzie 1984 roku, podczas gdy pierwsza próba odbyła się w tym miejscu 5 grudnia 1984 roku, choć nazwę „Anti-Armia” wybrano dopiero wiosną 1985 roku. Pierwszym utworem było Nic już nie przeszkodzi skomponowane przez Budzyńskiego i jego znajomego z Puław, Szkapę, który miał zostać basistą nowego zespołu. Początkowo oprócz trzech założycieli skład tworzyli zmieniający się basiści i perkusiści, m.in. Żwirek (bas) i Gruszka (perkusja). Stosunkowo wcześnie stałym basistą został Alik Dziki, a perkusistą Janusz Rołt. Menadżerem był Krzysztof Koziński.

Zespół dał pierwszy koncert w Hybrydach w czerwcu 1985 roku. W tym samym roku zagrał na kilku festiwalach: w Chodzieży, Krakowie, FAM-ie, Jarocinie i Róbrege oraz dał kilka koncertów niefestiwalowych. Na festiwalu jarocińskim i Róbrege Armia wystąpiła jeszcze kilkakrotnie w następnych latach. Na FAM-ie doszło do incydentu z milicją, a zespół oskarżono o podburzanie tłumu. W Jarocinie natomiast milicja w celu zastraszenia na krótko aresztowała Budzyńskiego.

Po nagraniu kaset demo i pojawieniu się na bootlegach, Armia pierwsze profesjonalne nagrania wykonała jesienią 1985 roku na wydaną w następnym roku składankę Jak punk to punk. Znalazł się na niej m.in. utwór Jeżeli, który był notowany na liście przebojów Programu III Polskiego Radia (dochodząc do 13. miejsca w lutym 1986 roku), a na liście przebojów Rozgłośni Harcerskiej przez kilka tygodni zajmował pierwsze miejsce. Następnie wydano singiel Aguirre. Tytułowy utwór z singla zdobył dużą popularność, również trafiając na listy przebojów Trójki i Rozgłośni Harcerskiej, a zachęcona artystycznym sukcesem grupa nagrała debiutancki album Armia. W międzyczasie Rołt coraz rzadziej grywał z zespołem. Początkowo wynikało to z problemów z narkotykami, dzielił też czas z zespołem Lecha Janerki, a ostatecznie, już po odejściu z zespołu, popełnił samobójstwo. Jego miejsce zajął Gogo Szulc, już wcześniej okazjonalnie występujący z Armią. Nagranie wykonano w kwietniu i maju 1987 roku w rzeszowskim studiu zespołu RSC. Brylewski wówczas w podobnym czasie nagrywał trzy płyty (Armii, Izraela i Deutera) i przy tej okazji rozpoczął swoje doświadczenia z profesjonalnym sprzętem studia nagrywającego. Jednak wydawca Armii popełnił wtedy mnóstwo błędów, co było często krytykowane, a ostatecznie wiele zamieszczonych na niej utworów nagrano ponownie na płytę Czas i byt. Podczas nagrywania Armii ze względu na czasową nieobecność Gołaszewskiego w niektórych utworach zamiast saksofonu wprowadzono waltornię i do zespołu włączono współpracującego wówczas z Izraelem Banana. W nagraniu wziął udział również flecista Izraela Piotr Subotkiewicz „Samik”. Jako że Budzyński wówczas gościnnie występował w Izraelu, a wśród muzyków grających jednocześnie w obu zespołach byli również basiści i perkusiści, obie te grupy muzyczne w latach 80. i na początku lat 90. tworzyło to samo środowisko muzyków wzajemnie się zastępujących lub współpracujących w razie potrzeby. Przy tym pod koniec lat 80. Gołaszewski, wciąż pozostając w kontakcie z zespołem, przestał z nim występować i waltornia stała się zasadniczo jedynym instrumentem dętym Armii. Armia w tym czasie była jednym z czołowych zespołów polskiej sceny punkowej, co kilkanaście lat później skutkowało jej udziałem w koncertach serii Punk Rock Later. W tym czasie powstała piosenka Niezwyciężony uznana za największy przebój zespołu.

Lata 90. do odejścia Brylewskiego Następne dzieło grupy, Legenda, która ukazała się w czerwcu 1991 roku, postawiło artystów w czołówce polskich twórców muzyki nie tylko punkowej, ale w ogóle rockowej. Album opowiada w metaforyczny sposób o ludzkich pragnieniach i duchowości. Zarówno poetyckie teksty Tomasza Budzyńskiego, jak i muzyka wzbogacona o grę klarnetu, fletu i trąbki afrykańskiej, stworzyły niepowtarzalny, oniryczno-baśniowy klimat. Ponadto widać tu fascynacje poezją Artura Rimbauda, gnostycyzmem, średniowiecznym rycerstwem europejskim i chrześcijaństwem. Legenda powstawała przez 2 lata w komunie punkowo-hipisowskiej w Stanclewie, gdzie rozwinęło się studio Złota Skała i przez kilka lat mieszkała grupa muzyków związanych m.in. z zespołami Armia i Izrael, w tym Tomasz Budzyński ukrywający się przed poborem do wojska. Sam wokal nagrano już w grudniu 1990 roku po przenosinach studia i muzyków do Warszawy. W okresie stanclewskim Goga na stałe zastąpił Stopa, który wówczas zakończył służbę zastępczą, a Żwirka Maleo. Zespół gospodarstw w Stanclewie został kupiony przez przyjaciela zespołów Marcina Millera, hippisa żyjącego w Wielkiej Brytanii. Oprócz udostępnienia Izraelowi i Armii domów, ufundował im część sprzętu. Mecenat Millera przyczynił się do ustabilizowania składu zespołu. Jesienią 1989 roku Armia zagrała pierwszy zagraniczny koncert. Było to w Berlinie na festiwalu zespołów bloku wschodniego – oprócz Armii wystąpił Tilt oraz zespoły z NRD i ZSRR. Armia została tam zaproszona przez zespół Die Firma, który w tym czasie coverował Niewidzialną Armię. Kolejne zagraniczne koncerty odbyły się w trakcie trasy po Czechosłowacji w grudniu 1990 roku, kilka miesięcy po występie na ostatnim wydaniu Róbrege. Legenda przyniosła zespołowi dużą popularność, nie tylko w środowisku punkowym, ale także na szerzej rozumianej scenie rockowej, a nawet popularnej. W tym czasie Armia określana była jako jeden z najwybitniejszych polskich zespołów rockowych. Zespół miał wystąpić na festiwalu w Opolu w 1992, jednak ze względu na kontrowersje związane z ówczesnym organizatorem, firmą Brawo, znaną z piractwa fonograficznego, jak również promocji disco polo, wraz z kilkoma innymi wykonawcami odmówił udziału. Na koncerty Armii przychodziło też wielu skinheadów, co często kończyło się rozróbą, a nieraz przerwaniem koncertu. Ten typ publiczności, podobnie jak niektóre skłonne do bójki grupy punków, był piętnowany przez zespół, co czasem kończyło się odwetem. Ówczesny menadżer Armii, Chronos, zajmując się również innymi zespołami odnoszącymi w tym czasie sukces, nie mógł poświęcić jej wystarczająco czasu, przez co nową menadżerką została Katarzyna Kanclerz, a wersja Legendy na płycie kompaktowej, z bonusowymi utworami, stała się pierwszym wydawnictwem świeżo przez nią utworzonego Izabelin Studia.

Wyjątkową pozycję Legendy odzwierciedla również poświęcenie jej (zwłaszcza tekstom) kilku artykułów kulturoznawczych wykraczających poza ramy recenzji. Jednym z nich jest artykuł Jerzego Prokopiuka, który rozpatruje tę płytę jako dzieło gnostyckie, zwracając uwagę na różne szczegóły koncepcyjne potwierdzające zasadność takiego podejścia. Z interpretacją tą z kolei polemizował Filip Memches, wskazując na ściśle chrześcijański charakter tekstów, a kolejną interpretację, utrzymaną w duchu romantyzmu i kultury wyrosłej z prawosławia, ale też mitologii słowiańskiej, przedstawił Witold Zimowski. Płyta ta znalazła się również na jubileuszowej liście 100 płyt wszech czasów magazynu Teraz Rock. Tuż po wydaniu zdobyła również nagrody w większości kategorii rankingu Brumu, wówczas jednej z najbardziej opiniotwórczych audycji radiowych promujących muzykę rockową w Polsce.

W tym czasie zmienił się nieco obraz sceniczny i środowisko zespołu. Zespół po raz kolejny wystąpił w Jarocinie i często dawał koncerty w warszawskim klubie Fugazi, a Złota Skała przeniosła się do klubu „Remont”. Budzyński wraz ze współpracownikami namalował w miejsce zagubionej płachty na scenografię koncertową przedstawiającej Indianina nową – tym razem przedstawiającą gotycki witraż w kształcie rozety. W 1992 roku wydano zapis koncertowy Exodus, którego tytuł pochodzi od przeróbki piosenki Exodus Boba Marleya. Utrwalony koncert odbył się w roku poprzedzającym, 23 listopada w poznańskiej Arenie. W tym samym roku zespół zdecydował się na nagranie swoich starszych utworów w lepszej wersji niż na debiutanckiej płycie. Ponadto dodano kilka piosenek premierowych oraz utwór Exodus w wersji studyjnej. Album ten (Czas i byt) zdobył w miarę pozytywne opinie krytyków i sporą popularność wśród słuchaczy. Nagrano go w studiu Złota Skała wówczas mieszczącym się w podziemiach „Riviery”, obok klubu Remont. Specyficznym wyrazem rozwoju artystycznego zespołu był występ w teatralnej aranżacji w warszawskiej operetce, zespół pojawiał się w telewizji, czego zwieńczeniem było nagranie dla Telewizji Polskiej spektaklu kostiumowego Triodante.

Okres ten był z jednej strony ukoronowaniem etapu, w którym w przekazie zespołu dominowała filozofia New Age, a koncerty przybierały charakter mistyczny, z drugiej był początkiem etapu, w którym Budzyński zaczął doświadczać objawień ściśle chrześcijańskich i deklarować to publicznie w czasie koncertów.

Lata 90. po odejściu Brylewskiego