Uniwersum Diuny – fantastyczny świat przedstawiony w cyklu sześciu powieści Kroniki Diuny (1965–1985) Franka Herberta, na który składają się powieści fantastycznonaukowe Diuna (1965), Mesjasz Diuny (1969), Dzieci Diuny (1976), Bóg Imperator Diuny (1981), Heretycy Diuny (1984), Diuna: Kapitularz (1985), na których podstawie została zrobiona gra Dune.

Cykl rozbudował jego syn Brian Herbert wraz z Kevinem J. Andersonem. Rozwinęli oni wątki dot. Dżihadu Butleriańskiego (w serii książek zwanych Legendy Diuny) oraz zakończyli serię Franka Herberta przekształcając niedokończoną tak zwaną Diunę 7 w dwie powieści; Łowcy z Diuny (2006) oraz Czerwie z Diuny (2007).

Akcja powieści Diuna toczy się w bardzo odległej przyszłości, w przybliżeniu w 24. tysiącleciu. Ludzkość zamieszkuje tysiące planet w całej Galaktyce. Istniejący system społeczno-polityczno-ekonomiczny został ukształtowany w czasach Butleriańskiego Dżihadu (ok. 10 400 lat wcześniej) – trwającej prawie 100 lat wielkiej wojny ludzi z myślącymi maszynami.

Polityka i ekonomia Stabilność polityczna oparta była na równowadze pomiędzy trzema siłami: Imperatorem, Landsraadem a KHOAM (wszechświatową kompanią eksploatacyjną). Do ważniejszych graczy na politycznej arenie zaliczyć trzeba także Gildię Kosmiczną (posiadającą monopol na podróże kosmiczne), żeński zakon Bene Gesserit, Tleilxan oraz Ixan. W czasach Diuny polityka i ekonomia były w głównej mierze podporządkowane jednej umownej zasadzie: Przyprawa musi płynąć.

Imperator Padyszach Imperator był władcą całego znanego Wszechświata. Jego siła opierała się na legionach sardaukarów – najlepiej wyszkolonych i najbardziej bezwzględnych żołnierzy, jakich znał Wszechświat. Od wieków władzę imperatorską sprawował ród Corrinów – potomków przywódców zwycięskich sił w bitwie pod Corrinem (największej bitwy Dżihadu Butleriańskiego). Podlegał jedynie Landsraadowi.

Landsraad Władzę nad poszczególnymi planetami sprawowały rody (ang. house). Rody dzieliły się na niskie – stale sprawujące władzę nad pojedynczymi planetami i układami planetarnymi i wysokie – zarządzające imperialnym lennem. Do najbardziej znanych rodów należały walczące ze sobą od wieków rody Atrydów i Harkonnenów. Każdy ród miał swoje przedstawicielstwo w Landsraadzie – organizacji nadzorującej przestrzeganie przez rody kodeksu reguł. Reguły określały sposób prowadzenia sporów przez rody, w tym reguł kanly – sformalizowanej zemsty, a także zmiany rodu zarządzającego lennem. Akcja powieści rozpoczyna się w okresie, kiedy ród Harkonnenów ma przekazać pieczę nad planetą Arrakis (zwaną również Diuną) rodowi Atrydów. Landsraad był również odpowiedzialny za kontrolę nad zasobami broni atomowej, której posiadanie i używanie były bardzo mocno ograniczone. Sprzeciw rodu wobec Landsraadu narażał ród na wygnanie lub zniszczenie przy pomocy arsenału broni jądrowej. Innym powodem istnienia Landsraadu jest ochrona przed Imperatorem: - Czego najbardziej boją się wysokie rody Landsraadu? – zapytał Paul. – Najbardziej boją się tego, co właśnie dzieje się tu, na Arrakis: że sardaukarzy wytłuką je po kolei. Dlatego właśnie istnieje Landsraad. To spoiwo Wielkiej Konwencji. Tylko razem mogą się przeciwstawić siłom Imperialnym.

Każdy z wysokich rodów posiadał własny język walki – sztuczny język stworzony dla potrzeby komunikacji podczas wojny bez ryzyka podsłuchania przez wroga.

Wysokie Rody W powieści występuje kilka Wysokich Rodów, biorących udział w obradach Landsraadu: Ród Atrydów Ród Harkonnenów Ród Corrinów Ród Richese Ród Vernius Ród Terano Ród Mutellich Ród Ekazów Ród Dyvetzów Ród Kanidarów Ród Venette’ów

Gildia Kosmiczna Gildia Kosmiczna była organizacją sprawującą monopol nad podróżami kosmicznymi. Monopol ten wynikał z prostego faktu – nawigatorzy i sternicy Gildii byli jedynymi istotami potrafiącymi prowadzić olbrzymie statki kosmiczne (patrz Szkoły). Gildia była z zasady apolityczna, formalnie posiadała jednak prawo weta. W praktyce dzięki monopolowi nic nie działo się bez wiedzy i poparcia Gildii.

KHOAM KHOAM: akronim utworzony z nazwy Konsorcjum Honette Ober Advancer Mercantiles – wszechświatowej korporacji eksploatacyjnej kierowanej przez Imperatora i wysokie rody z Gildią i Bene Gesserit jako cichymi wspólnikami. Znaczenie polityczne KHOAM było ogromne: KHOAM stanowiło klucz do bogactwa – wykorzystując mandat, każdy szlachetny ród ciągnął z kas kompanii, ile się dało. Mandaty KHOAM były rzeczywistym potwierdzeniem politycznego znaczenia w Imperium, przemijającego wraz z utratą głosów w Landsraadzie. -- Feyd-Rautha (myśli) Frank Herbert wspomina także o dominującej roli Imperatora w mandatach kompanii – „Imperator ze swoimi przyjaciółmi ma obecnie 59,65% głosów”, a więc kontroluje większość udziałów. Resztą dzielą się inne Wysokie Rody.

W Imperium jako waluty używano tzw. solaris, których siłę nabywczą co 400 lat ustalały negocjacje pomiędzy Gildią, Landsraadem i Imperatorem. Był to jedyny oficjalny środek płatniczy, choć faktyczną majętność Rodu określał mandat KHOAM, a później zasoby melanżu (szczególnie w czasach Boga Imperatora).

Szkoły Wielkie szkoły były organizacjami powstałymi po Dżihadzie Butleriańskim. Ich celem było początkowo zapełnienie luki powstałej po zniszczeniu myślących maszyn poprzez rozwinięcie w niewyobrażalnym stopniu ludzkich zdolności. Z czasem niektóre z nich przerodziły się w potężne organizacje, które odgrywały znaczącą rolę na arenie politycznej i ekonomicznej Wszechświata.

Gildia Kosmiczna Najpotężniejsza ze szkół, dzięki monopolowi na podróże kosmiczne. Nawigatorzy Gildii byli jedynymi istotami potrafiącymi prowadzić podróże międzygwiezdne. Początkowo byli normalnymi ludźmi, jednak ciągłe wystawianie się na olbrzymie ilości przyprawy powodowało nieodwracalne mutacje. Wyglądem nawigatorzy w niewielkim stopniu przypominali ludzi, byli zmuszeni do ciągłego przebywania w atmosferze gazu przyprawowego. Pod wpływem ogromnych ilości melanżu posiadali zdolność do wyznaczania kursu statku międzygwiezdnego bez pomocy maszyn, dzięki temu, że w ograniczonym stopniu potrafili przewidywać przyszłość. Ich słabością było zużywanie ogromnych ilości przyprawy.

Bene Gesserit

Żeński zakon rozwijający ludzkie możliwości fizyczne i psychiczne do poziomu postrzeganego przez ludzi jako zdolności magiczne. Wyspecjalizowane w tym celu siostry zakonu często zatrudniano jako Prawdomówczynie, czyli osoby pełniące rolę swoistego wykrywacza kłamstw, którego nie sposób było oszukać. Oprócz umysłu Bene Gesserit trenowały też ciało – specjalny program treningowy pozwalał osiągnąć równowagę mięśni i nerwów – pełną kontrolę nad ciałem.

Mentaci Ludzkie komputery – ludzie specjalnie wytrenowani w celu przeprowadzania skomplikowanych obliczeń. Umysł mentata nastawiony był na pozyskiwanie ze świata jak największej ilości danych i przetwarzanie ich na drodze logicznego bądź heurystycznego wnioskowania. Używają soku safo lub niekiedy melanżu do rozszerzenia umiejętności umysłu.

Bene Tleilax Tleilaxanie to żyjący na odległej planecie mistrzowie zakazanych modyfikacji genetycznych, umieją np. wskrzeszać zmarłych. Jest to bardzo zamknięta kultura i obcy na próżno próbowali skopiować ich osiągnięcia.

Ixianie Ixianie pochodzący z planety Ix byli niezrównani w tworzeniu wszelkiej maści urządzeń technologicznych, mocno balansując czasami na granicy zakazu produkcji maszyn myślących (w myśl zakazu po Dżihadzie Butleriańskim).

Arrakis

Arrakis, także Diuna lub Rakis, trzecia planeta gwiazdy Kanopus, jedyne źródło melanżu we Wszechświecie. Niemal w całości (poza rejonem bieguna północnego) pokryta pustynnym piaskiem. Mimo iż obszary pustynne były nieprzyjazne życiu, zamieszkiwali je Fremeni. W głębokiej pustyni można było znaleźć pola przyprawowe – połacie piasku bogatego w melanż. Jego wydobycie polegało na przerabianiu piasku przyprawowego przez olbrzymie maszyny – żniwiarki.

Ekologia Niezwykłość Diuny polegała nie tylko na obecności przyprawy. Na pustyni żyły olbrzymie czerwie pustyni (ang. worm – tłumaczone także jako piaskale), ogromne zwierzęta przypominające wyglądem kilkusetmetrową dżdżownicę. Rytmiczne wibracje wprowadzały te zwierzęta w szał, co czyniło wydobywanie przyprawy niezwykle niebezpiecznym.

Cykl powstawania przyprawy rozpoczynał się od piaskowego planktonu, nazywanego również piaskopływakami – maleńkich żyjątek rozsianych po całej pustyni, żywiących się przyprawą oraz pochłaniających wodę. Piaskopływaki przekształcały się następnie w małych stworzycieli – stworzenia o średnicy kilku centymetrów, których celem było znalezienie w piaskach Diuny jakichkolwiek śladów wilgoci. Takie kieszenie wodne były otaczane przez stworzycieli, które łączyły się ze sobą, tworząc wokół kieszeni skorupę. Rozpoczynała się reakcja, w trakcie której wewnątrz bąbla tworzyła się mieszanina masy przyprawowej i gazów. Proces kończył się eksplozją bąbla, rozrzucającą przyprawę po okolicy. W takiej eksplozji ginęły miliony stworzycieli, kilka z nich jednak przeżywało i w ciągu kilku lat wyrastały z nich małe czerwie. Czerwie przemierzały piaski pustyni, żywiąc się planktonem, rozprowadzając przyprawę po całej planecie i produkując tlen.

Fremeni

Fremeni (Wolanie) – tubylcza ludność Diuny, ludzie mieszkający na tej planecie od wieków, przystosowani do niezwykle trudnych warunków pustynnej planety. Przeżycie na otwartej pustyni umożliwiały im specjalne kombinezony – filtrfraki, które odzyskiwały wodę z wydzielanych przez organizm płynów, przetwarzając je na wodę pitną. Fremen z dobrze dopasowanym filtrfrakiem tracił na pustyni nie więcej niż naparstek wody dziennie.

Fremeni, zahartowani trudnymi warunkami panującymi na planecie, byli znakomitymi wojownikami, bez trudu pokonywali Harkonnenów, a nawet sardaukarów Imperatora. Nie doceniano także ich liczebności, głównie ze względu na niechęć Fremenów do obcych oraz na fakt, że ich społeczności były dobrze ukryte w siczach (osadach fremeńskich). Mieli także tajne plany ekologicznej transformacji Diuny z pustynnej planety w planetę, na której woda przestałaby być dobrem luksusowym.

Melanż

Postanowienia Butleriańskiego Dżihadu zakazały budowy urządzeń na podobieństwo ludzkiego umysłu. Postęp został wtedy skierowany na eksplorację ukrytych możliwości ludzkiego umysłu i ciała i ich rozwój do granic nieznanych naszej cywilizacji. Komputery zostały zastąpione ludzkimi odpowiednikami – mentatami. Mentaci używali soku z rośliny nazywającej się safo do rozszerzania umiejętności swojego umysłu. Często sięgano po środki umożliwiające rozszerzanie tych możliwości, a najczęściej wykorzystywanym i dającym największe możliwości był melanż (potocznie nazywany przyprawą).

Melanż to substancja niezwykle skomplikowana pod względem budowy chemicznej i jej oddziaływania na ludzki umysł. Przedłużała życie i umożliwiała poszerzanie granic ludzkiej świadomości, a w połączeniu z ćwiczeniami mentalnymi i fizycznymi pozwalała na rozwinięcie zdolności przewidywania przyszłości, jak również otwierała niekiedy dostęp do wspomnień przodków. To wszystko powodowało, że melanż był najbardziej pożądaną i najdroższą substancją we Wszechświecie i często walutą, zaś planeta Diuna (Arrakis) – jedyne miejsce pozyskiwania melanżu – centrum wydarzeń, które miały wstrząsnąć całym Wszechświatem.

Historia Diuna