mały|Makak wykorzystywany do eksperymentów w Institute of Behavioral Research w Silver Spring Prawa zwierząt – idea, zgodnie z którą zwierzęta mają fundamentalne interesy lub prawa, które powinny być uszanowane tak samo, jak to się dzieje w przypadku podstawowych, analogicznych interesów ludzi. Według Encyklopedii Britannica, prawa zwierząt to moralne lub legalne prawa przypisywane zwierzętom, zazwyczaj ze względu na złożoność ich życia w sferze poznawczej, emocjonalnej i społecznej oraz ich zdolności do odczuwania fizycznego bądź emocjonalnego bólu lub przyjemności. Do zasadniczych praw zwierząt zalicza się najczęściej prawo do życia i prawo do wolności od cierpienia. Filozofowie uznający konieczność zmiany stosunku człowieka do zwierząt innych niż ludzie prezentują dużą różnorodność poglądów – od protekcjonizmu Petera Singera wyrastającego z filozofii utylitarystycznej, przez podejście oparte na niezbywalnych prawach preferowane przez Toma Regana do abolicjonizmu prezentowanego przez takich myślicieli jak np. Gary L. Francione.
Pomimo wielu różnic w ruchu praw zwierząt istnieje daleko idąca zgoda, że zwierzęta powinny być traktowane jako osoby i włączone do moralnej wspólnoty; że nie powinny być traktowane jak przedmioty, ale jak podmioty; że nie powinny być zabijane na pożywienie, wykorzystywane w eksperymentach medycznych czy rozrywce. Bardzo często praktycznym skutkiem przyjęcia idei praw zwierząt jest przejście na wegetarianizm lub weganizm.
Idea praw zwierząt zyskuje na uznaniu w świecie akademickim, co przejawia się uwzględnianiem ich w zajęciach z filozofii i etyki stosowanej. W 2010 roku w samych tylko Stanach Zjednoczonych i Kanadzie prawa zwierząt były wykładane w 125 szkołach prawniczych. mały|Okrucieństwo wobec świń. Uwaga, nagranie drastyczne! Krytycy idei praw zwierząt argumentują, że zwierzęta nie są zdolne do pojęcia umowy społecznej ani dokonywanie wyborów moralnych i z tego powodu nie mogą być postrzegane jako osoby ani też nie przysługują im żadne prawa. Przedstawicielem takiego poglądu był m.in. brytyjski filozof Roger Scruton, który twierdził, że skoro zwierzęta nie mają obowiązków, to nie przysługują im także prawazobacz też: Roger Scruton, Animal rights and wrongs. Demos, 1998..
Stanowisko pośrednie zajmują głosiciele idei dobrostanu zwierząt (animal welfare), którzy uważają, że w samym wykorzystywaniu zwierząt jako zasobów nie ma nic fundamentalnie złego, o ile nie wiąże się ono z niepotrzebnym cierpieniem. Przykładem praktycznego zastosowania tego stanowiska są obowiązujące w wielu krajach przepisy mające na celu zapobieżenie okrucieństwu wobec zwierząt.
Zarys idei Prawa zwierząt opierają się na twierdzeniu, że zwierzęta są istotami czującymi, zdolnymi docenić wartość swojego życia i z tego względu należą im się prawa, które chroniłyby ich autonomię. Idea praw zwierząt odrzuca teorię mówiącą o użytkowej roli zwierząt, głoszącą, iż istniejące one po to, by służyć człowiekowi. Prawa zwierząt są terminem często mylonym z opieką nad zwierzętami, której istotą jest ochrona zwierząt przed cierpieniem.
Zwolennicy filozofii praw zwierząt zakładają zrównanie ludzi ze zwierzętami, jednak nie we wszystkich dziedzinach życia. Nie postulują np. nadania praw wyborczych zwierzętom, ale silnie podkreślają konieczność stopniowego powstrzymania wykorzystywania zwierząt jako środka do wytwarzania produktów spożywczych, ubioru, a także do rozrywki, naukowych badań czy jakiegokolwiek innego celu w sposób, który prowadziłby do rozporządzania nimi.
Religie a prawa zwierząt mały|Stworzenie Adama autorstwa Michała Anioła. W Księdze Rodzaju mowa jest o władzy człowieka nad stworzeniem, ale też o wegetarianizmie istniejącym w stanie pierwotnej szczęśliwości
Chrześcijańskie dyskusje na temat praw zwierząt często odwołują się do dwóch fragmentów z Księgi Rodzaju. I tak przeciwnicy idei praw zwierząt opierający swoje przekonania na gruncie religijnym wskazują na Przymierze zawarte przez Boga z Noem, w którym zezwala on na jedzenie mięsa: „wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie. Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko”Biblia Tysiąclecia, wyd. IV, Rdz 9,2-3.. Podkreśla się też, że Jezus Chrystus nie był wegetarianinem. Z kolei zwolennicy idei praw zwierząt powołują się na zapis w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju, gdzie opisany jest stan pierwotnej doskonałości tuż po stworzeniu. „I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona». I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”Biblia Tysiąclecia, wyd. IV, Rdz 1, 29-31.. Taki właśnie był pierwotny zamysł Stwórcy i do niego powinniśmy się odwoływać w pierwszej kolejności – argumentują chrześcijańscy wegetarianie sprawdź też: Andrew Linzey, Teologia zwierząt, WAM, 2010 r.. Dodają też, że przesłanie Nowego Testamentu podkreśla znaczenie miłosierdzia i konieczność wprowadzania pokoju z całym stworzeniemBiblia tysiąclecia, wyd. IV, Mt 5, 1-11.. W II połowie XX wieku coraz mocniej w myśli chrześcijańskiej zaczęto wskazywać na obowiązki człowieka względem innych istot niż ludzie. Papież Jan Paweł II w encyklice „Sollicitudo rei socialis” napisał:
Znacznie bardziej stanowczo wypowiada się na temat obowiązku chrześcijańskiego wegetarianizmu prof. teologii na University of Oxford, dyrektor Oxford Centre for Animal Ethics, anglikański duchowny Andrew LinzeyAndrew Linzey, Creatures of the Same God: Explorations in Animal Theology, Lantern Books, 2009. . Andrew Linzey, Why Animal Suffering Matters: Philosophy, Theology, and Practical Ethics, Oxford University Press, 2009. . Andrew Linzey, Animal Rights: A Christian Perspective, SCM Press, 1976..
Stosunkiem człowieka do zwierząt zajmowały się też buddyzm, hinduizm, dżinizm i islam. Buddyzm i hinduizm głosiły zasadę ahinsy – nakazującej poszanowanie wszelkiego życia, zalecającej niezabijanie i niezadawanie obrażeń cielesnych żadnym istotom żywym: ludziom, zwierzętom, a w dżinizmie także roślinom i Ziemi. Ahinsa jest powiązana z koncepcją reinkarnacji, która głosi, że ludzie mogą po śmierci wcielić się z inne byty, w tym np. zwierzęta. Wszystko zależy od karmy, na którą może wpłynąć też sposób traktowania zwierząt.
Filozofia buddyzmu charakteryzuje człowieka jako jeden tylko z wielu gatunków istot żywych i nie przyznaje ludziom żadnych szczególnych uprawnień do eksploatowania świata roślinnego i zwierzęcego. Sprzeciwia się zdecydowanie tym nurtom filozofii zachodniej, które usiłują usprawiedliwiać agresywną dominacje człowieka nad przyrodą.
Z kolei islam dopuszcza zabijanie zwierząt, ale robienie tego bez przyczyny lub w sposób okrutny jest zakazane. Z drugiej strony rytualny ubój dokonuje się bez znieczulenia, przy pełnej świadomości zwierzęciaWegetarianizm#Islam.. Koran wprowadza też ograniczenia dotyczące spożywania mięsa poszczególnych zwierząt: „Zakazane wam jest: padlina, krew i mięso świni; to, co zostało poświęcone na ofiarę w imię czegoś innego niż Boga; zwierzę zaduszone, zabite od uderzenia, zabite na skutek upadku, zabite na skutek pobodzenia i to, które pożerał dziki zwierz – chyba że zdołaliście je zabić według rytuału – i to, co zostało ofiarowane na kamieniach” .
Pozycja zwierząt w społecznościach plemiennych W wielu społecznościach plemiennych status zwierząt był (lub jest) porównywalny do statusu ludzi. U Ifugao, grupy etnicznej żyjącej na Luzonie, zwierzęta domowe traktowane są jak członkowie gospodarstwa domowego. Zabicie zwierzęta traktowane jest analogicznie do zabicia człowieka. Podobnie w plemieniu Komanczów traktowane było zabicie konia. Pociągało ono za sobą krwawą zemstę. Wczesne społeczeństwa ludzkie dostrzegały duchową ciągłość między sobą a innymi zwierzętami. Wierzyły one, że ludzie i zwierzęta (a także rośliny i obiekty nieożywione) mają duszę i świadomość i że zwierzęta mają nawet osobne ludzkie ciała. Niektórzy ludzie potrafili czasowo przeistaczać się w inne zwierzęta; niektóre zwierzęta posiadały szamańskie moce. W opowieściach o stworzeniu świata pierwsi ludzie bywali często potomkami innych zwierząt albo otrzymywali od nich pomoc. Mitologia Kayapo, ludu, który do dziś żyje w brazylijskiej Amazonii, mówi, że to szczur pokazał ludziom kukurydzę. Takie wierzenia nie powstrzymywały ludzi przed zabijaniem zwierząt - przeciwnie, owe społeczności opierały się na myślistwie. Jednak przynajmniej teoretycznie, uznawały też, że powinny je szanować i się o nie troszczyć. Podobny punkt widzenia można znaleźć do dziś wśród wielu tubylczych ludów od Kanady po Kalahari. Opiera się on częściowo na przekonaniu, że brak szacunku dla zwierząt przynosi ludziom bezpośrednie negatywne konsekwencje. Nuty takich animistycznych poglądów przeniknęły do myśli hinduistycznej oraz buddyjskiej i przygotowały grunt pod zachodni ruch wegetariański.
Historia praw zwierząt w społeczeństwach zachodnich Starożytność Debata na temat tego, jak ludzie powinni traktować zwierzęta, nie zaczęła się w połowie XX wieku, ale znacznie wcześniej – można prześledzić jej historię aż od starożytności. Idea wykorzystywania zwierząt przez ludzi na pożywienie, dla ubioru czy w rozrywce ma w kulturze europejskiej kilka źródeł. Po pierwsze, w opartym na teologii chrześcijańskiej stwierdzeniu, że istnieje uświęcona hierarchia, a ludzie mają panować nad zwierzętami. Choć taki obraz człowieka-władcy absolutnego przetrwał stulecia, w XX wieku został zakwestionowany przez takich teologów jak np. Andrew Linzey, były profesor teologii na University of Oxford. Od starożytności obowiązywał też pogląd, że zwierzęta są gorsze, bo nie potrafią rozumować, nie używają języka (poglądy zakwestionowane w XX i XXI wieku) i w związku z tym należy przywiązywać do ochrony ich interesów mniejszą lub zgoła żadną wagę. Do negowania obowiązków człowieka wobec zwierząt doprowadziło też przekonanie, że pojedyncze zwierzęta nie posiadają swojej tożsamości, np. że konkretna świnia czy konkretny koń nie są odrębnymi indywiduami, posiadającymi indywidualną osobowość, a jedynie przykładami jednostkowymi zwierzęcia należącego do danej klasy (w tym przypadku świń czy koni). To z kolei doprowadziło do stwierdzenia, że wykorzystywanie pojedynczych zwierząt jest dopuszczalne, o ile nie jest zagrożony gatunek jako całość.
mały|Pitagoras – rzeźba w muzeum na Kapitolu Spośród filozofów starożytnych problemem relacji ludzi i zwierząt zajmował się Pitagoras. Argumentował on, że zwierzętom należy się szacunek i ochrona, ponieważ one i ludzie mają taką samą duszę, która jest nieśmiertelna i podlega transmigracji (gr. metempsychoza). Pitagoras sam był wegetarianinem. Wykupował też ponoć zwierzęta po to, żeby wypuścić je na wolnośćRichard Ryder, Animal Revolution: Changing Attitudes Towards Speciesism, Berg, 2000, s. 17.Angus Taylor, Animals and Ethics, Broadview Press, s. 34; zobacz też: .