Wiera Gran, właśc. Dwojra Grinberg/Grynberg (ur. 20 kwietnia 1916 przypuszczalnie w Białymstoku, zm. 19 listopada 2007 w Paryżu) – polska piosenkarka, aktorka kabaretowa i filmowa pochodzenia żydowskiego. Używała również pseudonimów Sylvia Green, Wiera Green na płytach firmy Syrena Electro oraz Mariol na płytach Melodja Electro, po wyjeździe do Francji znana była jako Vera Gran.

mały|Mural Wiery Gran na kamienicy przy ulicy Warszawskiej 24 w Wołominie mały|Tablica upamiętniająca Wierę Gran na ścianie kamienicy w której mieszkała – ul. Warszawska 13 w Wołominie

Życie i twórczość Dzieciństwo i młodość mały|Zdjęcie wykonane w paryskim mieszkaniu 11 listopada 2003 podczas spotkania Wiery Gran z Jerzym Płaczkiewiczem. Artystka trzyma jeden z plakatów ze swoich występów w Kabarecie Alhambra Była córką Eliasza Grynberga i jego drugiej żony, Luby z d. Kaplan. Miała dwie starsze siostry: Helenę i Marylę. Początkowo rodzina Wiery Gran mieszkała w Rosji. W domu nawet później mówiło się po rosyjsku. Po zakończeniu I wojny światowej rodzina zamieszkała w Wołominie przy ul. Pocztowej 11 (obecnie ul. Warszawska 13). We wspomnieniach mówiła o Wołominie Wołomin ... bajka jakaś... Chodziła do pięcioklasowej szkoły numer 3 dla dzieci żydowskich. W 1927 roku, po ukończeniu piątej klasy i śmierci ojca, wyjechała z matką i siostrami do Paryża. Po dwóch latach w Paryżu rodzina powróciła do Wołomina. Chodziła wtedy do żeńskiej Szkoły Powszechnej nr 2 w Wołominie.

Jako dziewczynka pracowała podnosząc oczka w pończochach. Dostawała wtedy 50 groszy jako manikiurzystka, jedną z jej klientek była Irena Prusicka. W 1931 roku nie otrzymała świadectwa ukończenia szkoły powszechnej, ale miała świadectwo ukończenia szóstej klasy. Pod koniec sierpnia 1931 roku przeprowadziła się do Warszawy i mieszkała przy Elektoralnej 8. Ukończyła szkołę średnią typu humanistycznego. W tym samym czasie uczęszczała bezpłatnie do szkoły tańca Ireny Prusickiej i skończyła ją w wieku 17 lat. Jej koleżankami w szkole były m.in. Franciszka Mann, która zginęła w czasie wojny i Stefania Grodzieńska – najbliższa przyjaciółka. Debiutowała jako piosenkarka 1 lutego 1934 roku.

Kariera przed wojną Dzięki Irenie Prusickiej została zatrudniona przez dyrektora Abrama Wachsmachera do lokalu Cafe Paradis, gdzie występowała początkowo jako tancerka. Kariera piosenkarska Wiery Gran zaczęła się od wypadku samochodowego. Jadąc z Wilanowa z muzykami Julianem Frontem i Stanisławem Fereszką na rogu Placu Trzech Krzyży i Książęcej Wiera Gran uległa wypadkowi, w którym odniosła obrażenia. Dyrektor Wachsmacher zaproponował jej śpiewanie refrenów do piosenek. Ze względu na obrażenia w wypadku samochodowym, piosenkarka śpiewała z oddalenia, ze schodów. Obawiano się, czy występy „niepełnoletniej panienki” nie ściągną na nich kłopotów administracyjnych. Po zdjęciu gipsu z nogi pierwszą piosenką, jaką zaśpiewała publicznie, było „Tango Brazylijskie” (początek refrenu „Gdy nocą pachnie kwiat magnolii, wtórując cichej melancholii”) w Cafe Paradis przy Nowym Świecie 3/5 w Warszawie 1 lutego 1934. Miała wtedy przydomek „Maleńka” i jedna z jej piosenek była pod tym tytułem, śpiewała też piosenkę „Bo to się zawsze tak zaczyna”. Zaczęła nagrywać dla firmy Syrena Electro w 1934 (patrz Utwory Wiery Gran). Recenzja prasowa (1936) stwierdzała: „Sympatyczna Wiera Gran, jedna z większych atrakcji Paradisu, nagrała nową płytę, która pod każdym względem stoi o wiele wyżej od poprzednich. Nareszcie znalazła właściwy swój rodzaj; jest to typowa diseuse, która nigdy nie powinna nadużywać swego głosu”. Na jesieni 1936 roku Edward Kurtz skomponował dla niej piosenkę pod tytułem „Pamiątka” (później „List”) ze słowami Seweryna Mendelsona (Sewera); był to jeden z jej przebojów. W 1936 przeniosła się do mieszkania przy Hożej 40, skąd chodziła do Paradisu pieszo. Śpiewała w Paradisie do 1938 z orkiestrą Juliana Fronta i Stanisława Fereszki. Zarabiała tam mało, około 5-10 złotych za noc. Od 28 marca 1937 roku grała przez miesiąc w teatrze Wielka Rewia w programie Wiosenna parada gwiazd u boku Miry Zimińskiej, Lody Halamy, Kazimierza Krukowskiego, Ludwika Sempolińskiego. Śpiewała tam m.in. piosenkę „Mgła”. Została wyrzucona za to, że nie przyszła na przedstawienie. Według samej Wiery Gran poszła wówczas na występ słynnej piosenkarki francuskiej Lucienne Boyer, która miała w tym samym czasie swój recital w Teatrze Wielkim, a obok niej usiadł dyrektor Wielkiej Rewii. Następnego dnia została zwolniona ze względu na ultimatum Miry Zimińskiej.

Śpiewała w polskim radio, w kawiarni IPS przy Instytucie Propagandy Sztuki, w kawiarniach Sztuka i Moda i Bagatela. W 1938 została zaproszona do nowo powstałej Café Vogue w domu Palladium przy ulicy Złotej w Warszawie. Gościnnie brała udział w koncertach w Krakowie, Łodzi, Lwowie, Brześciu, Bydgoszczy i Gdyni. W 1939 wystąpiła obok Idy Kamińskiej w filmie reżyserowanym przez Aleksandra Martena w języku jidysz Bezdomni (w roli piosenkarki Bessy). W filmie śpiewała kilka piosenek m.in. „Libe Mameniu, Niszt Fajn” (Libe mame, libe mameniu). Miała kontrakt z firmą fonograficzną Syrena Record, która w 1938 wyraziła zgodę na jej nagrania również dla Odeonu w 1938–1939. Śpiewała m.in. w duecie z Albertem Harrisem (Caminito, 1938, Odeon).

II wojna światowa Na początku wojny jesienią 1939 pracowała we Lwowie, w kawiarni Palace i w teatrach Stylowy i Marysieńka. W 1940 wróciła do Warszawy. Niemcy wyrzucili ją i matkę z mieszkania przy Hożej 40; dom został zburzony w czasie wojny. Pojechała wtedy do Krakowa, gdzie śpiewała w kawiarni Polonia. Wróciła do Warszawy w końcu marca 1941 roku. Weszła do warszawskiego getta, żeby połączyć się z rodziną – matką i siostrami. Rozpoczęła pracę w Melody Palace, a od marca 1941 do lipca 1942 roku pracowała w kawiarni Café Sztuka w getcie warszawskim przy ulicy Leszno 2; w byłym lokalu Gertnera. Jej akompaniatorem był z początku Adolf Goldfeder, a następnie Janina Pruszycka. Od kwietnia 1942 śpiewała piosenkę Jej pierwszy bal, którą grali w duecie Władysław Szpilman i Adolf Goldfeder. Była tam obok Marysi Ajzensztadt jedną z głównych atrakcji artystycznych. To, że była gwiazdą „Sztuki” znajduje potwierdzenie we fragmencie satyrycznego wiersza „Résumé, czyli krakowiaki makabryczne”, w którym Władysław Szlengel napisał: Motyka, piłka, spodnie w rzucik, Przeminęło i nie wróci, A po roku wspomni pan..., Znowu „Sztuka”. Wiera Gran... Podobnie, Antoni Marianowicz pisze, że Kawiarnia Sztuka była popularna, bo śpiewała w niej Wiera Gran.

Jednym z kompozytorów jej piosenek w tym okresie był Kuba Kahn.

Powodzenie Gran przyniósł utwór „Jej pierwszy bal”, utwór skomponowany w kwietniu 1942 przez Władysława Szpilmana, ze słowami Władysława Szlengla, na motywach walca „To dawny mój znajomy” z opery Ludomira Różyckiego „Casanova”. Według Wiery Gran, w pięciopokojowym mieszkaniu założyła ona wzorem Janusza Korczaka wraz z kuzynką Alą Gołąb-Grynberg sierociniec przy ul. Nowolipki 12 nazywany Izba Zatrzymań. W 1941 roku zorganizowała specjalny koncert, z którego dochód był przeznaczony na utrzymanie tego miejsca. W sierocińcu przebywało do setki dzieci. Według Wiery Gran (pisze o tym w swojej książce „Sztafeta oszczerców” (s. 28)) za tę pracę miała dostać puderniczkę od Felicji Czerniaków (żony przewodniczącego Judenratu) z plakietką Wierze Gran – Dzieci Ulicy z Izb Zatrzymań przy III rejonie S.P. – styczeń 1942.

W połowie 1941 roku grała w sali kinoteatru Femina na Lesznie w rewii Jerzego Jurandota Szafa Gra; jej partnerami byli m.in. Michał Znicz, Minowicz, Regro, Stefa Grodzieńska, Franciszka Mann i Diana Blumenfeld. Występowała m.in. w kawiarni artystów rewiowych Bon Apetit, w lokalu Na Siennej w benefisie na Dom Sierot Korczaka, w otwarciu Feminy, w benefisie z dochodem na Izbę Zatrzymań i na pomoc Boruńskiemu. Współpracowała m.in. z Polą Braun, która pisała dla niej teksty piosenek.

Jej ostatnią piosenką w Sztuce przed wyjściem z getta była „Umówmy się”, śpiewana w połowie lipca 1942 roku. Z getta wyszła 2 sierpnia 1942 przez gmach sądów przy pomocy dra Kazimierza Jezierskiego. Po wyjściu z getta 2 sierpnia 1942 ukrywała się przez 2 miesiące w kilku miejscach, najpierw w Warszawie w szpitalu Świętego Rocha, na Mokotowie w mieszkaniu Mieczysławy i Klemensa Bednarskich. Następnie ukrywała się pod Warszawą w domu Kazimierza Jezierskiego w Starych Babicach jako Weronika Gacka i Wanda Czajkowska. Z tego okresu wspomina strach przed denuncjacją. 10 czerwca 1944 urodziła syna – Jerzego Zbigniewa, który umarł po trzech miesiącach. Z Kazimierzem Jezierskim była związana przez 36 lat. Deklaracje Jezierskiego dostępne w Instytucie Pamięci Narodowej wskazują, że wzięli ślub w 1947 albo w 1949 roku (podawał nazwisko żony Weronika Gacka, Weronika Grynberg, lub Weronika Zofia Tomaszewska).

Po wojnie Po wojnie ponownie rozpoczęła koncerty estradowe. Występowała przed mikrofonami Polskiego Radia. Pierwszy powojenny występ nastąpił 9 listopada 1945 w Polskim Radiu z orkiestrą Stefana Rachonia. Na fortepianach akompaniowali Władysław Szpilman i Czesław Aniołkiewicz; śpiewała wtedy „Jej pierwszy bal”. Dała koncert w Łodzi w Teatrze Syrena 15 grudnia 1945 przy akompaniamencie Franciszki Leszczyńskiej na zaproszenie Ludwika Sempolińskiego. Po wojnie postawiono jej zarzuty o współpracę z gestapo w czasie jej pobytu w getcie (patrz osobny rozdział Sprawa kolaboracji). Pomimo wyroków uniewinniających, zarzuty o kolaborację wpłynęły na resztę jej życia.

Pracowała w 1946 w Krakowie na występach w kawiarni Casanowa. W 1946 dokonała nagrań w Poznaniu dla firmy Odeon. W 1947 występowała z Mieczysławem Foggiem w Łodzi przy ulicy Narutowicza 20 w klubie pracowniczym (dawniej Tabarin). Występowała w kabarecie Kukułka, koncertowała z orkiestrą Stefana Rachonia – piosenka „Nasza ulica” (muz. Olgierd Straszyński, słowa Janusz Odrowąż, 1946) i nagrała ją dla Odeonu w Poznaniu. W lipcu 1950 wzięła udział w teatrze radiowym Eterek w programie Dancing Widmo Jeremiego Przybory jako Lola van Szezlong.

W listopadzie 1950 wyemigrowała z Polski najpierw do Izraela, aby „znaleźć swój dom”. Odebrano jej wtedy polskie obywatelstwo. Pomimo tego, uważała się za Polkę. Wiele lat później w wywiadzie z Jerzy Płaczkiewiczem w sierpniu 1991 powiedziała: to nie jest tylko pana kraj, to jest mój też. Ja jestem Polką. W Izraelu została oskarżona ponownie o współpracę z Niemcami w czasie II wojny światowej m.in. przez Adolfa Bermana, była nadal bojkotowana. 6 lipca 1952 wyjechała z Izraela do Francji, gdzie zaczęła występować w hotelu „Comodor” i w kabarecie „Dinarzade”. Wspominała wówczas, że król Jordanii przez cały tydzień przychodził do Dinarzade słuchać jak śpiewam rosyjskie piosenki. 14 sierpnia 1953 wyjechała do Wenezueli, gdzie dawała koncerty. Według Grzeli Zaszczuta przez Niemców, Polaków i Żydów uciekała z kraju do kraju, aż w końcu osiedliła się w Paryżu. W połowie lat 50. stała się gwiazdą piosenki francuskiej przy pełnym uznaniu krytyki i aplauzie publiczności. Śpiewała w teatrze Alhambra Maurice’a Chevaliera, współpracowała z Charles’em Aznavourem i Jakiem Brelem, nagrywała francuski repertuar. W kwietniu 1956 została zaproszona na występy do Izraela.

W Londynie grała gościnnie w teatrze polonijnym Mariana Hemara i Feliksa Konarskiego (Ref-Ren); nagrała wtedy piosenki dla Radia Wolna Europa.

Wystąpiła w Szwecji, Kanadzie, USA, Hiszpanii, Szwajcarii, Belgii, Meksyku, w polskiej sekcji radia francuskiego. Pojawiła się w filmie dokumentalnym o getcie warszawskim pt. Le temps du ghetto (1961) w reżyserii francuskiego reżysera Frederica Rossifa.