thumb|Tubylcy z Ziemi Ognistej (argentyńska Patagonia) sprowadzeni do Paryża przez Maître'a w 1889 roku. Ludzkie zoo (); nazywane również „etnologiczną ekspozycją” lub „wioskami Murzynów” (ang. ) – popularna w XIX i XX wieku publiczna wystawa ludzi, głównie w ich stanie zbliżonym do naturalnego. Podczas wystaw podkreślano głównie kulturowe różnice pomiędzy pokazywaną rdzenną ludnością a przedstawicielami zachodniej cywilizacji. Większość umieszczanych w takich miejscach przedstawicieli miejscowej ludności (głównie Afrykanów) była utożsamiana z istotami znajdującymi się na poziomie ewolucji pomiędzy wielkimi małpami a praprzodkami Europejczyków. Z tych powodów „etnograficzne zoo” są krytykowane jako wysoko poniżające i rasistowskie.

Idea ludzkich zoo wyrosła z „dziwacznych pokazów” cyrkowych, które karykaturalnie przedstawiały ludzi spoza Europy, wyolbrzymiając różnice między nimi a Europejczykami. Z czasem zaczęto organizować niezależne pokazy, np. na światowych targach i na wystawach czasowych w ogrodach zoologicznych. Jeden z imperialistycznych poglądów na cały niezachodni świat przedstawiał go jako rozległy park zwierząt, w którym biali mogliby funkcjonować jako opiekunowie ogrodów zoologicznych, zarządcy rdzennych ludzkich i nie-ludzkich mieszkańców.

Do połowy XIX wieku mały|Saamowie na wystawie w Egyptian Hall, Piccadilly, 1822 thumb|Karykatura Saartjie Baartman mały|Maximo i Bartola mały|Plakat wystawy Carla Hagenbecka prezentującej Saamów W 1415 Henryk Żeglarz zaplanował założenie „kolekcji” afrykańskich niewolników. W 1493 Krzysztof Kolumb, wracając ze swojej podróży za ocean, przywiózł do Hiszpanii rdzennych mieszkańców Nowego Świata. Przedstawił hiszpańskiej rodzinie królewskiej sześciu Indian. W 1528 Hernán Cortés zaprezentował na dworze cesarza Karola V azteckich artystów. W 1529 polski kanclerz wielki koronny Krzysztof Szydłowiecki prosił Jana Dantyszka, dyplomatę, by przysłał mu choć jedną osobę przywiezioną na hiszpański dwór przez konkwistadorów. W 1550 w Rouen królowi francuskiemu Henrykowi II zaprezentowano wioskę amazońską: 300 osób polowało, zbierało pożywienie, pokazywało walki i sceny rodzajowe z użyciem prawdziwej broni, którą później ofiarowano monarsze. To właśnie wówczas w Valladolid trwała debata dotycząca traktowania ludzi z Nowego Świata. Z zaciekawieniem oglądano „potwory”, takie jak cierpiąca na hipertrichozę Tognina Gonsalvus, a w gabinetach osobliwości prowadzonych w XVI wieku przez monarchów i arystokratów pokazywano ludzi spoza Europy. Także w ogrodzie zoologicznym Montezumy II znajdowała się ogromna kolekcja zwierząt, ale i ludzi, na przykład określanych jako krasnoludy, albinosy i garbusy. W okresie renesansu Medyceusze rozwinęli w Watykanie dużą menażerię. W XVI wieku kardynał Hipolit Medyceusz kolekcjonował ludzi różnych ras i egzotyczne zwierzęta. Mówi się, że miał trupę tak zwanych Dzikusów mówiących ponad dwudziestoma językami. Byli wśród nich Maurowie, Tatarzy, rdzenni Amerykanie, Turcy i Afrykanie. W 1654 z Grenlandii porwano trzy kobiety i jednego mężczyznę Inuitów, by w Danii zaprezentować ich królowi Fryderykowi III. W 1691 Anglik William Dampier wystawił w Londynie wytatuowanego mieszkańca wyspy Miangas, którego kupił, gdy był na Mindanao. Zamierzał również pokazać matkę mężczyzny, ale zmarła w czasie rejsu. Mężczyzna nazywał się Jeoly, ale przedstawiano go jako „Prince Giolo”, aby przyciągnąć więcej publiczności. Był wystawiany przez trzy miesiące. Zmarł na ospę.

W XVIII wieku wyłoniono dwa typy ludzi spoza Europy: „szlachetnego dzikusa” i „krwiożerczego dzikusa”. Ciekawość w stosunku do ludzi jako eksponatów wystawianych w tawernach i na jarmarkach rosła i do końca XVIII wieku przyciągnęła uwagę uczonych. Do tego czasu niektóre „okazy ludzkie” osiągnęły status celebrycki, jak np. Polinezyjczyk Aotourouv, który został sprowadzony do Paryża w 1769 na spotkanie z królem Ludwikiem XV. Podobny los spotkał Polinezyjczyka Omaï w Londynie w 1774.

W latach 1800–1840, zarówno w Stanach Zjednoczonych (Nowy Jork), jak i w Europie (Paryż i Londyn), ludzkie zoo wyewoluowały z ciekawostek zarezerwowanych dla elity do popularnej formy rozrywki dostępnej dla tłumów. Między 1810 a 1820 w Paryżu i Londynie zorganizowano „egzotyczne” wystawy Hotentotów, w 1817 Indian, w 1822 Lapończyków i w 1824 Inuitów. W 1827 czterech wojowników i dwie kobiety z rdzennego plemienia Osage przybyło do Paryża. Zostali powitani przez króla Karola X. Krótko potem umarli. Znanym przykładem „atrakcji dla zwiedzających” była Saartjie Baartman (nazywana często „hotentocką Wenus”), która pokazywana była w Anglii, Holandii i Francji od 1810 aż do swojej śmierci w Paryżu w 1815. Celowo zakładano na nią ubrania, które były za ciasne i zbliżone do koloru jej skóry. Odwiedzający wystawę byli zachęcani do „samodzielnego przekonania się”, czy ciało Baartman, a zwłaszcza jej pośladki, są prawdziwe, mogli ją „szturchać i pchać”. Za występy otrzymywała pieniądze, ale nie ma informacji o jej zgodzie na zbadanie ciała i wystawienie go na widok publiczny po śmierci.

W Londynie w „ludzkich zoo” eksponowano m.in. w 1829 rdzennych mieszkańców Ziemi Ognistej, w 1839 Gujany, w 1847 Buszmenów. Wydarzenia te zbiegły się z próbą spopularyzowania w Europie przedstawienia rdzennych Amerykanów, której podjął się malarz George Catlin. „Indiańskie pokazy” i „dziwaczne” programy (w których występowały „potwory”) rozprzestrzeniły się na Europę. Jedną z pierwszych wystaw ludzi była ta organizowana od 25 lutego 1835 przez amerykańskiego showmana P.T. Barnuma. Zaprezentował afroamerykańską niewolnicę Joice Heth, „reklamowaną” jako 161-letnia pielęgniarka George’a Washingtona. Pokazywał też Changa i Enga Bunkerów (bracia bliźniacy będący przykładem zroślaka), których nietypowość postanowił wykorzystać brytyjski kupiec Robert Hunter. W latach 50. XIX wieku Maximo i Bartola (dzieci pochodzące z Azji Środkowej chore na małogłowie) byli pokazywani w Stanach Zjednoczonych oraz Europie jako „azteckie dzieci” i „azteckie liliputy”. To, co początkowo było ograniczone dla garstki ludzi, w ciągu mniej niż jednego pokolenia przekształciło się w dochodowy przemysł z zorganizowanymi zespołami, choreografią i inscenizacjami, wyszukanymi kostiumami, impresariami, kontraktami oraz agentami odpowiedzialnymi za rekrutację ludzi. Wystawę w Barnum’s American Museum, poświęconą „dziwakom”, a otwartą w 1841, do 1868 obejrzało około 40 milionów osób. W 1871 Barnum stworzył P.T. Barnum’s Grand Traveling Museum, Menagerie, Caravan, and Circus i zaczął podróżować po świecie, odnosząc ogromny sukces w Europie.

Do XVIII wieku teorie naukowe koncentrowały się głównie na sferze kulturowej i fizycznej różnych populacji. W XIX wieku uwagę przekierowano na określenie „ras”: Indian amerykańskich, Afrykanów, Azjatów, Europejczyków itp. Dzieło Anglika Edwarda Tysona (1650–1703), który badał podobieństwa między ludźmi i małpami, stało się podstawą nowego podejścia. W Natural History of Mankind Georges-Louis Leclerc de Buffon (1707–1788) umieścił człowieka w samym centrum królestwa zwierząt. Karol Linneusz opracował hierarchiczną klasyfikację, która umożliwiła podział ludzkości na cztery „odmiany” (1758). Dodatkowo, na podstawie pomiarów czaszki lub koloru skóry, wyciągnięto wnioski odnoszące się do intelektu i zdolności moralnych różnych populacji. W 1795 Johann Friedrich Blumenbach jako pierwszy naukowiec sklasyfikował ludzi według „ras”. W tym samym roku Georges Cuvier (1769–1832) i Étienne Geoffroy Saint-Hilaire (1772–1844) stwierdzili, że budowa twarzy determinowała rozwój mózgu. Podział na podstawie koloru skóry i pewnych cech fizycznych wzmacniał imperialny dyskurs i „naukowe” podstawy niewolnictwa i kolonializmu. W połowie XIX wieku Karol Darwin w książce O powstawaniu gatunków (1859) zaprezentował ideę „zaginionego ogniwa” między człowiekiem a małpą w wielkim łańcuchu bytów. Muzea anatomii (np. wędrowne muzeum dr. Spitzera działające od 1856) służyły upowszechnianiu nowej nauki. Oparcie na pracy naukowców takich jak Arthur de Gobineau (An Essay on the Inequality of the Human Races, 1853–1855) czy Houston Stewart Chamberlain (The Foundations of the Nineteenth Century, 1899) przyczyniło się do wprowadzenia do głównego nurtu myślenia opartego na rasie, uzasadniającego ekspansję kolonialną. Inni, jak na przykład haitański antropolog Joseph Anténor Firmin (praca On the Equality of Human Races, 1885), krytykowali hierarchię rasową. Od połowy XIX wieku wystawy ludzi można było znaleźć wszędzie (teatry, jarmarki, ogrody publiczne, ogrody zoologiczne, cyrki, kabarety). Pierwsza powszechna wystawa odbyła się w Londynie w 1851. Odtąd ludzkie zoo pokazywano podczas wielkich ekspozycji. Ludzkie zoo największą popularność osiągnęły w latach 70. XIX wieku, w początkowym okresie imperializmu.

Od lat 70. XIX wieku do I wojny światowej mały|lewo|Plakat zapowiadający wystawę w Jardin d’acclimatation w Paryżu mały|lewo|Pocztówka reklamująca wystawę w Antwerpii 1894 mały|lewo|Plakat promujący burleskę Wild West, około 1899 mały|Grupa nieznanych Afrykańczyków w łodzi przy pawilonie Konga podczas Wystawy Światowej 1894 w Antwerpii mały|Grupa artystyczna „Les Malabares”, „Völkerschau” w Tiergarten Nill, ok. 1900 Ludzkie zoo można było zobaczyć w wielu największych miastach Europy (Paryż, Hamburg, Londyn, Mediolan) i miastach amerykańskich (Nowy Jork i Chicago). W Niemczech Carl Hagenbeck, kupiec handlujący dzikimi zwierzętami oraz późniejszy właściciel przedsiębiorstwa zajmującego się handlem egzotycznymi zwierzętami i właściciel kilku cyrków objazdowych, w 1874 zdecydował się na zorganizowanie wystawy Samoańczyków (grupy etnicznej żyjącej na Wyspach Samoa) oraz Lapończyków jako „nieskażenie czystej” nacji. Pokazał ludzi wraz ze zwierzętami i roślinami, „odtworzył” ich „środowisko naturalne”. Sprzedawał ludziom wrażenie dalekich podróży za pomocą prezentowanych eksponatów. To odróżniało jego wystawę od innych. Odniósł sukces, tworzył więc coraz większe i bardziej wyszukane wystawy. Ekspozycje opierały się na stereotypach, projekcji zachodniej wyższości i konieczności ujarzmienia pozaeuropejskich ludów. Promowały także rasizm naukowy, który klasyfikował prezentowanych na wystawach ludzi jako mniej lub bardziej „cywilizowanych” na skali od małp człekokształtnych po zachodnich Europejczyków.

W 1876 Hagenbeck wysłał posłańca do rządzonego przez Egipcjan Sudanu w celu przywiezienia z tego kraju dzikich zwierząt oraz Nubijczyków. Wystawa odniosła wielki sukces w dużych europejskich miastach – Paryżu, Londynie oraz Berlinie. Hagenbeck wysłał również swojego agenta na Labrador w celu „ochrony” Eskimosów. Inuici pokazywani byli później w Hamburgu.

W latach 70. XIX wieku etnolodzy w Niemczech chwalili wystawy ludzi jako „edukacyjne” dla ogółu populacji. Pod koniec XIX wieku niemieckie muzea etnograficzne były postrzegane jako empiryczne studium kultury ludzkiej. Zawierały artefakty z kultur z całego świata uporządkowane według kontynentów, pozwalające odwiedzającym zobaczyć podobieństwa i różnice między grupami oraz „formować własne pomysły”. Narracja wystaw utrwalała poglądy, że Europejczycy „ewoluowali” w „wyższe”, „kosmopolityczne” życie. mały|Trzy Tajwanki na wystawie w Osace, 1903 mały|Senegalska wioska na wystawie w Liège, 1905 mały|Pocztówka z wystawy w Mediolanie, 1906 mały|Wystawa kolonialna w Paryżu, 1907 mały|Pocztówka przedstawiająca dzieci: igorrotskie i inuickie na wystawie Alaska-Jukon-Pacyfik w Seattle, 1909 mały|Oficjalny przewodnik po wystawie w Seattle, 1909 mały|Zdjęcie z wystawy w Oslo w 1914 thumb|Ota Benga w Bronx Zoo mały|„Afrykańska wioska” na wystawie w Grenoble w 1925 , dyrektor paryskiego Ogrodu Aklimatyzacji, w 1877 zdecydował się zorganizować dwa „spektakle etnologiczne”, podczas których prezentowani byli Nubijczycy oraz Inuici. Tego samego roku liczba odwiedzających ogrodu podwoiła się, osiągając 1 milion. Między 1877 a 1912 w Jardin d’acclimatation było prezentowanych około 30 wystaw etnologicznych.