Kawaleria samodzielna Wojska Polskiego w bitwie nad Bzurą 9-22 września 1939
Kawaleria stanowiła jeden z głównych rodzajów wojsk w Armii II RP. Pod względem swej liczebności była na 3 miejscu, po piechocie i artyleriiLeszek Ratajczak, Historia wojskowości, Warszawa 1989 str. 234., a trwająca w niej 23 miesięczna służba, nie dość, że trwała najdłużej, to jeszcze uważana była za elitarną. Oficerowie, podoficerowie i szeregowi charakteryzowali się wysokim poziomem wyszkolenia, oraz wyższym niż inne rodzaje wojsk przywiązaniem do swej formacji. Najważniejsze dla nich był ich wierzchowce – nieodzowni towarzysze, które służyły im nie tylko do szybkiego przemieszczania się, ale jak pokazała „Kampania Wrześniowa” do walkiBohdan Królikowski, Ułańska jesień, Lublin 2002..
Walki kawalerii na obszarze działań Armii „Pomorze” i „Poznań” do 8 września 1 września o godz. 4.45 pancernik „Schleswig-Holstein” otworzył ogień ze swoich dział pokładowych w str. Polskiej Składnicy Wojskowej na Westerplatte. Równocześnie wojska hitlerowskie bez wypowiedzenia wojny wdarły się na obszar Państwa Polskiego, atakując na lądzie, morzu i z powietrza. Rozpoczęła się Kampania Wrześniowa, pierwsza kampania II wojny światowejLeszek Ratajczak, Historia... , str. 252. Kawaleria tak jak pozostałe jednostki W.P. stanęły do walki w obronie pierwszych linii, bądź w odwodzie. Najczęściej jednak stała na skrzydłach, w miejscu styków polskich armii.
Na terenie Pomorza Pomorska Bryg. Kaw. płk. dypl. A. Zakrzewskiego, stanowiła trzon G.O. „Czersk” gen. bryg. St. Grzmota- Skotnickiego. Słabe jej siły rozciągnięte na przestrzeni 25 km podzielone zostały na trzy oddziały wydzielone (OW „Kościerzyna”, „Starogard” i „Tczew”) oraz jedno zgrupowanie (Zgr. „Chojnice”)Bohdan Królikowski, Ułańska..., str. 237.
1 września 18 Pułk Ułanów Pomorskich, ze Zgr. „Chojnice” wykonał słynną szarżę konną, na pozycje biwakującego II batalionu 76 pułku piechoty 20 Dyw. Piech. Zmot. z XIX Kor. Panc. gen. H. Guderiana. Szarża mimo dużych stratZginęło 25 żołnierzy, w tym d-ca pułku płk. K. Mastalerz i d-ca 1 szw. rtm. E. Świesciak, a 50 było rannych. Stracono też 60 koni. była udana. Niemiecki batalion został rozbityApoloniusz Zawilski, Bitwy polskiego września, Warszawa 1972.. Konsekwencje psychologiczne tego czynu były większe. Niemcy zaczęli obawiać się pojawiającej się jak zjawy kawalerii polskiej, dlatego spowolnili tępo natarcie. Stan ten trwał do czasu kiedy d-ca XIX Kor. Panc. gen. Guderian nie nakazał wznowienia ataku.
Miało to miejsce 2 września. W jego konsekwencji zostaje rozbita Pomorska Bryg. Kaw. 4 września pozostałości 18 p. uł. pom. zostają rozwiązane. Dzień później taki sam los spotyka resztki 16 p. uł. wielk. Pozostałe dwa niepełne pułki Brygady Pomorskiej za wszelką cenę próbowały wydostać się z korytarza pomorskiego. Udało to się tylko 2 szw. 8 p.s.k., 1 szw. 2 p. sz. rok., bryg. szw. kolarzy, 2 baterią z 11 dak-u, oraz żoł. dyon-u panc. we większości bez sprzętu.
7 września z tych sił utworzono Pułk Zbiorczy Pom. Bryg. Kaw., który od 8 do 13 września wchodził razem z Podolska Bryg. Kaw. (A. „Poznań”) w skład G.O. Kaw. gen. St. Grzmota-Skotnickiego.
Na obszarze Wielkopolski stanęły dwie Bryg. Kaw. Podolska i Wielkopolska.
Podolska Bryg. Kaw. przybyła w skład A. „Poznań” 1 września 1939 roku i została skierowana do odwodu armii, w okolice Poznania. 3 września przekroczyła Wartę zajmując miejsce na prawym skrzydle, wykonując w tym dniu rozpoznanie w rejonie Szamotuł, Międzychodu i ZbąszynaBohdan Królikowski, Ułańska..., str. 241, nie stwierdzając nigdzie obecności wroga. 5 września Bryg. podjęła marsz odwrotowy, który zakończyła 8 września na wsch. od Łęczycy, nigdzie po drodze nie napotykając wroga. Tego dnia (tj. 8 IX) weszła w skład G.O. Kaw. gen St. Grzmota-Skotnickiego. W jej składzie brała udział w pierwszej fazie bitwy nad Bzurą.
Wielkopolska Bryg. Kaw. stanęła 1 września do boju w obronie granic. Powierzono jej odcinek od Kościana na Pn , do Rawicza na Pd. 1 września oddziały Wielk. Bryg. Kaw. odrzuciły oddziały rozpoznawcze nieprzyjaciela, które wdarły się Rydzyn i Rawicza. 2 września II kompania 1 batalionu 55 pułku piechoty 14 Dyw. Piech. razem ze szw. 17 p. uł. wielkop. i baterią art. z 7 dak-u, dokonały wypadu na teren III Rzeszy w rejonie przejścia granicznego GeyersdorfObecnie wieś Dębowa Łąka. i miasta FraustadtObecnie miasto Wschowa.Roman Abraham, Wspomnienia wojenne znad Warty i Bzury, Warszawa 1990 str. 35-37.. Owo miasto zostało ostrzelane przez polską artylerię, a słabe jednostki niemieckie jakie Wojska Polskie spotkały po drodze były rozbijane i brane do niewoli.
W nocy z 2 na 3 września Brygada razem z całą A. „Poznań” wycofała się na główna linie obrony – Jeziora Żnińskie – Kanał GopłoRoman Abraham, Wspomnienia wojenne znad Warty i Bzury, Warszawa 1990, str. 43.. Po klęsce A. „Pomorze”, A. „Poznań” musiała się wycofać dalej, w głąb kraju, w str. Warszawy. Wielk. Bryg. Kaw. osłaniała lewe skrzydło armii. 7 września jej jednostki biją się w rejonie Łęczycy, a dzień później w rejonie Kutna. Następnie w dniach od 9 do 22 września brała udział w Bitwie nad Bzurą następnie od 23 do 28 września , w obronie WarszawyRoman Abraham, Wspomnienia wojenne znad Warty i Bzury, Warszawa 1990, str. 58-264..
Próby wykonania zwrotu zaczepnego przez Armię „Poznań” Dowódca nie atakowanej przez poważne siły niemieckie A. „Poznań” gen. Kutrzeba Niechciał biernie czekać na rozwój sytuacji, chciał uderzać na skrzydło niemieckiej armii idącej w str. Łodzi. 2 września chciał przedstawić N.D. W.P. plan ataku na skrzydło niemieckiej 8 Armii, prosząc jednocześnie o odwody N.D. Generał uważał że: (…) wypuścić okazję do współdziałania z A. „Łódź”, to pozwolić wrogowi bić nas częściami, bo gdy dziś bije naszego sąsiada, bez naszego udziału, to za parę dni weźmie się za nasTadeusz Kutrzeba, Bitwa… str. 54. Niestety trudność techniczne pozwoliły nawiązać łączność z Warszawą dopiero 3 września. Naczelny Wódz : „Nie zgodził się na zamierzony plan działania (…) polecił odejście na linię Żnin-Gopło-Warta”Tadeusz Kutrzeba, Bitwa…, str. 55..
4 września N.W. zmienił decyzję i zezwolił gen. Kutrzebie na zespolenie sił z A. „Łódź”, jednak jeszcze tego samego dnia decyzję swą odwołał i nakazał odwrót na Warszawę. Generał pisał: (…) Okazja do zwrotu zaczepnego została przeoczona, a gdy po wahaniach została zarządzona, operacja była już słusznie spóźniona i – została słusznie odwołana. Rozkaz N.D. do odmarszu na stolicę wzbudził we mnie smutne refleksje. Niechybnie bowiem dowodził, że w pierwszej fazie wojny, w osłonie granic i koncentracji, przegraliśmy. Mimo że było to do przewidzenia, przegrana nasza była o wiele za wczesnaTadeusz Kutrzeba, Bitwa…, str. 74-75..
Kutrzeba obawiając się wyprzedzenia przez niemieckie jednostki szybkie, które uniemożliwią mu marsz na Warszawę, wezwał więc telefonicznie N.D. 6 września. W rozmowie telefonicznej z N.W. gen. Kutrzeba prosił o pozwolenie na atak w stronę Łodzi. Marszałek odmówił, zezwolił jedynie na zejście w stronę Ozorkowa i poprosił o jak najszybszy marsz na WarszawęTadeusz Kutrzeba, Bitwa…, str. 80..
8 września po kolejnej rozmowie telefonicznej z N.D.W.P. generał otrzymał aprobatę Szefa Sztabu N.D.W.P. na wykonanie kontrnatarcia, jej wykonanie jednak zostało uzależnione od zgody N. W. Jeszcze tego dnia wieczorem żołnierze Armii „Poznańskiej” dokonali nocne przegrupowanie. Poszczególne jej jednostki gotowe były do bitwy, która miała zacząć się następnego dnia w godz. po południowych.
Działania kawalerii w bitwie nad Bzurą Główne zadanie w pierwszej fazie bitwy spoczęły na G.O. gen. E. Knolla-Kownackiego. Wspierać je miała na skrzydłach kawaleria: od zachodu G.O. Kaw. gen. Grzmota-Skotnickiego, a od wschodu Wielkopolska Bryg. Kaw. gen. R. Abrahama. Brygada kaw. działająca na wschodzie, miała za zadanie sforsować Bzurę, w rejonie m. Sobota i opanować las Rulice, który miał być podstawą wyjścia do ataku w kierunku na Głowno i SkierniewiceZbigniew Szacherski, Wierni żołnierskiej przysiędze, Warszawa 1966, str. 61..
Wykonanie tego zadania powierzono 17 p. uł. wielkop. płk. Kowaleskiego, który został mianowany dowódcą całego natarcia. W nocy z 9 na 10 września pułk ten wsparty szw. 15 p. uł. poz. wykonał uderzenie na Galewice. Polscy ułani walczyli pieszo, przez całą noc, zdobywając o świcie Walewice, co umożliwiło przejście przez Bzurę i dotarcie do Bielaw. Ułani wielkopolscy ponieśli przy tym duże straty60 zabitych i ciężko rannych.. W walce szczególnie odznaczył się d-ca 1 szw. 17 p. uł. rtm. Michał GutowskiCiężko ranny podczas bitwy.. 10 września 7 p.s.k. z Bryg. Wielkop. wsparty baterią 7 dak-u uderzał na Głowno, jednak natarcie załamało się, a polski oddział musiał się wycofać. Nazajutrz powtórzył natarcie, staczając piękny bój spotkaniowy z piechotą niemiecką pod wsią Zbrożkowa WolaBohdan Królikowski, Ułańska… str. 245 oraz Piotr Bauer, Bogusław Polak, Armia „Poznań” w wojnie obronnej 1939 roku, Poznań 1980 str. 313-314., w wyniku którego wojska niemieckie uległy rozbiciu i wycofały się. Polskie natarcie doszło aż do drogi łączącej wieś z szosą i tam utknęło. W międzyczasie nieprzyjaciel wykonał silne kontrnatarcie, wsparte bronią pancerną i artylerią. W jego konsekwencji polscy żołnierze musieli wycofać się na podstawy wyjściowe. 7 p. s. k. otrzymał wsparcie ogniowe w postaci jeszcze jednej baterii 7 dak-u oraz dyon-u 17 p. uł. wielkop., z którym jeszcze tego samego dnia, w godz. popołudniowych szedł dwa razy do natarcia. Warki trwały do wieczora, ale żadna ze stron nie zdołał przejąć inicjatywy i walki skończyły się takim samym wynikiem, jak zaczęły.
12 września Bryg. otrzymała rozkaz odejścia na PN. brzeg Bzury, do dyspozycji gen. dyw. Władysława Boronowskiego. Następnego dnia przeszła w rejon Brochowa, gdzie dzień później stoczyła bitwę o przeprawę na Bzurze. Do na ruszył 15 p. uł. i 7 p.s. k. wsparte 71 dyon-em panc. i art. w centrum, 17 p. uł. z baterią 7 dak-u na prawym skrzydle oraz szw. 15 p uł. i bryg. szw. kolarzy na lewym skrzydle. Siły te po przejściu rzeki nawiązały walkę z niem. piech. zmot., którą wyparła z Brochowa, a następnie obroniła je przed silnym kontrnatarciem niemieckim. Do nocy walki ustałyBohdan Królikowski, Ułańska… str. 246..
15 września z rozkazu gen. dyw. Kutrzeba, Brygada weszła w skład G.O. Kaw. gen. bryg. Romana Abrahama.
G. O. Kaw. gen. bryg. St. Grzmota – Skotnickiego 9 września znajdowała się w rejonie Dąbia nad Nerem. Tego dnia uderzyła na Uniejów, Wartkowice i Parzączewo osiągając znaczny sukces. 14 p uł. jazł. walczył pod Wartkowicami. Jego czwarty szw. rozbił w pieszym boju niem. kolumnę zmot. 10 Września grupa nie utrzymywała styczności z nieprzyjacielem, by następnego dnia o świcie uderzyć na 221 Dyw. Piech. pod Parzęczewem, koło OzorkowaPiotr Bauer i Bogusław Polak, Armia … str. 316.. Walka była długa i zaciekła. Trwała do późnych godzin popołudniowych 12 września, do czasu kiedy Grupa otrzymała rozkaz oderwania się od nieprzyjaciela, by osłonic natarcie G.O gen. bryg. E. Knolla-Kownackiego na Głowno i Stryków. Następnego dnia rozformowano G.O. Kaw. gen. bryg. St. Grzmota–Skotnickiego. Nakazano Podolskiej Bryg. Kaw. by przeszła z rejonu Łęczycy pod Sochaczew, gdzie 15 września weszła w skład G. O. Kwa. gen. bryg. Romana Abrahama.