Obraz Matki Bożej Częstochowskiej (również Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej lub Obraz Czarnej Madonny; w tradycji wschodniej częstochowska ikona Matki Bożej lub częstochowska ikona Bogarodzicy; Bożyjej Matieri) – wizerunek przedstawiający Maryję z Dzieciątkiem w typie hodegetrii (praw. ikony), znajdujący się w najważniejszym i najbardziej uczęszczanym polskim sanktuarium maryjnym na Jasnej Górze w kaplicy Matki Bożej pod opieką ojców paulinów w Częstochowie, nieznanego autorstwa otoczony szczególnym kultem religijnym wśród wiernych Kościoła rzymskokatolickiego oraz Cerkwi prawosławnej i uważany przez nich za cudowny. Współcześnie jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych symboli chrześcijaństwa w Polsce i na świecie.

Legendy Według XV-wiecznej legendy, zapisanej w najstarszej historii obrazu pt. (łac. Translatio Tabulae Beatae Mariae Virginis, quam Sanctus Lucas depinxit propris manibus) (pol. Przenosiny tablicy Błogosławionej Maryi Dziewicy, którą święty Łukasz wymalował własnymi rękami), miał go namalować św. Łukasz Ewangelista na deskach stołu w domu Maryi w Jerozolimie. Następnie cesarz Konstantyn Wielki przeniósł obraz do Konstantynopola i umieścił w świątyni, gdzie zasłynął łaskami. Zobaczywszy wizerunek, książę ruski Lew Halicki uprosił cesarza, aby mu go darował. Po jego zgodzie, książę Lew podarowany obraz przeniósł do swych posiadłości i go przyozdobił, po czym w czasie wojny prowadzonej na Rusi przez Ludwika Węgierskiego obraz został ukryty na zamku w Bełzie. Następnie po zdobyciu tego zamku przez Ludwika, namiestnikiem zdobytych ziem mianował on księcia opolskiego Władysława. Znaleziony obraz otoczył szczególną opieką, bo podczas późniejszego oblężenia zamku bełskiego przez Litwinów i Tatarów modlitwa przy nim i orędownictwo u Maryi przyniosły mu – jak sądził – zwycięstwo nad najeźdźcami. Wkrótce chcąc przewieźć wizerunek do Opola, napotkał na przeszkodę, bo konie zaprzężone do wozu z obrazem nie chciały ruszyć. Wówczas ślubował, że obraz nie trafi do Opola, lecz do fundowanego przez niego klasztoru. Jak się później okazało, do sprowadzonych do Częstochowy z Węgier paulinów.

Natomiast według legendy tradycji wschodniej, wizerunek mógł powstać w Jerozolimie, w miejscu zwanym Wieczernikiem, związanym z Ostatnią Wieczerzą. W latach 66–67, w czasie ekspansji rzymskich wojsk pod przywództwem cesarzy Wespazjana i Tytusa, chrześcijanie mieli uciec do miasteczka Pella i wraz z innymi świętościami mieli ukryć w jaskini częstochowską ikonę Bogurodzicy. W drugiej połowie XII wieku ikona Bogarodzicy została uroczyście przewieziona na Ruś, przebywając wcześniej, jak mówią niektóre źródła, w Bułgarii, na Morawach i w Czechach. Książę halicko-wołyński Lew Daniłowicz umieścił ją pod zarządem prawosławnego duchowieństwa w zamku w Bełzie, gdzie miała zasłynąć licznymi cudami.

Historia obrazu mały|250px|Widok na ołtarz główny w kaplicy z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej Autorstwo i data powstania obrazu nie jest znana. Według niektórych obraz jest dziełem nieznanego włoskiego malarza powstałym w XIV wieku.

9 sierpnia 1382 książę Władysław Opolczyk przekazał kościół parafialny Najświętszej Maryi Panny na wzgórzu koło Starej Częstochowy sprowadzonym z Węgier paulinom i erygował tam klasztor. W 1384 książę ofiarował obraz z wizerunkiem Matki Bożej z Dzieciątkiem. Są to udokumentowane fakty historyczne.

Według tradycji zakonnej, przekazanej w drugiej połowie XVI wieku przez pisarza paulińskiego o. Mikołaja z Wilkowiecka OSPPE, obraz Matki Bożej został złożony na Jasnej Górze w dwa lata po fundacji klasztoru, czyli w 1384. Jako datę bardziej szczegółową można przyjąć 31 sierpnia 1384 podaną przez Petrusa Risiniusa w dziele (łac. Historia pulchra et stupendis miraculis referta Imaginis Mariae...). Następnie król Władysław Jagiełło, zapewne za namową swej żony, św. Jadwigi, potwierdził w 1393 fundację Jasnej Góry i rozszerzył jej nadania.

Najstarszą, bardziej wiarygodną informację o historii obrazu podał Jan Długosz. Nie podał on co prawda daty sprowadzenia cudownego obrazu, ale przekazał obszerną relację o zniszczeniu wizerunku przez husytów w czasie obrazoburczego napadu na klasztor 16 kwietnia 1430. Liczne skarby i wota sanktuarium zwabiły rabusiów, którzy sprofanowali i zniszczyli obraz. Wyrwany z ołtarza, wyniesiony został przed kaplicę i porąbany szablami, a na koniec został przebity mieczem i wreszcie porzucony w okolicy kościoła św. Barbary. Napaści dokonali husyci z pogranicza Czech i Moraw, a przewodzili im kniaź wołyński oraz dwaj polscy szlachcice, Jakub Nadobny z Rogowa herbu Działosza i Jan Kuropatwa z Łańcuchowa herbu Szreniawa. Napad ten miał nie tylko charakter rabunkowy, ale również polityczny, gdyż książę wołyński pozostawał wówczas w bliskich kontaktach z wielkim księciem litewskim Witoldem, a później jego następcą Świdrygiełłą. Wiedli oni w tym czasie ostry spór z królem Władysławem Jagiełłą w sprawie korony litewskiej. Można przypuszczać, że motywem napadu mogła być też chęć wszczęcia zamieszek politycznych.

Pojawiają się również inne wersje napadu. Miał on być czysto rabunkowy, co sugerował Jan Długosz (a nie religijny), a obraz został zniszczony w gniewie po tym, jak nie znaleziono w klasztorze spodziewanych skarbów. Władysław Jagiełło zamierzał początkowo w ramach odwetu najechać na Królestwo Czech, ale zrezygnował, gdy dowiedział się, że większość rozbójników stanowili Polacy. Wbrew temu, co napisał Jan Długosz o rychłej śmierci sprawców, król Polski nie wydał surowych wyroków. Uznawany za głównego sprawcę Jan Kuropatwa dożył starości i nawet został doradcą króla Kazimierza Jagiellończyka. Przekonanie o tym, że napadu dokonali husyci, jest popularne do dziś.

Mocno uszkodzony obraz został przewieziony do Krakowa i umieszczony w ratuszu. Następnie król Władysław Jagiełło zlecił jego naprawę malarzom ruskim. Podobną relację podaje Mikołaj Lanckoroński w dziele pt. Historia venerande imaginis Beatae Mariae Virginis quae in Claro Monte in magna veneratione habetur, informując ponadto, że:

Malarze wschodni usiłowali przywrócić obraz do stanu pierwotnego. Kładli farby nową techniką (tempery), czego stare malowidło nie przyjmowało. Nie znali bowiem dawnej techniki enkaustycznej, stosowanej w obrazach starochrześcijańskich i bizantyńskich, którą wykonano pierwotny wizerunek. Prace trwały być może nawet dwa lata. Artyści pozostawili nawet ślady ran, zadanych Matce Bożej na obrazie pierwotnym. Zachowali również te same deski, na których namalowano pierwowzór. Zmieniono natomiast ozdoby szat. Lilie andegaweńskie na płaszczu Maryi nawiązują do herbu andegaweńskiego króla Węgier Ludwika. Prawdopodobnie dodano także do rąk Dzieciątka książkę. Z późniejszych badań prof. Rudolfa Kozłowskiego wynika, że z pierwotnego obrazu zachowała się tylko deska podobrazia, natomiast samo malowidło z lat 1430–1434 jest dokładnym odtworzeniem wcześniejszego oryginału.

17 listopada 1655 prowincjał o. Teofil Bronowski OSPPE wywiózł z Jasnej Góry obraz na Śląsk, aby nie narażać go na ewentualną profanację czy grabież ze strony zbliżających się wojsk szwedzkich. Obraz przechowywano w paulińskim klasztorze w Mochowie koło Prudnika. Niektóre źródła podają, że przechowywano go w kaplicy zamkowej w Głogówku, gdzie w tym czasie przebywał król Jan Kazimierz.

W 1682 z okazji jubileuszu 300-lecia Jasnej Góry obraz został odnowiony. Równocześnie prowincjał o. Izydor Krasuski OSPPE wykonał olejne malowidło na płótnie przedstawiające w kilkunastu scenach dzieje obrazu, przyklejone następnie do jego odwrocia. Kolejne prace przy obrazie miały miejsce w 1705, a przeprowadził je, przemalowując pewne partie, pauliński złotnik brat Makary Sztyftowski. Przemalował on olejnymi farbami płaszcz i suknię Maryi i Dzieciątka, do płaszcza Maryi wbił także 28 mosiężnych gwiazdek.

W okresie dwudziestolecia międzywojennego badań i gruntownej konserwacji obrazu podjął się prof. Jan Rutkowski. W latach 1925–1926 usunął on nałożone wcześniej olejne farby, sadzę z twarzy Matki Bożej i Pana Jezusa, 28 mosiężnych gwiazdek oraz ślady gwoździ, którymi były przybite do deski celem umocnienia sukienek. Oczyścił także deski od robactwa i ubytków na skutek próchnienia oraz zdjął z odwrocia obrazu wspomniane wcześniej malowidło z 1705, nakleił je na oddzielną deskę lipową, po czym przytwierdził do obrazu. W ten sposób powstał tzw. Zaplecek, który później w 1980 został odłączony od obrazu i obecnie jest eksponowany w jasnogórskim Muzeum 600-lecia.

W latach II wojny światowej obraz znajdował się w ukryciu, pod jednym z blatów stołowych w bibliotece klasztornej. Po wojnie wymagał kolejnej renowacji, dokonanej przez konserwatora prof. Rudolfa Kozłowskiego. W latach 1948–1952 przeprowadzono badania najnowocześniejszymi metodami: prześwietlono obraz promieniami rentgenowskimi, badano go pod mikroskopem, wykorzystując kryteria mikropaleontologiczne i mineralogiczne, przeprowadzono także ocenę technologiczną i artystyczno-formalną. Po śmierci prof. Kozłowskiego w 1979 opiekę powierzono komisji konserwatorskiej w składzie: ks. Janusz Pasierb, Hanna Jędrzejewska i ks. Stanisław Tomaszkiewicz oraz konserwatorowi prof. Wojciechowi Kurpikowi. mały|250px|Kazimierz Pułaski pod Częstochową, obraz Józefa Chełmońskiego (1875) – na sztandarze wojsk powstańczych widnieje wizerunek cudownego obrazu mały|250px|Ryngraf z podobizną obrazu, będący własnością marszałka Józefa Sawy Calińskiego, konfederacja barska

Po porannej mszy świętej w kaplicy Matki Bożej 9 grudnia 2012 około godz. 8:00 podjęto próbę zniszczenia wizerunku Czarnej Madonny. Mężczyzna rzucił w obraz żarówkami wypełnionymi czarną farbą. Obraz nie został uszkodzony dzięki zainstalowanej szybie pancernej. Sprawcę natychmiast ujęła straż jasnogórska.

Charakterystyka obrazu mały|250px|Obraz Matki Bożej Częstochowskiej bez obramowania mały|250px|Obraz w ujęciu ołtarzowym w kaplicy Matki Bożej

Technika wykonania i układ wizerunków Obraz jest namalowany na zaprawie klejowo-kredowej o grubości 2–3 mm, techniką temperową na płótnie naklejonym na trzy sklejone na styk deski lipowe tzw. podobrazie, o grubości 3,5 cm i mające wymiary (122,2 × 82,2) cm, a uwzględniając ramę nawet (137,0 × 97,2) cm. Wypukłe obramowanie, tzw. pole uzyskano przez pogłębienie powierzchni obrazu i utworzenie kowczegu. Warto dodać, że obraz z upływem czasu ulegał systematycznemu procesowi niszczenia, który powodował konieczność przeprowadzania licznych konserwacji i rewaloryzacji, a ciemny koloryt malowidła jest skutkiem ściemniałej warstwy werniksu.

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej należy w ikonografii do typu określanego mianem hodegetrii. Maryja, będąca centralną sylwetką obrazu, pokazana jest w półpostaci frontalnie do widza, z lekkim zwróceniem głowy w prawo, z prawą ręką ukazaną skośnie na wysokości piersi, a lewą z ledwo widocznymi końcami palców podtrzymuje siedzące na niej Dzieciątko. Takie ułożenie i przedstawienie obu postaci ma swoje ikonograficzne analogie i podobieństwa. Historycy sztuki zwrócili uwagę na podobne obrazy, m.in.: bizantyński obraz z X wieku w rzymskim Kościele Santa Maria Maggiore, mozaikowy obraz z XII wieku w serbskim klasztorze Chilandar na górze Athos, czy też rzymski obraz z kościoła Santa Maria Nuova, które być może zainspirowały artystę do przedstawienia w taki sposób wizerunku częstochowskiego.

Obie postacie otoczone są złocistymi nimbami na tle niebieskozielonego malowidła i mają oblicza o karnacji palonego ugru.

Na ramie obrazu znajduje się ornament, w postaci owiniętej wokół suchej gałązki wici akantu na czerwonym tle, który ma wielorakie znaczenie treściowe. Może symbolizować Drzewo Życia utożsamiane z Drzewem Krzyża Chrystusa lub też zawierać aluzję do Maryi i proroctwa Izajasza o różdżce-gałązce, która wyrośnie z pnia Jessego.

Przedstawienie Maryi