mały|366px|Sytuacja wyznaniowa w I Rzeczypospolitej 1573 mały|366px|Sytuacja wyznaniowa w I Rzeczypospolitej 1750 mały|266px|Duchowieństwo polskie 1588–1632 mały|200px|Biblia Jakuba Wujka, katolicka odpowiedź na protestanckie przekłady Pisma Świętego na język polski mały|200px|kardynał Stanisław Hozjusz, przywódca obozu polskiej kontrreformacji mały|200px|nuncjusz Giovanni Francesco Commendone odwiódł króla Zygmunta II Augusta od idei utworzenia w Polsce kościoła narodowego mały|200px|Piotr Skarga pierwszy rektor Akademii Wileńskiej, będącej ośrodkiem kontrreformacji mały|200px|Symboliczne przedstawienie koncepcji ustroju Królestwa Polskiego z dzieła Stanisława Orzechowskiego Quincunx z 1564 Kontrreformacja w Polsce – działania podjęte przez Kościół rzymskokatolicki w I Rzeczypospolitej i poparte przez polskich monarchów, w reakcji na wystąpienie reformacji na ziemiach polskich. Była częścią kontrreformacji przeprowadzanej w Europie Zachodniej, jednak jej polską specyfiką był stosunkowo niski poziom represji wobec innowierców, uwarunkowany wiekową tradycją tolerancji w wielowyznaniowym i wieloetnicznym państwie polsko-litewskim. Trwała od połowy XVI wieku do połowy wieku XVIII.
To sprawiało, że Rzeczpospolita była ewenementem na tle innych ówczesnych państw europejskich, pogrążonych w długotrwałych wojnach religijnych. Współczesna historiografia nazywa Rzeczpospolitą Obojga Narodów państwem bez stosówTwórcą tego pojęcia jest Janusz Tazbir.. Zdawano sobie sprawę, że wprowadzenie represyjnej kontrreformacji na wzór zachodnioeuropejski grozi wewnętrznym rozpadem wielowyznaniowego państwa, co mogą wykorzystać sąsiednie kraje. Tym niemniej w Rzeczypospolitej represje i szykany wobec innowierców z różnym nasileniem trwały aż do I rozbioru Polski.
Uwarunkowania kontrreformacji Kiedy reformacja pojawiła się w Rzeczypospolitej w latach 20. i 30. XVI w. Kościół katolicki był poważnie osłabiony wewnętrznymi sporami i brakiem dyscypliny wśród duchownych i zakonników. Z tego względu początkowo kontrreformacja koncentrowała się na licznych dysputach teologicznych z innowiercami, które jednak z reguły nie prowadziły do przekonania żadnej ze stron, a nierzadko sprzyjały rozpowszechnianiu protestantyzmu.
Król Zygmunt II August wraz z Senatem przyjął z rąk nuncjusza Giovanniego Francesca Commendonego księgę ustaw soboru trydenckiego na sejmie w Parczewie 7 sierpnia 1564 rokuPiotr Aleksandrowicz, Przyjęcie przez króla i senat uchwał Soboru Trydenckiego w Parczewie w 1564 r., w: Prawo Kanoniczne: kwartalnik prawno-historyczny, Tom 9 (1966), Nr 3-4, s. 375–379..
Z drugiej strony atutem katolicyzmu w Rzeczypospolitej było ograniczone poparcie społeczeństwa dla reformacji, która większe wpływy zdobyła tylko w zamieszkanych przez niemieckie mieszczaństwo większych miastach Prus Królewskich, w Prusach Książęcych, Inflantach, Księstwie Kurlandii i Semigalii, wśród średniej szlachty zamieszkałej w województwie sandomierskim i lubelskim oraz na pograniczu województwa wileńskiego i Księstwa Żmudzkiego. Z reguły reformacja cieszyła się tylko poparciem części magnatów, mieszczaństwa i drobnej szlachty. Od początku reformacja cierpiała na brak szerokiego poparcia i odpowiednich funduszy, ponieważ magnaci chętnie konfiskowali (na ograniczoną skalę) majątki Kościoła, jednak niezbyt chętnie wspomagali pastorów (szlachta była bardzo niechętna do finansowego wspierania reformacji, brakowało funduszy nawet na wydrukowanie tak podstawowych dzieł jak Biblia brzeska lub Biblia nieświeska). Podczas gdy katolicyzm zachował praktycznie nienaruszony swój stan posiadania, polska reformacja nigdy nie miała dostatecznych sił i środków ze względu na chwiejność, przeważnie bardzo płytkie zaangażowanie i bierność szlachty i magnateriiAleksander Bruckner bardzo surowo ocenia postawę polskich protestantów, pisząc w szkicu o Janie Łaskim: „Gdyby reformacja i po innych krajach tylko takich by znalazła zwolenników, jak w Polsce, nigdzie by i roku nie była przetrwała”. http://www.literatura.hg.pl/laski.htm..
Kolejną słabością polskiej reformacji, było jej utożsamienie (w ciągu XVII w. i XVIII w.) z interesami sił obcych i wrogich Polsce. J. Tazbir stwierdził: Propaganda kontrreformacyjna w Polsce powoływała się na szykanowanie katolików w Prusach Książęcych czy Anglii, domagając się uszczuplenia praw rodzimych dysydentów. Ci więc oglądali się na pomoc swoich zagranicznych współwyznawców, co z kolei dawało asumpt do generalizującego oskarżania ich o antypolskie knowania, chęć wszczęcia wojny domowej i ściągnięcia obcej interwencji zbrojnej. To wzmagało poczucie wyobcowania i strach podejrzewanych, popychając ich do tego, co im zarzucano. Sytuacja geopolityczna Polski, otoczonej głównie przez kraje niekatolickie, napędzała takie błędne koło.
Byli więc polscy protestanci w sytuacji bez wyjścia; broniąc się przed represjami, byli automatycznie oskarżani o zdradę. Przykładem takiej sytuacji są losy Jerzego Niemirycza – magnata należącego do braci polskich.
Na Ukrainie działania kontrreformacji wobec prawosławia (w tym narzucenie Kościoła unickiego), doprowadziły do wybuchu powstania Chmielnickiego, co skrzętnie wykorzystała Rosja, traktując obronę prawosławia jako wygodny pretekst do rozpoczęcia wojny polsko-rosyjskiej (1654–1667).
Polską kontrreformację charakteryzowała ewolucja od dialogu z protestantami w wieku XVI, przez nasilanie różnych form represji w XVII w., aż do całkowitego odrzucenia i zmarginalizowania innowierców w wieku XVIII. Janusz Tazbir stwierdził: Dysydentów zaczęto więc stawiać poza wspólnotą narodową jako obcych, wyłamujących się z polskiej, czyli katolickiej tradycji historycznej.
Formy represji przeciwko innowiercom Metodami eliminacji innowierców i ograniczenia ich działalności przez Kościół katolicki były między innymi literatura polemiczna, przejęcie szkolnictwa przez zakony, głównie jezuitów i pijarów, działania propagandowe, np. obwinianie innowierców o złe zdarzenia, np. klęski żywiołowe oraz porażki polityczne i militarne, utożsamianie polskości z katolicyzmem, a „herezji” z interesami krajów obcych. Wywierano również naciski polityczne, dyplomatyczne (głównie za pośrednictwem katolickich magnatów oraz nuncjusza papieskiego) i prawne (w XVII w. częste było wytaczanie procesów protestanckiej szlachcie, oskarżanej o szerzenie herezji, wykorzystywano też Sejm do zakazywania działalności np. braci polskich. Chociaż wyroki przeciwko bogatej szlachcie rzadko mogły być wykonane, to jednak skutkowały społecznym napiętnowaniem skazanych). Dochodziło również do procesów ze względów religijnych w których oskarżeni innowiercy byli skazywani na śmierć i zabijani oraz tumultów i napaści urządzanych przez tłum podburzany przez duchownych.
Brückner nazwał polską reformację „słomianym ogniem”, który wprawdzie szybko rozprzestrzenił się i wydał wielu wybitnych działaczy (szczególnie wśród braci polskich), jednak równie szybko zanikł, nie mając szerokiego społecznego poparcia ani środków finansowychSłomiany ogień, rozdmuchany na chwilę do potwornych rozmiarów- oto polska reformacja... ci sami magnaci, których stać było na setki tysięcy, aby np. jakiegoś awanturnika zbrojnie do Włoch wprowadzać, nie mieli w roku 1560 dla reformacji ani grosza... . Z tego względu Kościół katolicki w Polsce nie sięgał po tak brutalne środki, po jakie sięgał w krajach zachodniej Europy. Do wyjątków należało skazanie na śmierć przez trybunał inkwizycyjny, powołany przez biskupa wrocławskiego Henryka z Wierzbna, i spalenie 50 waldensów w roku 1315 w Świdnicy, Wrocławiu i Nysie, spalenie około 250 „czarownic” w księstwie nyskim w latach 1622–1684 czy spalenie w roku 1656 przez wojska polskie w trakcie potopu szwedzkiego prywatnego miasta szlacheckiego Leszna zamieszkałego przez większość protestancką (w tym dużą wspólnotę braci czeskich) za wpuszczenie do miasta SzwedówChoć w I fazie potopu wiele miast poddawało się Szwedom i oddawało miasta bez walki to spalono jedynie protestanckie Leszno..
Przemoc W Rzeczypospolitej zdarzały się przypadki palenia innowierców na stosach na skutek wyroków sądów biskupich przeciwko „heretykom” i „apostatom”. W 1539 roku w Krakowie za przejście na judaizm z wyroku biskupa Gamrata została ścięta Katarzyna WeiglowaWeigel Hélène.. W 1611 roku na śmierć zostali skazani i straceni: członek wspólnoty braci polskich Jan (Iwan) Tyszkowic za „herezję” oraz kalwinista Franco de Franco za „bluźnierstwo”. W roku 1663 za rzekomą obrazę Matki Bożej został spalony na stosie krakowski żyd Matatiasz Calahora. Po spaleniu ciała popioły nabito w armatę i wystrzelono. W 1689 roku został ścięty podsędek Kazimierz Łyszczyński, któremu zarzucono ateizm. W roku 1716 w Dubnie została spalona na stosie Maryna Syrowajec z Witebska, która po śmierci męża postanowiła przejść na judaizm, a niezamężna Maryna Wojciechowna z Mielca za przyjęcie judaizmu mimo późniejszej decyzji o powrocie do chrześcijaństwa została ścięta a jej ciało zostało spalone.
W Rzeczypospolitej zdarzały się również przypadki napaści, zabójstw, niszczenia mienia i pogromów innowierców. Najczęściej takich czynów dopuszczał się tłum, podburzony przez miejscowy kler katolicki lub zakonników. Przykładem takich zdarzeń był tumult krakowski 1574 podczas którego zabito dwóch ewangelików, usiłowanie zabójstwa Socyna w Krakowie w dniu 30 kwietnia 1598trybuna.com.pl., zburzenie zboru braci polskich w Krakowie podczas rozruchów antyprotestanckich w maju 1591 czy zabójstwo ministra Marcina Tertuliana oraz towarzyszące mu zburzenie zboru kalwińskiego w Wilnie w dniach 2 i 3 lipca 1611 roku. W latach 20. XVII wieku kolejne pogromy zburzyły wiele zborów protestanckich np. kalwiński i braci polskich w Lublinie – trzy dni po rozruchach sejm zakazał ich odbudowy. W roku 1616 po kilkakrotnych napaściach, w końcu tłumy podburzone przez jezuitów doszczętnie zniszczyły budynki obu poznańskich zborów protestanckich, a na ich gruzach zbudowano katolicki kościół św. Józefa i klasztor karmelitów bosych – nowy kościół luterański Świętego Krzyża został wyświęcony dopiero w roku 1786. Dochodziło również do przypadków napadów młodzieży katolickiej i plebsu na cmentarze i kondukty pogrzebowe ewangelików, połączone nierzadko z profanacją zwłok. Pierwszym z całego szeregu takich wydarzeń był tumult cmentarny w 1575 roku w Krakowie.
W porównaniu z masowymi zabójstwami w Europie Zachodniej były to przypadki nieliczne. Kościół katolicki odwołując się do prawa kanonicznego większość z wymienionych osób uznawał za katolików. Znacznie większa liczba innowierców została zmuszona do opuszczenia swoich miejsc zamieszkania na skutek zagrożenia wyrokami ze strony sądów biskupich. Uciekali oni przede wszystkim do luterańskich Prus Książęcych, gdzie powstała np. liczna wspólnota braci polskich.
Miały także miejsce rozruchy antykatolickie np. Tumult w Gdańsku w 1525 r. w wyniku którego ścięto 14 zwolenników przyjęcia luteranizmu oraz w Rydze, gdzie miejscowi protestanci w trakcie „rozruchów kalendarzowych” wynikłych z wprowadzenia kalendarza gregoriańskiego stracili w 1586 roku wójta Testiusza i syndyka Wellinga, którzy wspierali katolików. W 1724 roku na skutek Tumultu toruńskiego zakończonego zdemolowaniem kolegium jezuitów skazano na śmierć 11 protestantów w tym 2 burmistrzów co wywołało oburzenie poza granicami kraju i kryzys dyplomatyczny. Jeśli sprawcami byli katolicy najczęściej unikali oni odpowiedzialności choć podczas Tumultu krakowskiego 1574 ścięto pięciu plebejuszy uczestniczących w zajściach. Jednakże podobne ekscesy były stosunkowo rzadkie, a ich ofiary nie przekraczały kilkunastu zabitych. Kontrreformacja w Polsce nie stosowała aż tak drastycznych metod, jakie stosowane były w Europie Zachodniej wobec protestantów (np. w Hiszpanii czy we Francji).
Działania prawne Pierwszym aktem prawnym, zakazującym rozpowszechniania reformacji w Polsce był edykt toruński z 3 maja 1520. .