Eugene (Gene) Witold Gutowski, pierwotnie Witold Bardach (ur. 26 lipca 1925 we Lwowie, zm. 10 maja 2016 w Warszawie) – polsko-amerykański producent filmowy.
Życiorys Rodzina i dzieciństwo w Polsce thumb|240px|Rodzina Bardachów (Rawa Ruska 1938) Witold Bardach urodził się 26 lipca 1925 we Lwowie jako syn dr. Juliusza Bardacha (ur. 1897 w Sanoku, prawnik, oficer Wojska Polskiego, w II RP adwokat) i Anny z domu Garfunkel (pianistka koncertowa, nauczycielka muzyki) oraz wnuk dr. Teofila Bardacha (lekarz, oficer Wojska Polskiego), a ze strony matki prawnuk jednego z pierwszych organizatorów związków zawodowych i senatora w parlamencie austriackim. Miał młodszego brata Romana (ur. 1930).
Wywodził się z rodziny żydowskiej osiadłej na ziemiach polskich w XVI wieku, której przedstawiciele zajmowali wysokie pozycje społeczne, a niektórzy z nich z biegiem czasu przeszli na katolicyzm. Familia Teofila Bardacha ze Lwowa nie uczęszczała do synagogi, była zasymilowana, w ich domu obchodzono święta katolickie w polskim wydaniu. Witold Bardach wychowywał się we Lwowie wśród Ukraińców, był karmiony przez mamkę tej narodowości (żona policjanta), mówił też w języku ukraińskim. Jego rodzina do 1939 posiadała duży dom we Lwowie. W młodości Witold był oddanym harcerzem i ministrantem. Przez matkę został nauczony języka niemieckiego i angielskiego. W 1933 wraz z rodzicami przeniósł się do Rawy Ruskiej, gdzie jego ojciec objął praktykę adwokacką po szwagrze Beckerze (mąż Julii z domu Garfunkel; Bardachowie przejęli też wychowanie nad ich synami Stanisławem i Jerzym). Tam Bardachowie zamieszkiwali w największym prywatnym budynku w mieście.
II wojna światowa Po wybuchu II wojny światowej w 1939 w trakcie kampanii wrześniowej wraz z rodziną opuścił mieszkanie w Rawie przenosząc się w bezpieczne miejsce. Wkrótce potem w ich domu Niemcy utworzyli więzienie, zaś po oddaniu terytorium na rzecz ZSRR, sowieci ustanowili w budynku drukarnię, w konsekwencji czego budynek został zniszczony i obrabowany. Po opuszczeniu Rawy rodzina Bardachów ewakuowała się do Lwowa, skąd postanowili udać się do Rumunii. Około 10 km przed celem zarekwirowano im auto marki Citroën, zaś gdy dotarli do granicy, była ona już zamknięta przez sowietów, wobec czego zostali zmuszeni wyruszyć z powrotem do Lwowa. Wobec agresji ZSRR na Polskę z 17 września 1939 czasowo schronili się u znajomych na wsi, po czym zdołali wrócić do Lwowa. Tam cała rodzina zamieszkała w domach obojga dziadków. Matka Witolda podjęła następnie pracę w charakterze profesora w lwowskim konserwatorium, udzielając lekcji gry na fortepianie, zaś ojciec założył spółdzielnię prowadzącą dezynfekcję aparatów telefonicznych.
Pod okupacją sowiecką we Lwowie Witold Bardach podjął naukę w gimnazjum, w trakcie której uczestniczył w 3-tygodniowej wycieczce do Kijowa, Moskwy i Leningradu. W połowie 1940 zrezygnował z tej edukacji i na podstawie sfałszowanych dokumentów (mając faktycznie 14 lat wyrobił sobie nowe, imitujące wiek 17 lat), został przyjęty do Instytutu Sztuk Plastycznych, zaś po wyproszeniu skierowano go od razu na wydział rzeźby (kierowanej przez prof. Mariana Wnuka) z pominięciem nauki przewidzianej na pierwszym roku. Już wtedy utrzymywał się samodzielnie wykonując prace plastyczne, w tym portrety Lenina. Po ataku Niemiec na ZSRR z 22 czerwca 1941, wkroczeniu Niemców do Lwowa i nastaniu okupacji niemieckiej sytuacja rodziny Bardachów diametralnie się zmieniła z powodu ich żydowskich korzeni. Zostali objęci obowiązkiem noszenia na ramieniu opaski z Gwiazdą Dawida. Pomimo tego on sam, polegając też na swoim aryjskim wyglądzie, śmiało i butnie zachowywał się w sposób przystający do okupantów. Na co dzień zajmował się zbytem majątku rodzinnego w celu późniejszych zakupów artykułów żywnościowych. Początkowo zamieszkiwał w mieszkaniu swojego dziadka Teofila, wkrótce zmuszonego do opuszczenia domu. Po wysiedleniu z rodzinnego domu w centrum Lwowa zamieszkał wraz z rodzicami i bratem w mieszkaniu położonym na obrzeżu miasta, zajmując lokal wraz z inną rodziną. Podjął pracę w fabryce wyrobów skórzanych, nadzorowanej przez SS, skąd został usunięty z równoczesnym wpisem na listę przeznaczonych do transportu do obozu, co miało zostać zrealizowane w najbliższym czasie. Następnie prowadził akcję podrabiania fałszywych dokumentów tożsamości dla swoich krewnych przy pomocy danych uzyskiwanych w parafiach.
Pod okupacją niemiecką jego ojciec nadal zajmował się pracą w spółdzielni, a matka wraz ze szwagierką Zofią prowadziła wytwórnię ciastek. Wobec prowadzenia przez okupantów akcji ujęcia Żydów z ulicy miasta i wywożenia ich do obozu zagłady Bardachowie przenieśli się do kryjówki w komórce nad garażem przy kwaterze gestapo, gdzie przebywali przez wiele dni, a Witold dostarczał tam bliskim środki żywnościowe. Potem Bardachowie przenieśli się do rzekomo bezpieczniejszego schronienia, skąd zostali usunięci i wywiezieni ciężarówkami do obozu. W konsekwencji prowadzonego holokaustu jego rodzice i cała rodzina (zarówno dziadkowie Bardachowie ze strony ojca, jak i dziadkowie Garfunkelowie ze strony matki) zostali aresztowani i ponieśli śmierć w obozie zagłady w Bełżcu. Jako pierwsza została aresztowana Anna Bardach (wraz z Zofią), po czym wywieziona do obozu w Bełżcu i tam zamordowana. Pozostali członkowie rodziny podjęli wtedy decyzję o ucieczce. Witold załatwił sobie i bliskim fałszywe dokumenty. On sam postanowił wyjechać do Warszawy, zaś ojciec Juliusz, brat Roman i stryj Bronisław planowali udać się na Węgry. Wkrótce potem ojciec został aresztowany wraz z oficerami wojskowymi mającymi ten sam zamiar. W późniejszym czasie osamotnieni stryj Bronisław i 13-letni brat Roman, wobec likwidacji lwowskiego getta zażyli truciznę popełniając samobójstwo.
thumb|240px|Gene Gutowski (Warszawa 1942) Podczas oczekiwania na odjazd do stolicy na dworcu lwowskim Witold został aresztowany przez rozpoznającego go ukraińskiego policjanta, po czym wraz z tysiącami Żydów trafił do obozu koncentracyjnego przy ulicy Janowskiej, gdzie prowadzono selekcję. Dysponując fałszywymi dokumentami spreparowanymi dla 18-letniego volksdeutscha wywarł wrażenie na SS-mannie i pełnił rolę jego tłumacza oraz był zmuszony uczestniczyć w egzekucji Żydów, zaś ostatecznie został zwolniony z obozu. Natychmiast udał się do Warszawy, dokąd przybył w sierpniu 1942 pod przybranym nazwiskiem. Tam początkowo zatrzymał się u kuzyna Jerzego przy ulicy Wspólnej. Uzyskał też pomoc od swojej ciotki Stanisławy (vel Anastazja Suszyńska, łączniczki gen. Stefana „Grota” Roweckiego, dowódcy Armii Krajowej), za sprawą której trafił do mieszkania przy placu Trzech Krzyży. Przez pewien czas ukrywał w swoim mieszkaniu zbiegłego z transportu do obozu kuzyna Jerzego, któremu wręczył dokumenty na nazwisko Kowalski. Pracował w mleczarni, potem w zakładzie fotograficznym, a następnie w niemieckiej fabryce Junkers na lotnisku Okęcie, zaś zamieszkał przy alei Adama Mickiewicza na Żoliborzu, potem przy alei Krakowskiej w okolicy swojej pracy. W trakcie pracy, współpracując z niemieckim żołnierzem, wykradał nadajniki radiowe Luftwaffe i przekazywał je do struktur AK za opłatą. W międzyczasie był tymczasowo aresztowany w związku z kradzieżą cudzej wypłaty. Po wykryciu przez Niemców kradzieży sprzętu radiowego w fabryce Junkers i wobec zagrożenia aresztowaniem Gutowski w trybie natychmiastowym zniknął z pracy, po czym opuścił swoje miejsca pobytu (mieszkanie oraz najmowany lokal), po czym ukrywał się u rodziny R., swojej sympatiiW swoich wspomnieniach Gene Gutowski podawał, że ukrywał się u rodziny dentystki R., będącej żoną oficera Wojska Polskiego, przebywającego wówczas w niemieckim obozie jenieckim Oflag II C Woldenberg, gdzie pełnił funkcję naczelnika poczty obozowej, zob. . W monografii dotyczącej oflagu Woldenberg w strukturze poczty obozowej został wymieniony por. Czesław Rewerski, jako członek zarządu poczty obozowej (Komisja Pocztowa), zob. .
Otrzymawszy od AK nowe dokumenty tożsamości w 1943 zdecydował się na opuszczenie Warszawy, znajdując ogłoszenie o pracy na rzecz Organizacji Todt w łotewskiej Rydze. Został zatrudniony w warszawskiej firmie budowlanej Metzger i S-ka, zaś po wyjeździe polskiego szefostwa objął funkcję jej kierownika mając wtedy 17 lat i sprawował to stanowisko przez okres 1,5 roku. W tym okresie, w połowie 1944 jego jednostka OT została przeniesiona do innej miejscowości, a następnie do portu w Windawie. Dysponujący pozycją służbową Gutowski w lipcu 1944 miał sposobność odwiedzenia Warszawy. Pod koniec zimy 1945 został przeniesiony wraz z jednostką do nadmorskiej Lipawy.
U kresu wojny, wiosną 1945 wraz z pozostałymi pracownikami firmy Metzger i S-ka został ewakuowany z Lipawy, po czym przepłynął statkiem do Szczecina i dalej koleją dotarł do austriackiego miasta Knittelfeld. Wraz ze współpracownikami zostali ulokowani w pobliskim Judenburgu, gdzie mieli pracować przy wycince drzew i budowie rowów przeciwczołgowych. On sam nie był już wtedy szefem swojej grupy i pracował fizycznie w jej szeregach. Wobec widocznego zbliżania się rosyjskich oddziałów postanowił uciekać wraz z innymi uchodźcami przez tereny górskie, po czym 8 maja 1945 przekroczył most na rzece Enns, na drugiej stronie którego stacjonowały siły amerykańskie.
Okres powojenny w Europie (1945-1947) thumb|240px|Gene Gutowski na służbie w CIC (Landsberg 1946) Do tego czasu podczas wojny żył pod przybraną tożsamością Eugeniusz Gutowski, zaś alianci w kontakcie z nim skrócili wówczas jego oficjalny zapis imienia w angielskiej formie Eugene, nazywając go „Gene” i przy takiej formie pozostał już do końca życia. Doceniając jego znajomość języków niemieckiego, rosyjskiego i angielskiego Amerykanie natychmiast zaproponowali mu funkcję tłumacza. Został skierowany do kwatery głównej kontrwywiadu (Counter Intelligence Corps) XX Korpusu 3 Armii gen. George’a Pattona, ulokowanej w Gmunden, gdzie miał pracować jako tłumacz dla agentów zajmujących się zatrzymanymi nazistami w ramach prowadzonej denazyfikacji. Z czasem, dysponując nie tylko znajomością języków, ale też wiedzą i doświadczeniem dotyczącym struktur służb III Rzeszy, został agentem CIC i podjął prowadzenie operacyjnej działalności wywiadowczej. Dokonywał zatrzymań byłych funkcjonariuszy nazistowskich i prowadził ich przesłuchania. Wraz z jednostką został przeniesiony do bawarskiego Landsbergu, a po restrukturyzacji amerykańskich służb kontrwywiadowczych został funkcjonariuszem oddziału terenowego w Starnberg, działającego w ramach biura podregionalnego z Garmisch i szerzej podległego IV Regionowi oraz sztabowi 970 Oddziału w Monachium. Po ukończeniu kursu w Szkole Wywiadu w Oberammergau został agentem specjalnym (Special Agent). Poza służbą operacyjną nadzorował też obozy dla uchodźców, np. w Deldafing. Służył w stopniu sierżanta i nosił – tak jak wszyscy funkcjonariusze na służbie CIC – mundur oficerski bez dystynkcji. Łącznie służył dla CIC od maja 1945 do kwietnia 1947. Pod koniec tego okresu próbował zdobyć samochód w drodze wymiany, został tymczasowo aresztowany, potem zwolniony. Wobec narastających podejrzeń co do jego osoby postanowił odejść ze służby.
Jeszcze około 1946 za sprawą por. Raya Fullera (brat Samuela Fullera) poznał pochodzącą ze stanu Wirginia starszą od siebie o 9 lat Amerykankę Zillah (Zill). W 1947 uroczyście poślubił ją w ewangelicko-luterańskim kościele św. Łukasza w Monachium. Oboje postanowili wyjechać do Stanów Zjednoczonych i wkrótce po ślubie opuścili Europę.
Działalność filmowa i inne przedsięwzięcia