Parafia Ewangelicko-Augsburska Świętego Krzyża w Słupsku – parafia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, w diecezji pomorsko-wielkopolskiej. Jedna z nielicznych dwujęzycznych parafii ewangelickich w Polsce. W 2025 liczyła 226 wiernych.

Historia Reformacja w Słupsku thumb|230px|Kościół Mariacki w Słupsku, pierwszy ewangelicki kościół parafialny na terenie miasta (1525–1945) Historia luteranizmu w Słupsku rozpoczyna się wraz z początkiem reformacji, kiedy stał się on jednym z pierwszych miast na terenie Europy, gdzie zaczęto głosić nowe idee religijne. Pierwszym kaznodzieją reprezentującym poglądy luterańskie był skierowany tu w 1522 zakonnik z klasztoru w Białobokach Christian Ketelhot, który rozpoczął wówczas pracę w kościele św. Mikołaja. Doprowadził on także do przyjęcia luteranizmu przez ks. Tomasza Hecketa, proboszcza parafii mariackiej, wywodzącego się również z klasztoru w Białobokach. Obaj duchowni prowadzili działalność duszpasterską w duchu ewangelicyzmu do lata 1522, a 31 sierpnia 1522 zostali oni wydaleni z miasta z polecenia księcia Bogusława X wraz z innymi przebywającymi w mieście norbertanami.

Kolejnym zwolennikiem Reformacji w Słupsku był Peter Suawe, studiujący wcześniej w Wittenberdze, gdzie związał się z Filipem Melanchtonem i stanowił również jednego z najbliższych współpracowników Marcina Lutra. Przybył on do Słupska w 1521 skierowany tu przez ks. dr Jana Bugenhagena, spotykając się z prowadzoną w mieście pracą Christiana Ketelhota i ks. Tomasza Hecketa, a następnie ją kontynuując. Peter Suawe nie głosił jednak swoich poglądów publicznie, a zamiast tego prowadził konspiracyjne spotkania dla popierających go osób w swoim domu. Udział w nich brali początkowo nauczyciele pracujący w szkole łacińskiej, a z czasem grono ich uczestników ulegało powiększeniu. Został on jednak aresztowany w 1524, a następnie po zwolnieniu z więzienia został zmuszony do opuszczenia Słupska. W 1554 działalność na obszarze miasta prowadził kolejny zwolennik Reformacji, Lorenz Morgenstern, który został następnie wysłany przez Marcina Lutra do Prus Wschodnich.

W listopadzie 1524 do miasta przyjechał Jan Amandus, który doprowadził w grudniu tego roku do zorganizowania publicznej debaty z duchowieństwem katolickim, w efekcie której ludność miasta pozyskała przychylny stosunek do luteranizmu. Zgromadzeni mieszkańcy weszli następnie do Kościoła Mariackiego, gdzie zniszczyli ołtarz oraz usunęli obrazy i figury przedstawiające świętych, a następnie udali się do klasztoru dominikanów, dokonując tam również demontażu obrazów i figur, a ponadto rabunku skarbca. Na terenie klasztoru i w jego najbliższym sąsiedztwie rozgorzała brutalna walka, która pochłonęła życie licznych osób, a część z uczestników została zadeptana w powstałym zamieszaniu. Walkom towarzyszył jednocześnie rabunek oraz pożar kościoła i budynków klasztornych, co sprawiło, że wiele osób odniosło poparzenia i szukało ocalenia w wodzie pobliskiego stawu. W wyniku całego zamętu świątynia została ograbiona i spalona. W trakcie trwania zajść w klasztorze liczni zakonnicy zostali pobici, wielu z nich uciekło na okoliczne pola, a inni próbowali ratować się przepływając rzekę Słupię. Wydarzenia doprowadziły do zakończenia działalności tutejszego klasztoru dominikanów. W efekcie tumultu doszło do rozwiązania Rady Miejskiej i powstania na jej miejsce Komitetu Obywatelskiego złożonego z 24 członków, stanowiącego przedstawicielstwo mieszczańskiej opozycji niższego stanu, w skład którego wchodzili głównie mistrzowie rzemieślniczy oraz średnio zamożni kupcy. Zajścia w Słupsku stały się jedynym tego typu incydentem związanym z Reformacją mającym miejsce na terenach położonych na wschód od Odry.

11 listopada 1525 do Słupska przyjechał książę Jerzy I, który 25 listopada 1525 wydał dokument regulujący kwestie pomiędzy władzą książęcą a miastem, jak również sprawy wewnętrzne Słupska, wokół których toczyły się konflikty. Jako najistotniejsze z nich uznał tematy wyznaniowe. Na miasto została nałożona grzywna za „nieposłuszeństwo” oraz nakazano odbudowę zniszczonych kościołów i przywrócenie ich wcześniejszego wyposażenia. Książę zgodził się na wybór jednego duchownego ewangelickiego, co miało bardzo duże znaczenie dla późniejszego rozwoju tego wyznania w mieście. Władca postanowił także o rozwiązaniu Komitetu Obywatelskiego i przywróceniu dotychczasowej Rady Miejskiej, wprowadzając jednak jej demokratyzację i możliwość większej kontroli ze strony pospólstwa, co miało skutkować efektywniejszym zarządzaniem prowadzonym przez Radę. Dzięki pozyskanemu w ten sposób przywilejowi jeszcze w 1525 miejscowi ewangelicy dokonali wyboru ks. Jakoba Hogensee na proboszcza. Miasto stanowiło od tej pory ośrodek dwuwyznaniowy. Siedzibą parafii ewangelickiej w Słupsku stał się Kościół Mariacki, a katolikom pozostawiono prawo do jego współużytkowania, jednak działalność kościoła katolickiego prowadzona była jedynie wokół podupadającego klasztoru norbertanek z kościołem św. Mikołaja. Klasztor ten po wprowadzeniu luteranizmu jako religii państwowej został przekształcony w ewangelicką Fundację Szlachetnych Panien, która przeznaczona była dla ośmiu kobiet wywodzących się ze szlachty oraz jednej mieszczanki i funkcjonowała do 1945, a jej mieszkanki angażowały się w prowadzenie nauki gry na fortepianie, lekcji języków obcych oraz opiekę nad ogrodem i pensjonariuszami domu starców przy współczesnej ul. Gustawa Morcinka 20.

Luteranizm jako religia państwowa W grudniu 1534 sejm trzebiatowski przyjął luteranizm jako religię panującą na obszarze Księstwa Pomorskiego. W dniach 10–13 stycznia 1535 w Słupsku miała miejsce wizytacja komisji państwowo-kościelnej w celu uporządkowania spraw wyznaniowych w mieście zgodnie z zasadami Kościoła ewangelickiego. Mieszkanie dla proboszcza ewangelickiego oraz wspomagającego go diakona zostało wyznaczone w proboszczówce znajdującej się na terenie klasztoru norbertanek, którą zajmował wcześniej katolicki proboszcz oraz wikariusze tego wyznania, utrzymywani przez klasztor. Od tej pory proboszcz, kapelani, członkowie służby kościelnej, a także nauczyciele, syndyk miejski i inni niżsi rangą urzędnicy mieli otrzymywać wynagrodzenie z nowo powołanej kasy kościelnej, którą zarządzało pięcioosobowe kolegium, składające się z dwóch rajców i trzech przedstawicieli obywateli miasta. Środki pieniężne w kasie miały pochodzić z dochodów trzech funkcjonujących na terenie Słupska kościołów (Mariackiego oraz dwóch świątyń klasztornych), przytułków i domów dla ubogich, bractw, a także innych tego typu instytucji.

W 1535 ks. Jakob Hogense objął ponadto stanowisko superintendenta generalnego dla wschodniej części Księstwa Pomorskiego.

Ostatni proboszcz katolicki w Słupsku ks. Wilhelm von Natzmer zrezygnował z pełnionej funkcji oraz wykorzystywania Kościoła Mariackiego i norbertańskiego kościoła klasztornego św. Mikołaja w listopadzie 1539. Od tego momentu Kościół Mariacki w Słupsku stał się wyłączną własnością parafii ewangelickiej.

W 1540 Rada Miejska powołała przy kościele Mariackim tzw. kolegium pamięci, które odtąd miało finansować działalność parafii ewangelickiej oraz szkoły. Środki na kolegium pochodziły z darowizn podczas wspominek zmarłych, fundacji oraz dochodów bractwa kolędowego, które odwiedzało domy mieszkańców śpiewając kolędy. Z tych wpływów proboszcz ewangelicki miał obowiązek utrzymywać także duchownych pozostających przy katolicyzmie.

Pomimo dominacji na terenie Słupska ludności niemieckiej starano się również otoczyć należytą opieką religijną miejscową ludność słowiańską, wprowadzając ich język w czynnościach duszpasterskich prowadzonych zarówno na terenie miasta, jak i okolicznych miejscowości. W 1545 w Słupsku powstała szkoła kształcąca duchownych i bakałarzy do prowadzenia nauczania w języku słowińskim. Nabożeństwa słowińskojęzyczne odbywały się w Słupsku do 1779.

Funkcję superintendenta generalnego po ks. Jakobie Hogensee objął ks. David Crolle. Obaj duchowni prowadzili liczne ordynacje na księży, na skutek czego doprowadzili oni w sumie do wprowadzenia w urząd przynajmniej 76 pastorów.

Po zniszczeniu klasztoru dominikanów będącym efektem tumultu po debacie Jana Amandusa z duchownymi katolickimi aż do 1602 kościół klasztorny pozostawał opuszczony. Z inicjatywy księżnej Erdmuty Brandemburskiej, żony nieżyjącego już wówczas księcia Jana Fryderyka, obiekt został wówczas poświęcony jako ewangelicko-augsburski kościół dworski św. Jana, co miało na celu uczczenie pamięci zmarłego. W 1685 kościół przestał pełnić funkcję wyłącznie dworskiego, kiedy powołano przy nim parafię ewangelicko-reformowaną, stanowiącą jedyną placówkę tego wyznania na terenie miasta, natomiast w 1693 utworzono tu także trzecią na obszarze Słupska parafię ewangelicko-augsburską. W 1817 obydwa zbory weszły w skład Zjednoczonego Kościoła w Prusach.

Utworzenie parafii staroluterańskiej Po powstaniu w 1817 Zjednoczonego Kościoła w Prusach, skupiającego luteran i kalwinów niewielka część wiernych wyznania luterańskiego sprzeciwiła się połączeniu tych dwóch denominacji i utworzyła wspólnotę staroluterańską. Początkowo ruch ten rozwijał się pośród majątków ziemskich na pobliskich terenach wiejskich, a następnie w wyniku oddziaływania na Słupsk miasto to stało się jego głównym ośrodkiem organizacyjnym. Jednocześnie rozpoczęły się prześladowania staroluterańskich księży ze strony państwa pruskiego, sprzyjającego Ewangelickiemu Kościołowi Unii Staropruskiej. Organizująca się parafia staroluterańska borykała się z problemami związanymi z chęcią budowy kościoła oraz plebanii. W 1837 ordynowany na duchownego tej denominacji został Eduard Gaudian, pracujący jako nauczyciel domowy rodziny Puttkamerów, który następnie został mianowany pierwszym proboszczem słupskiej parafii staroluterańskiej. Niekorzystna sytuacja parafii utrzymywała się do 1840, kiedy król Fryderyk Wilhelm IV Pruski ogłosił tolerancję dla luteran pozostających poza zjednoczonym kościołem.

Ewangelicko-Luterańska Separowana Gmina Kościelna thumb|230px|Dawna kaplica Ewangelicko-Luterańskiej Separowanej Gminy Kościelnej w Słupsku przy ul. Krasińskiego 5 Początkiem XIX wieku w położonym niedaleko Słupska Pieńkowie powstał ośrodek przebudzenia religijnego skupiony wokół braci Gustawa, Heinricha i Karla von Below, którzy pozostawali skłóceni w wyniku sporu o majątek po ich zmarłym ojcu, a następnie doszli do porozumienia dzięki lekturze Biblii. Na działalność religijną prowadzoną przez braci von Below uwagę zwrócił król pruski Fryderyk Wilhelm III Pruski, pozostawali oni również inwigilowani przez policję. Planowane było wysłanie do miejscowości wojska w celu rozpędzenia ich zwolenników, a następnie poddania przywódców wspólnoty leczeniu psychiatrycznemu, jednak wykonania rozkazu odmówił dowódca oddziału, uzasadniając swoją decyzję tym, że walka z bezbronnymi byłaby sprzeczna z etosem oficerskiego honoru.

22 marca 1822 przez Fryderyka Wilhelma III powołana została komisja, która miała zbadać nową wspólnotę religijną. Na mocy prowadzonych przesłuchań świadków stwierdzono, że ruch ten funkcjonuje w zgodzie z teologią luterańską, a komisji w szczególności zaimponowała postawa Gustawa von Below, który stanowił zwolennika tradycyjnego luteranizmu oraz przeciwnika papiestwa.