4 dywizjon artylerii konnej (4 dak) – oddział artylerii konnej Wojska Polskiego w II Rzeczypospolitej.
4 Dywizjon Artylerii Konnej sformowano 7 kwietnia 1919 roku. Dywizjon od jesieni 1921 roku stacjonował na terenie Okręgu Korpusu Nr III w garnizonie Suwałki. W 1921 roku funkcjonował w strukturze 3 pułku strzelców konnych. Pod względem wyszkolenia pododdział podlegał dowódcy 3 Grupy Artylerii.
Wojna polsko-bolszewicka 1919–1920 W wojnie polsko-bolszewickiej 1919–1920 poszczególne baterie formowane stopniowo wchodziły do walki na różnych odcinkach frontu, walcząc m.in. na Wołyniu, pod Zamościem, Koziatyniem, Olszanicą, Kryłowem, Beresteczkiem, Bełzem, a później w obronie linii Bugu i Wisły pod Płockiem.
Miejsca walk dywizjonu lub jego pododdziałów w okresie 1919–1920
thumb|Tereny działań bojowych dywizjonu w latach 1919–1920 na froncie wschodnim Podczas działań wojennych dywizjon zdobył pociąg pancerny, jedną baterię, kilkanaście ciężkich i kilkanaście lekkich karabinów maszynowych, wzięto do niewoli 150 jeńców (w tym dowódcę pułku i dowódcę batalionu sowieckiego). thumb|Uroczystość nadania orderów artylerzystom z 4 DAK. Marszałek Józef Piłsudski odczytuje listę odznaczonych, Góra Kalwaria, 3 sierpnia 1921 thumb|Marszałek Józef Piłsudski dekoruje artylerzystów z 4 DAK w Górze Kalwarii
Lista poległych i zmarłych od ran oficerów kpt. Michał Belina Prażmowski († 12 IX 1920) ppor. Witold Łubieński († 26 VI 1920) pchor. Antoni Mężyński († 26 VI 1920) Poległo również około czterdziestu szeregowych. 3 sierpnia 1921 r. marszałek Józef Piłsudski na nadwiślańskich błoniach pod Górą Kalwarią odznaczył krzyżami Virtuti Militari artylerzystów z 4 dak. Tam też w dziesiątą rocznicę zwycięstwa wzniesiono kamienny obelisk z wykutą inskrypcją: NA TEM MIEJSCU DNIA 3 SIERPNIA 1921 R. WÓDZ NACZELNY MARSZAŁEK JÓZEF PIŁSUDSKI DEKOROWAŁ KRZYŻEM VIRTUTI MILITARI ARTYLERZYSTÓW KONNYCH WSZYSTKICH DYWIZJONÓW STWIERDZAJĄC PO WSZE CZASY BOHATERSKĄ PRACĘ TEJ BRONI W WOJNIE ZE WSCHODNIM NAJEŹDŹCĄ.
24 maja 1922 r. w Suwałkach za dzielne zachowanie się na froncie, za czyny męstwa swoich żołnierzy, gen. dyw. Edward Śmigły-Rydz udekorował płomień trąbki sygnałowej 1 baterii 4 dywizjonu artylerii konnej Srebrnym Krzyżem Orderu Wojskowego Virtuti Militari. Dzień dekoracji ustanowiony został świętem dywizjonu.
4 dak w okresie pokoju Dywizjon stacjonował w garnizonie Suwałki. thumb|Suwalska BK w 1938 thumb|Artyleria konna Wojska Polskiego w 1939 przed wybuchem II wojny światowej thumb thumb thumb
Mobilizacja 4 dywizjon artylerii konnej został zmobilizowany w ramach mobilizacji alarmowej do etatów wojennych w grupie niebieskiej w czasie od A+18, do A+30 w Suwałkach od dnia 24 sierpnia od godz. 5.00. Dodatkowo dla Suwalskiej Brygady Kawalerii zmobilizował w grupie niebieskiej w czasie A+36: drużynę parkową uzbrojenia nr 341 i kolumnę taborową kawaleryjską nr 346. Problem sprawiły złej jakości wozy i zbyt długi okres mobilizacji koni. Co spowodowało kilkanaście godzin opóźnienia w formowaniu dywizjonu, a szczególnie 2 baterii. Po zakończeniu mobilizacji dywizjon przeszedł do lasu Sobolewo – Dubowo. Z dywizjonu wydzielono 1 baterię, która została przydzielona do 1 pułku ułanów i skierowana w rejon Augustowa. Do rozpoczęcia działań wojennych prowadzono zgrywanie zaprzęgów i doszkalano obsługi armat i specjalistów.
4 dak w kampanii wrześniowej Działania bojowe W kampanii wrześniowej 4 dak, złożony z trzech baterii i kolumny amunicyjnej, walczył w składzie Suwalskiej Brygady Kawalerii i wszedł w skład Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Narew”.
Boje na Podlasiu 1 i 2 września dywizjon nie miał styczności bojowej z oddziałami niemieckimi. 2 września nastąpiło przegrupowanie dywizjonu bez 1 baterii do rejonu Kurniaki, Koniecbór, gdzie dywizjon zajął stanowiska ogniowe. Rozpoznający wzdłuż granicy zwiad baterii 2/4 dak był nieskutecznie atakowany przez niemieckie lotnictwo. 3 i 4 września dywizjon przebywał nadal na swoich stanowiskach bez kontaktu z nieprzyjacielem. W nocy 4/5 września 4 dak (bez 1 baterii) pomaszerował z okolic Suwałk na południowy wschód od Augustowa. Całodzienny postój dywizjonu odbył się w rejonie Zyliny, Płaska, a baterii 1/4 dak w rejonie Cisów. Nocą 5/6 września dywizjon wykonał marsz do rejonu Romanówka, Kumiałka na północny zachód od Sokółki. Nocnym marszem 6/7 września Suwalska BK dotarła do lasów knyszyńskich i tykocińskich, 4 dak dotarł do nadleśnictwa Knyszyn, a 1/4 dak z 1 puł. na północ od Tykocina. Przez całą dobę od wieczora 7 września, 4 dak przemaszerował w rejon Jabłonki Kościelnej na wschód od Zambrowa, stając na postój koło majątku Mazury. Wieczorem 8 września bateria 1/4 dak wraz z 2 pułkiem ułanów udała się nad Narew po trasie Czachy, Gosie, Łubnice, Pruszki Wielkie. Do świtu 9 września zajęła stanowiska ogniowe na północ od Pruszki Wielkie. 9 września rano 3 pułk szwoleżerów zajął obronę we wsi Wiśniewo wzmocniła go bateria 3/4 dak. Ok. godz.15.00 od strony wsi Grabowe nastąpił atak oddziału niemieckiego, który został odparty również dzięki efektywnemu ostrzałowi 3 baterii. 9 września wieczorem wykonano kolejny nocny marsz poprzez Głębocz Wielki, osiągając rano 10 września Koskowo, Rząśnik. Jednocześnie z marszu wykonano natarcie: 1 puł. z 2 baterią z Koskowa na Ciągaczki i 3 pszw. z 3 baterią Rząśnika na Chromany-Witnice. Natarcie pułków powiodło się, odrzucono pancerno-motorowe oddziały niemieckie za wieś Orzyc. Ostrzał artylerii i środków ogniowych ułanów i szwoleżerów zadał straty nieprzyjacielowi w sile żywej, zdobyto 8 dział, zniszczono liczne pojazdy, w tym 5 czołgów. Po udanym natarciu obie baterie wraz ułanami i szwoleżerami odskoczyły w rejon stanowisk wyjściowych, a następnie do wsi Głębocz Wielki. 2/4 dak i 1 puł. stały się celem nalotu niemieckiego lotnictwa.
Rano 10 września pozycje 2 puł. pod Rutkami zaatakowały oddziały niemieckie, na skraj lasu Kołomyja przegrupowano większość sił 2 puł., które powstrzymały niemieckie natarcie. Maszerująca na skraj lasu bateria 1/4 dak, została zaskoczona przez nalot kilku samolotów niemieckich, co spowodowało duże zamieszanie. Zaraz po nalocie pojawiły się czołgi niemieckie, bateria zajęła odkryte stanowiska ogniowe i ostrzelała ogniem na wprost zbliżające się czołgi niemieckie. Nie powstrzymało to ich uderzenia, czołgi niemieckie przejechały przez stanowiska 1 baterii, zadając bardzo duże straty osobowe i w koniach oraz zniszczyły trzy armaty. W nocy 10/11 września 2 puł. wycofał się ze stanowisk w lesie Kołomyja, do rejonu Kossaki, Borowe, Lipno. W trakcie przekraczania zajętej przez wojska niemieckie szosy Mężenin-Zambrów, pozostałości 1 baterii dołączyły do dowództwa 2 puł. oraz 1 i 4 szwadronu. Podczas zjazdu z szosy ostatnia armata 1 baterii przewróciła się w rowie. Próby jej wyciągnięcia nie powiodły się, ze względu na zbliżanie się kolumny niemieckiej. Pozostałość baterii dotarła do wsi Gołasze Dąbrowa. W nocy 10/11 września Suwalska BK maszerowała w dwóch kolumnach na las Długobórz 1 puł. i las Osowiec 3 pszw. i 3 pułk strzelców konnych. Podczas przekraczania szosy Zambrów-Ostrów Maz. 3 pszw. stoczył walkę z atakującymi oddziałami niemieckimi. Z odkrytych stanowisk bateria 3/4 dak strzelała ogniem na wprost, zatrzymując wspólnie z bronią maszynową natarcie niemieckie. Oddziały niemieckie zostały odrzucone do lasu na południe od Osowca. Pojawiające się z drugiej strony oddziały niemieckie na samochodach, zostały skutecznie ostrzelane przez armaty 3 baterii. Po przekroczeniu szosy przez 1 puł. z baterią 2/4 dak, kolumna dotarła do szosy Czyżew-Zambrów. Przygotowujący się do natarcia na Zambrów 1 puł. został 11 września o godz.7.00 zaatakowany z kierunku Czyżewa przez niemieckie pojazdy pancerne i piechotę na ciężarówkach. Pomimo zalegającej mgły ogniem na wprost 2 bateria zniszczyła 2 pojazdy pancerne, a 2 następne uszkodziła, zmuszając oddział niemiecki do wycofania się. Chwilę później doszło do bratobójczej walki pomiędzy 1 puł. i batalionem II/71 pułku piechoty. Od ostrzału ckm piechoty z 2 baterii poległo kilku kanonierów i wiele koni. Z powodu braku koni pozostawiono dwa jaszcze z plutonu kolumny amunicyjnej. Wykorzystując bratobójczą walkę oddział niemiecki zajął Długobórz. 3 pszw. ze wsparciem 2 i 3 baterii 4 dak usiłował bez powodzenia natarcia odzyskać las Długobórz. Do wieczora baterie prowadziły ostrzał niemieckich pozycji, same zostały ostrzelane przez niemiecką artylerię, w wyniku czego utraciły kilka jaszczy. Do 4 dak maszerującego wraz z Suwalską BK, 12 września przed świtem, w Dąbrowie Wielkiej, dołączyła do dywizjonu część 1 baterii bez armat z dowódcą baterii. Reszta 1 baterii pod dowództwem oficerów: zwiadowczego i ogniowego bez armat, wraz z 1 szwadronem 2 puł., dotarła do Wołkowyska i wraz z nim dzieliła dalsze losy wojenne do czasu przejścia na Litwę. 4 dak dotarł rano 12 września do lasu koło wsi Gogole, zatrzymał się na postój. Około południa od strony Czyżewa na Suwalską BK wyszło niemieckie uderzenie, 1 puł. wsparty 2/4 dak zajął obronę frontem na wschód. W trakcie walki na wysokości Szepietowa do godzin wieczornych 2 bateria unieruchomiła 6 czołgów niemieckich. Do walki została włączona również 3 bateria, która ogniem na wprost unieruchomiła 12 pojazdów pancernych. Po wycofaniu się oddziałów niemieckich, 4 dak wraz z macierzystą brygadą podjął dalszy nocny marsz.